Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1095 słów5 minut czytania

Qingfeng, nie mogąc znieść cierpliwości Chen Changshenga, przewrócił oczami i powiedział:
„To nie jest kwestia powolności, po prostu nie masz zamiaru budować fundamentu, prawda?”
„Inni przedłużają okres kondensacji Qi, aby położyć solidny fundament, ale nie zwlekają tak, jak ty, przez dziesięć lat.”
„A mimo że masz poziom dziewiąty kondensacji Qi, nie możesz pokonać nawet zewnętrznego ucznia na siódmym poziomie kondensacji Qi.”
„Co ty właściwie zamierzasz zrobić!”
Stojąc w obliczu „troski” starszego brata Qingfenga, Chen Changsheng uśmiechnął się lekko i powiedział:
„Kultywacja to kultywacja, po co tyle celów?”
„Poza tym, jeśli chodzi o walkę, wystarczy starszy brat, nie zaszkodzi gdy będzie mnie jeden więcej, ani nie zbawi gdy będzie mnie jeden mniej.”
„Starszy bracie, proszę, nie męcz mnie już.”
Mówiąc to, Chen Changsheng znów chciał schować się wśród sterty książek.
Ale Qingfeng, który stał obok, nie mógł na to pozwolić i złapał Chen Changshenga za kołnierzyk, podnosząc go.
„Chen Changsheng, nie próbuj mnie zbywać, budowanie fundamentu zostało osobiście zlecone przez mistrza.”
„Musisz przełamać barierę, nawet jeśli nie chcesz.”
„Bezkresne Tajemne Królestwo już wkrótce się otworzy, mistrz osobiście wynegocjował dla ciebie jedno miejsce, tym razem się nie wymigasz.”
Mówiąc to, Qingfeng zabrał z Muzeum Sutr zrezygnowanego Chen Changshenga.
……
Skrzydło Gospody Shangqing.
W holu stał starzec o dostojnej postawie taoisty.
Dziesięciu wewnętrznych uczniów Gospody Shangqing stało grzecznie po obu stronach, a Chen Changsheng stał na końcu szeregu.
Długo nic nie mówił, po czym starzec odezwał się: „Changsheng, ile lat służysz w naszej Gospoda Shangqing?”
Słysząc, że mistrz wywołał go po imieniu, Chen Changsheng natychmiast złożył ręce i powiedział:
„Wracając do mistrza, uczeń służy w Gospoda już dziesięć lat.”
Starzec skinął głową.
„Dziesięć lat temu, gdy mistrz-założyciel wyszedł z odosobnienia, ty przypadkowo przechodziłeś obok Gospoda Shangqing.”
„Mistrz-założyciel wybrał cię wzrokiem spośród tłumu.”
„Wtedy mistrz-założyciel zabrał cię bezpośrednio do Gospoda Shangqing, mówiąc, że masz więź z Dao, i nadał ci status wewnętrznego ucznia.”
Po czym starzec powoli zbliżył się do Chen Changshenga i lekko położył prawą dłoń na jego ramieniu.
„Aj!”
„Mistrzu, kości mi się łamią, proszę, bądź delikatniejszy!”
Obciążony ogromną siłą starca, Chen Changsheng szamotał się.
Ale jak jego słaba moc mogła uciec od mistrza Gospoda Shangqing, kultywującego Formę Duszy?
W tym momencie wyraz twarzy kultywującego Formę Duszy również stał się nieco zniekształcony.
Kultywujący Formę Duszy, siląc się na uśmiech, powiedział groźnie: „Czy masz więź z Dao, jako twój mistrz nie mogę śmiało stwierdzić.”
„Ale czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego ten kawałek drewna z drzewa jujubowego, uderzonego piorunem, który leżał za górą przez trzysta lat, zamienił się w trumnę?”
Słysząc to, jego dziewięciu starszych braci zmarszczyło usta.
W Gospoda Shangqing mistrz najbardziej faworyzował tego najmłodszego ucznia.
Dla innych uczniów, niektóre miejsca w Gospoda Shangqing mogły być niedostępne.
Ale dla najmłodszego ucznia nie było takich ograniczeń.
Tak długo, jak było to w obrębie Gospoda Shangqing, najmłodszy uczeń mógł iść, gdzie chciał.
Nawet w miejsce odosobnienia mistrza-założyciela najmłodszy uczeń bywał swobodnie.
Ale nikt się nie spodziewał, że najmłodszy uczeń odważy się dotknąć najcenniejszej rzeczy mistrza.
Drewno z drzewa jujubowego uderzonego piorunem za górą zostało przez mistrza zdobyte trzysta lat temu od potężnego demona w szczytowej fazie Złotego Rdzenia.
Aby zdobyć to drewno, mistrz zamknął się na leczenie przez całe trzydzieści lat.
Zwykle uczniowie Gospoda Shangqing, nie mówiąc już o dotknięciu, nie mieli nawet kwalifikacji, by na nie spojrzeć.
Teraz najmłodszy uczeń użył drewna z drzewa jujubowego uderzonego piorunem do zrobienia trumny, to było naprawdę zuchwałe!
