Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

2369 słów12 minut czytania

Chu Zining dowiedziała się, że ojciec Chu i dwaj wujowie poszli w góry zastawiać pułapki, więc położyła się na ciepłej pryczy i przywołała system, pytając:
【Zhuo Yao, czy na dzikiej gęsi na tyłach góry jest dużo? Czy wyjdą na obrzeża albo przyjdą do wsi??】
Zhuo Yao sprawdził sytuację z poprzednich lat i powiedział:
【Zining, nie wchodzą do wsi, ale podczas jesiennych żniw niszczą plony, a mieszkańcy wsi czasami patrolują jesienią, żeby je odstraszyć…】
【Nie wiadomo, ile jest dzików w górach, ale kilka dni temu, gdy szukałem Azure Smoka, natknąłem się na kilka stad dzików, najwięcej miało ponad trzydzieści, a najmniej siedem czy osiem! Ile chcesz?】
Chu Zining nie wiedziała, co powiedzieć, tylko rzekła:
【Ech, czy to chodzi o to, ile chcemy? Zapomnij, poproś Azure Smoka o pomoc!】
Chu Zining intensywnie mrugnęła do Zhuo Yao i powiedziała:
【Niech on przepędzi stado dzików w stronę pułapek, ile wpadnie, tyle wpadnie, nie da się więcej!】
Zhuo Yao wyglądał na zdezorientowanego i powiedział:
【Zining, coś ci wpadło do oka? Może powinnaś płakać, żeby wypłukać piasek?】
Chu Zining miała czarne linie na czole, system jest jak tępy kamień, próbuje udawać słodkiego, ale to na nic, powiedziała bezradnie:
【Nawet nie zauważyłeś, że udaję słodkiego?】
Zhuo Yao był bezradny, myśląc, że i tak nie rozumie,
więc zmienił temat, mówiąc:
【Idę z Azure Smokiem odstraszając dziki, będę mógł go pilnować…】
Pogrążył się w przestrzeni, by znaleźć Azure Smoka. Azure Smok śnił piękny sen, kiedy został obudzony, jego wielkie oczy były zamglone, zapytał:
【Co się stało? Zrobiło się cieplej?】
Zhuo Yao westchnął i powiedział:
【Jesteś zaspany?】
【Zining kazała nam odstraszać dziki, w tamto miejsce, gdzie mówiłeś, że lepiej rosną bataty!】
Kontynuował:
【Ojciec Zining i jej wujowie wykopali tam dziś pułapki, zobaczmy, które stado dzików jest najbliżej i przepędźmy je!】
【Jednak możesz jeszcze jeden dzień pospać, jutro rano, albo wieczorem, wszystko jedno, co myślisz?】
Azure Smok pomyślał przez chwilę i powiedział:
【Chcę iść pojutrze, dzisiaj mogę iść tylko popatrzeć, poszwędać się po okolicy…】
Zhuo Yao wzruszył ramionami i powiedział:
【Jak chcesz, wszystko jedno!】
Pewien smok i bestia nie szukali Chu Zining, tylko poszli razem spacerować po lesie…
Chu Zining czekała i czekała, ale oni nie przychodzili, więc zdała sobie sprawę, że te dwa psotne stworki znów gdzieś uciekły. Spojrzała na swoje krótkie nóżki, mogła tylko chwilę stać, jeszcze nie była stabilna, a do pierwszych urodzin pozostało mniej niż pięć miesięcy…
Ach, będę czekać!
Przez dwa dni Azure Smok i Zhuo Yao spacerowali po okolicznych górach. Cóż, znaleźli kilka królików i bażantów, sporo dzików, trzy stada małp, pięć tygrysów, dwa duże stada wilków, pięć, sześć stad saren, siedem, osiem stad dzikich kóz, kilka saren, ponad dziesięć dzikich osłów, ale nie znaleźli dzików ani koni...
