Gdy Zitang Huan wyszedł z sali konferencyjnej, ściskając w dłoni lokalizator podarowany przez Guihu Tianchonga, podszedł do drzwi pokoju VIP.
„Robię to, żeby chronić Jin, on mi wybaczy, na pewno…” Zitang Huan powtarzał sobie w myślach, chodząc tam i z powrotem przed drzwiami, aż w końcu zebrał się na odwagę i otworzył drzwi pokoju VIP.
„Zitang, przyszedłeś!” Widząc, że drzwi otworzył Zitang Huan, czujny wyraz twarzy Jin natychmiast zniknął, cały się rozluźnił, pociągnął Zitang Huana na bok i zapytał: „Co ci powiedział ten Guihu Tianchong?”. „Eee, no, nic, nic, Guihu-dajin tylko mi przekazał kilka uwag dotyczących Sojuszu Otchłani.” Zitang Huan był trochę speszony, jego wzrok stale unikał spojrzenia Jin.
„Naprawdę wszystko w porządku?” Jin spojrzał na Zitang Huana, którego twarz miała nieco nienaturalny wyraz, i z wątpliwościami zapytał. „Naprawdę.” Zitang Huan poklepał Jin po ramieniu i powiedział: „Wszystko w porządku, a co do twojego problemu, to przedyskutowaliśmy go z Guihu-dajinem. Powiedział, że jeśli zechcesz tu zostać, możesz zostać tak długo, jak chcesz.” Po tych słowach Zitang Huan miał odejść. „Zitang, dokąd idziesz?” Jin szybko zapytał. „Jin, jestem teraz członkiem Sojuszu Otchłani.” Zitang Huan odwrócił się, spojrzał na Jin i kontynuował: „Muszę wziąć udział w jakichś zbiorowych zajęciach, żeby udowodnić swoją wartość. Wszyscy w Sojuszu Otchłani tak robią.” „O! To idź szybko i wracaj!” Jin pomachał do odchodzącego Zitang Huana.
„Przepraszam…” Zitang Huan odwrócił się i ciągle powtarzał w myślach, w jego oczach czaiła się skrucha wobec Jin.
„Zostawiłaś?” W tym momencie z boku pojawiła się sylwetka Guihu Tianchonga. Zitang Huan skinął mu głową. „Chodźmy! Tym razem musimy złapać Keri i raz na zawsze pozbyć się tego zagrożenia.” „Tak!” Guihu Tianchong zabrał Zitang Huana i wyszedł na zewnątrz.
Tymczasem na zewnątrz bazy Sojuszu Otchłani Keri potajemnie przebrała się za członka Sojuszu Otchłani i zamontowała bombę na murze Sojuszu Otchłani. Po wszystkim Keri szybko się ukryła.
„Trzy, dwa, jeden.” Gdy Keri skończyła odliczać, bomba na murze eksplodowała z hukiem. „Boom!” Mur został rozerwany. Następnie Keri szybko przemknęła przez wyrwę do bazy Sojuszu Otchłani.
Mieszkańcy Sojuszu Otchłani zostali obudzeni tym wybuchem i pośpieszyli sprawdzić sytuację w miejscu eksplozji. Keri, która wmieszała się w tłum, wykorzystała okazję, by przekraść się za salę konferencyjną i spojrzała przez kamerę termowizyjną kupioną na zawodach. „Hm? Nie ma nikogo?” Keri powiedziała z pewnym zdziwieniem, po czym obróciła kamerę termowizyjną i wkrótce na ekranie pojawiła się znajoma postać. „Znalazłam cię!” Keri zachichotała, schowała kamerę termowizyjną, podbiegła do pobliskiego pokoju VIP i zamontowała bombę za ścianą pokoju VIP.
Z daleka Guihu Tianchong usłyszał eksplozję i pośpieszył z pomocą, wydając rozkazy, by ludzie nie panikowali i utrzymali formację. „Proszę, nie panikujcie, zachowajcie spokój…” Zanim Guihu skończył mówić, rozległa się druga eksplozja, a potem trzecia i czwarta. Ludzie, którzy się zebrali, zostali obsypani ziemią i popiołem, a formacja została natychmiast rozbita.