„Mistrzu, najmłodszy uczeń zrobił to niechcący, proszę, wybacz mu tym razem!”
Qingfeng wyszedł, by błagać Chen Changshenga w jego imieniu, a pozostali bracia również zaczęli błagać.
„Niechcący?”
„Podałem mu tylko ścieżkę do zewnętrznej formacji, nigdy nie powiedziałem mu ścieżki do formacji rdzenia.”
„Trzy lata temu to drewno z drzewa jujubowego uderzonego piorunem było tam wciąż nienaruszone, ale wczoraj je sprawdziłem, a ono zamieniło się w doskonałą trumnę.”
„Jestem bardzo ciekawy, jaki to 'niechcący' zdołał bezszelestnie pokonać moją wielką formację i zamienić drewno z drzewa jujubowego w trumnę.”
Mówiąc to, wzrok kultywującego Formę Duszy ponownie spoczął na Chen Changsheng.
W obliczu spojrzenia mistrza, Chen Changsheng oczywiście czuł się trochę winny.
„Mistrzu, to drewno z drzewa jujubowego leży tam od dawna.”
„Chociaż ten materiał jest rzadki, dla twojego obecnego poziomu, jest to trochę zbędne.”
Słuchając wykrętów Chen Changshenga, kultywujący Formę Duszy zwolnił jego ramię i zamiast tego złapał go za ucho.
Chociaż słowa kultywującego Formę Duszy brzmiały strasznie, w głębi serca wciąż troszczył się o tego ucznia.
Wśród wewnętrznych uczniów, Chen Changsheng miał najsłabszą siłę i najniższy poziom.
Gdyby nieopatrznie nie uważał, czyż jego ramię nie zostałoby zgniecione?
„Czy mam potrzebować twojej lekcji, czy ten przedmiot jest dla mnie użyteczny?”
„To drewno z drzewa jujubowego zostawiłem, żeby wyrzeźbić w nim Trzech Czystych Przodków.”
„Gdy obcy zobaczą wspaniały posąg Trzech Czystych Przodków w naszej Gospoda Shangqing, na pewno poczują pokłon wobec naszej Drogi Dao.”
„Teraz drewna z drzewa jujubowego nie ma, powiedz mi, jak mam sobie z tym poradzić.”
Słysząc to, Chen Changsheng natychmiast schował głowę, uwalniając ucho z 'żelaznego chwytu' kultywującego Formę Duszy.
Następnie Chen Changsheng wskazał na gliniany posąg Trzech Czystych w holu i powiedział:
„Droga jest w sercu, trzy gliniane posągi wystarczą. Aby inni zrozumieli naszą Drogę Dao, dlaczego potrzebują zewnętrznych przedmiotów?”
Mówiąc to, Chen Changsheng wyjął pędzel i skierował się prosto na zewnątrz holu.
Patrząc na ruchy Chen Changshenga, kultywujący Formę Duszy był nieco zdezorientowany.
Zgodnie z rutyną, dopóki ten dzieciak szczerze przyzna się do winy, a jego pozostali bracia trochę go poprą, on sam mógłby puścić sprawę z przymrużeniem oka.
Ale on zrobił coś takiego, że on czuł się nieswojo!
Wkrótce kultywujący Formę Duszy i dziewięciu starszych braci Chen Changshenga wyszli na zewnątrz.
Chen Changsheng użył mocy duchowej, aby wygładzić zewnętrzne przeciwstawne pary wersetów holu, a następnie, z wprawną ręką pędzla, dwadzieścia dwa znaki, niczym żelazo i srebro, pojawiły się przed wszystkimi.
„Gdy serce jest nieprawe, modlitwa nie przynosi żadnych korzyści.”
„Jeśli ciało jest prawe, cóż za różnica, jeśli się nie kłaniasz?”
„Dobrze!”
Patrząc na przeciwstawne pary wersetów napisane przez Chen Changshenga, Qingfeng pochwalił go.
„Najmłodszy brat rzeczywiście ma więź z Dao, te dwadzieścia dwa znaki w pełni ukazują wspaniałość naszej Drogi Dao.”
Twarzą w twarz z pochwałami Qingfenga, Chen Changsheng tylko się uśmiechnął, nic nie mówiąc.
Stojący obok kultywujący Formę Duszy powiedział z zimną miną: „Zrozumienie jest w porządku, ale siła jest jak gówno.”
„Kwestia drewna z drzewa jujubowego zostanie tymczasowo odnotowana, jeśli nie zbudujesz fundamentu w Bezkresnym Tajemnym Królestwie, uważaj na swoje nogi.”
„Teraz szybko zmykajcie, widok waszych twarzy mnie irytuje.”
Widząc, że mistrz wciąż jest zdenerwowany, starsi bracia natychmiast zabrali Chen Changshenga i opuścili to miejsce.
Gdy Chen Changsheng odszedł, kultywujący Formę Duszy dokładnie rozważył przeciwstawne pary wersetów przed nim.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…