Od teraz będą łapać więcej bażantów i królików, a dziki będą łapać raz w roku po święcie Dwunastego Miesiąca, a resztę zobaczą, jak się pojawi, to był wzajemny protokół osiągnięty przez smoka i bestię…
Przede wszystkim Chu Zining była za mała, żeby łapać dzikie zwierzęta, więc tylko oni mogli coś wymyślić…
Azure Smok i Zhuo Yao postanowili zabrać dwa młode i silne dziki, samca i samicę, a także stado kilkudziesięciu dzikich kóz, oraz stado kilkudziesięciu saren. Innych nie wzięli, bo uznali, że są bezużyteczni, poczekają, aż dziki się rozmnożą, a potem zbierze wszystko za jednym kliknięciem. Kozy można jeść, a po udomowieniu można je hodować…
Sarny są skarbem w całym ciele, krew sarny nadaje się na wino, poroże na lekarstwa, skóra sarny na ubrania, buty i torby, mięso sarny można jeść, kości sarny można moczyć w winie, dusić w zupie…
Smok i bestia pomyśleli o tym wszystkim, ale nie zamierzali teraz mówić Chu Zining, czekali, aż sama odkryje, dając jej małą niespodziankę…
Po dwóch dniach szalonej zabawy, znaleźli też trochę ziół, takich jak żeń-szeń. Azure Smok zbierał, a Zhuo Yao pakował do przestrzeni. Shilajit z klifów też został przez nich przesadzony do przestrzeni i zasadzony, a dwa małe żeń-szenie zostały wykopane i zasadzone w polu ziołowym, idealnie wracali, żeby odstraszyć dziki w sam raz…
To było największe stado dzików, które teraz z radością jadły wysypane bataty. Azure Smok szybko się powiększył i przepędził stado dzików, a Zhuo Yao obok ryczał jak tygrys, dzikie dziki uciekały we wszystkie strony. Ponad dziesięć pobiegło w stronę pułapek, można było usłyszeć tylko „chrumkanie” i krzyki, które trwały nieprzerwanie, a po pół godzinie wszystko ucichło…
Smok i bestia szybko odeszli, żeby przekazać dobrą wiadomość Chu Zining…
Po śniadaniu drugi wuj Chu nie mógł usiedzieć w domu, więc po cichu poszedł w góry.
Kiedy miał jeszcze sto metrów do pułapki, poczuł silny zapach krwi, bał się podejść bliżej. Po chwili wahania pędem pobiegł, gdy tylko zobaczył, co jest w środku, odwrócił się i uciekł, jakby gonił go wilk. Dotarł pod dom, zanim zdążył złapać oddech, krzyknął szybko i nerwowo:
„Tato!”
Jego krzyk był tak głośny, że wszyscy w domu przestraszyli się. Dobrze, że Chu Zining miała duszę dorosłego, gdyby była prawdziwym dzieckiem, tej nocy dostałaby gorączki z Przerażenia…
Dziadek Chu siedział w głównym pokoju, usłyszał dźwięk i nagle usiadł na ziemi, na szczęście to była mała ławka…
Starszy wuj Chu, który trzymał pędzel i zamierzał pisać, był tym krzykiem tak zaskoczony, że upuścił pędzel pokryty tuszem na papier. Cały piękny papier był zabrudzony i zniszczony, zmarnowany…
Ojciec Chu leżał w swojej sypialni, podziwiał swoją córeczkę o białej i delikatnej twarzy, myśląc, że jest przystojny, został obudzony i usiadł…
Mała Chu Zining siedziała spokojnie, była tak przestraszona, że przechyliła się do tyłu, na szczęście trafiła na kołdrę…
To było tylko na chwilę, wszystkich przestraszyło…
Kiedy doszli do siebie, wszyscy wybiegli z domu, patrząc na drugiego wuja Chu z gniewem, zdziwieniem lub przerażeniem w oczach…
Drugi wuj Chu, sapiąc, powiedział:
„Pułapki… *sap* … dzik… *sap* … szukajcie sołtysa…”
Drugi wuj Chu nadal sapał, druga ciotka podeszła, żeby go wesprzeć…
W tym momencie dziadek Chu wreszcie zrozumiał, co się stało, zignorował gniew i szybko rozkazał:
„Trzeci, idź do sołtysa, niech zorganizuje ludzi, żeby przynieść dziki z góry, pamiętaj, żeby zabrać siekierę i linę.”
