Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 18

2855 słów14 minut czytania

Widząc ostatnie słowa Wena Tianxianga, wymamrotał cicho: „Nawet jeśli moje ciało zostanie zmiażdżone na kawałki, nie będę się bał; chcę zostawić czyste imię na świecie – Weng Gong, rozumiem.” Wiedział, że stanie przed tym samym wyborem. Kiedy nadejdzie ten dzień, będzie tak jak Wen Tianxiang, wybrał to, co ważniejsze od życia. Poziom dynastii Qing. Shi Kefa stoi na murach Yangzhou. Wojska Yuan zbliżają się do miasta. Stoi na murach i głośno recytuje „Pieśń o Prawości”. „Niebo i ziemia mają prawość, która przyjmuje różne formy…” Jego głos odbija się echem na wietrze. Żołnierze pod murami również powtarzają za nim. Wiedzą, że ta bitwa może zakończyć się niepowodzeniem. Ale wiedzą, że pewne rzeczy są ważniejsze od życia. Okres wojny oporu, ulica Chongqing. Studenci niosą transparenty w pochodzie. Na transparentach napisano: „Od niepamiętnych czasów, kto nie umiera? Pozostawmy serce oddane sprawie, by oświetlało historię!” Ktoś wygłasza płomienną przemowę. „Premier Wen powiedział, że upadek i rozkwit państwa – odpowiedzialność każdego człowieka!” „Musimy być jak on, woleć umrzeć niż się poddać!” Tłum wrze. Krzyczą hasła i idą naprzód. Ich sylwetki przypominają Wena Tianxianga sprzed lat.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.