Jiang Wu ponownie przeczytał instrukcję do Eliksiru Odtrutkowego.
【Eliksir Odtrutkowy (500 Punktów "Leżenie plackiem"): Po spożyciu eliksiru, przez rok jest się odpornym na wszelkie wirusy.】
Nie tylko usuwa truciznę, ale działa jak szczepionka, zapewniając roczną odporność.
Czyli teraz, nawet jeśli zostanie się zadrapanym lub ugryzionym przez zombie, nie trzeba się martwić o zakażenie wirusem?
Trzeba przyznać, że rzeczy pochodzące z systemu są naprawdę potężne.
Nawet jeśli ten system wydaje się trochę głupi.
Jiang Wu ponownie skierował wzrok na matrycę genetycznej ewolucji.
【Matryca Genetyczna Ewolucji (1000 Punktów "Leżenie plackiem"): Optymalizuje geny, zwiększa siłę jednostki. Przy obecnej kondycji fizycznej gospodarza, pierwsza butelka Matrycy Genetycznej Ewolucji zwiększy jego ogólną wydolność dwukrotnie, druga butelka zmniejszy efekt o połowę, trzecia o kolejne pół.】
Biorąc pod uwagę jego wysportowane ciało, które wypracował, wykonując ciężkie prace na budowie przez długi czas.
Gdyby mógł dostać jedną butelkę matrycy ewolucyjnej i zwiększyć swoją kondycję fizyczną dwukrotnie.
Czy nadal bałby się zwykłych zombie?
Prawdopodobnie mógłby od razu odrąbać im głowy jednym uderzeniem!
Mając Eliksir Odtrutkowy jako zabezpieczenie, a potem Matrycę Genetyczną Ewolucji...
Myśląc o tym, Jiang Wu stawał się coraz bardziej pewny siebie, aż w końcu nieświadomie zasnął.
18 lipca.
【Wysłano zadanie: Gospodarz proszony jest o dotarcie do strefy biurowej i odbicie karty przed godziną dziewiątą rano.】
【Nagroda za zadanie: Udane odbicie karty przed dziewiątą, nagroda 100 punktów misji.】
【Gospodarz: Jiang Wu】
Widząc nowe zadanie, Jiang Wu był nieco bezradny.
Chciał ponarzekać. Wszędzie są zombie. A trzeba jeszcze iść odbić kartę?
Ale ten system, o pełnej nazwie 【Happy Worker System】.
Ostatecznie jest to nadal system dla pracownika.
Pracownik musi odbić kartę, nic dziwnego...
Jiang Wu wstał i podszedł do okna, odsunął zasłonę i spojrzał na zewnątrz.
Zwykle czysta droga prowincjonalna była teraz pokryta plamami krwi, a niektóre stosunkowo kompletne kości leżały rozrzucone na drodze.
Dziesięć samochodów stało na drodze w poprzek.
Kilka samochodów, z powodu poważnych uszkodzeń, miało szczątki części porozrzucane na dziesięć metrów.
Wokół, na sto metrów drogi prowincjonalnej, bez celu błądziło kilkadziesiąt zombie ubranych w krew, o bladych twarzach.
Te zombie wyglądały już dość przerażająco.
Szczególnie te, które miały tylko połówkę ciała lub rozprute brzuchy, sprawiały, że Jiang Wu czuł się psychicznie i fizycznie niekomfortowo.
W oddali, nad miastem, unosiło się wiele słupów dymu, a Jiang Wu mógł nawet zobaczyć płonące budynki.
W ciągu zaledwie jednej nocy wszystko się zmieniło.
Więc.
Czy nadal muszę iść do pracy, żeby odebrać kartę?
Jednak widząc nagrodę w postaci 100 punktów, Jiang Wu westchnął.
W obecnym apokaliptycznym świecie ten system stał się jego podporą.
W porównaniu do innych, on przynajmniej miał więcej możliwości.
Na przykład Eliksir Odtrutkowy, który dawał mu system, uczynił go odpornym na wszystkie trucizny.
