Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1371 słów7 minut czytania

【Aby powieść stała się kompletna, potrzeba bohaterów, płci męskiej i żeńskiej, oraz ważnych postaci. Bohaterów nie trzeba wymieniać, ale ty, jako ważna postać, jesteś oczywiście kluczowym elementem tej powieści. Bez ciebie... ten świat by się zawalił.】
Spojrzał z drwiną w oczach.
Bohaterowie?
Z takim charakterem?
Jakby czytając w jego myślach, System westchnął: 【Bogowie tchnęli życie w powieść, tworząc równoległe światy. Ale w niezliczonych światach, wśród niezliczonych istot, jak bogowie mogliby stale obserwować rozwój każdego? Tak zwani bohaterowie... to tylko postacie utrzymujące stabilność. Co do ich charakteru, tego, co będą robić w przyszłości, to...】
Czeń Cuł zrozumiał niedokończone słowa Systemu.
【Bogowie stworzyli ludzi i obdarzyli ich mocą kształtowania świata, czyniąc tylko to, co do nich należało. Ale jacy będą ci ludzie, jakich charakterów nabędą po stworzeniu, to już ich własna sprawa...】
Czeń Cuł skinął głową ze zrozumieniem: „Czyli bogowie są bardzo zajęci i nie mają czasu zwracać uwagi na tych ludzi, których stworzyli od niechcenia..."
【Każdy typ świata powieściowego ma przypisanego Ducha Księgi, który odpowiada za obsługę pewnych specjalnych wydarzeń.】
„Jesteś świeżym systemem, prawda…?”
【Skąd wiesz… *kaszel*… To rzeczywiście moja pierwsza misja.】
System sfrunął przed nim: „Czy teraz możemy zawrzeć umowę?”
Czeń Cuł oparł się nonszalancko o bok: „Nadal nie. Jestem przyzwyczajony do życia w luksusach i nie zniosę warunków życia w tej epoce…”
System zamilkł, sygnał zamigotał, a potem zaczął przerywać.
On się nie spieszył, wyjął kolejnego papierosa. Tym razem poczekał kilka sekund, ale nikt nie podał mu ognia. Czeń Cuł uniósł brew, po czym powoli wyciągnął rękę w stronę gałęzi obok.
W ciemności „szuu” – pojawił się płomień.
Płomień chwiał się niepewnie, sprawiając wrażenie jakby był wściekły.
Chwycił papierosa w zęby, zbliżył się, zapalił i powoli zaciągnął się dymem.
Czeń Cuł spuścił wzrok, kątem oka zerknął na tę rozmytą chmurę danych, na jego ustach pojawił się ledwo zauważalny, lekki uśmiech. Lata doświadczeń na rynku nauczyły go, że poradzi sobie nawet z danymi, które dopiero co wyszły z fabryki.
Jego powieki leniwie opadły, skrywając uśmiech w oczach. Rozluźnił się, nie myśląc o niczym.
Chcąc przeanalizować go skanowaniem, System ponownie się zawiesił i wrócił do swojej przestrzeni, drapiąc się po głowie.
Przecież starsi mówili, że na takie okazje powrotu do przeszłości lub przeniesienia się w czasie każdy zareagowałby entuzjastycznie.
Wtedy na pewno niecierpliwie z nim zawarliby umowę.
Myślał, że jego pierwsza misja powinna być prosta.
Nie spodziewał się jednak na kogoś takiego.
Uuuu...
Ale nie mógł zawieść. Jeśli zawiedzie, zostanie sformatowany, a wtedy już nigdy nie zobaczy starszych.
Po długim okresie przygnębienia, System nie miał wyjścia, musiał poprosić o pomoc starszych.
Starsi byli zszokowani, starsi byli zdziwieni.
Po tym, jak 001 opowiedział im serię wydarzeń, starsi nagle zrozumieli i skinęli głowami: 【To chce łapówki.】
Chociaż nie chcieli jej dawać, sytuacja była pilna dla 001. Gdyby Czeń Cuł nie był zadowolony, mógłby po prostu zrezygnować, a wtedy ten uroczy 001 stałby się stertą bezwartościowych danych.
