Grubas odzyskał siły i chciał wrócić po zdjęty sprzęt do nurkowania, mówiąc, że trzeba uważać, żeby A Ning nie uciekła przed nimi. Pozostali nie mieli nic przeciwko. We czwórkę wrócili, ale dopiero po powrocie zorientowali się, że cały sprzęt zniknął. Rozdział 38: Xisha 4.
Wszystkie cztery twarze posępniały. Powietrze na chwilę się uciszyło. Grubas podrapał się po głowie: — Czyżby żył tu jeszcze jakiś zombie?
Jiang Wanyue potrząsnęła głową: — Nie, to raczej jakiś mechanizm. Rozejrzyjcie się, to nie jest to samo pomieszczenie, w którym byliśmy wcześniej.