Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1149 słów6 minut czytania

Yue Buqun natychmiast wstał i wszedł w bramę światła, obawiając się, że zniknie.
Po wejściu do bramy światła Yue Buqun znalazł się w przestrzeni, której nie potrafił opisać. Wokół panował chaos, a jedynie przed nim wznosił się wspaniały pałac, otoczony złotymi lotosami, które gasły i odradzały się w chaosie.
Yue Buqun, czując niepokój, zbliżył się do pałacu. Po obu stronach bramy widniał napis: „Wszystkie rasy i istoty są gośćmi, wszyscy żyjący mogą handlować”. Nad bramą widniał baner z jednym znakiem „Handel”.
Wszedłszy do sali tronowej, Yue Buqun zobaczył pośrodku duży stół i poczuł potężną siłę, która go ujarzmiała. Nie śmiał rozglądać się na boki i tylko kłaniając się, szedł prosto do stołu.
Yun Jing siedział na krześle i pomyślał: „Zgoda!”. Po czym poczuł nagłą zmianę czasu i przestrzeni. Następnie Yun Jing znalazł się w zwykłym pokoju, siedząc przy stole, z drugim krzesłem po drugiej stronie.
Yun Jing pomyślał, że to wygląda jak rozmowa kwalifikacyjna. „To jest zbyt proste, zupełnie bez klasy. Jak ludzie mają ci zaufać? Może powinieneś wybrać jakieś bardziej okazałe miejsce, jak pałac, a wokół umieścić jakieś fantazyjne smoki i feniksy, czy złote lotosy w pustce?”
Ledwo dokończył swoją myśl, gdy Yun Jing zobaczył, że otoczenie się zmieniło. Wokół rozciągała się pusta sala z filarami ozdobionymi rzeźbami smoków i feniksów. Ubranie na nim również się zmieniło, nadając mu lekko eteryczny wygląd. Stół przed nim zamienił się w łukowaty stół z materiału, ani złota, ani jadeitu, wyrzeźbiony wieloma skarbami, których Yun Jing nie rozumiał. Zniknęło też krzesło przed nim. Krótko mówiąc, wszystko krzyczało przepychem i wzniosłością.
W tym momencie Yun Jing nagle zdał sobie sprawę i pomyślał: „System, czy ty mnie oszukujesz? Dysponując takim miejscem, dlaczego nie powiedziałeś mi, kiedy o to pytałem, zmuszając mnie do zorganizowania własnego pokoju jako miejsca transakcji?”.
System: „Mistrzu, proszę przypomnij sobie, jak wtedy pytałeś”.
Yun Jing przypomniał sobie, jak rok temu zapytał:
[Jak będziemy wtedy handlować z klientami?]
[Klienci przyjdą osobiście, żeby handlować.]
Wtedy pomyślał, że klienci przyjdą do świata One Piece, by handlować z nim osobiście, więc przygotował taki właśnie pokój.
Yun Jing, nieco zawstydzony, powiedział: „Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś?”. „Ty też o to nie pytałeś.”
Yun Jing pomyślał: „Byłem wtedy zbyt podekscytowany... podświadomie tak założyłem. Cholera, wyglądam przez to jak idiota.”
Gdy Yun Jing przygotowywał się do dalszego narzekania, coś się działo przy drzwiach – nadszedł klient.
Yun Jing chciał się przyjrzeć i sprawdzić, czy ten klient to na pewno Yue Buqun. Chociaż z perspektywy obserwatora, sądząc po treści, osoba ta w dziewięciu przypadkach na dziesięć była Yue Buqun, ale nigdy nie wiadomo. Musiał być ostrożny.
Jednak ten klient od samego wejścia trzymał głowę spuszczoną, co uniemożliwiało mu obserwację. Kiedy doszedł do stołu, również się nie odezwał.
Yun Jing, aby uniknąć niezręcznej ciszy, powiedział: „Witamy w Nieskończonym Sklepie Handlowym”.
Yue Buqun zbliżył się do stołu. Jego wzrok spoczął na rogu stołu wyrzeźbionego różnymi skarbami. Przez chwilę nie śmiał się odezwać. Nagle usłyszał z naprzeciwka głos: „Witamy w Nieskończonym Sklepie Handlowym”.
Poczuł natychmiastową ulgę, presja zniknęła. Dopiero wtedy podniósł wzrok, by spojrzeć na osobę naprzeciwko. Zobaczył człowieka ubranego na biało, którego twarz była jakby skryta mgłą, przez co nie mógł jej wyraźnie zobaczyć. Słowa wypowiedziane przed chwilą miały w sobie głębię, której nie dało się zgłębić, a otaczające środowisko zdawało się od niego oddalać.
Odkąd wszedł do tak zwanego Nieskończonego Sklepu Handlowego, Yue Buqun wiedział, że nie było to wskazanie od Mistrza, ale raczej niesamowite przeznaczenie. W końcu, gdyby Mistrz naprawdę miał takie zdolności, Szkoła Huashan już dawno by zjednoczyła świat, a nie doszło by do walki o miecze, która doprowadziła do upadku Szkoły Huashan i utraty pozycji Lidera Sojuszu Pięciu Górskich Szkół Szermierczych.
