Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 8

2352 słów12 minut czytania

Czas mijał szybko, i w mgnieniu oka nadszedł gorączkowy dzień w Mieście Ognistego Odpoczynku.
Tej nocy wielkie miasto tętniło życiem. Władca miasta brał ślub, i to z główną żoną! Było to absolutnie wydarzenie pierwszej wagi. Wszędzie widać było girlandy i słychać było bębny.
— Dziś w Rezydencji Władcy Miasta odbędą się eliminacje Akademii Yanhuang. Po ceremonii zaślubin, Władca miasta będzie mógł obejrzeć występy młodych ludzi jako rozrywkę dla gości. —
— Mówi się, że Władca miasta oficjalnie nada młodemu panu Li Zifengowi tytuł Dziedzica po tym, jak zdobędzie Żeton Yanhuang, ogłaszając to całemu miastu. —
— Dla naszego Miasta Ognistego Odpoczynku to podwójna radość. —
We wczesnych godzinach porannych Li Tianming wypchnął Wei Jing na dziedziniec, pozwalając jej cieszyć się ciepłem porannego słońca.
Matka wiedziała, że to był wielki dzień.
— Matko, muszę już iść. — Gdy zdobędzie Żeton Yanhuang, zabierze ją z tego przygnębiającego miejsca.
— Idź. — Wei Jing przymrużyła oczy w słońcu. Jej długie włosy były już siwe, tylko na słońcu widać było jeszcze ich połysk.
— Czy nie powiesz czegoś poruszającego? Nie dasz mi jakiegoś kopa energetycznego? — zapytał Li Tianming z uśmiechem.
— Jaki kopenergetyczny? Gdzie jest kop? — Mały Żółty Kurczak spadł z głowy Li Tianminga i zapytał groźnie.
Jego nerwowy wygląd rozbawił matkę i syna.
W śmiechu i radości nie było widać żadnego napięcia przed nadchodzącą walką.
— Idź, ja się prześpię, a ty już wrócisz. — powiedziała Wei Jing łagodnie.
Ta bitwa była ważna, ale nie dawała Li Tianmingowi żadnej presji. Była prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która wierzyła w Li Tianminga.
— Dobrze. — Li Tianming pomógł jej ułożyć siwe włosy, czyniąc to z wprawą.
Po uczesaniu lekko poklepał Wei Jing po ramieniu, po czym ruszył w drogę, nie oglądając się za siebie.
W słońcu, zasmucone oczy Wei Jing popłakały się, a kąciki ust uniosły się w uśmiechu.
Wyglądało na to, że ta łza nie reprezentowała smutku ani zmartwienia, ale narodziny na nowo.
Każdy wiedział, ile godności straciła w tym mieście Ognistego Odpoczynku, nawet jej młodość i marzenia zostały pogrzebane w tym miejscu.
Ale dziś ona również pragnęła, aby jej ukochane dziecko mogło odzyskać wszystko, co im należało!
...
Dzisiaj Rezydencja Władcy Miasta Ognistego Odpoczynku była jak piękna kobieta w mocnym makijażu, z daleka oświetlona i pełna gwaru.
Mówiono, że dziś przybyli nie tylko ważni ludzie z Miasta Ognistego Odpoczynku, ale także goście z wielu innych miast, a nawet eksperci z "Yandu", stolicy Kraju Czerwonego Feniksa.
Pod tym względem, jako jeden z najlepszych ekspertów południowego regionu Kraju Czerwonego Feniksa, Li Yanfeng posiadał ogromny autorytet i wpływy, szczególnie w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy jego pozycja umacniała się.
Krążyły pogłoski, że dzięki powiązaniom z Rezydencją Grzmiącego Pana, przyszłość Li Yanfenga wykraczała poza Miasto Ognistego Odpoczynku, a on miał większe możliwości rozwoju.
Na południu Kraju Czerwonego Feniksa, Li Yanfeng był absolutnie najgorętszą postacią.
Li Tianming nie chciał patrzeć na jego ślub. Podejrzewał, że po zakończeniu ceremonii i zbliżających się eliminacjach Akademii Yanhuang, wejdzie do Rezydencji Władcy Miasta.
