Po otwarciu tylnych drzwi uderzył w niego trudny do opisania smród.
Tak bardzo go to zadusiło, że Jiang Wu zalał się łzami.
Obok czekał Da Hei, który na widok Jiang Wu zaczął machać ogonem jak wiatrak.
Jiang Wu, łapiąc się za nos, spojrzał na Da Hei i zauważył, że pies jeszcze bardziej urósł.
Ale jak to możliwe, że wytrzymywał ten straszliwy smród?
Czyżby nie mówiono, że psy mają wyostrzony węch?
Widząc, że Da Hei szykuje się do skoku i lizania go, Jiang Wu uprzedził go: "Da Hei! Siad!"
Gdy Da Hei usiadł stabilnie.
Jiang Wu podszedł do psa i pogłaskał go po dużej głowie.
Szczerze mówiąc, nie chciał zbliżać się do Da Hei, ale co jeśli System wyda mu zadanie?
Kilka minut później, nie widząc żadnego zadania związanego z zabawą z psem, Jiang Wu bez wahania ruszył w głąb lasu, w kierunku placu budowy.
Psy lubiące jeść mózgi zombie były dla niego nieco odpychające.
Ponieważ trasa do pracy na plac budowy została wczoraj odblokowana, żadne nieostrożne zombie nie zakłóciły mu spokoju.
Jiang Wu z łatwością odhaczył obecność na placu budowy, a jego Punkty "Leżenie plackiem" skoczyły do 670.
Następnym krokiem było zaprezentowanie się przed przewodniczącą.
Odhaczanie obecności to tylko codzienna pensja, ale u przewodniczącej czeka nagroda pieniężna.
Dochodząc do wczoraj ogrodzonego muru, Jiang Wu ostrożnie wychylił głowę i spojrzał na zombie wewnątrz ogrodzenia.
Osiem zombie, które wczoraj tu przyciągnął, teraz rozproszyło się.
Jiang Wu uspokoił się, wyciągnął telefon i wysłał wiadomość do tej "Wei".
【Jiang Wu】: Powiedz przewodniczącej, że odpocząłem jeden dzień i znów tu jestem, wczorajszym miejscu. Dopóki nie umrę, na pewno ją uratuje. Czy to tylko kilkaset zombie? Będę zabijał ich po trochu każdego dnia, a w końcu wszystkich wybiję. Niech przewodnicząca uważnie patrzy!
Jiang Wu celowo przesadził, mając nadzieję, że przewodnicząca z uwagą będzie obserwować jego walkę z zombie.
Gdyby nie otrzymał uwagi przewodniczącej i punktów, nigdy by się nie fatygował, aby tutaj ryzykować życie, walcząc z zombie.
Po drugiej stronie, na drugim piętrze centrum sprzedaży.
Bai Feiming siedziała oparta o fotel, wpatrując się w kierunku wschodu słońca z obojętną miną.
Była tu uwięziona od dnia i dwóch nocy.
W tym czasie spała tylko kilka godzin, a po krótkim śnie budziły ją koszmary.
Sekretarka została pożarta żywcem, pozostawiając tylko kości, a ochroniarce, która ją ratowała, udało się jedynie stać się luźnymi kośćmi.
Co gorsza, obie zginęły na zewnątrz centrum sprzedaży, a dzieliła je tylko szklana ściana.
Ona sama widziała, jak zombie je pożerały!
Ten przerażający widok nieustannie nawiedzał jej myśli.
Bai Feiming nie wiedziała, jak długo jeszcze wytrzyma...
Usłyszawszy delikatne wibracje telefonu, Bai Feiming go podniosła, spojrzała i nagle wstała, szukając lunety.
Tak, przy wczorajszym murze, Jiang Wu wystawiał głowę i rozglądał się.
Wczoraj prawie go ugryzł i zabił zombie, a dzisiaj faktycznie wrócił.
Czy on naprawdę nie boi się śmierci?
W jakim celu?
Bai Feiming zacisnęła dolną wargę.
Po chwili westchnęła i wysłała wiadomość zwrotną do Jiang Wu.
【Wei】: Świat jest prawie zniszczony przez zombie, czy warto tak ryzykować? Wróć, żyj spokojnie.
Dzień i dwie noce udręki.
Otrzymała niezliczone przerażające informacje zza kulis.
Wszyscy jej bliscy zniknęli bez śladu. Bai Feiming wiedziała, że prawdopodobnie stała się prawdziwym pustelnikiem.
Cała rodzina Bai już się skończyła.
Co więcej, porządek społeczny również całkowicie się załamał, a większość ludzi musiała polegać na sobie.
Bai Feiming nie wiedziała, kiedy sama całkowicie się załamie. Nie chciała, aby ktoś inny dla niej zginął.
【Jiang Wu】: Znowu gadasz bzdury. Wystarczy, że powiesz przewodniczącej moje słowa. Albo podaj mi wizytówkę przewodniczącej, a sam z nią porozmawiam.
【Wei】: Jestem Bai Feiming.
【Jiang Wu】: Cholera, żartujesz sobie ze mnie? Przewodnicząca używałaby fałszywego konta jako szpiega?
