Następnego dnia w południe, stołówka huty stali.
Chen Mo właśnie skończył jeść obiad i podszedł do wyjścia ze stołówki, gdy zobaczył szefa działu zakupów, Sun Yongkanga, idącego przed nim. Po kilku krokach dogonił go: „Panie kierowniku Sun, proszę zaczekać."
Sun Yongkang odwrócił się i zobaczył Chen Mo, zatrzymał się: „To Xiao Chen, czy potrzebujesz czegoś ode mnie?”
Chen Mo wyjął z kieszeni paczkę Da Qian Men za trzy małe i sześć fenów, wyciągnął papierosa i podał mu: „Jest jedna sprawa, którą chciałbym panu powiedzieć, proszę, najpierw zapali pana papierosa.”
Sun Yongkang wziął papierosa i roześmiał się: „Chłopcze, poziom życia masz niezły.”
„Nie palę często, to nic takiego.”
„Mów, o co chodzi? Jeśli to coś trudnego, nie będę w stanie pomóc.”
Chen Mo lekko się uśmiechnął: „Oczywiście, że to coś dobrego. Słyszałem ostatnio, że dział zakupów ma dużo pracy i brakuje mięsa. Mam kolegę, który pracuje na rynku produktów wodnych. Ma partię świeżych ryb spoza planu, czy nasz dział zakupów mógłby być zainteresowany?”
Twarz Sun Yongkanga rozjaśniła się: „Naprawdę jest taka dobra sprawa? Chodźmy, porozmawiamy w moim gabinecie.”
Niedługo potem Chen Mo poszedł za Sun Yongkangiem do gabinetu. Sun Yongkang zamknął drzwi, nalał Chen Mo filiżankę herbaty, a następnie zapytał: „Xiao Chen, czy możesz polegać na tym koledze? Ile świeżych ryb może dostarczyć? Jakie są to gatunki?”
„Oczywiście, że można mu ufać, on zbiera różne ryby, są tam karpie, trawy, tłustogłowy, czarne karpie, karasie, gatunki są różne, ale mogę zagwarantować świeżość. Co do ilości, ta partia to około dwóch tysięcy jinów.”
Sun Yongkang lekko potrząsnął głową: „Dwa tysiące jinów? To niemało. A jaka jest cena?”
Chen Mo roześmiał się: „Panie kierowniku Sun, to tylko pierwsza partia. Dopóki obie strony będą zadowolone ze współpracy, w przyszłości będzie można dostarczać więcej. Jeśli chodzi o cenę, niezależnie od wielkości czy gatunku, jest to pięć mao za jin.”
Sun Yongkang skinął głową: „Cena jest rozsądna. Czy wielkość ryb jest gwarantowana?”
„Proszę się nie martwić, widziałem to, karasie ważą ponad dwa liang, a karpie, trawy, tłustogłowe i inne, zazwyczaj ponad półtora jin.”
Sun Yongkang zamyślił się przez chwilę, a następnie skinął głową: „Dobrze, zgadzam się. Jak dokonamy transakcji?”
Gdy Sun Yongkang się zgodził, Chen Mo odetchnął z ulgą: „Mój kolega nie chce, żeby ludzie o tym wiedzieli, więc transakcja musi odbyć się w tajemnicy. Wyznaczymy miejsce, on dostarczy ryby, a ja będę pośredniczyć.”
„W takim razie w porządku. Poszukam odpowiedniego miejsca do transakcji i szybko je ustalę. Po pracy proszę przyjść ponownie do mojego gabinetu.”
„Nie ma problemu.”
Sun Yongkang niczego nie podejrzewał. Ludzie zajmujący się zakupami muszą być elastyczni. Dopóki potrafią zdobyć materiały, nie muszą zbytnio przejmować się procesem. Poza tym, to tylko ryby.
Gdy nadszedł koniec pracy po południu, Sun Yongkang znalazł już miejsce transakcji: „Chen Mo, obok rzeki Liangma jest podwórko, które należy również do naszej huty stali. Używamy go do przechowywania niektórych materiałów zebranych przez nasz dział zakupów. Jest tam wiele pustych wanien, proszę tam pójść z Xiao Zhou, żeby je obejrzeć. Jeśli wszystko będzie w porządku, można przewieźć towar wieczorem.”
Chen Mo skinął głową i poszedł z Zhou Tiezhu, pracownikiem działu zakupów, do wspomnianego podwórka.
Zhou Tiezhu otworzył furtkę i wskazał na dwa rzędy dużych wanien stojących przy ścianie: „Ostatnio nie padało, więc te wanny są puste. Na szczęście teraz jest zima, ryby w wanience przez noc nie zepsują się.”
Chen Mo policzył, było tam kilkanaście dużych wanien, nie mówiąc już o dwóch tysiącach jinów ryb, nawet dwadzieścia tysięcy jinów by się zmieściło: „To miejsce jest naprawdę dobre.”
Zhou Tiezhu podał Chen Mo klucz: „Ten klucz zostawię panu. Kiedy ryby przyjadą, proszę dać znać, a my przyjedziemy je odebrać.”
„Dobrze.”
