Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1347 słów7 minut czytania

— Idziesz do jaskini czaszek?
— W środku są potwory-szkielety poziomu siedem lub osiem.
— My też mieliśmy zamiar iść, ale czy to nie samobójstwo, bracie?
Lin Feng nie tracił czasu na gadanie.
Wyjął bezpośrednio z ekwipunku zbroję ze skóry dzika.
[Zbroja ze skóry dzika][Pozycja: Górna część odzienia]
[Poziom wyposażenia: Poziom 6][Klasa: Biały]
[Obrona +25 punktów]
[Ocena wyposażenia: 102 punkty]
Widząc zbroję, obaj spojrzeli na siebie.
— Dobrze, zawiozę brata do jaskini czaszek!
Lin Feng ucieszył się.
Ta zbroja nie była niczym specjalnym, na początku gry mogła kosztować kilkadziesiąt sztuk złota.
Jednak wydanie kilkudziesięciu sztuk złota, by zawieźć go do jaskini czaszek, było opłacalne.
[Ding, Miłość do jedzenia świńskich nóżek zaprasza Cię do grupy, czy akceptujesz.]
— Akceptuję!
Z dwoma braćmi, Świńskimi Nóżkami i Wieprzową Jelitą, potwory na trasie nie stanowiły problemu.
Przecież to potwory z wioski dla początkujących, nie mogły być zbyt silne, gracze na tym samym poziomie mogliby je solo pokonać.
Stuletni zombie był po ich stronie, pomagając.
Po godzinie.
Trzech mężczyzn pomyślnie dotarło do jaskini czaszek.
Poziomy wszystkich trzech również się zmieniły.
Bracia Świńskie Nóżki osiągnęli poziom 7, a Lin Feng, również z powodzeniem, osiągnął poziom 5.
Bez głównego zadania, tak szybkie zdobywanie doświadczenia, ta zbroja była warta swojej ceny.
Przy wejściu do jaskini czaszek stał NPC w stroju żołnierza.
Przy NPC zebrało się sporo ludzi.
Biorąc pod uwagę czas, gracze powinni już być na tym etapie zadań.
Gromadki ludzi otaczały NPC i krzyczały ze złością.
— Czy to żart? Spędziliśmy ponad dwie godziny, idąc z wioski dla początkujących z questa, a teraz każecie nam wracać do wioski dla początkujących?
— Jasna cholera, ta gra jest dla demonów? Powiedzieliście wcześniej, że świńska sierść i królicze futro są użyteczne!!
— Jestem wściekły, znowu muszę wracać, żeby zabić króliki i świnie? W tę i z powrotem to co najmniej dwie godziny, jaki mamy z tego pożytek z poziomu??
— Cholera, nie zgadzam się, pozwólcie nam wejść do jaskini czaszek! Zabiję tylko kilka szkieletów!
Ich główne zadania doprowadziły ich do jaskini czaszek, ale nie pozwolono im wejść.
NPC przy wejściu, w złotej zbroi i z srebrną włócznią, blokował wszystkich.
Mówił grzecznie: — Przepraszam, bez amuletu nie mogę was wpuścić. Proszę oddać królicze futro i świńską sierść, a ja wykonam dla was amulet!
Lin Feng spojrzał na tłum i jego oczy rozbłysły: — Nadrobiłem!
Chcąc zarobić pieniądze w grze, polegałem na przewadze.
Gra dopiero się zaczęła, nikt nie wiedział, ale on wiedział.
Teraz, gdy wszyscy już wiedzieli, prawdopodobnie królicze futro i świńska sierść w wiosce dla początkujących poszybowały w górę.
Ci kupcy skupowali hurtowo królicze futro i świńską sierść, pędząc tutaj, a gdy tylko kupcy dotrą, ceny króliczego futra i świńskiej sierści spadną.
Licząc czas.
Lin Feng miał co najmniej godzinę na sprzedaż.
— A, spójrzcie, co to jest?
— Kurwa, zombie?? BOSS?