Okazało się, że Keri, aby przyciągnąć cel, rzuciła po drodze kilka min jako wabik. Huk min zagłuszył dźwięk eksplozji w pokoju VIP.
Tymczasem Jin, który przebywał w pokoju VIP, słysząc nieustające eksplozje na zewnątrz, chciał wyjść z pokoju, żeby się przyjrzeć, ale usłyszał eksplozję za sobą i ściana pokoju VIP natychmiast się zawaliła. Gdy unoszący się pył opadł, Jin zobaczył przed sobą postać w stroju Sojuszu Otchłani.
„Jak się masz, Jin?” Postać w stroju Sojuszu Otchłani powoli zdjęła maskę, ukazując śliczną buzię ozdobioną uśmiechem. „Keri?” Jin był zaskoczony, nie spodziewał się, że Keri tu będzie.
„Hm?” Keri spojrzała na Jin, który był sam w pokoju, i zapytała z pewnym zdziwieniem: „Gdzie jest ten Zitang Huan?”. „Keri…” Jin chciał coś powiedzieć, ale Keri mu przerwała: „Nieważne, jak dobrze, że go nie ma. O tym, co chcesz powiedzieć, porozmawiamy później, najpierw cię stąd zabiorę”. Po tych słowach Keri przywołała Ostrze Księżycowe i razem z Jin wyleciała przez wyrwę w zrujnowanej ścianie.
Na zewnątrz Guihu Tianchong usłyszał sygnał z lokalizatora i z ironicznym uśmiechem zabrał grupę ludzi i ruszył w kierunku sygnału. Zitang Huan też chciał się przyłączyć, ale Guihu Tianchong, powołując się na jego niewystarczające umiejętności i zagrożenie dla niego, zostawił go w bazie.
Po chwili Keri z Jin wylądowali na pustkowiu. Jin, który zszedł z Ostrza Księżycowego, bez wahania wycofał się, oddalając, i z Zbroją z Mocy Energetycznej na ręce zapytał zimno: „Co ty właściwie chcesz zrobić, Keri?”.
Keri zobaczyła Jin w bojowej postawie i powiedziała łagodnie: „Taki chłodny! Przecież cię uratowałam!”. „Nie gadaj głupot!” Jin spojrzał na lekko uśmiechniętą dziewczynę: „Ta osoba z Lasu Wolności i ta Gwiazd i Księżyc Czarodziejka, czy to ty, odpowiedz mi!”.
„Hehe, rzeczywiście, zabawka o największym potencjale, jaką widziałam.” Widząc, że została zdemaskowana, uśmiech zniknął z twarzy Keri, zastąpiony przez złowrogi wyraz. Jin poczuł silną aurę emanującą od dziewczyny przed nim i nie mógł powstrzymać się od mocniejszego ściskania Strzałki Wektorowej w dłoni.
„Skoro mnie rozszyfrowałeś, nie mam już nic do ukrycia.” Na ręce Keri pojawił się błysk, w jej dłoni pojawił się Fantastyczny Gwiezdny Rzut, i zimno powiedziała do Jin stojącego niedaleko: „Tak, to ja jestem Czarodziejką Gwiazd i Księżyca Keri, ta, o której mówią – Drapieżnik, Zabójczyni Nowicjuszy. Jin, ty też jesteś tylko zabawką, na którą poluję. Teraz jesteś zadowolona?” „Keri…” Jin spojrzał na dziewczynę, która wyznała całą prawdę, i był oszołomiony, nie mógł uwierzyć, że to wszystko jest prawdą.
„Jin, wiesz, co spotyka nieposłuszne zabawki w mojej grze?” Keri pogłaskała obok stojące Ostrze Księżycowe i zimno spojrzała na Jin stojącego niedaleko. „Nieposłuszne zabawki mają tylko jedną drogę – śmierć.” Po czym machnęła prawą ręką do przodu, a Ostrze Księżycowe ruszyło w kierunku Jin.
