Co to jest?!
Przejść do Czerwonego Pawilonu?!
Poznać świat?!
Li Tīenhóng nagle podskoczył, spojrzał niewiernie na Yáng Hàoxuān i z wielką troską powiedział: „Wasza Wysokość, nie wolno!
Gdyby Chiyin udała się do Czerwonego Pawilonu, byłoby to policzkiem dla Waszej Wysokości!
Wtedy nawet Wasza Wysokość nie uratuje Chiyin!
„Czy Wasza Wysokość chce w ten sposób zniszczyć Pannę Li?”
Luò Tiānxiāo wstał i podszedł do Yáng Hàoxuān, mówiąc, że nie pozwoli mu zabrać Li Chiyin.
„Rozmawiam ze swoją narzeczoną, dlaczego Młody Pan Luo się wtrąca? Czy to ma z tobą cokolwiek wspólnego?”
Yáng Hàoxuān był nim zirytowany i od razu mu się odgryzł.
„Ty!!”
Luò Tiānxiāo zacisnął zęby, energia duchowa w jego ciele wrzała, jakby dynamit już przygotowany, brakowało tylko iskry, żeby wybuchł!*
Li Tīenhóng szybko podszedł do Yáng Hàoxuān po prawej i nawracał go z przekonaniem: „Wasza Wysokość, ta sprawa naprawdę...”
Ledwie skończył mówić, Yáng Hàoxuān natychmiast mu przerwał: „Co ja mogę zrobić?
Jest ktoś, kto się do mnie przyczepił i nie chce opuścić Rodziny Li. Jeśli nie zabiorę Chiyin, nie wiadomo, co zrobi!
Robimy to z troski o żonę! Czy teściu uważa, że jest problem?”
Czy twój dorobek może być bardziej naciągany?!
Czy pójście do Czerwonego Pawilonu można nazwać troską o żonę?!
Li Tīenhóng miał zaraz wybuchnąć, ale na ustach wciąż musiał się uśmiechać: „Nie ma problemu!”
„Jeśli Wasza Wysokość nie chce widzieć mnie, może to powiedzieć wprost, nie trzeba w ten sposób!”
Luò Tiānxiāo nagle się odwrócił i wyszedł na zewnątrz, zaciskając pięści tak mocno, że gdy opuścił ręce, lekko podniósł szatę; nawet jeśli został wyprowadzony przez gniew, musiał odejść z majestatem!
Odchodząc, mruknął cicho pod nosem: „Dobrze się ciesz z tych nielicznych chwil, które ci pozostały!”
Chcesz ze mną walczyć?
Masz kwalifikacje dopiero wtedy, gdy raz zakosztujesz ziemi!
Patrząc na odchodzącą postać Luò Tiānxiāo, Yáng Hàoxuān lekko się uśmiechnął.
Gdyby główny bohater nie był mu później bardzo potrzebny do znalezienia wielu skarbów, nie przeżyłby dzisiaj.
Następnie Yáng Hàoxuān odwrócił się, spojrzał na Li Chiyin i powiedział: „Chcesz iść?”
Jeśli nie pójdzie, czy on zniszczy Rodzinę Li?
Li Chiyin zawahała się, chciała skinąć głową, ale jej instynkt nadal opierał się pójściu do takiego miejsca jak Czerwony Pawilon. W końcu delikatnie potrząsnęła głową.
„Jeśli nie chcesz iść, to odpuść!”
Yáng Hàoxuān nagle pogłaskał Li Chiyin po głowie, a następnie pochylił się i zbliżył do jej ucha, szepcząc: „Będzie wiele okazji, żeby tam iść!”
Czy nadal nie można tego uniknąć?
Dlaczego Szósty Książę tak bardzo nalega, by zabrać ją w takie miejsce?
Ciało Li Chiyin zadrżało. Poza ojcem, po raz pierwszy była tak blisko obcego mężczyzny. Co więcej, był to znienawidzony przez wszystkich Szósty Książę!
Li Tīenhóng obok patrzył na tę scenę, jego serce prawie wrzało!
Jak mógł oddać swoją ciężko wychowaną córkę temu bydlakowi!!
Święte Ciało Boskiego Uzdrowienia!
Jakich dobrych mężczyzn nie może znaleźć?
Jakich silnych bohaterów nie może znaleźć?
Dlaczego...
Im więcej myślał, tym bardziej Li Tīenhóng chciał splunąć i utopić psa cesarza. Gdyby nie on, takie bydlę śmiałoby podrywać jego córkę? Rozczłonkowałby go w mgnieniu oka!!
„Teściu, teściowo! W takim razie ja wychodzę!”
Po tych słowach, Yáng Hàoxuān zabrał Xiǎo Jǐn i wyszedł z Rodziny Li.
