W nieznacznej ciszy głos Yinzhen, czysty i przyjemny dla ucha, brzmiał szczególnie wyraźnie.
„Przecież rezydencje są blisko, jeśli twoja bratowa poczuje się źle, wróć i pozwól lekarzowi dworskiemu się nią zająć”.
Zanim Si Fu zdążyła zareagować, Yinzhen, zawsze beztroski, dostrzegł jej dyskomfort. Podrapał się po głowie i głośno powiedział: