Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1240 słów6 minut czytania

— Po tym, jak mistrz wygnał cię z Dziewiątego Pałacu do Dwunastu Jaskiń, zamiast się opamiętać, tylko się pogorszyłeś.
— Zmieniłeś się w dziwadło, które nie jest ani człowiekiem, ani kłusiem, ani mężczyzną, ani kobietą.
— pomruknął Huangfu Nan.
Czuł, że 'szaleniec' jest bliski sukcesu.
To była szansa tamtego, ale także jego szansa.
— Jeśli uda mi się pożreć jego Głównego Gu, mam szansę wkroczyć do Królestwa Mistrza Gu Szóstej Rundy. Może to moja ostatnia szansa!
……
Sprawa zakończyła się bez śladu.
Li Yuan udawał, że nic się nie stało.
Dziesięć dni później.
Starzec Wang wrócił, wróciła też Xiao Zhao.
W przeciwieństwie do tego, jak rozstali się dziesięć dni temu, oczy Xiao Zhao były owinięte grubym, czarnym płótnem.
— Co się stało Xiao Zhao?
— zapytał Li Yuan.
— Nie wiem, czy to dobrze, czy źle.
— westchnął Wang Lin.
— Xiao Zhao oślepła podczas Gu Master Trial, a Robak Krwi przypadkowo połączył się z jej gałkami ocznymi, ewoluując w Cenne Gu.
— To Cenne Gu Krwawego Oka?
— zdziwił się Li Yuan.
Na świecie istnieje tylko trzydzieści trzy Egzotyczne Kłusie, a metody kultywacji większości z nich zaginęły.
W takich okolicznościach posiadanie Cennego Gu jako Głównego Gu jest szczęściem, ale są wyjątki.
Cenne Gu Krwawego Oka jest jednym z takich wyjątków.
— Tak.
— długo westchnął Wang Lin.
— Uświęcenie Cennego Gu Krwawego Oka wymaga poświęcenia ślepoty, dzięki czemu uzyskuje się nadludzką zdolność percepcji.
A także umiejętność tymczasowego kopiowania Sektowych Kłusów i Tajnych Sztuk przeciwnika przy użyciu własnej krwi.
— Gdyby Xiao Zhao była starym wyjadaczem, nie byłoby problemu, ale jest niedoświadczona i nieprzystosowana. Łatwo może spotkać nieszczęście, zanim opanuje zdolności Cennego Gu Krwawego Oka.
To było największe zmartwienie Wang Lina.
Li Yuan zmarszczył brwi.
— Czy informacja o tym, że Xiao Zhao zdobyła Cenne Gu, została zgłoszona do Sektu?
— Mhm.
— skinął głową Wang Lin.
— Nic nie można na to poradzić. Mam tylko nadzieję, że niektórzy ludzie nie będą zbyt chciwi.
W porównaniu do świata zewnętrznego, to miejsce było ostoją spokoju.
Ale nawet w ostoi spokoju czasem pojawiały się fale.
Od czasu incydentu z Salą Egzekucyjną i tajemniczego włamania do Wieży Resztkowych Kłus kilka dni temu, Li Yuan zdał sobie sprawę.
Jak powiedział Starzec Wang, tam gdzie są ludzie, tam jest walka.
— Dziadku, nic mi nie jest.
— twarz Wang Zhaozhao była już mała, a po zasłonięciu jej dużej części czarną, grubą tkaniną, jej usta wykrzywiły się w gorzkim uśmiechu, pocieszyła Starca Wanga.
— Teraz też jestem Mistrzem Gu.
— Od teraz będę tak potężna jak Brat Yuan i będę mogła sama o siebie zadbać. Dziadek będzie dumny z Xiao Zhao.
— Na pewno możesz.
— uśmiechnął się Li Yuan.
Starzec Wang musiał często chwalić się przed swoją wnuczką, mówić o nim dobrze, tak że ta dziewczyna, którą dopiero co poznał, postawiła sobie go za cel i uważała go za idola.
Li Yuan nie powiedział Starcomu Wangowi o incydencie nocnego włamania do Wieży Resztkowych Kłus.
Ta sprawa nie była już czymś, co Starzec Wang mógłby rozwiązać.
Czuł w sercu silne przeczucie.
Osoba stojąca za tym, kto wysłał czarnoskórego, by włamał się do Wieży Resztkowych Kłus, nie odpuści i na pewno wróci.
……
Zima i lato mijały.
Subtelnie przemineło pół roku.
W tym czasie czarnoskóry rzeczywiście wrócił, sześciokrotnie, za każdym razem przynosząc jedzenie dla osoby na piętrze.
Podczas jednej z obserwacji, Li Yuan zobaczył wyraźnie.
To, co zjadało czarnoskórego, było wężem, ale miał ludzkie oczy i głowę, miał delikatny, androgyniczny wygląd, można było powiedzieć, że był potworem.
Li Yuan był bardzo przerażony.
Domagał się, czy ta osoba nie przekształciła siebie samej w Gu?
Nie odważył się na impulsywne działanie, kontynuował czekanie na okazję.
Sprawcy stojący za czarnoskórym zobaczyli potęgę osoby na piętrze, ale nadal próbowali go testować, co dowodziło, że obie strony są na równi.
To była sytuacja, która podobała się Li Yuanowi.
— Bracie Yuan, czas na jedzenie.