Najstraszniejsza zaraźliwość zombie była dla niego całkowicie nieskuteczna!
Wystarczyło ukończyć 10 takich zadań, aby wymienić je na Matrycę Genetyczną Ewolucji.
Wystarczyło ukończyć 50 zadań, aby wymienić je na Panaceę.
Dlatego rzeczy w tym systemie były gwarancją jego przetrwania w apokalipsie...
Cholera!
To już apokalipsa, i tak prędzej czy później trzeba będzie stawić czoła zombie, więc lepiej zaryzykować!
Jiang Wu spojrzał na godzinę w telefonie.
Była dopiero 7 rano, do końca czasu na odbicie karty pozostały 2 godziny.
Budowa była oddalona od niego tylko o około kilometr, więc czas był wystarczający.
Gdyby można było obejść budowę od tyłu, przez małą górę, prawdopodobnie nie musiałby się martwić o napotkanie dużej liczby zombie.
Poza tym budowa była już dawno zamknięta, więc nie powinno być tam wielu zombie.
Mając pomysł w głowie, Jiang Wu pogłaskał Su Ziyu po czole i powiedział: „Xiao Yu, mam pilną sprawę i muszę wyjść. Odłączyłem kabel od telewizora, dzisiaj nie rób żadnego hałasu w domu, jeśli się nudzisz, pooglądaj telefon.”
Su Ziyu już się obudziła i z trudem przewijała gorące wiadomości na telefonie, trzymając go jedną ręką w prawej dłoni.
Wyglądała na zatroskaną.
Dziś wszystkie wiadomości mówiły o nadejściu apokalipsy i ataku zombie.
W tym momencie wiedziała już, co się mniej więcej dzieje na zewnątrz.
Słysząc słowa Jiang Wu, Su Ziyu zagryzła wargi i zamilkła na chwilę, po czym cicho powiedziała: „Bracie, musisz uważać na siebie.”
Przez te lata nikt nie mógł powstrzymać Jiang Wu przed tym, co chciał zrobić.
Nie śmiała okazywać zbytniego zmartwienia, bojąc się, że wpłynie to na jego nastrój.
Jiang Wu skinął głową.
Po rozmowie z Su Ziyu i przekazaniu jej kilku uwag, zamknął drzwi do głównej sypialni i podszedł do salonu.
Najpierw założył ochraniacze na ramiona i nogi.
Lewą ręką chwycił za uchwyt garnka przyspawany wczoraj w sklepie metalowym, używając go jako tarczy. Na biodrach zawiesił dwa duże noże, a prawą ręką chwycił dwumetrową stalową włócznię.
Po zastanowieniu założył sobie również czapkę do futbolu amerykańskiego.
Chociaż cały jego strój był niepasujący i było mu gorąco.
Jednak Jiang Wu czuł się w nim bardzo bezpiecznie.
Chociaż nie bał się wirusów przenoszonych przez zombie, bał się zostać przez nie pogryziony.
Wczoraj wieczorem na własne oczy widział siłę zębów tych zombie.
Jedno ugryzienie, a na pewno straciłby duży kawałek ciała.
Eliksir Odtrutkowy nie pomoże odrosnąć mięśniom.
Spojrzał przez wizjer w drzwiach wejściowych i upewnił się.
Za drzwiami, tylko zombie, którym stał się właściciel mieszkania, poruszało się bez celu.
Biorąc pod uwagę sylwetkę właściciela mieszkania, starszego pana, ważył pewnie około 45 kilogramów.
Dzięki swojej sile mógłby go łatwo podnieść jedną ręką.
Tylko nie wiedział, czy po przemianie w zombie jego siła również wzrosła?
Już jest apokalipsa zombie, trzeba stawić im czoła, a teraz trafił się słabeusz do treningu.
Jiang Wu wziął głęboki wdech, otworzył drzwi wejściowe i wyszedł.
Zombie właściciela mieszkania, wyczuwając zapach Jiang Wu, odwróciło się i rzuciło w kierunku Jiang Wu, znajdującego się kilka metrów dalej.