Chłodny System 999 prychnął i rzucił buteleczkę pigułek: 【Zostało ze świata kultywacji.】
Chociaż było to resztkowe, wystarczyło, by zwykłego człowieka zamienić w Schwarzeneggera.
Piękny System 666 delikatnie pocieszył 001: 【Siostra ostatnio podążyła za gospodarzem do świata haremu, więc nic ci nie zostało.】
Spojrzała na bogaty System 888: 【Poproś Wielkiego Bossa.】
Nazywano go w ten sposób, ponieważ w kręgu systemów, tylko on odzyskiwał „złote palce”.
Odzyskane „złote palce” przechowywał w swoim magazynie. Inne systemy szukały u niego pomocy, gdy ich gospodarze czegoś potrzebowali.
001 ze łzami w oczach spojrzał na 888: 【Bossie】
888 machnął ręką i podał mu coś: 【Proszę…】
001 ze wzruszenia zalał się łzami.
Gdy Czeń Cuł właśnie wypalił jednego papierosa i zamierzał zapalić drugiego, znów usłyszał głos Systemu: 【*Kaszel*…】
Spojrzał w pustkę, czekając na jego dalsze słowa.
【Co do twojego problemu, zdecydowałem ci to wynagrodzić…】
Czeń Cuł uniósł brew: „Warunki w tej epoce są takie, jak mówisz. Jak możesz mi to wynagrodzić?”
System zagryzł zęby, patrząc na tego trudnego człowieka, machnął ręką, a snop białego światła wszedł w ciało Czeń Cuła.
Jego ciało na chwilę stężało. Spojrzał na System, w jego oczach pełno było czujności.
【Twój pobyt lub odejście bezpośrednio wpływa na moje istnienie. Nie martw się, że cię skrzywdzę.】
Głos Czeń Cuła był spokojny: „Co weszło do mojego ciała?”
【System Farmy. Sposób jego działania odkryj sam. Pozwoli ci to nie martwić się o jedzenie i picie w tej epoce. Został już z tobą powiązany. Po śmierci twojej duszy nasz dział systemów go odzyska… Czy teraz można zawrzeć umowę…】
Oparł głowę na ręce i nagle jęknął z bólu: „To ciało jest naprawdę słabe.”
Nie zdążył się jeszcze mocno namęczyć, a wysiadając z kobiety, jego plecy już zaczęły odczuwać dyskomfort. Trzeba pamiętać, że jego poprzednie rekordy to całe noce.
Czeń Cuł uśmiechnął się gorzko do Systemu: „Z takim ciałem, nawet życie nie ma sensu.”
System, wykrywając jego myśli: 【……】
Ponownie rzucił mu pigułki od Systemu 999: 【Pigułki ze świata kultywacji. Powinny wzmocnić twoje ciało do zadowalającego poziomu.】
Czeń Cuł wziął buteleczkę i bez wahania otworzył ją, połykając jedną pigułkę. Zrobił to na oczach Systemu, na wypadek gdyby coś się stało, System mógłby jeszcze zareagować. A gdyby po zawarciu umowy, kto wie, czy ten system nadal będzie troszczył się o jego życie.
„Nie dziwne, że pigułki ze świata kultywacji.”
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie wspaniałej treści!
„Rozpływa się w ustach.”
Prawie natychmiast.
Czeń Cuł poczuł różnicę.
Plecy przestały boleć, zawroty głowy i osłabienie spowodowane kacem natychmiast zniknęły.
Oczy nagle mu się rozjaśniły, a słuch stał się bardziej wyostrzony.
Chociaż nie był jeszcze pewien, czy inne aspekty się zmieniły, jego kondycja fizyczna znacznie się poprawiła.