Jin, widząc Ostrze Księżycowe pędzące w jego stronę, zręcznie uskoczył w lewo, unikając ataku Keri. Następnie wystrzelił Strzałkę Wektorową w kierunku Keri. Keri bez pośpiechu rzuciła trzy Fantastyczne Gwiezdne Rzuty, aby zablokować atak Jin, po czym ponownie uniosła prawą rękę, przygotowując się do kolejnej rundy ataku Ostrzem Księżycowym.
„Naprawdę świetna zabawka, Jin.” Na groteskowej twarzy Keri pojawił się wyraz szaleństwa. „Coraz bardziej nie mogę się doczekać niespodzianek, które mi sprawisz…” Po tych słowach uniosła prawą rękę i opuściła ją.
W tym momencie z pobliskiego lasu dobiegły oklaski, a następnie z lasu wyszedł Guihu Tianchong.
„Naprawdę wspaniale! Keri, nie spodziewałem się, że po zniszczeniu mojej bazy nie uciekniesz, ale jeszcze masz czas na walkę. Wygląda na to, że twoja zabawka jest nieposłuszna?” Guihu Tianchong powiedział spokojnie, patrząc na Keri, która stała w konfrontacji z Jin.
Widząc nagle pojawiającą się grupę ludzi, Keri spojrzała na Jin obok siebie, z przerażającym zabójczym spojrzeniem i zimnym tonem powiedziała: „Niezły fortel! Naprawdę cię zlekceważyłam, Jin. Nie spodziewałam się, że współpracujesz z tymi ludźmi, żeby mnie złapać.” „To nieporozumienie! Keri, posłuchaj mnie…” Jin, widząc pojawiających się wokół ludzi, był nieco zaskoczony i chciał coś wyjaśnić, ale Keri mu przerwała.
„Zamknij się! Nie chcę słuchać!” Keri zimno spojrzała na Jin, po czym przestała się nim przejmować i odwróciła się, by stawić czoła atakowi Sojuszu Otchłani.
Rozczarowany wyraz twarzy Keri jak drzazga wbił się w serce Jin. Chociaż wiedział, że dziewczyna przed nim jest wrogiem, Jin pogrążył się w ogromnym rozterce, słysząc tak fałszywe oskarżenie. Niezliczone wspomnienia z przeszłości napłynęły mu do głowy.
„To on…”, „Potwór…”, „Trzymaj się z dala od niego, to nie jest dobry człowiek.”, „Nie dotykaj mnie, potworze…”, „To wszystko przez ciebie…”
„Nie, to nie ja, nie odsuwajcie się ode mnie… Zamknijcie się, wszyscy zamknijcie się…” Jin, pogrążony we wspomnieniach, z bólu chwycił się za głowę, jego oczy stopniowo traciły blask, zastąpiony przez przebłyski szaleństwa.
Keri, która walczyła z Sojuszem Otchłani, wyczuła subtelnie, że z chłopakiem za jej plecami coś jest nie tak, i szybko się odwróciła. Zobaczyła, że chłopak trzyma się za głowę z bólu, z jego ciała emanowały czarne opary. Wraz z wychodzeniem tych oparów, aura chłopaka rosła, ale jego wyraz twarzy był przerażający, jakby desperacko próbował stłumić tę energię.
Widząc to, nie tylko Keri, ale i wszyscy członkowie Sojuszu Otchłani zatrzymali się i spojrzeli na chłopaka obok. Nawet Guihu Tianchong przestał wydawać rozkazy i patrzył na chłopaka.
Lecz Keri, widząc, że uwaga wszystkich skupiona jest gdzie indziej, chciała się po cichu wymknąć. Gdy tylko odwróciła się, by uciec, zobaczyła sylwetkę chłopaka pojawiającą się przed nią.
„Jak szybko!” Taka szybkość bardzo zdziwiła Keri, ponieważ w jej danych Jin przecież nie miał tak wielkiej siły i szybkości. A teraz pojawił się przed nią, a ona nawet tego nie zauważyła.