Jego twarz była teraz nienaturalnie blada, usta czarne, oczy otwarte, ale źrenice były ledwo widoczne.
Wyglądało to niezwykle dziwnie.
Jiang Wu, przygotowany, pewnie zablokował ten atak tarczą z garnka.
Co prawda?
Siła też przeciętna, czy siła zombie zależy od ich budowy ciała?
Myśląc o tym, Jiang Wu poczuł się spokojniejszy, używając tarczy z garnka do pchania chudego ciała właściciela mieszkania do przodu.
Dotarłszy do klatki schodowej, Jiang Wu z całej siły popchnął właściciela mieszkania w dół schodów.
Do czasu, gdy nie będzie to absolutnie konieczne, Jiang Wu nie chciał robić bałaganu krwią i flakami przed drzwiami wejściowymi, rozsiewając smród.
Właściciel mieszkania był przecież niski (poniżej 1,7 metra) i chudy starszy człowiek.
Nawet po transformacji w zombie, z pewnym wzmocnieniem, nadal nie był przeciwnikiem dla Jiang Wu.
Trzeba pamiętać, że Jiang Wu miał ponad 1,8 metra wzrostu, jego ciało było umięśnione.
A do tego pracował ciężko na budowie, więc jego siła nie mogła być lekceważona.
Popchnięty z taką siłą przez Jiang Wu, zombie właściciela mieszkania potoczył się po schodach, łamiąc kości i nie był w stanie wstać.
Mógł tylko szeroko otwierać usta i wyć na klatce schodowej.
Jiang Wu ponownie wziął głęboki wdech, powoli zszedł na dół i jednym ciosem stalowej włóczni przebił zombie w głowie.
Prawie czarna, gęsta krew i biaława maź wypłynęły z otworu w czole właściciela, sprawiając, że Jiang Wu prawie zwymiotował.
Kilka głębokich oddechów zajęło mu chwilę, aby dojść do siebie.
Jednak Jiang Wu zmusił się do patrzenia na to.
Wiedział, że musi przyzwyczaić się do istnienia zombie, do tych widoków.
Szkoda, że chciał przebić włócznią zbrojeniową oko właściciela, ale zamiast tego trafił w czoło.
Błąd był spory, trzeba będzie więcej ćwiczyć.
Po rozwiązaniu problemu zombie właściciela mieszkania, Jiang Wu z całych sił wyciągnął stalową włócznię z czaszki i wytarł ją o ciało zombie.
Spojrzał na zamknięte drzwi na drugim piętrze, Jiang Wu przypomniał sobie, że mieszkały tam dwie dziewczyny.
Nie wiedział, czy żyją, czy nie.
Jiang Wu podszedł i zapukał do drzwi, nikt nie odpowiedział.
Usłyszał lekkie charczenie, a potem nieustanne drapanie do drzwi.
Już się przemieniły w zombie.
"Będę musiał je dokładnie posprzątać po tym, jak skończę odbijać kartę."
Myśląc o tym, Jiang Wu znalazł dużą klatkę kluczy na ciele właściciela zombie.
Umieszczając klucze w swoim pokoju na trzecim piętrze, Jiang Wu poczuł się bezpieczniej i podszedł do tylnych drzwi na parterze.
Zarówno tylne, jak i przednie drzwi były wykonane z grubego, nierdzewnego stali.
Wiejskie, samodzielnie zbudowane domy często miały takie drzwi.
Kiedyś uważał, że takie drzwi są tandetne, ale teraz dawały Jiang Wu poczucie bezpieczeństwa.
Najpierw przez pobliskie okno upewnił się, że na podwórzu nie ma zombie, po czym Jiang Wu ostrożnie otworzył drzwi i wyszedł.
Ledwo wyszedł, zanim Jiang Wu zdążył zareagować, czarna plama rzuciła się na niego z boku.
Prędkość była zbyt duża, odległość zbyt bliska, nie było czasu na obronę.
Jedyną pewną rzeczą było to, że to stworzenie na pewno nie było zombie ani człowiekiem!
