Jakby mieściła się w dłoniach Qin Ye, była lekka jak zabawka dla dziecka! Jakaż to siła! „Chodźmy, sprawdzimy jej moc!”
Qin Ye złapał worek strzał i wybiegł z zbrojowni. Na placu treningowym naciągnął łuk, nałożył strzałę i wycelował w tarczę oddaloną o dwieście metrów. Szuuu~ Strzała opuściła cięciwę, wydając w powietrzu brzęczący dźwięk.
Na zszokowane spojrzenia zebranych przeleciała obok tarczy. Spudłował? Faktycznie, spudłował!
Ale po minięciu tarczy, strzała prosto przecięła pień drzewa, wbijając się w drugie drzewo za nim! Widok ten oszołomił strażników trenujących na placu. Blisko dwieście metrów, czyli ponad dwieście kroków!
Zasięg łuczników Wielkiej Dynastii Qian wynosił około stu pięćdziesięciu kroków! Powyżej stu pięćdziesięciu kroków strzała albo była niecelna, albo traciła większość swojej mocy. Nie wyrządzała wrogom większych obrażeń.
Nawet na dystansie stu pięćdziesięciu kroków, wbicie się ostrza na cal lub dwa w ciało uchodziło za potężne uderzenie! Absolutnie niemożliwe było, by przeniknęło przez ciało człowieka! A ta strzała wystrzelona przez Qin Ye przeniknęła drzewo o grubości dwustu kroków!
I mocno wbiła się w tylne drzewo, na trzy cale wgłąb drewna! Pozostał tylko grot, prawie przeszywając drugie drzewo! To było ponad dwieście kroków, a z drugim drzewem – dwieście pięćdziesiąt kroków!
Gdyby taka moc dotarła na pole bitwy, jedna strzała mogłaby zabić dwóch, trzech, a nawet czterech czy pięciu ludzi! „Prince Qin jest potężny!” „Dowódca jest potężny!”
Wielu strażników krzyknęło chórem. Ich spojrzenia pełne były uwielbienia. Wielka Dynastia Qian ceniła siłę, podobnie jak ludność, a wojsko tym bardziej wielbiło silnych!
Większość strażników to byli młodzi ludzie. Widząc to, ich serca zapłonęły gorącą krwią na widok siły Qin Ye. „Jeśli nigdy niczego nie uczyniliście nieuczciwego, jeśli żyliście uczciwie – czyż nie czulibyście się pewniej, wykrzykując te słowa?”
Qin Ye spojrzał z boku na strażników. Na te słowa na twarzach strażników pojawił się wyraz zawstydzenia. Mówiąc szczerze, wybrali współpracę z Xu Li, ponieważ nie mieli innego wyjścia, by przetrwać.
Kiedy pomagali Xu Li w brudnych sprawach, ich sumienia cierpiały! Ale gdyby nie pomagali, Xu Li sprawiłby, że naprawdę by cierpieli! Jako zastępca dowódcy Urzędu Straży Miejskiej, Xu Li z łatwością mógłby ich, zwykłych strażników, ukarać!
Nie mogli się sprzeciwić, nie mieli siły, by się sprzeciwić! Byli bezradni! W końcu, kto wstępując do Urzędu Straży Miejskiej jako strażnik, nie miał na celu utrzymania porządku!
Kto nie chciał tępić złoczyńców! „Moc jest dobra, celność fatalna do bani.” Qin Ye pogłaskał Łuk Hegemona, uśmiechając się do siebie.
Jego celność była naprawdę nie do pochwalenia! „Raport! Córka premiera przybyła!”
Szybko wbiegł jeden ze strażników. „Córka premiera? Co tu robi Lin Ruowei?”
Qin Ye zmarszczył brwi. Zanim zdążył ich powitać, Lin Ruowei wkroczyła z dwiema służącymi i grupą sług. „Witajcie, Wasza Wysokość.”
Lin Ruowei złożyła ukłon Qin Ye wraz ze służącymi. „Co tu robisz?” Qin Ye oddał łuk i strzały Lu Bingowi, po czym podbiegł do Lin Ruowei.
„Czyż Wasza Wysokość nie zapomniał o edykcie Jego Wysokości? Po naszym ślubie mamy zamieszkać w Urzędzie Straży Miejskiej.” „Naturalnie, przyszłam z ludźmi, by przygotować wszystko.”
Lin Ruowei uśmiechnęła się promiennie. Mówiąc to, Lin Ruowei skinęła na dwie służące, które wraz z sługami wyszły przez drzwi i udały się do rezydencji dowódcy naprzeciwko. Naprzeciwko Urzędu Straży Miejskiej znajdowała się ogromna rezydencja dowódcy.