W jednej chwili Jin znalazł się przed Keri i odrazu postawił ją za sobą. Chociaż chłopak nadal trzymał się za głowę z bólu, każde słowo wymawiał do stojącego obok Guihu Tianchonga.
„Ja… powiedziałem, to… moje… własne… sprawy. Ja… mam… zamiar… ją… sam… zapytać, nie pozwalajcie… wam… jej dotykać.”
„Keri… to nie ja, naprawdę… to nie ja… ja nie… z nimi… współpracowałem…” Jin powoli odwrócił głowę i zaczął mówić do Keri stojącej za nim.
Keri spojrzała na chłopaka przed nią, który wpadał w ból, mimo że wiedziała, że jest wrogiem, nadal ją chronił, i nagle zamarła. Od dziecka w życiu Keri nikt nigdy nie traktował jej w ten sposób. Wszystko, co dotyczyło jej, było pełne zła. Wspominając swoje dawne życie, nagle coś błyszczącego spłynęło po policzku Keri.
„To… łza?” Keri była trochę oszołomiona, dotknęła śladu łzy na swoim policzku. Wcześniej, gdy oszukiwała innych, ślady łez na jej twarzy były tylko udawane. Nie pamiętała już, kiedy ostatnio płakała, ponieważ w okrutnym piekle przeszłości jej łzy wyschły. W tym momencie Keri nagle zauważyła coś przyklejonego do pleców chłopaka.
Keri szybko to zerwała i uważnie obejrzała. Okazało się, że to lokalizator typu naklejki.
Więc to nie on, naprawdę to nie on! Keri spojrzała na lokalizator w swojej dłoni i zdezorientowana patrzyła na chłopaka przed nią.
Guihu Tianchong, widząc cierpiącego chłopaka i oszołomioną dziewczynę, powiedział spokojnie: „Skoro Jin tak nalegasz, to pojmajcie ich obu razem! „Tak!” Po tych słowach członkowie Sojuszu Otchłani rzucili się do przodu, przygotowując się do schwytania dwójki.
„Aaaa!” Jin krzyczał z bólu, a z jego ciała wybuchła potężna aura, która natychmiast powstrzymała tłum, który chciał go schwytać.
W tym momencie rozległ się dźwięk melodyjnej fletu. Wszyscy, którzy usłyszeli dźwięk fletu, poczuli uśpienie rozchodzące się w ich ciałach, nawet Guihu nie był w stanie się oprzeć. Wkrótce wszyscy, oprócz Keri i Jin, pogrążyli się we śnie.
Keri, widząc dziwne zachowanie wokół, szybko objęła upadającego z wyczerpania chłopaka i z czujnym spojrzeniem rozglądała się dookoła. Nagle, niedaleko pojawił się młody mężczyzna z długimi włosami, machając do Keri, aby przyniosła mu Jin. Keri, mimo pewnych wątpliwości, zarzuciła Jin na plecy i ruszyła w kierunku tej osoby.
Po jakimś czasie członkowie Sojuszu Otchłani powoli się ocknęli. Widząc, że dwójka, która była w okręgu, zniknęła, wszyscy wpadli w szał.
„Gdzie oni są?”, „Nie wiemy?”, „Szukajcie szybko, musimy ich znaleźć.”… Widząc spanikowany tłum przed sobą, Guihu Tianchong po chwili namysłu nagle przypomniał sobie o kimś.
„Nie trzeba szukać!” Guihu Tianchong powiedział do tłumu przed nim: „Zostali uratowani przez kogoś.” „Czy Guihu-dajin wie, kto?” Zapytał Rainer obok. „Nie myśl o tym, nie mamy prawa pytać o to, kogo chce uratować.” Guihu Tianchong spojrzał w dal i bezradnie pokręcił głową. „Chodźmy! Wracamy do bazy.”
W międzyczasie Keri z Jin podążyli za młodym mężczyzną z długimi włosami na trawiasty plac w dżungli. Po ułożeniu chłopaka za sobą, Keri szybko przywołała Ostrze Księżycowe i Fantastyczny Gwiezdny Rzut, spoglądając z rezerwą na młodego mężczyznę z długimi włosami przed sobą.
