Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 19

1676 słów8 minut czytania

Boskie orły krążyły i opadały na szczyt góry. Wszyscy czekali już z niecierpliwością, podskoczyli i zeskoczyli, stając na szczycie góry i rozglądając się wokół. Widzieli, jak chmury i mgły unosiły się między górami, uniemożliwiając widzenie, ale słyszeli wycie małp i wycie bestii dochodzące z głębi lasu. Wszyscy odczuli chłód w sercach, myśląc, że to miejsce nie było spokojne. Muczen spojrzał na kobietę obok siebie, która miała napiętą twarz, odepchnęła Muczen i zeskoczyła z grzbietu orła, zupełnie inna niż podczas lotu. Muczen pokręcił głową ze śmiechem i podążył za Xingchi, skacząc w dół. Lądowanie nastąpiło na skale, a powierzchnia skały została już rozkruszona przez wieki, pozostawiając ślady stóp na ziemi. „Wszyscy, to miejsce jest pełne jadowitych owadów i dzikich bestii, proszę, trzymajcie się blisko mnie, nie rozbiegajcie się, w przeciwnym razie zaryzykujecie życie. Pamiętajcie!”

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.