— Li Tianming, nie możesz wejść. — Gdy Li Tianming ponownie podszedł do bram Rezydencji Władcy Miasta, zastępca dowódcy straży miejskiej, Ma Chaoyuan, z zimną obojętnością zablokował mu drogę.
— Dlaczego? —
— Nie masz zaproszenia, a nie jesteś kimś z Rezydencji Władcy Miasta. Jeśli wejdziesz i narobisz wstydu, stracę głowę. — powiedział Ma Chaoyuan surowo. Nie był złym człowiekiem, ale musiał postępować zgodnie z zasadami.
— Wpuść go. — Gdy Li Tianming miał zamiar wejść na siłę, z wnętrza dobiegł żeński głos. Okazało się, że Li Xuejiao właśnie przechodziła obok.
Z jej słowem Ma Chaoyuan nie przeszkodził. W końcu to nie była już jego odpowiedzialność.
— Wejdź i nie rób zamieszania. Czasy się zmieniły. Nie wchodź wyprostowany, a wyjdź połamany. — przypomniał Ma Chaoyuan, patrząc na Li Tianminga.
— Dziękuję za życzenia. — Li Tianming minął go i wszedł prosto przez bramę Rezydencji Władcy Miasta.
— Naprawdę odważyłeś się przyjść? Myślałam, że już uciekłeś z Miasta Ognistego Odpoczynku jak zbity pies. — Li Xuejiao skrzyżowała ramiona i spojrzała na niego z zimną wrogością.
— Czy to w Pawilonie Słuchania Wiatru? — Li Tianming ją zignorował, patrząc przed siebie, przechodząc do sedna.
— Tak.
Wiedział, dlaczego Li Xuejiao chciała, żeby wszedł. Chciała go upokorzyć i sprawić, by zapłacił za poprzednie pobicie.
Li Tianming razem z nią udał się prosto do miejsca, gdzie odbywała się dzisiejsza uroczystość - Pawilonu Słuchania Wiatru.
Pawilon Słuchania Wiatru był bardzo duży, a przed nim znajdował się ogromny plac, zwany Platformą Słuchania Wiatru. Li Tianming prawie całe swoje szesnaście lat życia spędził na tej Platformie.
Przed Pawilonem Słuchania Wiatru tłoczyły się tłumy ludzi. Wielu młodych ludzi czekało od dawna, czując ogromne podekscytowanie.
Właśnie przed chwilą Władca Miasta, w obecności wielu wpływowych osób, zawarł małżeństwo. Oznaczało to, że eliminacje Akademii Yanhuang, jako program rozrywkowy, miały się wkrótce rozpocząć!
Li Tianming wybrał ten moment, ponieważ w ogóle nie interesowało go to, kogo poślubia Li Yanfeng. Został już wyrzucony z Rezydencji Władcy Miasta, i wszystko tutaj nie miało już z nim nic wspólnego.
— Nowa pani Miasta Ognistego Odpoczynku jest piękna i *uwodzicielska*, absolutnie *kobieta zguby*. Nic dziwnego, że tak zauroczyła mojego ojca. — powiedziała Li Xuejiao, patrząc w kierunku Pawilonu Słuchania Wiatru. Właśnie wcześniej spotkała nową żonę Li Yanfenga.
Jednak Li Tianming w ogóle nie zwracał uwagi na piękności. Miał dziś tylko jeden cel - Li Zifeng, czyli Żeton Yanhuang.
Mówiąc bardziej skomplikowanie, chodziło o to, by wszyscy w Mieście Ognistego Odpoczynku zobaczyli, że Li Tianming powrócił, a potem, by mógł stąd odejść z podniesioną głową!
Już zobaczył Li Zifenga. Czekał przed Pawilonem Słuchania Wiatru, jako uwaga wszystkich. Dziś Li Zifeng był ubrany bardzo uroczyście i elegancko. Jednak nawet to nie maskowało jego lekkomyślnego charakteru.