Następnie powiedział:
„Starszy, szybko idź po siekierę, szukaj liny”……
Babcia Chu mówiła z niecierpliwością:
„Zhao Di, szybko pomóż drugiemu, pochodź chwilę, wyrównaj oddech, a potem powoli wypij trochę wody, ale nie za dużo”……
Ojciec Chu pobiegł jak strzała, szukając sołtysa……
Starszy wuj Chu szybko poszedł się przebrać……
Wszyscy w domu zabrali się do pracy……
W domu sołtysa ojciec Chu krzyknął pod drzwiami:
„Drugi bracie, szybko wyjdź!”
Ten krzyk był równie głośny jak krzyk drugiego wuja Chu, był zbyt nagły i zbyt głośny, więc kilku sąsiadów wyszło zaniepokojonych, patrząc na ojca Chu z ciekawością. Ojciec Chu wstrzymywał oddech, czekając, aż sołtys wyjdzie……
Sołtys, słysząc to, również wybiegł biegiem, wyglądając na zdezorientowanego. Ojciec Chu szybko powiedział:
„Drugi bracie, w pułapkach na tyłach góry są dziki, niech wszyscy przyjdą je przenieść…”
Sołtys, słysząc to, nawet nie pytał dokładnie, powiedział:
„Wszyscy słyszeli, szybko idźcie do domu po liny,”
Ojciec Chu szybko powiedział:
„I siekiery”……
Sołtys odwrócił się i poszedł do domu po siekierę i liny, po chwili wyszedł……
Kilka ciekawskich osób z okolicy również wyszło, zbierając się w grupy, idąc i gromadząc ludzi. Przybyło ponad trzydzieści młodych i silnych mężczyzn, a także ciotki i babcie, które nie bały się zimna, wyszły, żeby obejrzeć widowisko……
Dziadek Chu, starszy wuj Chu i drugi wuj Chu byli już w górach, nie odważyli się zbliżyć do pułapek……
Kiedy wszyscy dotarli w góry, nikt nic nie powiedział, słuchali poleceń sołtysa, żeby zeszli do pułapek, związali liny, pociągnęli do góry, zasypali ziemią, a potem mniejsi z pomocą dwóch osób, więksi z pomocą czterech, i znów zeszli w dół. Zajęło to pół godziny, żeby wejść i zejść z góry……
Gdy grupa ludzi wniosła dziki na wielkie pole suszenia, nadjechał wcześniej umówiony rzeźnik. Mieszkańcy wsi przynieśli duży żelazny garnek z przodków, żeby zagotować wodę, rzeźnik zaczął już zabijać świnie. Białe ostrze wchodzi, czerwone ostrze wychodzi, szybko i sprawnie spuszczając krew. Krew również się nie zmarnowała, została zebrana do dużej miski, posolona i wymieszana. Po chwili zakrzepła i została pokrojona na kawałki wielkości kostek tofu, każda rodzina dostawała dwie sztuki. Małe świnie czekały na gorącą wodę, żeby oskórować, duże dziki miały grubą skórę i dużo mięsa, więc zostały oskórowane bezpośrednio…
Po około godzinie wszystko było gotowe. Sołtys zarządził podział mięsa. Rodzina Chu Zining dostała całą dziczyznę ważącą ponad dwieście funtów. Rzeźnik dostał małego dzika ważącego ponad osiemdziesiąt funtów. Pozostałe rodziny dostały po dziesięć funtów czystego mięsa, plus podroby, raciczki, krew. Każda rodzina dostała coś. Ludzie, którzy byli w górach, wiedzieli, o co chodzi, a ci, którzy mieli pretensje, nic nie mogli powiedzieć, w końcu dostali mięso za darmo…
Posprzątali, zwinęli rzeczy, zabrali narzędzia i wrócili do domu. Przed południem wszystko ucichło, jakby wesoła uczta zabijania świń nigdy się nie odbyła…
W południe z każdego domu unosił się zapach mięsa……
Rodzina Starego Chu również nie była wyjątkiem. Przywiezionego całego dzika oskórowano, patrząc na biały, tłusty smak, który wyglądał pysznie……