Jiang Wu poczuł zimny dreszcz przebiegający od kości ogonowej do czoła, cały zmarzł.
W następnej sekundzie Jiang Wu został przewrócony przez czarną plamę.
Chciał krzyknąć, ale odkrył, że jego serce podskoczyło mu do gardła, nie był w stanie wydać żadnego dźwięku.
Jego umysł stał się pusty.
Koniec rozdziału 6 Ludzie są gorsi od psów.
Następnie Jiang Wu wreszcie zobaczył, czym jest czarna plama leżąca na nim.
To był Da Hei, pies należący do właściciela mieszkania!
Czując, jak Da Hei liże dłoń zamiast ją gryźć,
Jiang Wu podparł się na łokciach, spojrzał na czarną psią łeb i spróbował zawołać: „Da Hei?”
Słysząc znajome wołanie, pies Da Hei zaczął jeszcze bardziej entuzjastycznie lizać, a jego duży ogon machał szybko.
Cholera, to rzeczywiście był Da Hei.
I to normalny Da Hei!
Nie zombie pies, jak w filmach!
Jiang Wu z bijącym sercem pogłaskał się po klatce piersiowej i wziął głęboki oddech.
Cholera, prawie umarł ze strachu przed tym psem.
W momencie, gdy został przewrócony, naprawdę myślał, że jest po wszystkim.
Upewniwszy się, że jest bezpieczny, Jiang Wu wstał i pogłaskał Da Hei po głowie.
Po drodze, patrząc na Da Hei, który nadal machał ogonem, Jiang Wu poczuł się nieco oszołomiony.
Jeśli dobrze pamiętał, wczoraj Da Hei był tylko mieszańcem psa o długości ponad metra.
Teraz, zaledwie po jednej nocy, Da Hei urósł co najmniej o połowę, większy niż dorosły pies rasy husky.
Jego czarna sierść była teraz lśniąca i gładka, jego uroda wzrosła co najmniej dwukrotnie.
A siła Da Hei również znacznie wzrosła, był w stanie go przewrócić jednym skokiem.
To zbyt przesadzone!
„Czyżby wirus w powietrzu i fala ciemnej energii były dla psów lekarstwem na wszystko?” zapytał sam siebie Jiang Wu.
Cholera, tylko to mogło wyjaśnić, dlaczego Da Hei urósł tej nocy jak nadmuchany balon.
A jego siła i szybkość również znacznie się poprawiły.
Myśląc o tym, Jiang Wu poczuł się trochę smutno.
„Cholera, ludzie są gorsi od psów.”
【Wysłano zadanie: Radosny dzień zaczyna się od zabawy z pieskiem. Proszę pobawić się z uroczym czarnym pieskiem przez dziesięć minut.】
【Nagroda za zadanie: 50 Punktów "Leżenie plackiem"】
Jiang Wu zamarł ze zdziwienia, to też działa?
Aż taki uroczy jesteś, systemie.
Po zabawie z Da Hei przez dziesięć minut i zobaczeniu, że pies chciał się dalej bawić, Jiang Wu musiał powiedzieć cichym głosem, używając komendy, której używał do zabawy z Da Hei: „Siad!”
Słysząc komendę, Da Hei usiadł prosto na ziemi, a jego duży ogon machał.
...
【Zadanie ukończone: Zabawa z czarnym pieskiem przez dziesięć minut, nastrój gospodarza poprawił się, otrzymano 50 Punktów "Leżenie plackiem".】
Słysząc ten komunikat, Jiang Wu rzeczywiście poczuł się radosny, szkoda, że wszystkie zadania nie były tak łatwe do wykonania.
Jiang Wu spojrzał ponownie na Da Hei, wahając się, czy nie przebić go długą włócznią, aby nie ściągnął na siebie zombie.
Chociaż szybkość, z jaką Da Hei rzucił się na niego wcześniej, nie przypominała zwykłego psa.
A siła była zdumiewająca.
Kto wie, jaka jest jego obecna siła.
