Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

1342 słów7 minut czytania

„Hahaha”
Z gromkim śmiechem weszły dwie osoby: Huo Yan, którego Cén Qīng nakazała wrócić, oraz jego złośliwy przyjaciel, który uparł się, by przyjść popatrzeć na zamieszanie.
To właśnie ten drugi wydał śmiech, nie mogąc powstrzymać się od rozbawienia, słysząc teorię Yu Nian o sprzedaży biletów.
Yu Nian od razu rozpoznała Huo Yana. Widziała jego zdjęcie, ale na żywo robił znacznie większe wrażenie.
Miał około metra osiemdziesiąt pięć wzrostu, postawę wyprostowaną, a twarz – prawdziwie piękną. Yu Nian bez skrępowania przyglądała się jego obliczu, czysto podziwiając piękny obiekt.
Cóż, kiedy stał tam w milczeniu, można było odnieść wrażenie, że jest trochę odrealniony. Nie czuło się od niego żadnych emocji, nic dziwnego, że Ciocia Cén mówiła, że tylko brakuje mu wstąpienia do zakonu.
Drugim był Shao Mubai, młody pan z rodziny Shao, należący do pierwszej ligi biznesowej Kiotu.
Cén Qīng z podnieceniem pociągnęła Yu Nian za rękę. „Niannian, ciociu przedstawię ci, to mój syn, Huo Yan. Możesz mówić mu braciszek.”
Shao Mubai, z natury żywiołowy, sam podszedł i usiadł, obejmując Cén Qīng za ramię. „Kilka dni mnie nie było, a ciocia Qing zrobiła się jeszcze piękniejsza.”
„Ty łobuzie, nic z ciebie porządnego” – zażartowała Cén Qīng, widać było, że są blisko.
Shao Mubai nie potrzebował przedstawienia, podszedł do Yu Nian z typową dla siebie swobodą. „To musi być siostrzyczka Yu, prawda? Jestem Shao Mubai. Możesz mówić do mnie braciszek Bai~”
Słyszał telefon jego cioci Cén, która chciała dać tę piękną siostrzyczkę Huo Yanowi.
Huo Yan, siedzący naprzeciwko Yu Nian na sofie, trzymał w ręku telefon, jakby czymś się zajmował.
Yu Nian poczekała, aż Huo Yan odłoży telefon. „Panie Huo, przepraszam za przeszkadzanie.”
Huo Yan bez zmiany wyrazu twarzy spojrzał na Yu Nian, coś błysnęło mu w oku i odrzekł spokojnie.
„Nie ma sprawy.”
Po spotkaniu z Huo Yanem, Cén Qīng pociągnęła Yu Nian za rękę, gotowa do odejścia. „Niannian, mówiłaś, że ci się tu podoba, ciocia odprowadzi cię…”
Zanim zdążyła dokończyć, Huo Yan jej przerwał. „Mamo, tata cię szuka.”
Cén Qīng spojrzała zdezorientowana na syna. Dlaczego nie zadzwonił do niej, jeśli ją szukał? Musiał szukać Huo Yana?
Huo Yan spokojnie odrzekł: „Wygląda na to, że sprawa jest pilna. Może pójdziesz do pokoju i oddzwonisz do taty?”
Cén Qīng, choć trochę zdezorientowana, poprosiła Yu Nian, by zaczekała chwilę, po czym wzięła telefon i poszła zadzwonić do herbaciarni obok.
„Panie Huo, proszę się nie martwić, nie zamierzam tu mieszkać. Po prostu ciocia Cén była tak uprzejma, że chciałam przyjść zobaczyć” – pomyślała, że to właśnie w tym celu Trzeci Pan Huo celowo odprawił Cén Qīng.
„Pokój na piętrze został już przygotowany. Czy pani Yu chciałaby go obejrzeć?”
Shao Mubai obok otworzył szeroko oczy. Ktoś, kto na drodze mówił, że po prostu znajdzie jakiś podwórko i tam ją podrzuci, czy to on miał problemy z głową, czy ten Huo Yan oszalał?
Huo Yan miał silne poczucie terytorium; drugie piętro było jego prywatną przestrzenią. Zwykle mógł tylko zatrzymać się w pokoju gościnnym na pierwszym piętrze, a tutaj bezpośrednio kazał jej zamieszkać obok niego?
Yu Nian też była trochę zaskoczona. Co miał na myśli ten Trzeci Pan Huo? Czy on też nie lubił, gdy obcy przebywali w jego domu? Czyżby myślał, że dziś wieczorem zatrzyma się tutaj i przygotował pokój gościnny?
Niezależnie od tego, co miał na myśli, Yu Nian wzięła głęboki oddech.
„Panie Huo, nie ma potrzeby kłopotania się. Kiedy ciocia Cén skończy rozmowę, wyjdę.”
Huo Yan odpowiedział niezgodnie z pytaniem. „O ile mi wiadomo, pani Yu ma obecnie pewne drobne problemy, prawda?”
Yu Nian spojrzała na Huo Yana, trochę nie rozumiejąc, czego właściwie chciał.
„To nie są problemy” – Yu Nian mówiła szczerze. Starsi z rodziny Shen zachowywali się w miarę normalnie, a reszta była nieistotna i nie stanowiła dla niej zagrożenia.
„Dzisiejsze wydarzenia nie mogą być ukrywane” – Huo Yan powiedział tylko tyle.
Yu Nian zamarła. Naprawdę to przeoczyła. Niedługo mogło się roznieść, że nowo odnaleziona wnuczka rodziny Shen została wyrzucona. Ten krąg towarzyski lubił wywyższać jednych i poniżać drugich. Ona jeszcze miała iść na Uniwersytet w Kiot, a potem zapewne wielu ludzi czekało, by jej sprawić kłopoty. Chociaż się nie bała, to nie znaczyło, że jej to nie przeszkadzało.