Był bystry i spostrzegawczy. Po wysłuchaniu słów Yun Jinga, Yue Buqun ostrożnie powiedział: „Pozdrawiam Właściciela”.
Yun Jing przyjrzał się Yue Buqunowi: z brodą opadającą do połowy policzka, twarzą niczym nefrytowa korona, pełną prawości. Nie można było powiedzieć, że było to prawie identyczne jak w opisach starego pana Jina, można było wręcz powiedzieć, że było to samo.
Przyjrzał się bliżej. Broda wyglądała na prawdziwą. Wyglądało na to, że jeszcze nie zdobył „Podręcznika Miecza Bixie”, ale nie wiedział, czy fabuła już się rozpoczęła. Jeśli jeszcze się nie rozpoczęła, lub dopiero co się zaczęła, mógłby zarobić pieniądze na sprzedaży informacji, zwłaszcza że w tej chwili był praktycznie bez grosza przy duszy.
Odtąd, gdy tylko o tym pomyślał, odezwał się: „Czy jesteś Yue Buqun?”.
Yue Buqun był zaskoczony. Rzeczywiście, był nieśmiertelnym, a on sam się nie przedstawił, a nieśmiertelny już wiedział. Szybko odpowiedział: „Młodszy pokornie się kłania, to ja jestem Yue Buqun.”
Yun Jing widząc, że to właściwa osoba, kontynuował: „Czy zdobyłeś podręcznik miecza Bixie?”.
Yue Buqun był teraz kompletnie zdezorientowany. Po co miałby zdobywać podręcznik miecza Bixie? Jego własna sekta podupadła przez walki o miecze, dlaczego miałby zdobywać podręcznik miecza? Odpowiedział: „Nie zdobyłem”. Następnie Yue Buqun poczuł, że coś jest nie tak i dodał: „Starszy uczeń mojej sekty w zeszłym roku w grudniu miał pewne nieporozumienia z kolegami z Sekty Qingcheng, dlatego wysłałem drugiego ucznia, aby objął odpowiedzialność. Okazało się, że Sekta Qingcheng potajemnie uczy się technik miecza Bixie, a do tego Changqingzi z Sekty Qingcheng zmarł z nienawiści. Dlatego zgaduję, że w najbliższym czasie Sekta Qingcheng może zaatakować rodzinę Lin. Dodatkowo, starszy brat Liu Zhengfeng z Hengshan Sekty zmywa złote ręce, a ja, aby moi uczniowie zdobyli doświadczenie w podróżach po świecie, specjalnie wysłałem dwóch uczniów, aby udali się do Fuzhou. Oczywiście, jeśli nieśmiertelny ma jakieś potrzeby, młodszy pokornie się zastosuje.”
Yue Buqun nie był pewien myśli Yun Jinga, ale czuł, że musi zastosować się do woli nieśmiertelnego. W przyszłości, jeśli coś wycieknie od nieśmiertelnego, z pewnością znacznie zwiększy to jego moc, a jeszcze większy postęp dla Szkoły Huashan będzie na wyciągnięcie ręki.
Yun Jing nie wiedział, ile myśli kłębiło się w umyśle Yue Buquna. Słysząc, że fabuła jeszcze się nie rozpoczęła lub dopiero co się zaczęła, od razu poczuł się pewniej.
W związku z tym powiedział: „Skoro już tu jesteś, zacznijmy transakcję”.
Yue Buqun powiedział z szacunkiem: „Coś, co spodoba się Właścicielowi, może szczerze powiedzieć, a ja z pewnością to dostarczę”.
Yun Jing potrząsnął głową i powiedział: „W handlu obowiązują zasady, a ja nie jestem kimś, kto rabuje i zabiera siłą”.
Yue Buqun zaszedł potem potem od potu. Pomyślał, że jego słowa zdenerwowały Yun Jinga i szybko spróbował naprawić sytuację: „Wybacz, Właścicielu. Chociaż Szkoła Huashan podupadła, wciąż posiadamy pewne rzeczy. Jeśli coś ci się spodoba, weź to, a później po prostu obdaruj mnie czymś.” Yue Buqun stwierdził, że szkoła Huashan jest teraz biedna i nic nie posiada, więc niech Yun Jing bierze, co chce, a potem obdaruje go jakimś niebiańskim przedmiotem. Wszystko to były jego zyski.
Yun Jing pomyślał i skomentował do systemu: „Czy nie udzieliłeś mu żadnych informacji o zasadach handlowych w tym centrum handlowym?”.
System: „Znalazłem klienta dopiero po tak długim czasie, poczułem się podekscytowany i zapomniałem.”
Yun Jing był bezradny, więc powiedział do Yue Buquna: „Wyjmij swój Bilet Klienta i przekażę ci kilka rzeczy.”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…