Wydawało się, że nie ma potrzeby walczyć z nim na śmierć i życie, jeśli nie uda mu się go zabić jednym ciosem, odwet zwierzęcia przed śmiercią nie jest żartem.
Poza tym, zarówno przednie, jak i tylne drzwi były wykonane z grubego, nierdzewnego stali.
Nawet jeśli przyciągnie to zombie, wydawało się to nie mieć wpływu, a on i Xiao Yu mieszkają na trzecim piętrze, zombie nie powinny wyczuwać zapachu...
Po chwili namysłu Jiang Wu zignorował Da Hei i odwrócił się, by zagłębić się w zarośla zalesionej góry przylegającej do tylnego podwórka.
Ścieżka w górach była trudna.
Ale otwartych dróg prowincjonalnych Jiang Wu się obawiał.
Kto wie, dlaczego na drodze kilkadziesiąt metrów dalej, błąkało się setki zombie.
Przecież szczyt Wielkiej Katastrofy nastąpił o 21:00, czy wtedy ludzie nie powinni spać w domu?
Czerwony SUV podpowiedział Jiang Wu odpowiedź.
Ten samochód jechał z kierunku miasta w stronę przedmieść.
Duża grupa zombie została przyciągnięta przez dźwięk i ruch samochodu, ścigając go.
Chociaż ich prędkość nie była niska, mogli tylko dorównać spalinom samochodu.
Kierowca tego samochodu czuł się swobodnie, ale zombie, które zwabił, sprawiły Jiang Wu wiele kłopotów.
Gdyby ludzie z miasta tak uciekali na przedmieścia, prędzej czy później przyciągnęliby duże grupy zombie na przedmieścia.
Myśląc o tym obrazie, Jiang Wu spojrzał na zaparkowane samochody przy drodze i poczuł zazdrość wobec tych, którzy umieli prowadzić samochód.
Teraz, w apokalipsie, samochody są wszędzie, a on sam nie potrafi prowadzić.
To naprawdę smutna historia.
Niech będzie, pomyśli o tym później, najważniejsze to wymienić na Panaceę i wyleczyć paraliż Xiao Yu.
Gdyby nie mogła się poruszać, wyjazd z miasta do miejsc o małej liczbie ludności byłby zbyt trudny.
Odsuwając wątpliwości, Jiang Wu ostrożnie kontynuował marsz w kierunku budowy. Niedługo potem, w polu widzenia pojawił się przystojny zombie nieubrany w spodnie, w niechlujnym stanie.
Dwadzieścia metrów dalej, znajdowała się również piękna zombie, równie niechlujnie ubrana.
„Naprawdę, nawet jako zombie, muszą się chwalić swoją miłością.” Jiang Wu mruknął w myślach.
Spojrzał na setki zombie błąkających się po drodze kilkadziesiąt metrów dalej i wiedział, że nie może wydawać żadnych głośnych dźwięków.
Gdyby ściągnęło to setki zombie z drogi, Jiang Wu wierzył, że prawdopodobnie nie uciekłby przed tak dużą liczbą zombie.
Przecież nie męczą się.
Dokładnie obserwując pozycje tych dwóch zombie, upewnił się, że w pobliżu nie ma innych zombie, po czym sprawdził kierunek wiatru.
Upewniwszy się, że stoi pod wiatr, Jiang Wu pochylił się i powoli podszedł w kierunku zombie kobiety.
Jak można było przewidzieć, stojąc pod wiatr, zombie nie łatwo wyczuwa zapach.
Kiedy Jiang Wu cicho zbliżył się na kilka metrów do kobiety zombie, ta zaczęła reagować, jakby poczuła zapach Jiang Wu.
Z podniesioną głową, jakby coś węszyła, powoli zbliżała się do miejsca, gdzie ukrywał się Jiang Wu.
Patrząc na piękną zombie, Jiang Wu czuł dla niej pewien żal.
Przy jej figurze i urodzie, nawet jako zombie, byłaby na pewno piękną kobietą ocenioną na 80 punktów.