„Mogę pomóc pani Yu uniknąć tych problemów.”
Shao Mubai obok patrzył w osłupieniu, jak Huo Yan uwodzi młodą dziewczynę. W duchu nim gardził, ale na zewnątrz nic z tego nie okazywał. Gdyby teraz przeszkodził Huo Yanowi, ten przebiegły potwór zemściłby się na nim po wszystkim, więc odezwał się, by mu pomóc.
„Tak jest, Siostrzyczko Yu. Zostań u Huo Yana, nie mówiąc o niczym innym, gwarantuję, że nikt nie odważy się ci przeszkadzać. W Kiot imię Trzeciego Pana Huo jest całkiem przydatne.”
Yu Nian spojrzała na Huo Yana. Nie wyglądał na tak gorliwą osobę. Dlaczego jej pomagał?
Huo Yan jakby wiedział, o czym myśli Yu Nian. „Moja mama bardzo cię lubi. Mój ojciec i ja jesteśmy zwykle zajęci i nie mamy dla niej czasu, ty mieszkając tutaj, możesz jej czasem dotrzymać towarzystwa.”
Yu Nian zrozumiała. Huo Yan był całkiem opiekuńczy. Tym sposobem spełnili wzajemne potrzeby.
Poza tym Shao Mubai nieustannie mrugał do Huo Yana, czy ten mógł być jeszcze bardziej bezczelny?
Odkąd Huo Yan przejął firmę, jego ojciec miał więcej wolnego czasu i nie mógł się doczekać, by codziennie przylegać do cioci Qing, a i tak nie miał dla niej czasu.
Huo Yan zignorował figlującego Shao Mubai, wstał i elegancko wyciągnął rękę. „Pani Yu, pokażę pani pokój.”
Skoro zdecydowała się tu zostać, Yu Nian nie była skrępowana, podała mu rękę i wstała.
Shao Mubai już był zdrętwiały. Już złapali się za ręce? Bestia, bestia! Jak bardzo mała jest siostrzyczka Yu?
Huo Yan cofnął rękę po jej wypuszczeniu, zachowując komfortowy dystans społeczny, i poprowadził Yu Nian w stronę schodów.
Yu Nian patrzyła na Huo Yana, chcąc coś powiedzieć, ale się wahała. To miejsce ewidentnie było miejscem zamieszkania Huo Yana, nie bardzo pasowało, żeby ona tu mieszkała. Pewnie na tyłach podwórka było dużo miejsca, nie powinna tam mieszkać? Właśnie ciocia Cén chciała powiedzieć, że zabierze ją, by wybrać podwórko?
Huo Yan spojrzeniem powstrzymał Shao Mubai, który garnął się do pójścia za nimi, i zaprowadził Yu Nian na drugie piętro, otwierając drzwi do pokoju po zachodniej stronie korytarza.
„Pani Yu, czy ten pokój jest w porządku?”
Yu Nian rozejrzała się po pokoju. Był to mały apartament, z osobną garderobą, łazienką, a nawet małym salonem.
„Pokój jest świetny, ale czy nie będę przeszkadzać panu Huo?” – Yu Nian dała do zrozumienia, że może zamieszkać dalej.
Huo Yan wskazał na pokój po wschodniej stronie korytarza. „To mój pokój. Proszę się nie martwić, pani Yu, dźwięk jest tu dobrze wytłumiony.”
Skoro doszło do tego, Yu Nian spojrzała, że pokoje są oddalone od siebie o spory kawałek, kiwnęła głową, zgadzając się.
Oboje zeszli na dół, jeden za drugim. Gdy tylko usiedli, Cén Qīng wyszła po skończonej rozmowie. Dowiedziawszy się, że Yu Nian zdecydowała się tu zostać, kazała Huo Yanowi dobrze się nią opiekować, po czym zniknęła jak burza, wsiadając do samochodu przysłanego przez Ojca Huo.
Nie trzeba było się domyślać, że to sprawka Huo Yana. Zmusił ojca, obiecując, że jeśli nie zajmie się jego matką, będzie musiał wrócić do pracy w H&S.
Shao Mubai pokazał kciuk w górę Huo Yanowi. Naprawdę go podziwiał!
Huo Yan spojrzał na Shao Mubai. Dlaczego ten gość jeszcze nie wyszedł? Zwrócił się łagodnie do Yu Nian. „Pani Yu, akurat dzisiaj mam wolne. Czy potrzebuje pani, żebym towarzyszył pani w powrocie po rzeczy?”
Shao Mubai osłupiał. Kobieta właśnie zdecydowała się zostać w twoim domu, a ty już nie możesz się doczekać, by ją tu sprowadzić.
Yu Nian nic sobie z tego nie robiła. Skoro już miała tu mieszkać, to czy wcześniej, czy później, nie miało to znaczenia.
Jednak wcześniej mieszkała w Departamencie Bezpieczeństwa Sieci, więc wysłanie jej tam z Huo Yanem byłoby nieodpowiednie. Poza tym w przyszłości nadal będzie tam mieszkać.
„Nie będę kłopotać pana Huo. Proszę tylko o pożyczenie kierowcy. Pójdę do pobliskiego centrum handlowego i kupię nowe rzeczy.”
Spojrzenie Huo Yana pogłębiło się. Wyglądało na to, że ta młoda pani miała inne plany. Nie nalegał, tylko kazał Wujkowi He zaaranżować kierowcę, który zawiezie ją do pobliskiego centrum handlowego.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…