Dziadek Chu i drugi wuj Chu zaczęli dzielić mięso nożami, starszy wuj Chu pomagał zanosić je do kuchni, ojciec Chu z boku pomagał podtrzymywać mięso, aby się nie trzęsło podczas krojenia…
Babcia Chu paliła ogień przy piecu, myła garnek, czekając, aż wrzuci tłuszcz, żeby wytopić smalec. Starsza ciotka, druga ciotka i matka Chu męczyły się, krojąc tłuszcz…
Dzieci raz patrzyły na krojenie mięsa na podwórku, raz biegły do kuchni, żeby sprawdzić, czy skwarki już gotowe, a potem biegły do pokoju, żeby opowiedzieć Chu Zining o sytuacji z krojenia mięsa na zewnątrz, albo o tym, że skwarki w kuchni prawie gotowe…
Na obiad jedliśmy dusińską kapustę ze skwarkami, chleb z mąki mieszanej, wszyscy jedli, aż im się brzuchy okrągłe zrobiły……
Chu Zining również jadła zupę mięsną z chlebem z mąki mieszanej po raz pierwszy w tym świecie, była tak pyszna, że chciała połknąć język…
Po obiedzie wszyscy mieli odpocząć. Drugi wuj Chu znów wyszedł, tym razem, żeby sprawdzić pułapki na bażanty…
Dziś był naprawdę szczęśliwy dzień, najpierw dziki, potem bażanty. Z czterech zastawionych pułapek jedna była pusta, a pozostałe trzy przyniosły łącznie pięć bażantów…
Drugi wuj Chu z radością biegł w dół góry, na skraju góry spotkał zająca, była to w ciąży samica…
Ten królik został tam umieszczony przez Chu Zining z pomocą Azure Smoka, żeby trafił na drogę, którą drugi wuj Chu będzie schodził z góry…
Mówiąc o powrocie, gdy drugi wuj Chu wychodził, Azure Smok i Zhuo Yao wrócili. Jeden wszedł do morza świadomości, drugi czekał, aż skończą rozmowę i wejdzie do przestrzeni, żeby się położyć…
Azure Smok wrócił, z radością złożył raport z „misji”, mówiąc:
【Zining, przegoniliśmy dziki do pułapek, sama powiedz rodzinie, nie martw się, idę do przestrzeni!】
Nie czekając na odpowiedź Chu Zining, pędził do przestrzeni. Musiała zapytać system:
【Zhuo Yao, widzisz, czy mój drugi wuj wyszedł? Jeśli wyszedł, to nic…】
Zhuo Yao spokojnie powiedział:
【Wyszedł, jest w drodze do pułapek, nie martw się, cześć!】
„Eh! Czy oni wszyscy są zmęczeni? Tak bardzo się bawili?
Zapomnij! Ja też się położę…”
Chu Zining położyła się, myśląc tak!
A potem zdarzyło się to przerażające krzyknięcie i to, co potem nastąpiło……
Drugi wuj Chu wrócił z radością z bażantami i królikiem, zabrał bażanty do kuchni, przykrył je pustym koszem, nie martwiąc się, że uciekną, przecież miały związane nogi!
Zaniósł królika na tył podwórka, najpierw znalazł kosz na plecy, włożył do niego królika, przykrył dwoma deskami, a potem rozległ się dźwięk „dzwonienia”, po czym wszystko ucichło, pomyślnie zrobiono klatkę dla królika, włożył do niej królika, a potem zaniósł do szopy, znalazł suche trawy, żeby otoczyć klatkę dla królika, żeby było ciepło, a potem poszedł po liście warzyw i czystą wodę, żeby nakarmić królika. Po ocenie, drugi wuj Chu z zadowoleniem skinął głową……
Dziadek Chu, widząc, że drugi wuj Chu się zbliża, zapytał o sytuację. Drugi wuj Chu powiedział tak:
„Właśnie zszedłem z góry i zebrałem królika, to w ciąży samica, chcę ją hodować…”
Dziadek Chu skinął głową i zgodził się!