Teraz zgromadziła się grupa jego kolesi, a ich rozmowy kręciły się głównie wokół figury pewnej młodej Mistrzyni Bestii i umiejętności najlepszej kurtyzany z Pawilonu Jadeitu.
Na eliminacjach Akademii Yanhuang było wielu młodych talentów z różnych środowisk, wielu z nich było przystojnych lub pięknych. Ale nawet tak, Li Zifeng był wśród nich postacią błyszczącą.
Nic dziwnego, że zewnętrzne pogłoski mówiły, że Li Yanfeng był bardzo zadowolony z jego rozwoju i występów w ciągu tych lat.
— Słyszałam, że ojciec już załatwił nauczycieli Akademii Yanhuang dla mojego drugiego brata, aby go specjalnie wspierać. Ty wcześniej nie miałeś takiego traktowania, prawda? — Li Xuejiao zadrwiła.
Stała obok Li Tianminga, tylko po to, by z bliska oglądać jego upokorzenie.
Gdy tylko skończyła mówić, grupa ludzi pojawiła się na Pawilonie Słuchania Wiatru. Zasiedli na wysokiej platformie, skąd można było łatwo zobaczyć cały Pawilon Słuchania Wiatru.
Jako główna postać dzisiejszego dnia, Li Yanfeng naturalnie zajął miejsce pośrodku.
Ten człowiek był prosty w postawie, z lekko siwymi skroniami. Po zajęciu miejsca położył ręce na poręczach krzesła. Jego dłonie były mocne i silne, widać było w nich nieskończoną moc. Samo jego siedzenie tam emanowało powściągliwym majestatem, powodując, że nawet wcześniej gwarne miejsce zapanowało w ciszy. Młodzi ludzie, czując jego aurę, nie śmieli podnosić wzroku.
Jako ktoś, kto wywodził się z niskich sfer, Li Yanfeng w młodości był geniuszem swojego pokolenia. Sam torował sobie drogę przez życie, aż do wysokiego stanowiska Władcy Miasta Ognistego Odpoczynku. Wśród ludu nadal krążyły jego legendy.
Obok Li Yanfenga usiadła kobieta w czerwieni. Chociaż ta kobieta nie miała takiej aury jak Li Yanfeng, była również w centrum uwagi.
Li Xuejiao powiedziała, że ta kobieta jest *uwodzicielska*. Dziś wyglądała na taką.
Ubrana była w czerwoną jedwabną suknię z nisko wyciętym dekoltem. Jej *uwodzicielska* figura z pewnością nie była porównywalna z dziewczyną w wieku kilkunastu lat. Na słońcu jej twarz była jak kwiat, brwi jak wierzby, skóra jak śnieg, a oczy, bardziej *czarujące* niż kwiat brzoskwini, były bardzo pociągające. Czarne włosy upięte były w wysoką fryzurę piękności, a liczne klejnoty na głowie lśniły oślepiająco w słońcu. Usta, jak świeże maliny, lekko uniesione, sprawiały wrażenie, że cały Pałac Władcy Miasta jest w jej posiadaniu.
Ona właśnie była nowo poślubioną żoną Li Yanfenga, kobietą z Rezydencji Grzmiącego Pana, Liu Qing.
Nawet wśród gości było wielu ekspertów na tym samym poziomie co Li Yanfeng, a sześć jego innych żon i konkubin również było obecnych, ale pod tym uroczystym wydarzeniem, nikt nie przyćmił tej dwójki.
A zwłaszcza ta *uwodzicielska piękność* sprawiła, że młodzi chłopcy musieli ślinić się z pragnienia, bojąc się patrzeć dłużej.
Li Tianming też na nią spojrzał. Przyznał, że ta kobieta miała wielki urok, jej łagodność i *kobiecość* mogły sprawić, że serce człowieka się rozproszy. Ale była z Rezydencji Grzmiącego Pana, więc Li Tianming czuł tylko odrazę.
Już się pojawili, aby obserwować, co oznaczało, że eliminacje Akademii Yanhuang miały się wkrótce rozpocząć.
