— Niedobrze! Niedobrze! Wasza Wysokość Niebiański Cesarz, Drzewo Życia zniknęło! — kapłan strzegący Drzewa Życia wpadł do Pałacu Lingxiao, krzycząc w panice.
— Co takiego! Kto ośmielił się być tak zuchwały? Kto śmiał ukraść Drzewo Życia naszej boskiej rasy! — Niebiański Cesarz, słysząc tę wiadomość, uderzył w stół, zmarszczył brwi i spojrzał na klęczącego przed nim kapłana, mówiąc z ponurą miną.
Kapłan spojrzał na Niebiańskiego Cesarza, przełknął ślinę. — Melduję Waszej Wysokości Niebiański Cesarz...
Kapłan opowiedział całą historię od początku do końca, a na koniec powiedział: — Kiedy wszedłem do Sali Życia, zobaczyłem, że Drzewa Życia nie ma, i nie było w pobliżu żadnych podejrzanych osób.
Niebiański Cesarz zmarszczył brwi, które emanowały powagą. Jego wzrok przesunął się po zgromadzonych nieśmiertelnych, po czym wstał i udał się do Sali Życia. Rzeczywiście, zobaczył, że Drzewo Życia, które zwykle stało na środku sali, zniknęło, nie pozostawiając nawet jednego listka.
Drzewo Życia, źródło życia wszystkiego, było odpowiednikiem samego Sedna Świata. Teraz, gdy Drzewo Życia zniknęło, wieść o tym z pewnością wstrząsnęłaby całymi Sześcioma Światami, prowadząc do chaosu... Dlatego trzeba je jak najszybciej odnaleźć.
Mając to na uwadze, Niebiański Cesarz poczuł się jeszcze bardziej zaniepokojony. Machnął ręką w szerokiej szacie i rzekł zimno: — Szukajcie! Przeszukajcie wszystko!
Gniew Niebiańskiego Cesarza oznaczałby miliony ciał, a zgromadzeni w Sali Życia nieśmiertelni i boscy żołnierze padli na ziemię. — Niebiański Cesarz, proszę, uspokój się! Spełnimy rozkazy!
Dwa dni później Starszy Bóg Shun'ya, biegły w przepowiadaniu przyszłości, stanął w Sali Lingxiao i zwrócił się do Niebiańskiego Cesarza o ponurej minie: — Wasza Wysokość Niebiański Cesarz, znalazłem trop prowadzący do Drzewa Życia.
— Co to znaczy? Gdzie teraz jest Drzewo Życia? Kto je ukradł? — Niebiański Cesarz spojrzał na Starszego Boga Shun'ya i szybko zapytał.
Starszy Bóg Shun'ya zamilkł. — Melduję Waszej Wysokości Niebiański Cesarz, Drzewo Życia zostało skradzione przez ludzi z Klanu Dusz. Zabrali Drzewo Życia do innego miejsca, miejsca, które jest dość specyficzne. Moje możliwości są ograniczone i nie mogę wywróżyć więcej.
— Gdzie? — zapytał ktoś.
Shun'ya zmarszczył brwi, jakby wahał się.
Ktoś widząc to, nalegał: — Starszy Bóg Shun'ya, mów!
Shun'ya spojrzał na mówiącego i powiedział: — Nie mogę ujawnić sekretów Niebios. Ktokolwiek ujawni sekrety Niebios, zostanie ukarany przez Prawo Niebios...
Niebiański Cesarz, słysząc to, zmienił wyraz twarzy. — Czy Wasza Boskość wie, gdzie mniej więcej znajduje się Drzewo Życia?
Shun'ya zawahał się przez chwilę, podniósł wzrok na pełne oczekiwania spojrzenie Niebiańskiego Cesarza, westchnął i, mówiąc ostrożnie, rzekł: — Klan Dusz zabrał Drzewo Życia do Trzech Tysięcy Światów...
— Trzy Tysiące Światów? Co to znaczy? Czyżby ten świat nie składał się tylko z Sześciu Światów?
Shun'ya skinął głową. — Tak, nie tylko Sześciu Światów, ale także inne światy poza Sześcioma Światami. A Drzewo Życia znajduje się teraz w innym świecie.
— Jak więc można dostać się do innych światów? — zapytał Niebiański Cesarz.
Shun'ya zamilkł. — Nie ma sposobu...
Niebiański Cesarz zmarszczył brwi, myśląc o czymś, i zapytał: — Jak ludzie z Klanu Dusz się tam dostali?
— Odpowiadam Waszej Wysokości Niebiański Cesarz — Shun'ya spojrzał na Niebiańskiego Cesarza i potrząsnął głową. — Nie wiem.
Niebiański Cesarz zmarszczył brwi i zapytał Shun'yę: — Czy naprawdę nie ma innego sposobu?
Shun'ya zawahał się, a potem powiedział: — Jest.
Niebiański Cesarz, słysząc to, rozjaśnił oczy i z oczekiwaniem spojrzał na Shun'yę. — Jaki sposób?
— Osoba, która ma wielkie przeznaczenie i cieszy się łaską Prawa Niebios, może przeniknąć zasady Prawa Niebios i opuścić ten świat.
Niebiański Cesarz przesunął wzrokiem po zgromadzonych nieśmiertelnych, a następnie skupił się z powrotem na Starszym Bogu Shun'ya, pytając: — Gdzie jest osoba z wielkim przeznaczeniem?
— W Pałacu Xiaoyao, Starsza Bogini Yunqian.
Niebiański Cesarz chciał jeszcze o coś zapytać, gdy zobaczył, że twarz Shun'yi nagle zbielała. Nagle splunął krwią z serca, a potem jego oczy obróciły się i upadł na salę. Czatownica obok Shun'yi natychmiast podbiegła, by go podtrzymać.
— Co się stało? — Niebiański Cesarz, widząc to, wstał z tronu, pytając z ponurą miną.
— Melduję Waszej Wysokości Niebiański Cesarz, mój mistrz zdradził sekrety Niebios i został ukarany przez Prawo Niebios, podejrzewam, że...