„Kim jesteś?” Keri zapytała zimno młodego mężczyznę z długimi włosami przed sobą. „Pozwól, że się przedstawię, jestem Filos, kolega z drużyny Jin.” Mówiąc to, otworzył informacje o drużynie w zawodach Chmura Konkursowa. Dopiero gdy zobaczył, że ten młody mężczyzna z długimi włosami faktycznie jest kolegą z drużyny Jin, Keri schowała broń.
Filos chciał coś powiedzieć, gdy usłyszał w głowie komunikat systemu. „Gratulacje dla gospodarza za ukończenie [Głównej Misji]. Nagroda za misję: 5 Punktów Misji, 50 Punktów.” „Nowa Główna Misja została opublikowana, prosimy gospodarza…” „Chwileczkę, chwileczkę.” Filos pośpiesznie przerwał komunikat systemu i zdezorientowany zapytał system: „Czy moja misja nie mówiła, że mam chronić Jin po ucieczce Keri, zanim Guihu Tianchong się odwróci? Zgodnie z normalną fabułą, po tym powinno być jeszcze długi fragment fabuły, prawda? Dlaczego teraz misja jest zakończona?”. „Opis misji systemu jest taki, jednak w fabule, zwrot akcji nastąpił już po tym oblężeniu, więc misja gospodarza została ukończona bez zarzutu.” „Czy to znaczy, że gdybym tego nie uratował Jin i Keri, a Guihu Tianchong zabrałby ich do bazy, moja misja by się nie powiodła?” „Tak.” „Ty **cholero**, wiedziałem, że ten pies system nic dobrego nie zrobi! Taka ważna rzecz, a ty to przede mną ukrywasz!” „Co? Nie mówiłem ci? Czy masz tak słabe zrozumienie?” Głos systemu zapytał Filosa z zaskoczeniem. „Co mi powiedziałeś? Szczęście, że uratowałem ich z własnego impulsu, inaczej bym nawet nie wiedział, że misja się nie powiodła.” Filos pogładził się po czole, w myślach był całkowicie bezradny wobec tego psa systemu.
Keri, widząc Filosa, który czasami się podpierał i wzdychał, mamrotała w myślach: Dlaczego wszyscy ludzie Jin są tak dziwni. Myśląc tak, Keri odwróciła się i spojrzała na Jin obok. Chłopak spał, ale na jego czystej twarzy zmarszczki na czole nadal były ściągnięte, jakby śnił o czymś, czego nie chciał wspominać.
„Dobra, dobra, dam ci jeszcze jedną szansę na losowanie, dobrze?” „To już lepiej.” Filos, spierając się z systemem, podszedł do Jin. Widząc wyraz twarzy Jin, Filos przywołał biało-złoty flet ze skrzydłami, przyłożył go do ust i zaczął grać. Melodijny dźwięk fletu przemienił się w fizyczne znaki świetlne i wpłynął do głowy Jin. Stopniowo, wraz z melodią fletu, wyraz twarzy Jin powoli się uspokajał.
Po zagraniu melodii fletu, Jin powoli otworzył oczy. Pierwsze, co zobaczył, to znajomy młody mężczyzna z długimi włosami, Filos. „Nic ci nie jest?” Filos zapytał z troską, patrząc na Jin, który się obudził. „Nic mi nie jest.” Jin pokręcił głową i usiadł. Jin, który odzyskał świadomość, spojrzał na czarnoskórą dziewczynę niedaleko, krzyknął i szybko wstał z ziemi, chowając się za Filos.
„Ten dzieciak jest nadal ostrożny.” Keri, widząc Jin, który nagle odzyskał siły, westchnęła z rozbawieniem, a jej serce, które wisiało w powietrzu, opadło. „Nie zbliżaj się! Mówię ci, jestem teraz bardzo silny!” Jin, chowając się za Filos, głośno groził Keri, choć w rzeczywistości, patrząc uważnie, całe jego ciało drżało, gdy mówił te słowa. Filos widząc to, zachichotał.