— Braciszku Feng, ja też widzę, że w Mieście Ognistego Odpoczynku, Zifeng naprawdę nie ma sobie równych. — powiedziała Liu Qing z Pawilonu Słuchania Wiatru, jej głos był miękki i słodki.
— Zifeng może tu, w Mieście Ognistego Odpoczynku, rozwijać się tak dobrze, to już jest dużo. — powiedział Li Yanfeng.
— Słyszałam, że masz też syna, który kiedyś był w Akademii Yanhuang i obraził naszego "Małego Potwora" z Rezydencji Grzmiącego Pana? — zapytała Liu Qing.
— Został zniszczony, nie trzeba o nim wspominać. — powiedział Li Yanfeng, jego oczy były głębokie.
— Och, rozumiem. — Liu Qing przymrużyła oczy, uśmiechając się, jej twarz była jak kwiat brzoskwini.
W obecności wszystkich, Li Yanfeng machnął ręką, i natychmiast ktoś wyszedł i ogłosił: „Eliminacje Akademii Yanhuang oficjalnie się rozpoczynają.”
W tej chwili Pawilon Słuchania Wiatru zawrzał!
— Ja, startuję! — Jak można było się spodziewać, z jego ostentacyjnym i aroganckim charakterem, Li Zifeng nie miał cierpliwości.
Gdy tylko rozpoczęły się eliminacje, on pierwszy wszedł na Platformę Słuchania Wiatru, a następnie przywołał swojego towarzyszącego bestię, Purpurowego Ptaka Chongming o Purpurowych Oczach, z przestrzeni towarzyszącej.
Purpurowy Ptak Chongming o Purpurowych Oczach, płonąc purpurowym ogniem, i pełen dumy Li Zifeng stali ramię w ramię. Siła brutalnej i szorstkiej energii rozprzestrzeniła się. Purpurowy Ptak Chongming o Purpurowych Oczach, posiadający podwójne oczy, emanował zabójczą aurą. Gdy rozejrzał się po tłumie, wielu serc zadrżało.
— Kto odważy się na walkę? Nie boję się walki z wieloma na raz! — Li Zifeng rozejrzał się dookoła. Młodzi ludzie, pełni energii, byli rzeczywiście pełni *ognia* i ducha walki.
Na Pawilonie Słuchania Wiatru Li Yanfeng usłyszał wiele pochwał.
— Panie Li, ten twój syn jest prawdziwym bohaterem, pełnym odwagi, pierwszy zgłosił się do walki.
— Widać, że jego Purpurowy Ptak Chongming o Purpurowych Oczach z pewnością odziedziczył szlifowanie od Władcy Miasta.
Li Yanfeng lekko się uśmiechnął i powiedział: „Zifeng ostatnio znacznie się poprawił, wyprzedza rówieśników w Mieście Ognistego Odpoczynku, dlatego jest pewny siebie.”
— Tak, o wiele silniejszy niż poprzednio. — westchnął starzec.
— Li Tianming? Szkoda. — westchnął ktoś inny.
Li Yanfeng nie lubił słyszeć, jak rozmawiają o Li Tianmingu, ponieważ na miejscu było wielu ludzi z Rezydencji Grzmiącego Pana, ale zawsze zdarzali się ludzie, którzy nie myśleli.
— Ludzi, których tu nie ma, nie wymieniajmy. — powiedział Li Yanfeng, jego głos stał się poważny.
Ci, którzy rozumieli, szybko zamilkli. W końcu wszyscy słyszeli, że przed ślubem Li Yanfeng wyrzekł się żony i dziecka, wyrzucając parę matki i syna z Miasta Ognistego Odpoczynku, i odtąd w Mieście Ognistego Odpoczynku nie będzie tego żartu.
W czasie ich rozmowy, ktoś już wszedł na scenę, by wyzwać Li Zifenga.
Mistrz Bestii i towarzysząca bestia walczą przeciwko innemu Mistrzowi Bestii i ich towarzyszącej bestii!
Wyzewający się nazywa się Du Yong, a jego towarzysząca bestia to Zielona Wilcza Bestia. Gdy ten duży wilk z zielonym futrem pojawił się przed Purpurowym Ptakiem Chongming o Purpurowych Oczach, nie trzeba było patrzeć, aby wiedzieć, że to absolutne mięso armatnie.
