Liu Rui, ściskając w dłoni polecenie ważące tysiące ton, szybko wyszedł z rezydencji. Trzysta tysięcy srebrnych dolarów, niczym płonąca lawa, zasiliło maszynę wojenną, którą właśnie uruchomił, sprawiając, że każdy jej element zaczął pracować z ogromną prędkością.
Nie udał się od razu do departamentu finansów po pieniądze.
Pieniądze są martwe, ludzie żywi.