„Och? Naprawdę?” Keri spojrzała na Jin, który próbował ją zastraszyć, przywołała Ostrze Księżycowe i z wrednym humorem powiedziała: „Interesujące, to mnie jeszcze bardziej zachęca do spróbowania!”. „Eee, wcale nie jestem tak silny!” Widząc, że Keri wyciągnęła broń, Jin natychmiast się poddał.
„Dobra, dobra!” Filos pospieszył, aby załagodzić sytuację, po czym zapytał Jin: „Opowiedz nam, co się stało, że ścigaliście was Sojuszu Otchłani?”. „Ja i Zitang Huan zostaliśmy zaatakowani przez Keri w Lesie Wolności.” Jin najpierw spojrzał na Keri obok, widząc, że Keri odwróciła głowę, westchnął i kontynuował: „Potem, po uratowaniu Keri, która sama upozorowała zasadzkę w Mrocznych Zaroślach, Keri została zaatakowana przez Sojuszu Otchłani. Wtedy walczyliśmy z Sojuszem Otchłani, żeby chronić Keri, i tak zaczęły się nasze kłopoty.”
„Następnie zostaliśmy zaproszeni przez Keri do Wailing Cavern, gdzie przypadkowo spotkaliśmy przywódcę Sojuszu Otchłani, Guihu Tianchonga, i zostaliśmy uznani za wspólników Keri i zabrani do bazy Sojuszu Otchłani. Tam Zitang został omamiony przez słowa Guihu Tianchonga i dołączył do Sojuszu Otchłani, a mnie trzymano w pokoju VIP. Potem Keri narobiła zamieszania, żeby nas uratować, i zabrała mnie, bo nie znalazła Zitang Huana. Później my dwaj zerwaliśmy kontakty i przygotowywaliśmy się do walki, zostaliśmy dziwnie znaleźni przez Sojusz Otchłani, a potem już nic nie pamiętam.” „Czy masz na myśli, że też nie wiesz, dlaczego Sojusz Otchłani was znalazł?” Filos zapytał z wątpliwościami.
„Wiem, dlaczego Sojusz Otchłani nas znalazł.” Głos Keri dobiegł z boku. Jin i Filos zwrócili się do Keri.
Widać było Keri, która trzymała w ręku coś przypominającego naklejkę. Podeszła i zapytała Jin obok: „Znasz to?”. „Nie znam.” Jin zaprzeczył najpierw kiwając głową. „To jest rodzaj lokalizatora. Znalazłem go u ciebie. To jest klucz do tego, że mogli nas znaleźć.” Mówiąc to, Keri zapytała Jin: „Pamiętasz, ktoś się do ciebie zbliżał?”. „Nie było żadnych obcych, którzy by się do mnie zbliżali? Pomyślę….” Jin spojrzał na lokalizator w ręku Keri i zastanowił się. Nagle Jin wydawał się coś sobie przypomnieć, ale wyraz jego twarzy był niezwykle ponury. „Zitang Huan, tylko on się do mnie zbliżał.” „Wtedy sprawa jest jasna.” Keri wzruszyła ramionami. „Prawdopodobnie to on przyczepił ci to.”
„Ale dlaczego Zitang miałby mi to przyczepić…” Jin, słysząc tę wiadomość, był trochę smutny, ponieważ nie mógł uwierzyć, że Zitang mógłby coś takiego zrobić.
„Kto wie?” Keri odnosiła się do Zitang Huana z pogardą, ponieważ w jej oczach Zitang Huan był całkowitym przegranym. Zbyt słaby, żeby nawet zabicie go było dla niej interesujące. Po czym Keri przywołała Ostrze Księżycowe i przygotowała się do odejścia.
„Dokąd idziesz, Keri?” Jin zapytał dziewczynę, która miała odlecieć. „Nie twoja sprawa.” Po tych słowach Keri kontrolowała Ostrze Księżycowe, uniosła się w powietrze i odleciała.