Jak się okazało, Li Zifeng nawet nie ruszył się, a jego towarzysząca bestia po prostu przegoniła przeciwnika, spalając go na czarno.
— Zbyt słabi, wszyscy to kaleki? Dalej! — Li Zifeng był bardzo arogancki, a jego ruchy były wyjątkowo brutalne.
Miał lenistwo na wielokrotną walkę, więc w ramach zasad walki, poprzez nokautujące zranienie przeciwników, odstraszał innych, dzięki czemu mógł szybko zdobyć Żeton Yanhuang!
Poszedł kolejny, a Li Zifeng nadal się nie ruszył, jego Fifth-Tier Companion Beast poradził sobie sam!
Fifth-Tier Companion Beast już ma bardzo wysoki potencjał rozwoju w przyszłości! Ci, którzy posiadają Fifth-Tier Companion Beast, są w zasadzie przyszłymi geniuszami Kraju Czerwonego Feniksa.
— Jeszcze ktoś? — Li Zifeng zabijał jak szalony, eliminując kolejno ponad dziesięciu przeciwników, zasadniczo brutalnie pokonując ich, a pod Platformą Słuchania Wiatru rozległy się jęki.
Challengersi, którzy weszli później, byli nieco groźniejsi, ale nadal nie byli jego przeciwnikami.
— Li Zifeng, czyżby osiągnął Siódmy Poziom Królestwa Żył Bestii!
— Tak potężny, pewnie tak. Cztery lata temu, gdy Li Tianming zdobył Żeton Yanhuang, był dopiero na Szóstym Poziomie Królestwa Żył Bestii.
— Nie spodziewałem się, że Li Zifeng jest jeszcze większym geniuszem, nic dziwnego, że Władca Miasta bardziej lubi tego drugiego syna.
— Siódmy Poziom Królestwa Żył Bestii, z pewnością dostanie się do Akademii Yanhuang.
— Widzicie? Władca Miasta już się uśmiecha.
W końcu, widząc Li Zifenga tak potężnego, pokonując kolejno ponad trzydziestu przeciwników, bez ani jednego, który mógłby mu choć trochę dorównać, z pewnością błyszczał, sprawiając, że Li Yanfeng czuł się dumny.
Po około pół godziny, Li Zifeng zakończył swoją dominację, nikt już nie odważył się go wyzwać.
— Niebiański talent, niezwykły geniusz! Nasz Dziedzic Miasta Ognistego Odpoczynku powinien być takim młodym bohaterem! — zachwycali się wielu.
— Li Zifeng, chociaż jego charakter jest trochę arogancki, nie można zaprzeczyć, że naprawdę odziedziczył prawdziwe szkolenie Władcy Miasta!
Przez chwilę wszędzie rozbrzmiewały pochwały.
Kiedy ich chwalili, naturalnie przypominali sobie tego, kto cztery lata temu tutaj pokonał tłum. Chociaż odczuwali żal, biorąc pod uwagę postawę Li Yanfenga i skandal sprzed trzech lat, musieli westchnąć: biedny człowiek ma swoje powody do nienawiści.
Nowa przyszłość Miasta Ognistego Odpoczynku jest w rękach Li Zifenga, tego nie można było wątpić.
— Ojcze, nikt już nie walczy, wygrałem. — Li Zifeng był velmi zadowolony. Podniósł głowę i spojrzał z *ogniem* w kierunku Pawilonu Słuchania Wiatru, widząc uśmiech Li Yanfenga, wiedział, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik.
Na Pawilonie Słuchania Wiatru Li Yanfeng nagle wstał i wylądował przed Li Zifengiem, jego ruchy wydawały się lekkie, ale nacisk na młodego człowieka był jak lądowanie gigantycznego potwora. Nawet Purpurowy Ptak Chongming o Purpurowych Oczach, pod jego majestatem, czołgał się po ziemi.
Może w jego dłoni już trzymał Żeton Yanhuang z Akademii Yanhuang!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…