„Niech Wasza Wysokość idzie powoli!”
Widząc, że Yáng Hàoxuān odjechał, Li Tīenhóng natychmiast spojrzał na swoją córkę: „Chiyin, czy ten dupek znowu cię zastraszał?”
Li Chiyin nie chciała, żeby się martwili, tylko lekko potrząsnęła głową, a następnie przypomniała:
„Tatusiu, lepiej trzymaj te słowa dla siebie. Jeśli usłyszą je ludzie o złych intencjach, Rodzina Li naprawdę stanie się pierwszym rodem w stolicy, który zostanie zniszczony!”
„Córka ma rację, w tej chwili musimy trzymać wszystko dla siebie!”
Hán Cǎilán wstała i podeszła do Li Chiyin, zgadzając się z jej słowami. Nie mówiła wcześniej, ponieważ wiedziała, że jeśli nawet głowa rodziny Li nie może rozwiązać tej sprawy, co ona, zwykła kobieta, może zrobić?
„..........” Li Tīenhóng zamilkł.
Ach!
„Nie... Nie żyje!”
Nagle zza parawanu rozległ się krzyk, który natychmiast przyciągnął wszystkich do sprawdzenia.
Okazało się, że kilka służących leżało na ziemi, były to te same, które podawały herbatę Yáng Hàoxuān.
„Wszystkie z poderżniętymi gardłami!
Nie miały nawet szansy zareagować!”
Li Tīenhóng dokładnie zbadał i stwierdził, że szybkość, z jaką morderca uderzył, była tak wielka, że nawet on nie mógł sobie wyobrazić, ponieważ na ich szyjach nie było ani jednej kropli krwi z ran!
„Kto to zrobił?”
„Prawdopodobnie służąca Szóstego Księcia!”
Kiedy Li Tīenhóng to powiedział, nawet on sam nie wierzył.
„Jedyną osobą, która miała okazję to zrobić, była ona! Eunuch Hong i Młody Pan Luo byli cały czas w naszym zasięgu wzroku, nie mieli okazji działać!”
Li Chiyin natychmiast zrozumiała: „Na pewno Szósty Książę nie chciał, żeby wiedzieli, że tatuś przeklinał Eunucha Honga!
Gdyby pojawił się świadek i został wykorzystany, Rodzina Li stałaby się jagnięciem do rzezi!”
„Dokładnie!”
Li Tīenhóng zmarszczył brwi: „Tylko siła tej służącej jest zbyt przerażająca!
Mam Piąty Rząd Pustki Jaskiniowej, a nawet nie zauważyłem niczego!”
„Tatusiu, Chiyin czuje, że ten Szósty Książę prawdopodobnie nie jest taki prosty!”
Ten rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie wspaniałej treści!
„Pozwól ojcu jeszcze poobserwować!” Li Tīenhóng teraz też nie śmiał działać pochopnie.
Chociaż nie było dziwne, że książę miał ochroniarza, ale nigdy nie słyszał, żeby Szósty Książę miał ochroniarza!
„Nie!
Jeśli Szósty Książę nigdy nie miał ochroniarza, z jego reputacją z pewnością zostałby już dawno zgilotynowany!
Ale przeżył do tej pory bezpiecznie.
Ludzie widzieli tylko jego Grubiańskie zachowanie, jakby coś przeoczyli!
Musiało być coś, czego nie wiemy...
Stolica, przed Czerwonym Pawilonem.
„Wasza Wysokość Szósty!”
Widząc przybycie Yáng Hàoxuān, ludzie wokół oddawali mu cześć.
„Wasza Wysokość Szósty, proszę wejść!”
W Czerwonym Pawilonie nagle wybiegła piękna kobieta i z szacunkiem poprowadziła drogę.
Gdy Yáng Hàoxuān wszedł do środka, ludzie na zewnątrz zaczęli szeptać o jego plotkach.
„Ten Szósty Książę znowu tu jest! To wstyd dla naszej dynastii Czerwonej Krwi!”
„Wszyscy jesteśmy mężczyznami! Każdy ma swoje upodobania, czy ty nie jesteś mężczyzną? Po co codziennie biegasz do Czerwonego Pawilonu!”
„Widzieliście? Kobieta, która właśnie wyszła go powitać, to nowa czołowa kurtyzana! Ktoś w środku chciał zapłacić wysoką cenę, żeby ją kupić!
Ale podobno kurtyzana została już wcześniej zarezerwowana, ale okazało się, że to Szósty Książę! O mój Boże!”
„Być wybranym przez księcia to dla nich szczęśliwy los! Ile kobiet na świecie marzy o takiej okazji, a nie może jej dostać!
Każda, która osobiście obsługiwała Szóstego Księcia, albo została wykupiona, albo zabrana do pałacu, co było jak zmiana losu!”