Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

957 słów5 minut czytania

Na kilka dni przed aresztowaniem Lan Yu, był to najbardziej chwalebny i triumfalny okres w życiu Zhu Yunwena. Dawniej puste podwórze, towarzyszyły mu jedynie spadające liście, teraz tętniło życiem jak ruchliwa ulica, pełne gości. Naliczyć można było niezliczonych wojskowych dowódców i młodzieńców ze szlachty, którzy przybyli, by złożyć mu wizytę. Cenne skarby, boska broń i żelazne narzędzia, które ofiarowali, niemal wypełniły całą składnicę. Zhu Yunwen został całkowicie oszołomiony nagłą władzą i szacunkiem, jaki go spotkał. Z cichej, ledwo dostrzegalnej postaci w Wschodnim Pałacu, która musiała żerować na łasce innych i działać z najwyższą ostrożnością, awansował na Trzeciego Księcia, otoczonego gwiazdami, z tłumem podążającym za nim. Zaczął cieszyć się tym uczuciem. Cieszył się, widząc, jak dumna i odważna armia, która niegdyś gardziła nim, pochyla się przed nim z szacunkiem; cieszył się, że jego słowo miało wagę jednej, niepodważalnej decyzji, wywołując aplauz zebranych. Ostrożność, którą pielęgnował w głębi duszy, aby przeżyć, symulując szaleństwo, zniknęła całkowicie, skorumpowana przez silny afrodyzjak zwany władzą. W nocy nawet wielokrotnie fantazjował, jak nagrodzi Lan Yu, wielkiego architekta tego planu, i jak rozdzieli ziemię wśród lojalnych szlachty z Huai Xi, gdy zasiądzie na najwyższym tronie. Nie był już tym młodzieńcem, który chciał jedynie płynąć z prądem i wykorzystywać siłę innych. Teraz z głębi serca pragnął tej pozycji. Czuł, że z natury przeznaczony jest …

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.