Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1152 słów6 minut czytania

Ciotka Qin, tuląc Bai Jǐnqī, weszła do pokoju gościnnego i ostrożnie położyła dziewczynkę na łóżku, przykrywając ją kołdrą.
Następnie spojrzała na Li Xiangyi i rzekła: – Xiangyi, szybko wracaj do swojego pokoju, umyj się i przygotuj, uważaj, żeby się nie przeziębić.
Kiedy wcześniej trzymała parasol, Li Xiangyi skupił się tylko na nich dwóch. One same nie zmokły, ale on sam oblał się deszczem.
Li Xiangyi spojrzał na swoje ubranie i odparł: – Dobrze, ciociu. Ja…
Ciotka Qin skinęła ze zrozumieniem głową i powiedziała: – Idź już, ja i twój master czekamy na ciebie w salonie.
Li Xiangyi skinął głową i szybko odwrócił się w stronę swojego pokoju.
………………
Li Xiangyi szybko się umył, przebrał w czyste ubrania i wszedł prosto do salonu, gdzie zobaczył czekających na niego mistrza i jego żonę.
Czas zbliżał się już do Czasu tygrysa (między 3:00 a 5:00).
Pizarrawe Góry pomachał do niego, wskazując na miejsce obok siebie.
Li Xiangyi podszedł i usiadł obok niego.
Li Xiangyi miał w głowie tysiące myśli. Gdy już chciał coś powiedzieć, usłyszał słowa Pizarrawe Góry:
– Xiangyi, wróciłeś. A gdzie twój starszy brat ucznia?
Li Xiangyi gwałtownie spojrzał na Pizarrawe Góry i zapytał: – Masterze? Co… masz na myśli?
Pizarrawe Góry zmarszczył brwi, a następnie opowiedział o rozmowie z Dan Gudao i o tym, jak przekazał mu swoją moc.
Li Xiangyi usłyszał to z niedowierzaniem, po czym szybko wstał i sięgnął do nadgarstka Pizarrawe Góry, by odkryć, że jego wewnętrzna siła całkowicie zniknęła!
Li Xiangyi oszołomiony wpatrywał się w niego, z otępioną miną opadł na krzesło, jego umysł zamglił się. Mruczał do siebie: – Ależ mój starszy brat nie umarł? To właśnie dlatego, że chciałem odzyskać jego ciało, walczyłem nad Morzem Wschodnim… Dlaczego…?
Czyli Dan Gudao jeszcze żyje? W takim razie po co była jego desperacka podróż nad Morze Wschodnie i walka z Di Feishengiem, spowodowana przez jego starszego brata, który doprowadził do wojny pomiędzy Sigu Sect a Sojuszem Złotych Zawiści?
Czy Dan Gudao upozorował swoją śmierć?
Dlaczego Dan Gudao nie umarł?
Dlaczego go okłamał?
A teraz przez to wszystko master stracił całą swoją moc w sztukach walki…
Pizarrawe Góry usłyszał to i z hukiem uderzył w stół, wściekły: – Co?! Ten potępieniec śmiał oszukać nawet mnie!
Ciotka Qin spokojnie przeanalizowała: – Wygląda na to, że Dan Gudao celowo powiedział tamte słowa, doprowadzając cię do kłopotów z sercem z powodu gniewu i do szoku qi, przez co musiałeś przekazać mu swoją moc, aby ratował Xiangyi!
Ciotka Qin westchnęła: – To prawdziwe nieszczęście!
Pizarrawe Góry im bardziej myślał, tym bardziej się złościł, pragnąc osobiście zniszczyć tego bydlaka!
W tym samym czasie Li Xiangyi doświadczał mieszanki emocji: wątpliwości, gniewu, smutku, a także poczucia winy wobec swojego mistrza Pizarrawe Góry.
Przez chwilę w Li Xiangyi krew zaczęła wzbierać, a w gardle pojawił się słodko-kwaśny smak, który natychmiast zmusił się przełknąć.
Nie mógł już martwić swoich rodziców-mistrzów. Z całej siły zacisnął dłoń, zmuszając się do zachowania przytomności. Jego głos był ochrypły: – Masterze, przepraszam, to przez moje nieposłuszeństwo, że pana naraziłem na kłopoty.
Pizarrawe Góry spojrzał na bladą twarz Li Xiangyi i wiedział, że dziecko znów zaczyna się obwiniać. Bezsilnie westchnął i powiedział: – Xiangyi, to nie twoja wina. Wina leży po stronie Dan Gudao, który miał zbyt głębokie intrygi, a ty byłeś zbyt uczuciowy, żeby nie dać się zmanipulować.
– Od teraz wykreślam Dan Gudao z listy! On już więcej nie jest twoim starszym bratem uczniem! Jeśli zajdzie potrzeba, wykonaj dla mnie… oczyszczenie domu!