Wyciągnął rękę i zacisnął pięść, czując siłę w ramieniu, i westchnął ze śmiechem: „Dobre rzeczy…”
System sfrunął przed nim: „Oczywiście, to rzeczy od Wielkiego Brata.”
Słysząc jego zgorzknienie, Czeń Cuł uśmiechnął się: „Ostatnie pytanie. Po podpisaniu umowy, nadal będziesz w tym świecie?”
System zachichotał: „Wiesz, ile historii o „odniesieniu sukcesu” stworzyli bogowie w świecie pomidorów? Odpowiadam za powieści typu „odniesienie sukcesu”… Jestem bardzo zajęty…”
Czeń Cuł wyczuł jego załamanie, tylko lekko uniósł brew: „Czyli nikt nie będzie mnie już monitorował…”
System wpadł w histerię: 【Nie! Nie! Nie!】
【Po podpisaniu umowy, aby zagwarantować normalne funkcjonowanie świata, odejdę. Dopóki nie wydarzy się nic, co doprowadzi do zapadnięcia się świata, nie wrócę. Nie mam czasu…】
Czeń Cuł widząc, że to dobry moment, odpuścił: „OK, jak się podpisuje…?”
System przywrócił uśmiechniętą twarz, machnął ręką, a papier popłynął do Czeń Cuła. Patrząc na punkty umowy, w zasadzie oznaczało to, że zastąpił oryginalnego Czeń Cuła w tym świecie i że nie wolno mu zabijać bohaterów.
Uśmiechnął się i powiedział: „Dodajmy kilka punktów. Po pierwsze, System Farmy, który zostanie mi dany, nie może być odebrany pod żadnym pozorem.”
System prychnął: „Skoro już ci dam, to nie będę miał czasu szukać powodu, żeby go odebrać. Drobna sprawa, co za różnica, czy dodam.”
Machnął ręką, dodając kolejną linię.
„Dwa. Nie zamierzam postępować tak, jak oryginalny. Bohaterowie w tym życiu nie mają szans na wywyższenie się kosztem mnie. Więc obiecuję tylko, że nie zabiję ich osobiście. Ale jeśli sami będą zbyt kruchi… umrą, nie wolno mnie obwiniać…”
Dopóki sam nie zacznie działać, nie będzie problemu. System machnął ręką.
Widząc, że dodano kolejną linię, uśmiech Czeń Cuła stał się jeszcze łagodniejszy: „Trzeci punkt, obiecasz, że nie będziesz wnikał w moje życie…”
System wzruszył ramionami z pogardą: 【Umowa została zawarta, obie strony nie mogą się wycofać. Jeśli nadal nie jesteś pewny, dodam ci to do umowy, dobrze?】
Czeń Cuł spojrzał na jasno sformułowaną umowę i zadowolony skinął głową.
Widział zbyt wiele klauzul „dżentelmeńskich” podczas interesów.
Chociaż nie sądził, że System go oszuka, wolał jasno określić swoje interesy i podpisać, aby czuć się bezpiecznie.
Wziął długopis podany przez System i podpisał się wielkimi literami.
System mruknął kilka razy, a z pustki wziął kroplę krwi z koniuszka palca Czeń Cuła i skropił nią umowę.
Błysk białego światła przeszedł, a z pustki popłynął cichy szept: „Umowa zawarta…”
„Mocą bogów, harmonizując wszystko, świat się zaczyna…”
Czeń Cuł poczuł, jak powietrze wokół niego zaczyna krążyć, a kobieta na łóżku zaczęła chrapać.
Jakby...
Świat zaczął się od nowa.
System sfrunął przed nim: „Żegnaj, życzę ci udanego życia.”
Czeń Cuł uśmiechnął się nonszalancko: „Narodziny Czeń Cuła, czyżby było coś z nimi nie tak…?”
System, który powoli znikał, zamigotał, a bardzo cichy głos odpowiedział: 【Ukryta fabuła, wymaga samodzielnego odkrycia.】
Czeń Cuł lekko uniósł kącik ust: „Ciekawe…”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…