Widząc dwa pistolety w dłoniach Li Xinghe, Zou Rong była oszołomiona jego magiczną sztuczką. Skąd się wzięły te pistolety?
Zou Rong, choć serce jej biło mocno ze strachu, zachowała spokój: „Nawet jeśli masz dużo amunicji, nie możesz nas wszystkich zabić w jednej chwili. Zawsze ktoś ucieknie, a wtedy całe Stowarzyszenie Sztuk Walki Jinmen będzie cię ścigać…”
Li Xinghe pozostał niewzruszony: „Nie próbuj mnie zastraszyć tym stowarzyszeniem. Jestem sierotą, od dziecka nie znoszę tego typu nacisków. W najgorszym wypadku doprowadzimy do wzajemnej zagłady. Chcesz spróbować?”