Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 1

1101 słów6 minut czytania

— Mały braciszku! Chcesz usług?
Kobieta pochyliła się, gdy mówiła, grożąc, że zaraz położy się na łóżku w pokoju wypoczynkowym dla jednej osoby, na którym leżał Song Tian, ukazując tylko biel i gładkość!
Trudno odrywając wzrok od tego miejsca, w przyćmionym świetle zobaczył kobietę w koronkowej halkce, jej pełne, białe i delikatne piersi! Wydawały się gotowe wydostać się z więzów w każdej chwili.
Na dole miała krótką, fioletową, przezroczystą spódniczkę, a jej twarz, choć umalowana starannie, w tajemniczym i dwuznacznym świetle sprawiła, że Song Tianowi zabłysły oczy!
— Cholera! To musi być poziom ekskluzywnego klubu! —
podsumował po cichu Song Tian. „Gao De” nie oszukał go. Jakże małe centrum kąpielowe, które odwiedziło 5789 osób, mogłoby mieć tak niewiarygodne opinie, gdyby nie miało dobrych ofert!
— Czy to legalne? Nie pójdę, jeśli nie jest! —
powiedział Song Tian bardzo poważnie! A jego głos był całkiem głośny, jakby mówił do kilku mężczyzn stojących obok, wpatrujących się w kobietę z przodu!
W rzeczywistości Song Tian był bardzo zdenerwowany! Choć nie był w takim miejscu po raz pierwszy, to po raz pierwszy był w takiej sytuacji „na oczach wszystkich” (tylko kilka osób, ale poczucie winy było silne).
Patrząc na tych mężczyzn obok, wyglądających na spragnionych, pomyślał, że są tacy sami jak on – szukają wrażeń.
Ach! Nie! W sercu Song Tiana był prawym dżentelmenem, który przyszedł ratować zagubione owieczki!
Ci obok wyglądali na młodych, przypuszczalnie byli to tchórze, którzy mieli chęci, ale nie odwagi!
— Chodź, mały braciszku! Gwarantuję, że jest legalnie! Jesteśmy legalnym klubem rekreacyjnym! —
Powiedziawszy to, pociągnęła Song Tiana za rękę, pomogła mu wstać i zaprowadziła go do pobliskiego pokoju.
Po wejściu do pokoju! Olśniewająca kobieta zapytała:
— Mały braciszku, jaką cenę usług wybierasz? Mamy trzy pakiety: 398, 598 i 1098!
Słysząc ceny, serce Song Tiana zabiło mocniej.
Te ceny od razu pokazywały, że to bardzo profesjonalne miejsce! Czyż nie, drodzy czytelnicy?
W zasadzie planował tylko przyjść, obejrzeć i nasycić wzrok!
Nie spodziewał się, że od razu go zachwyci! Chociaż to efekt makijażu, jej seksowne ciało było widoczne!
Gdy zasłona została zaciągnięta od wewnątrz, migoczące, kolorowe światła neonowe wypełniły pokój dwuznaczną atmosferą.
Gdy „pani” rozpoczęła pakiet „1098 Supreme”, Song Tian leżał na wodnym łóżku z wyrazem błogiej przyjemności na twarzy.
Miękkość masująca jego plecy powodowała, że serce Song Tiana biło coraz szybciej „puk, puk”!
Po masażu pleców Song Tian, z pomocą pani, obrócił się, już całkowicie nagi.
Kobieta również była naga, po czym jej dłonie zaczęły go głaskać.
...
— Chodźcie! Chodźcie! Chodźcie! Policja! Otwierać drzwi! —
Z oddali dobiegło gwałtowne pukanie do drzwi, a potem chaos i krzyki policjantów!
— Padnijcie natychmiast! W przeciwnym razie użyjemy siły!
Song Tian i jego owijająca się wokół niego pani usłyszeli dźwięki z zewnątrz i oboje spadli z wodnego łóżka.
— Puk! —
— Aj! Cholera! —
Silny ból w głowie uderzył w jego centralny układ nerwowy, powodując silne zawroty głowy.
Dobra! Song Tian zdołał zemdleć tuż przed wejściem policji, choć cena była dość bolesna!
Nie wiadomo, ile czasu minęło! Song Tian obudził się z otępienia.
— Ałć! — Ból głowy natychmiast pojawił się po przebudzeniu!
Następnie Song Tian usłyszał radosne okrzyki w swoim uchu!
— Komendant się obudził! Kapitan Song się obudził!
Potem Song Tian wyraźnie poczuł, że otoczenie, które jeszcze przed chwilą było jasno oświetlone, nagle pociemnnieje.
