Po odzyskaniu przytomności Ji Yuwen odepchnął go. „Po co mnie całujesz?”
„Kocham cię, czy mogę cię podrywać, Ji Yuwen?” Qi Ming spojrzał na niego z głębokim uczuciem, z żarliwym spojrzeniem.
Ji Yuwen uniósł podbródek i spojrzał na niego przez nozdrza. „Tylko dlatego, że cię kocham, mam się zgodzić? Gdzie na świecie jest tak wiele dobrych rzeczy? Jeśli będziesz mnie podrywać przez rok lub pół roku, a będziesz miał szczęście, być może się zgodzę.”