— To jego zwierzę bojowe!?
Stuletni zombie, na etapie dla początkujących, był obiektem zazdrości gdziekolwiek się pojawił.
Wśród zdumionych spojrzeń tłumu.
Lin Feng, z zombie podskakującym za nim, wszedł w środek grupy i uśmiechnął się: — Sprzedam królicze futro i świńską sierść, po 50 sztuk złota za sztukę, ilość ograniczona, kto pierwszy, ten lepszy.
Po czym rozstawił stragan pośród tłumu.
— Co? Tak drogo??
— 50 sztuk złota, czyli pięć juanów, jedno królicze futro i jedna świńska sierść, to 100 sztuk złota, dziesięć juanów... Czy ty nie kradniesz!!
Lin Feng uśmiechnął się: — Jestem szybszy niż kradzież!
— Och, bezczelnie się przyznał!
— Tss, wy biedaki, ja to kupię!
— Właśnie, przebieganie dwóch godzin od nowa, pieniądze to drobiazg, w tym czasie wypadnę z pierwszej ligi!
Lin Feng oszacował, że ci, którzy dotarli tutaj, to w większości najsilniejsi gracze z wioski dla początkujących.
Podczas wykonywania zadań, każdy z nich miał przy sobie od stu do dwustu sztuk złota.
Sto sztuk złota, choć drogo, było warte swojej ceny.
[Ding, sprzedano 1 sztukę króliczego futra!]
[Ding, sprzedano 1 sztukę świńskiej sierści!]
Komunikaty systemowe migały bez przerwy.
Widząc, że ktoś kupuje, inni również zaczęli kupować.
Bali się kupić za późno, gdy wejdą do jaskini czaszek, nie znajdą szkieletów, będzie tam pełno ludzi, ich przewaga w zdobywaniu poziomu zniknie.
Zaciskając zęby, by wydać wszystkie oszczędności, muszą kupić.
Lin Feng z radością obserwował, jak ilość złota w jego ekwipunku stale rośnie.
Po zaledwie godzinie.
Tak, tylko godzinie, 2120 sztuk króliczego futra i 2120 sztuk świńskiej sierści, wszystkie sprzedane.
W ekwipunku Lin Fenga nie zostało nic.
Oprócz złota.
— 20 tysięcy juanów, hahahaha!!
Lin Feng był podekscytowany, w ciągu zaledwie dwóch godzin, jego kapitał 800 juanów wzrósł do dwudziestu tysięcy.
Bracia Świńskie Nóżki nie odeszli, patrząc na Lin Fenga zszokowani: — Bracie, to jest zbyt dochodowe!!
— Eee, przepraszam, nie zostawiłem wam nic!
— Nie, nie, nie musisz przepraszać! My też jesteśmy pod wrażeniem!
— Dziękuję wam za zawiezienie mnie tutaj, zapomniałem wam to dać!
Po czym przesłał im zbroję ze skóry dzika.
— Hahaha, dzięki, do zobaczenia kiedyś, jeśli będziemy mieli okazję!
[Ding, Miłość do jedzenia świńskich nóżek dodaje Cię do listy znajomych, czy akceptujesz!]
[Ding, Miłość do wieprzowej jelit dodaje Cię do listy znajomych, czy akceptujesz!]
Po zaakceptowaniu.
Obaj nagle zapytali z powątpiewaniem: — Bracie Shang Tianzi, chcę zadać Ci pytanie, dlaczego sam nic nie robisz?
— Tak, widzę, że masz ukrytą profesję, prawda? Na całej drodze pozwalałeś działać swojemu zwierzakowi, a sam ani razu się nie ruszyłeś?
Lin Feng oczywiście nie zamierzał dzielić się swoimi sprawami z dwoma nowo poznanymi osobami, uśmiechnął się i powiedział: — Lubię udawać, brak działania sprawia, że wyglądam na eksperta.
On tylko nie spodziewał się, że jego luźna uwaga stanie się jego przyszłym znakiem rozpoznawczym.