Po wyjściu z podwórka, Chen Mo wsiadł na rower, pojechał na rynek produktów wodnych na północy miasta, zrobił rundkę i wrócił na tradycyjny dziedziniec z domami zlokalizowany na Nanluoguxiang.
Następnego dnia o świcie, zanim jeszcze zrobiło się jasno, Chen Mo przybył na podwórko nad rzeką Liangma.
Był już początek zimy, mroźno i zimno. Mieszkańcy okolic jeszcze spali.
Chen Mo upewnił się, że nikogo nie ma w pobliżu, otworzył furtkę i wszedł, a następnie zamknął drzwi. Po obejrzeniu pomieszczenia, Chen Mo wyszedł na dziedziniec i umieścił dużo ryb w dwóch dużych wannach stojących przy drzwiach.
Po wykonaniu tego, Chen Mo zjadł śniadanie w pobliżu, a następnie udał się do działu zakupów huty stali i znalazł Sun Yongkang: „Panie kierowniku Sun, ryby zostały dostarczone.”
Sun Yongkang skinął głową: „Już wysyłam po nie. Przy okazji, pan jest odpowiedzialny za magazyn, proszę też pójść z nimi, aby sprawdzić i od razu je zmagazynować.”
Niedługo potem Sun Yongkang znalazł kierowcę z brygady kierowców, wsiadł na Jiefang trucka, zabrał kilku kupców, kilka dużych koszy i wagę, i pojechał na podwórko nad rzeką Liangma.
Niepewny Sun Yongkang też osobiście pojechał.
Po dotarciu na podwórko nad rzeką Liangma i zobaczeniu dwóch dużych wanien pełnych jeszcze żywych ryb, Sun Yongkang roześmiał się z radości: „Dobrze, dobrze, dobrze, Xiao Chen, tym razem spisał się dobrze, można powiedzieć, że zasłużył przed fabryką. Xiao Zhou, Xiao Ma, szybko zważcie i zabierzcie do fabryki.”
„Dobrze.”
Grupa kupców natychmiast zabrała się do pracy, nabierając ryby do koszy za pomocą miski, po napełnieniu połowy kosza, kładli go bezpośrednio na wagę.
Kiedy grupa kupców była zajęta ważeniem ryb, Chen Mo podszedł do wanny z boku, wyjął z niej garść, podniósł siatkę i odwrócił się, aby cicho podać ją Sun Yongkangowi: „Panie kierowniku Sun, to od mojego kolegi, przyniosłem panu.”
Sun Yongkang spojrzał w dół i zobaczył, że w siatce były dwa Żółwie miękkoskorupowe ważące po dwa-trzy jin, jego twarz znów się rozjaśniła: „To jest dobry towar.”
„Cieszę się, że panu się podoba, mój kolega ma nadzieję na długoterminową współpracę w przyszłości.”
Sun Yongkang nie odmówił, odłożył dwa Żółwie miękkoskorupowe i patrząc na Chen Mo, patrzył na niego coraz przychylniej.
Po sporym wysiłku, wszystkie ryby zostały policzone, Zhou Tiezhu złożył raport: „Panie kierowniku, różne gatunki ryb, łącznie 2346 jinów.”
Sun Yongkang skinął głową z zadowoleniem: „Dobrze, dobrze, trochę więcej niż się spodziewaliśmy. Pakujcie, wracamy do fabryki.”
Po przybyciu do fabryki i zmagazynowaniu ryb, Sun Yongkang zawołał Chen Mo do gabinetu. Przed nim leżała już sterta banknotów: „Xiao Chen, 2346 jinów ryb, policzę jako 2350 jinów. Oto 1175 juanów, policz je.”
Chen Mo nawet ich nie liczył, po prostu wziął je i włożył do torby: „Panie kierowniku Sun, żartuje pan, po co liczyć?”
Sun Yongkang roześmiał się: „Xiao Chen, jesteś bardzo dobry. Tym razem również zasłużyłeś przed fabryką. Jeśli będziesz miał kłopoty w pracy w przyszłości, możesz przyjść do mnie w dowolnym momencie.”
„Dziękuję panu kierownikowi Sun, jestem również członkiem huty stali, mogę zapewnić moim kolegom dobre jedzenie i produkcję, ponoszę część odpowiedzialności.”
Oczy Sun Yongkanga rozbłysły: „Dobrze, dobrze, wysokie ideały, młodzi ludzie muszą mieć odpowiedzialność. Jeśli przed końcem roku uda ci się zdobyć jeszcze kilka tysięcy jinów ryb, to jako ósmego szczebla pracownik, na pewno awansujesz.”
„Dziękuję panu kierownikowi Sun, będę nadal dobrze wykonywał swoją pracę, jednocześnie starał się wnosić wkład w fabrykę i dążyć do postępu.”
Przed Sun Yongkangiem, Chen Mo zachowywał się bardzo aktywnie, bardzo chciał się rozwijać.
Po wyjściu z gabinetu, Chen Mo udawał, że nic się nie stało, i wrócił do swojego stanowiska pracy.
Dzięki tej transakcji jego oszczędności w gotówce podwoiły się, osiągając ponad dwa tysiące.
„Wrócę później na czarny rynek, żeby zebrać jakieś kupony na materiały, kupony na bawełnę czy coś w tym stylu, żeby wzbogacić zapasy.”