Podczas gdy wszyscy z radością robili jedzenie i sprzątali dom, Nowy Rok nadszedł po cichu. Na twarzach wszystkich mieszkańców wioski malowała się radość, co przypomniało Chu Zining o współczesnym wierszyku „Kołysanka noworoczna”:
Dziecko, dziecko, nie bądź chciwy,
Po Dwunastym Miesiącu jest Nowy Rok.
Zupa z Dwunastego Miesiąca, pij przez kilka dni,
Od dwudziestego pierwszego, do dwudziestego trzeciego.
Dwudziesty trzeci, cukierki się kleją,
Dwadzieścia cztery, zamiatać dom,
Dwadzieścia pięć, zrobić tofu,
Dwadzieścia sześć, kupić mięso,
Dwadzieścia siedem, zabić kurczaka,
Dwadzieścia osiem, zrobić ciasto,
Dwadzieścia dziewięć, upiec chleb,
Wieczór trzydziestego, czuwać całą noc,
Pierwszy i drugi, chodzić po ulicach.
O(∩_∩)O
Doroczna kolacja była bardzo obfita, gotowane kulki mięsne, pieczone mięso,
pieczone bataty, czerwone duszone mięso, zupa z baraniny i rzodkiewki, zupa z kurczaka, duszona żeberka, dziczyzna duszona z grzybami, duszona kapusta, duszona cukinia, to wszystko było zrobione z dostępnych składników. Głównym daniem był ryż z ziarna, owsianka, a także chleb z ziarna na parze……
Po kolacji ulepili również pierogi z mięsem i kapustą, przygotowane na następny ranek. Ulepione pierogi zostały zamrożone na zewnętrznym dziedzińcu, a gdy zasnęli, zamarzły. Następnie zostały przeniesione do wielkiego glinianego dzbanka w zachodnim skrzydle domu, a jutro zostaną wyjęte do ugotowania…
Miesięczna Chu Zining jadła jajecznicę na parze, chociaż nie miała smaku, miała zapach jajka……
Malutka, po najedzeniu się, zasnęła……
Cała rodzina ulepiła pierogi, siedziała w głównym pokoju, jadła dzikie orzechy i orzeszki pinii zebrane w górach, piła herbatę, po prostu siedziała tam bez słów.
Chu Zining leżała sama w sypialni. Za chwilę jej rodzice nie przyszli, więc szybko weszła do przestrzeni na chwilę, leżąc na sofie bez ruchu. Azure Smok spojrzał na nią i zapytał:
【Dlaczego tu weszłaś? Czy twoi rodzice cię nie szukają?】
【Nic, zaraz wyjdę!】
Chu Zining powiedziała niewinnie:
【Podasz mi coś do jedzenia?】
Azure Smok otworzył wielkie oczy i zapytał:
【Co chcesz zjeść?】
Chu Zining szybko usiadła, opierając się o oparcie sofy i powiedziała:
【Lody】
Azure Smok i Zhuo Yao natychmiast powiedzieli:
【Nie!】 ×2
【Ech!?】
Chu Zining była zaskoczona i szybko zapytała:
【Nie można?】
【Nie można!】 ×2
Ciepłe wskazówki:
(Uwagi po biegu:
1. Nie siadaj od razu, aby odpocząć, należy spacerować powoli lub wykonywać ćwiczenia rozciągające;
2. Nie pij dużo wody, pij małymi łykami, po 100 ml wody na raz, można też pić napoje sportowe o niskiej zawartości cukru;
3. Nie jedz od razu, jedz coś po około 30 minutach, żeby uzupełnić energię;
4. Nie kąpi się od razu, po około 30 minutach, gdy pot wyschnie, wypij trochę wody, a potem weź kąpiel, temperatura nie powinna być zbyt gorąca, najlepiej 35℃—38℃!)

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…