Przed jego oczami pojawiło się kilkanaście twarzy pokrytych kurzem i niedogolonych.
Ciężkie oddechy! I kilka bardzo intensywnych zapachów z ust, które prawie spowodowały, że Song Tian, właśnie przebudzony, znowu zemdlał!
— To niedobrze! Zaraz znowu zemdleje! Chyba umrze!
Głos ponownie dotarł do uszu Song Tiana, a potem otępiony Song Tian poczuł, jak kilkanaście chropowatych rąk bezceremonialnie go dotyka.
Sprawiając, że Song Tian, już obolały i cierpiący, poczuł się, jakby naprawdę umarł!
— Wszyscy precz! Co, chcecie mnie obmacać! Wykorzystać mnie!
Wykrzyknął komendant. Spanikowani żołnierze szybko oddalili się na trzy metry od ciała komendanta.
— Puk! —
Niewiadomo, czy ten, który go podtrzymywał, był pozbawiony rozumu, bo po usłyszeniu krzyku puścił Song Tiana i też oddalił się na bok.
— Aj! Cholera! Tylko szukałem dziewczyny! Czemu tak nas męczycie! To tylko 5000 juanów grzywny! Dostajemy srebrną bransoletę na tydzień!
Mamrotał Song Tian, zamierzając w duchu się poddać.
Potem zamknął oczy i bezwładnie opadł na ziemię jak nic.
— Komendancie! Nic ci nie jest?
Po około dwóch lub trzech minutach leżenia, w uchu Song Tiana rozległ się akcent z północnego regionu, a ktoś lekko szturchnął jego ciało palcem.
— Nie umrę?
Song Tian odpowiedział od niechcenia, a potem nagle zdał sobie sprawę!
Co go właśnie nazwał? Chociaż nie było to standardowe mandaryńskie, a akcent był silny, Song Tian usłyszał wyraźnie, że nazwał go komendantem.
Przy pierwszym spojrzeniu widział tylko brudne twarze i żółte zęby jak u żebraczek, Song Tian myślał, że był celowo dręczony przez innych w areszcie, potem zrezygnował i zamknął oczy.
Powoli otworzył oczy, przed nim stał mężczyzna w starym mundurze wojskowym, z wyczerpaną i niedożywioną twarzą.
Jednak na plecach miał karabin, karabin powtarzalny z dawnych czasów.
W tym momencie nagle poczuł silny ból w głowie, a ogromna ilość wspomnień jak fala zalała jego umysł.
Li Tiehan spojrzał na komendanta z wykrzywioną twarzą i rękami trzymającymi głowę, z zaciśniętymi zębami, wiedząc, że komendant znowu ma bóle głowy!
Po godzinie Song Tian patrzył zdziwiony na stu kilkudziesięciu żołnierzy przed sobą! Och! Powinien go raczej opisać jako żebraczy!
Po przebudzeniu Song Tian otrzymał jedną dobrą i jedną złą wiadomość!
Najpierw dobra wiadomość! To, że nie został zabrany przez policję i zasadniczo można było stwierdzić, że policja na pewno po niego nie wróci.
Zła wiadomość jest taka, że się przeniósł! Duszą przeniósł się do chińskiego dowódcy wojskowego o tym samym imieniu, 83 lata temu.
Niebo! Czy ty sobie ze mnie żartujesz! Po prostu popełniłem mały błąd, który popełnia każdy normalny mężczyzna, a ty mnie tak okrutnie oszukałeś, wysyłając mnie na to birmańskie pole bitwy.
A nawet wysłałeś mnie na czas pierwszej klęski chińskiej armii ekspedycyjnej, kiedy wycofywała się przez Góry Dzikich Ludzi.
Obecny Song Tian jest dowódcą batalionu podległym Lu Jizhou z 18 Dywizji 93 Armii, a teraz on i jego pozostałych ponad stu podwładnych błądzą po tym lesie jak bezgłowe muchy.
Leki, żywność, amunicja zostały prawie całkowicie wyczerpane, nawet bezpieczna woda do picia stała się problemem.
Patrząc na setkę tych żebraczych żołnierzy, którzy wpatrywali się w niego z nadzieją, Song Tian miał ochotę uderzyć głową w ścianę! Może jeszcze udałoby mu się wrócić.
— Gratulacje, gospodarzu, za udane przeniesienie do równoległego wszechświata! Udało się wywołać „Sekwencję kontrofensywy w wojnie oporu!” Czy gospodarz chce aktywować?
Mechaniczny głos nagle rozbrzmiał w jego głowie, a na ekranie pojawił się elektroniczny ekran z napisem.
Pod tekstem znajdowała się opcja potwierdzenia i odrzucenia.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…