— Hiss~ Ma to sens...
Po pożegnaniu obaj ruszyli wykonywać własne zadania.
Lin Feng nie dał się ogłupić 20 tysiącom juanów.
Jego celem było zarobienie pieniędzy na operację matki w ciągu tygodnia, a jeszcze daleka droga.
Rozstawił stragan bezpośrednio przed wejściem do jaskini czaszek.
Na błyszczącym złotym szyldzie widniało: „Kupię bezużyteczne kości!”
„Kupię buty szybkości, biżuterię regenerującą życie!”
„Drobne przedmioty, płacę w zależności od wartości!”
Po godzinie pierwsi gracze, którzy weszli do jaskini czaszek, by wykonać zadania, mniej więcej już wyszli.
Stragan Lin Fenga był zbyt widoczny, nie dało się go nie zauważyć.
— Hej, bracie, po co ci to?
— Bezużyteczne kości, czyżby miały jakieś zastosowanie? Zostawię sobie jedną!
Obserwowali wielokrotnie te bezużyteczne kości.
Podobnie jak królicze futro i świńska sierść, ich opis był bardzo jasny.
[Bezużyteczna kość: Kość szkieletu bez żadnego zastosowania, pochodzi z jaskini czaszek.]
[Wartość: 15 sztuk złota.]
Sprzedaż sklepowi dawała tylko 15 sztuk złota.
Natomiast cena skupu Lin Fenga wynosiła aż 50 sztuk złota.
Lin Feng uśmiechnął się: — Skupiam je dla zabawy, możecie zostawić sobie jedną na wszelki wypadek! Niepotrzebne mi sprzedajcie!
— Bracie, jesteś szczerym człowiekiem, dobrze, sprzedam ci 2 sztuki, tak jakbym odzyskał pieniądze z tamtego razu!
Niedawno, wchodząc do jaskini czaszek, wydali 100 sztuk złota.
Teraz, zaraz po wyjściu, odzyskali pieniądze, kto by się oparł takiej okazji.
Lin Feng nie mógł powstrzymać się od cichego śmiechu, szczery człowiek? Czy widziałeś kiedyś szczerego chciwego kupca?
Z tyłu nie było tylko jednej kości.
Jednak wiele osób zachowało ostrożność i nie sprzedało ich Lin Fengowi.
Po pół godzinie skupu, Lin Feng zebrał tylko około 1500 sztuk, wydając złoto.
Kupił kilkaset mikstur zdrowia i mikstur many w średniej wielkości butelkach.
Jednak kupił kilkadziesiąt sztuk ekwipunku.
Bez wyjątku były to przedmioty zwiększające prędkość ruchu i regenerację życia.
Łącznie wydano 100 tysięcy sztuk złota.
W tym samym czasie.
Do wejścia jaskini czaszek przybyło wielu kupców.
Przyjechali z wioski dla początkujących, skupując świńską sierść i królicze futro, by sprzedać je tutaj.
Dziesiątki kupców rywalizujących ze sobą, praktycznie bez zysku.
Ciągłe obniżanie cen.
Jedna sierść czy futro sprzedawane za 5 sztuk złota, zarabiali na ciężkiej pracy.
Co zmartwiło Lin Fenga, widząc, że kupuje bezużyteczne kości, ci kupcy też zaczęli naśladować skup kości.
— Wygląda na to, że wystarczy!
Biznes to wyścig z czasem, jeśli inni się dowiedzą, te rzeczy przestaną być dochodowe.
Chociaż nie zebrał wszystkiego, Lin Feng zamierzał zwinąć stragan i odejść.
Właśnie wtedy nagle jakaś dziewczyna ostrożnie zapytała: — Szefie, czy kupuje pan te rzeczy?
Widząc to, podała niebieską książkę.
Na książce widniało: „Ostrzenie noża”.
Oczy Lin Fenga się zwęziły: — Pasywna umiejętność Ostrzenie noża!!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…