Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

2750 słów14 minut czytania

Zhang Chiyuan wstrzymał oddech i razem z patriarchą ciągnął Wu Xie w pewnym kierunku. Za nimi płynął spokojny Jie Yuchen i spanikowany Grubas. To podziemne źródło wody było stosunkowo czyste. Żyło tu więc kilka ryb słodkowodnych, które z ciekawością obserwowały przepływających ludzi. Myśląc, że tylko się przygląda, w następnej sekundzie wyciągnięto ręce i mocno złapano kilka ryb. Grubas, płynąc z tyłu, widząc, jak Xiao Hua łapie ryby, natychmiast domyślił się przyczyny i z trudem złapał dwie nieduże ryby. „Mmm…” Twarz Wu Xie zaczęła się wykrzywiać. Już dłużej nie mógł wstrzymać oddechu, był na granicy utonięcia.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.