Mówiąc te ostatnie słowa, Pizarrawe Góry nadal czuł pewien żal, przecież wychował tego ucznia. Jednak widząc swojego młodszego ucznia, jeszcze bardziej się przejął…
Li Xiangyi był jeszcze w szoku, myśląc o bitwie nad Morzem Wschodnim, o starciu między Sigu Sect a Sojuszem Złotych Zawiści…
Sigu Sect! Tak, on… on jeszcze tam nie wrócił!
Myśląc o tym, Li Xiangyi nagle wstał i spojrzał na mistrza i jego żonę: – Masterze, ciociu, muszę wracać do Sigu Sect. Młodą damę powierzam pani, gdy tylko załatwię sprawy, wrócę.
Powiedziawszy to, pośpiesznie pokłonił się dwóm starszym, a następnie szybko wyszedł z salonu i udał się w dół góry.
Pizarrawe Góry zobaczył to i ciężko westchnął.
…………………linia podziału…………………
Następnego dnia, wcześnie rano.
Bai Jǐnqī obudziła się, dowiedziała się, że Li Xiangyi zstąpił z góry, od razu poprosiła Pizarrawe Góry i Ciotkę Qin o pozwolenie na odejście. Odmówiła ich próbom zatrzymania jej i zeszła z góry.
Kiedy Bai Jǐnqī dowiedziała się od Systemu, że Li Xiangyi udał się do Sigu Sect, natychmiast kazała mu oznaczyć trasę, a następnie wsiadła na Immortal Crane i poleciała w kierunku wyznaczonej trasy.
Dopiero gdy zbliżyła się do bramy miasta, znalazła ustronne miejsce, zatrzymała się i schowała Immortal Crane do Przestrzeni.
Następnie pieszo dotarła do bramy miasta.
Patrząc na przechodzących ludzi, oczy Bai Jǐnqī zabłysły, szepnęła: – Xiao Yi, jest tu tak wielu ludzi!
System powiedział: 【Host, idź prosto tą drogą, a dojdziesz do Sigu Sect za około pół zapachu kadzidła.】
Bai Jǐnqī skinęła głową, zgodnie ze wskazaniami Systemu szła drogą, z ciekawością patrząc na różne stragany po drodze.
Bai Jǐnqī zazdrośnie patrzyła na różne dziwne i niezwykłe przedmioty, a także na słodkie desery i wypieki. Sięgnęła do pasa, który był pusty.
Zła wiadomość: Nie miała pieniędzy!
Dobra wiadomość: Jej tożsamość to córka szlachcica z ukrytej rodziny.
Ale niebo jest wysokie, a cesarz daleko. Nie mogło to zmienić jej obecnego braku pieniędzy.
Bai Jǐnqī natychmiast straciła zainteresowanie dalszym oglądaniem i przyspieszyła kroku.
Jednak kiedy dotarła do Sigu Sect, zauważyła, że brama jest szeroko otwarta i nikogo nie ma.
Bai Jǐnqī ostrożnie przestąpiła próg, zobaczyła zaniedbany i chaotyczny widok przed sobą, co było zgodne z obrazem z pierwotnej fabuły.
Zanim zdążyła wejść głębiej, nagle pojawił się obok niej mężczyzna w stroju strażnika, który ostro krzyknął: – Kim jesteś?
Bai Jǐnqī przestraszyła się jego groźnej twarzy i natychmiast cofnęła się za drzwi, mówiąc: – Ja… ja tylko szukam kogoś. Widziałam, że drzwi są otwarte, więc weszłam.
Strażnik powiedział: – Nie ma tu nikogo, kogo szukasz, idź sobie!
Po czym zamknął drzwi z hukiem.
Bai Jǐnqī chciała coś powiedzieć, ale wtedy zauważyła grupę ludzi zebranych na ulicy, którzy wskazywali palcami w jej kierunku.
Bai Jǐnqī nigdy nie widziała takiej sytuacji, zamarła w miejscu. Zanim zdążyła zapytać System, w jej głowie rozległ się lekko mechaniczny głos Systemu.
【Ding! Wykryto cel misji, Li Xiangyi, z gwałtownie spadającymi sygnałami życiowymi. Proszę hosta o natychmiastowe wsparcie!】
Bai Jǐnqī usłyszała to i natychmiast ponownie podbiegła do drzwi, zaczynając łomotać w nie.
System widząc to, natychmiast powiedział: 【Źle, host, Li Xiangyi już tu nie ma. Szybko stąd uciekaj. Widzisz czerwoną kropkę na mapie? Li Xiangyi jest tam!】
Bai Jǐnqī bez wahania pobiegła, natychmiast wybiegła i przepchnęła się przez grupę ludzi blokujących drogę.
Ludzie padali jeden po drugim, a dwóch z nich zostało nawet wyrzuconych w powietrze.
Zdiversi zaczęli złorzeczyć: „Szalona!”
W tym samym czasie brama Sigu Sect otworzyła się ponownie. Gdy ludzie to zobaczyli, natychmiast się rozeszli, a ulica natychmiast opustoszała.
Patrząc na pusty otwór bramy, strażnik ponownie zamknął drzwi.
………………

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…