Po odejściu poprzedniego dowódcy stała pusta aż do teraz. Bez sprzątania nie dało się w niej zamieszkać. „Dziękuję za pamięć.”
Qin Ye skinął głową. Spostrzegł Lu Binga i przypomniał sobie o czymś, szybko pytając: „Czy dostałaś perfumy?” Na te słowa uśmiech Lin Ruowei stał się jeszcze szerszy, jej policzki lekko zarumienione, podeszła bliżej.
„Jeśli Wasza Wysokość się zbliży, nie będziecie wiedzieć?” Qin Ye poczuł zapach perfum, oprócz zapachu perfum wyczuł delikatny zapach jej ciała. Po chwilowym oszołomieniu, Qin Ye otrzeźwiał i zdał sobie sprawę, że dzieliło go z Lin Ruowei zaledwie pięść.
Prawie stykali się twarzami! „Bardzo mi się podoba prezent Waszej Wysokości.” powiedziała Lin Ruowei z uśmiechem.
„Cieszę się, że ci się podoba.” Qin Ye skinął głową. „Zatem, pójdę już.”
„Urząd Straży Miejskiej to miejsce pracy, nie wypada zatrzymywać się dłużej.” Lin Ruowei ukłoniła się i ruszyła w stronę rezydencji dowódcy naprzeciwko. „Dowódco, chodźmy dalej wybierać broń!”
„Jest jeszcze wiele broni, których pan nie widział!” Zhang Long odezwał się nie na miejscu. Chciał jak najszybciej znaleźć dla Qin Ye kolejną podręczną broń, aby mógł ponownie zademonstrować swoją potęgę przed strażnikami.
W końcu ta ostatnia strzała wzmocniła pozycję Qin Ye w ich oczach o co najmniej jeden poziom! Im silniejszy będzie Qin Ye, tym łatwiej będzie mu podporządkować tych strażników! Nawet bez słów, znajdą się ludzie chętni do służby!
Ludzie lgną do silnych! „Podręczna broń?” „Wasza Wysokość, brakuje panu broni?”
Lin Ruowei usłyszała te słowa i od razu odwróciła się z zatroskaną miną do Qin Ye. „Tak! I to nie zwykłej broni!”
„Wasza Wysokość jest niezwykle silny, zwykła broń w Pana rękach jest jak zabawka!” „Nie wytrzymuje użytkowania!” powiedział natychmiast Zhang Long.
Na te słowa Lin Ruowei spojrzała na łuk i strzały w dłoniach Lu Binga. Zobaczyła również zakłopotaną minę Qin Ye. Bez namysłu pociągnęła Qin Ye za rękę i wyszła z urzędu.
„Mam w domu zbrojownię, w której ojciec zebrał boskie bronie i ostre miecze z całego świata!” „Zabiorę pana, aby pan wybrał.” Lin Ruowei wciągnęła Qin Ye do karocy.
„Co?” Qin Ye siedział w karocy nadal oszołomiony. Nie spodziewał się…
że tak nagle ponownie odwiedzi rodzinę Lin! „Lu Bing, powoź!” Lin Ruowei rozkazała Lu Bingowi stojącemu na zewnątrz karocy.
„Słucham!” Lu Bing szybko wsiadł do karocy i ruszył w stronę rodziny Lin. „Ty…
czyż nie jesteś tego ciekawa?” „Urodziłem się przed terminem, od dziecka byłem słaby.” „Jakże mógłbym być niezwykle silny!”
Qin Ye spojrzał na Lin Ruowei, zadając pytanie, które go nurtowało. Lin Ruowei zamarła, wcale o tym nie myślała! Jej przyszły mąż, czegóż tu się można doszukiwać!
Skoro potrzebuje, ona ma, więc da mu! „Nie ma potrzeby się martwić, jeśli masz coś, co potrzebujesz, to ci dam!” „Jeśli nie mam, to mój ojciec ma, a jeśli mój ojciec nie ma, to też znajdzie!”
powiedziała Lin Ruowei stanowczo. Widząc, że Lin Ruowei wyglądała na nieco zagubioną, ale była niezwykle stanowcza, Qin Ye się uśmiechnął. Ojciec Cesarz naprawdę zapewnił mu dobre małżeństwo!
„A jeśli zapragnę twojego życia, oddasz mi je?” Qin Ye zażartował. „O czym pan myśli, przecież nie jestem idiotką!”
„Czy oddam życie, czy nie, porozmawiamy po ślubie.” Lin Ruowei roześmiała się.