— z dołu dobiegł słodki głos.
— Już idę.
— odpowiedział Li Yuan i zbiegł na dół.
Po przejściu pół roku, Wang Zhaozhao przyzwyczaiła się do swojej tożsamości 'ślepej'. Od początkowego potykania się, do teraz była jak normalna osoba.
Starzec Wang całkowicie wszedł w życie emeryta.
Sprawami Wieży Resztkowych Kłus zajmował się w całości Li Yuan, a codziennymi sprawami zajmowała się Xiao Zhao.
— Bracie Yuan, ciężko pracujesz. Jedz więcej.
Po wzajemnym zbliżeniu, Xiao Zhao nie była już tak nieśmiała, z entuzjazmem i hojnością nakładała Li Yuanowi jedzenie i nalewała wino, jej twarz promieniała uśmiechem.
— Nie musisz być tak uprzejma.
— machnął ręką Li Yuan.
— Bracie Yuan tak dobrze traktuje mnie i dziadka, że możemy jedynie w tych drobnych sprawach odwdzięczyć się Bratu Yuan.
Wang Zhaozhao była bardzo wdzięczna Li Yuanowi.
Była tylko trochę rozczarowana, że nie miała zbyt wielu okazji do 'spotkań' z Bratem Yuan, prawie zapomniała, jak wyglądał Brat Yuan.
W pamięci pozostały tylko cztery słowa: 'bardzo przystojny'.
— Spotkanie twojej osoby to błogosławieństwo dla starca w późnych latach.
— Starzec Wang był wesoły.
Nawet podejrzewał, że Li Yuan lubi jego Xiao Zhao, bał się, że Xiao Zhao zostanie zainfekowana przez mroczną energię, więc nawet nie pozwalał Xiao Zhao pracować w Wieży Resztkowych Kłus, sam wszystko robił.
Jaki uczciwy i pracowity młody człowiek.
Po prostu czasami jest uparty, nie rozumie sztuki bycia człowiekiem i gładkiego postępowania.
Po sytości.
Li Yuan wrócił do Wieży Resztkowych Kłus i akurat spotkał uczniów z Baishitang, którzy codziennie przychodzili dostarczać resztkowe kłusie.
【Mistrz Gu: Li Yuan】
【Czarny słoik (Trzeciorzędny 199/300)】
【Poziom: Trzeciorzędny】
【Główny Gu: Qi and Blood Gu, Revival Gu】
— Do Królestwa Czwartego Rzędu zostało jeszcze ponad trzy miesiące.
— Tyle czasu minęło, a ja nadal nie udało mi się skompletować żadnego Cennego Gu. Naprawdę jest rzadkie!
Zrozumiał, dlaczego Starzec Wang martwił się o Xiao Zhao. Dla Mistrza Gu, Cenne Gu było naprawdę kuszące.
— Starszy Bracie, przyszedłem dostarczyć resztkowe kłusie.
W tym momencie z dołu zabrzmiał głos.
— Wejdź.
Jeśli policzyć, Li Yuan był w Górze Dziewięciu Pałaców już prawie rok.
Codziennie przychodzący uczniowie dostarczający kłusie wymienili się już dwukrotnie, a on sam awansował na Starszego Brata.
— Starszy Bracie, znów zajmujesz się hodowlą robaków Gu.
— podeszła urocza dziewczyna, niosąc słoik z Gu, od czasu do czasu ukradkiem spoglądając na Li Yuana.
— Mhm.
— odpowiedział obojętnie Li Yuan.
— Starszy Bracie, dziś Baishitang dostarczył łącznie sześćset dwadzieścia jeden jednorzędowych resztkowych kłusów, dziewięćdziesiąt dziewięć dwurzędowych resztkowych kłusów, szesnaście trójrzędowych resztkowych kłusów, trzy czwororzedowe resztkowe kłusy i jeden pięciorzędowy resztkowy kłus.
— Proszę o sprawdzenie i podpis.
Siostra Lin Wei Wei postawiła słoik obok Li Yuana.
Li Yuan kolejno otwierał słoiki, po potwierdzeniu, że wszystko się zgadza, podpisał się na zwoju ewidencyjnym.
— Resztkowe kłusie do Trzeciego Rzędu zostaw tutaj. Te z Czwartego i Piątego Rzędu zanieś na górę.
— Tak jest, Starszy Bracie.
Lin Wei Wei ponownie ukradkiem spojrzała na Li Yuana, nawiązała rozmowę:
— Starszy Bracie, nasz Mistrz Strefy często cię chwali. Mówi, że robaki Gu, które hodujesz i odsyłasz, są najwyższej jakości, a wcale nie wyglądają, jakby były wybrane z resztkowych kłusów.
— Dziękuję.
— Li Yuan nadal był obojętny. Nie interesował go ten Młodsza Siostra, nie chciał okazywać entuzjazmu, aby nie opóźniać młodej damy.
Widząc, że Li Yuan jest zbyt wyniosły, młodsza siostra nadęła wargi i zaniosła słoiki na górę.
Ostrożnie otworzyła drzwi na czwartym piętrze i sięgnęła, by włożyć słoik z Gu.
— Ach, ratuj—!
Nagle, wąż pokryty łuskami owinął rękę Młodszej Siostry i wciągnął ją do środka, a jej krzyk nagle umilkł.
Li Yuan na dole nagle zmienił wyraz twarzy.
……

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…