Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

625 słów3 minuty czytania

Noc minęła szybko.
Słońce wzeszło, poranne światło było ledwo widoczne.
Pierwsza promień porannego słońca padła na Starego Li.
Nagle, nad głową Starego Pana Li przeleciał ciemny cień.
– Pac –
Coś mokrego spadło na głowę Starego Pana Li, a chłód odczuwany na głowie sprawił, że otworzył oczy.
Widząc otaczający go krajobraz, Stary Pan Li był jeszcze oszołomiony.
Wspomnienia powoli wracały, coś nagle przemknęło mu przez myśl, patrząc na zamknięte drzwi przed nim, Stary Pan Li oparł się rękami o ziemię i nagle cofnął się, mamrocząc wciąż do siebie: „Duch… jest duch…”
– Skrzyp –
Właśnie gdy Stary Pan Li był przerażony, drzwi przed nim otworzyły się nagle od środka.
Następną sekundę, w jego oczach pojawiła się jasna i pełna wdzięku twarz.
Widząc piękną kobietę przed sobą, Stary Pan Li wcale się nie ucieszył, pośpiesznie cofnął się o kilka kroków, jego wyraz twarzy stał się jeszcze bardziej przerażony: „Ty, nie podchodź! Nie zbliżaj się do mnie!
Pomocy! Szybko, pomocy!”
Słysząc wołanie o pomoc Starego Li, służący stojący na zewnątrz pospiesznie wbiegli do środka.
Widząc swojego pana leżącego w nieładzie na ziemi, z nieznaną białą cieczą na twarzy, grupa służących pospiesznie podbiegła, by go podnieść.
Widząc swoich ludzi, przerażenie Starego Li nieco się rozproszyło. Wskazał kciukiem na kobietę opartą o drzwi, która uśmiechała się promiennie, i krzyknął głośno: „Szybko! Szybko pojmajcie tego demona dla mnie!”
Widząc, że jego służący obok niego nie ruszają się, Stary Pan Li krzyknął jeszcze głośniej: „Złapcie tę kobietę! Co wy tam stoicie! Nie żyjecie!”
Gdy tylko wydał rozkaz, poczuł, że coś jest nie tak. Odwrócił się, by spojrzeć na służących obok niego, i zobaczył, że stoją oni w miejscu z oszołomionym wyrazem twarzy, ani drgnęli, jakby byli sparaliżowani.
Tę chwilę Stary Pan Li poczuł, jak zimny dreszcz przepłynął od pięt przez całe ciało aż po czubek głowy, sprawiając, że poczuł się zimny na całym ciele, jego głos zaczął się jąkać: „Ty… co im zrobiłaś? Ty… co im zrobiłaś?”
Chmura Płytka powoli wygięła kąciki ust w idealny łuk, uśmiechając się delikatnie, sprawiając, że każdy, kto na nią spojrzał, czuł się ponuro: „O czym mówi gospodarz? Ja, jako „słaba kobieta”, co mogłabym im zrobić.”
Stary Pan Li: „…” Cholera, uwierzę ci, jeśli będę miał złamaną rękę!
Stary Pan Li z trudem przełknął ślinę i odwrócił się, chcąc uciec. Jednak gdy tylko pojawiła się ta myśl, z przerażeniem odkrył, że również nie może się poruszyć.
Stary Pan Li: „?!!!”
Następną sekundę, Chmura Płytka przed Starym Panem Li dokonała spektakularnej transformacji w ducha.
Widząc, jak Chmura Płytka nagle zamienia się w ducha ubranego na czerwono, Stary Pan Li: „?!!!”
Stary Pan Li był przerażony, Stary Pan Li bał się, Stary Pan Li chciał krzyczeć, ale odkrył, że głos odebrał mu ten przed nim duch.
Dwie sekundy później, Stary Pan Li ponownie wywrócił oczy i efektownie zemdlał…
Chmura Płytka: „Er…”. Naprawdę nudne.
Poprawiając kosmyk włosów na klatce piersiowej, Chmura Płytka machnęła ręką, a w następnej chwili grupa sparaliżowanych służących ocknęła się.
Widząc Starego Li ponownie leżącego na ziemi, służący byli oszołomieni, co się stało? Dlaczego ich pan nagle zemdlał?\Grupa służących spojrzała na siebie, kompletnie nie wiedząc, co się stało.
Widząc służących gapiących się na siebie, Chmura Płytka zmarszczyła brwi: „Na co patrzycie? Czyż nie powinniście szybko zanieść pana, a jeśli coś się stanie panu, czy ponosicie odpowiedzialność?”
Słysząc to, służący pospiesznie podnieśli Starego Li z ziemi i zabrali go do lekarza.
Nagle na dziedzińcu została tylko Chmura Płytka.
Widząc to, System 023, który właśnie wyszedł z czarnej skrzynki w przestrzeni, ponownie się pojawił: „Gospodarzu, ten plan został naruszony w 98%. Jeśli spadnie poniżej 50%, twoja misja w tym planie się nie powiedzie, a za niepowodzenie misji grozi kara.”
Chmura Płytka: „Twoje kary, jeśli zostaną zastosowane na mnie, nawet nie uszczypną.”
System: „…” Sprawił, że nie umiała odpowiedzieć…

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…