Gdyby nie apokalipsa, miałaby prawdopodobnie piękną przyszłość, to naprawdę szkoda.
Gdy odległość między nimi zmniejszyła się do niecałych trzech metrów, Jiang Wu chwycił duży nóż i rzucił się do przodu.
W jego oczach widniała tylko smukła i piękna szyja łabędzia kobiety zombie.
W następnej chwili Jiang Wu z całej siły uderzył, odcinając szyję kobiety zombie.
Czarne jak nocne, gęste krew bryznęła na Jiang Wu, sprawiając, że niemal zwymiotował.
Cholera, byłem nieostrożny.
A pazury kobiety zombie pozostawiły kilka zadrapań na ochraniaczu jego lewego ramienia.
Wszystko przebiegło zgodnie z planem Jiang Wu i zostało wykonane pomyślnie, co zwiększyło jego pewność siebie.
Nie zważając na czarno-czerwoną krew na swoim ciele, Jiang Wu tą samą metodą powoli zbliżył się do zombie mężczyzny.
Ta sama taktyka, ten sam rezultat.
Patrząc na zombie mężczyzny, któremu odciął głowę jednym ciosem, i widząc kluczyki do Maserati wypadające z kieszeni jego koszuli na ziemię.
Jiang Wu nakłuł go niezliczoną ilość razy swoją długą włócznią.\ Luksusowy samochód i piękna kobieta, a jeszcze takie zabawy!
Nie zazdrościł, po prostu ćwiczył swoją odwagę.
Po frenetycznym dzianiu, Jiang Wu spojrzał na zegarek, była dopiero ósma rano, a z miejsca, w którym stał, widział budowę kilkaset metrów dalej.
Gdy miał ruszyć dalej, Jiang Wu nagle zamarł w miejscu.
Od momentu, gdy wszedł do lasu, Jiang Wu czuł, że coś jest nie tak, a teraz wreszcie sobie to uświadomił.
W lesie nie było żadnych odgłosów owadów!
Jak to możliwe?
Jiang Wu kucnął i uważnie przeszukał ziemię. Mrówki, które zazwyczaj można było znaleźć wszędzie, teraz wydawały się wyginąć.
Kopiąc pod martwymi liśćmi dużym nożem, nadal nie widział żadnych żywych owadów.
Jiang Wu nie ustępował i szukał wszędzie, w końcu znalazł kilka martwych mrówek i koników polnych.
Czyżby wszystkie owady wyginęły?
Jiang Wu otępiały wstał, nie wiedział, jaki wpływ na świat będzie miało wymarcie owadów.
W końcu miał tylko wykształcenie średnie, co w dzisiejszym świecie opartym na informacjach było prawie równoznaczne z byciem analfabetą.
Idąc tak, zatrzymując się po drodze i zabijając kilka zombie, Jiang Wu w końcu dotarł do zewnętrznego muru budowy.
Spojrzał na telefon, 8:20, czas był jeszcze wystarczający.
Ale następny krok sprawił Jiang Wu kłopot.
Ponieważ odkrył, że przy bramie budowy błąkało się kilkanaście zombie w kaskach.
Z kaskami ochronnymi na głowach, trudność w trafieniu w głowę znacznie wzrosła.
Do tego te zombie to byli silni faceci, ich rozmiar i siła znacznie przewyższały tych słabeuszy, których zabił.
Bramy na razie nie dało się przejść.
Patrząc na mur o wysokości prawie trzech metrów, Jiang Wu nie mógł powstrzymać się od przekleństwa: „Do cholery, po co budować taki wysoki mur?!”
Po obejściu muru przez chwilę, oczy Jiang Wu nagle się rozjaśniły.
Był fragment muru, obok którego znajdował się ogromny głaz.
Wystarczyło wspiąć się na kamień, mur miał wtedy tylko ponad metr wysokości, i można było się z łatwością wspiąć.
Jiang Wu wspiął się na mur, korzystając z dużego kamienia, wychylił głowę, by obserwować sytuację na budowie.
Ledwo spojrzał, a serce Jiang Wu zamarło.