【Wei】: Wróć, nie martw się o mnie. Nie jestem warta tego, żebyś tak ryzykował dla mojego ratunku. Widząc twoje wczorajsze zachowanie, powinieneś dobrze sobie radzić w tym apokalipsie. Żyj dobrze.
Jiang Wu podrapał się po głowie. Ta przewodnicząca wydawała się trochę pesymistyczna.
Gdyby coś jej się przytrafiło, jak miałby dalej "strzyc owce"?
Nie, musi ją zmotywować! Sprawić, by uwierzyła, że na pewno ją uratuje!
Pomyślawszy chwilę, Jiang Wu zaczął pisać dalej.
【Jiang Wu】: Nawet jeśli miałbym umrzeć, będę walczył o twoje życie. Dopóki jeszcze żyję, mam nadzieję, że uważnie będziesz patrzeć na mój wysiłek. Czy możesz mi okazać trochę szacunku? Czy mój wysiłek nie zasługuje na twoją uwagę?
Widząc te słowa, Bai Feiming nagle poczuła gorąco w oczach i szybko wzięła głęboki oddech, uspokajając emocje.
Co się z nim dzieje?
Trudno, skoro nie mogę go odwieść, spełnię jego życzenie.
【Wei】: Dobrze, uważaj na siebie, życie jest najważniejsze.
Jiang Wu odłożył telefon i właśnie miał przystąpić do działania, gdy nagle w jego głowie rozległ się głos systemu.
【Otrzymano wzruszenie przewodniczącej. Droga do "Leżenia plackiem" stała się bliższa. Nagroda dla gospodarza: 50 Punktów "Leżenie plackiem".】
Co?
Dostanie 50 punktów za wzruszenie przewodniczącej?
Cholera, wygląda na to, że muszę wymyślić więcej sposobów, żeby ją bardziej wzruszyć.
Jednak żyjąc ponad trzydzieści lat, nigdy nawet nie był w poważnym związku i nie ma doświadczenia w kontaktach z dziewczynami.
Jiang Wu nie bardzo wiedział, jak wzruszyć kobietę.
Oczywiście, Su Ziyu się nie liczy, ona bardziej przypominała córkę Jiang Wu.
W końcu przez te osiem lat kąpał ją i zmieniał pieluchy, naprawdę opiekował się nią jak niemowlęciem.
Gdy trochę poczekał, zakładając, że przewodnicząca już na niego patrzy.
Jiang Wu znalazł dobre miejsce, wspiął się po wewnętrznej stronie muru i ostrożnie zeskoczył.
Najbliższy zombie, wyczuwając zapach Jiang Wu, szybko do niego podbiegł.
Gdy zombie znalazł się mniej niż metr od niego, Jiang Wu uniósł prawą rękę z rebar spearem i bezpośrednio wbił go w rozwartą paszczę zombie.
Tym razem trafienie było celne, grot rebar speara wystrzelił z tyłu głowy zombie.
【Przewodnicząca zauważyła, jak gospodarz ukarał pracownika, którego nienawidzi. Nagroda: 20 Punktów "Leżenie plackiem".】
Otrzymawszy komunikat systemu, potwierdzając, że przewodnicząca obserwuje sytuację.
Jiang Wu odetchnął z ulgą i skierował się prosto w stronę innego zombie znajdującego się kilkanaście metrów dalej.
Tym razem Jiang Wu biegł szybko.
Zombie, który stał tyłem do Jiang Wu, obrócił się, ledwo wyczuwając jego zapach.
Jiang Wu już do niego dobiegł i wbił ponadmetrowego rebar speara prosto w jego oczodół.
Kolejne 20 punktów wpadło do kieszeni, Jiang Wu poczuł pewną dumę.
Dopóki trafi się wystarczająco celnie i będzie wystarczająco silny, zabicie takiego zombie, który tylko głupio szarżuje, jest proste.
Oczywiście, pod warunkiem, że przezwycięży się strach przed nimi.
W mniej niż pół godziny zginęło wszystkich osiem zombie, które go wczoraj ścigały.
Jiang Wu coraz lepiej radził sobie z rebar spearem, do walki z zombie, taka broń drzewcowa była najbezpieczniejsza.
Spojrzał na Punkty "Leżenie plackiem", było ich już 880.
Jiang Wu dokładnie sprawdził kilka pułapek na nogi, które wcześniej zastawił.
Po upewnieniu się, że wszystko w porządku, podniósł rebar spear i ruszył w kierunku centrum sprzedaży.
Im dalej wchodził, tym więcej śladów krwi i kości znajdował na ziemi.
Po przejściu kilkudziesięciu metrów Jiang Wu odkrył już kilkanaście ludzkich czaszek.
Mięso i skóra zostały całkowicie oblizane przez zombie, pozostały praktycznie same kości.
Inne kości i fragmenty ubrań były rozrzucone wszędzie, zaschnięta krew tworzyła na żółtawej ziemi plamy o różnej wielkości w kolorze czarno-czerwonym.
To była prawdziwa rzeźnia apokalipsy.
Jiang Wu wziął głęboki oddech, zaciskając mocniej rękę na rebar spearze.