Filos, patrząc na odlatującą Keri, zapytał Jin obok, czy ma jakieś życzenia, i obiecał, że pomoże mu je spełnić, skoro jest już tutaj. Jin pomyślał chwilę i powiedział: „Chcę iść do Zitang, żeby wyjaśnić sprawę, możesz?” „Nie ma problemu!” Filos zabrał Jin i zniknęli z tej pustej przestrzeni.
W bazie Sojuszu Otchłani Zitang Huan z niepokojem czekał na powrót Guihu Tianchonga i jego ludzi. Po pierwsze, żeby wyjaśnić sprawę Jin; po drugie, Guihu-dajin obiecał mu plan specjalnego treningu, żeby szybko podnieść swoje umiejętności.
Gdy Zitang Huan tak myślał, otworzyły się drzwi bazy. Zobaczył Guihu Tianchonga wracającego z drużyną.
„Hm?” Zitang Huan, widząc, że w drużynie nie ma Jin i Keri, okazał zaskoczenie na twarzy i pośpieszył, żeby zapytać o szczegóły.
„Przepraszam, Zitang Huan.” Guihu Tianchong powiedział do Zitang Huana: „Jin i Keri zostali zabrani przez pewnego pana. Ale nie martw się, ten pan dobrze ich ochroni.” „Jak to…?” Zitang Huan był trochę nie dowierzający, chciał, żeby Guihu Tianchong sprowadził Jin z powrotem, a on sam by mu wszystko wyjaśnił.
„Dobra, nie przejmuj się tym.” Guihu Tianchong poklepał Zitang Huana po ramieniu i wskazał mu, żeby za nim poszedł. „Chodźmy! Zabiorę cię na Arenę Walki, żeby nauczyć cię stopniowo podnosić swoje umiejętności.” „Tak! Guihu-dajin!” Słysząc o podnoszeniu umiejętności, Zitang Huan pospieszył za nim, jednocześnie pocieszając się w myślach.
„Kiedy moje umiejętności wzrosną, sam znajdę Jin, żeby mu wszystko wyjaśnić.” Myśląc tak, Zitang Huan wszedł przez bramę Areny Walki.
Tymczasem na kamiennej platformie w oddali, Gray odpoczywał z Ostrzem Rozpłatającym Płomienie. Nagle w powietrzu pojawiła się postać.
Wyczuwając zbliżającą się osobę, Gray natychmiast obudził się ze snu, chwycił Ostrze Rozpłatające Płomienie i jednym cięciem zaatakował postać w powietrzu. „Ach! Ależ zimno. Atakujesz mieczem piękną, uroczą i figlarną dziewczynę, nawet jej nie oglądając, nigdy nie znajdziesz dziewczyny.” Keri, unikając ataku Graya, powiedziała do niego z lekkim rozbawieniem.
„Czarodziejka Gwiazd i Księżyca – Keri, po co tu przyszłaś?” Gray spojrzał obojętnie na dziewczynę w powietrzu, ponieważ wiedział, że dziewczyna przed nim nie jest dobrą osobą.
„Nie napinaj się, przyszedłem ci powiedzieć jedną rzecz.” Keri powoli zeszła na ziemię przed Grayem i powiedziała z uśmiechem: „Twój mały przyjaciel Jin był ścigany przez Sojusz Otchłani, wiesz? Teraz jest z chłopcem o imieniu Filos i przygotowuje się do pójścia do bazy Sojuszu Otchłani. Nie planujesz się wybrać?”. „Sojusz Otchłani?” Słysząc ten temat, Gray zamarł na chwilę. Gdy chciał coś zapytać, zauważył, że Keri zniknęła.
Następnie Gray połączył się z Filosem, pytając go o szczegóły. Po potwierdzeniu, że wszystko jest w porządku, Gray chciał się rozłączyć, gdy nagle Filos powiedział do niego.
„Przyjdź. Właśnie dostałem wiadomość, że Guihu ma jeszcze sporo wskazówek dotyczących kamiennej tablicy.”
Słysząc tę wiadomość, Gray szybko się rozłączył, ustalił kierunek bazy Sojuszu Otchłani i teleportował się z kamiennej platformy.