Deng Zihao, pseudonim „Czwarty Brat”, właśnie skończył grę i odwrócił się, spoglądając na Xu Ning z pewnym zdziwieniem.
„Trzeci Bracie, zerwałeś z Wang Yingying?”
Xu Ning uśmiechnął się, wzruszył ramionami i beztrosko odparł: „Tak, zerwaliśmy!”
Słysząc słowa Xu Ning, cała trójka natychmiast rzuciła komputery i podeszła, zasypując go pytaniami.
„Trzeci Bracie, o co chodzi?”
„Dlaczego zrywasz z Wang Yingying? Przecież mieliście dobre relacje?”
„Czy to dlatego, że nie możesz już udzielać korepetycji i czujesz, że nie masz pieniędzy, więc z nią zerwałeś, żeby jej nie obciążać?”
„Nie ma potrzeby, pary studenckie znają się od podszewki, to dobre partnerki na przyszłość. Kiedy wejdziecie w dorosłe życie, kto wie, ile mężczyzn ją przeżyło!”
Słuchając ich potoku słów, Xu Ning uniósł brew z lekkim niedowierzaniem.
Ja z nią zerwałem?
Czy oni się nie pomylili?
„Skąd wiecie?” spytał Xu Ning zaskoczony.
Deng Zihao wskazał na telefon leżący na biurku. „Wang Yingying zadzwoniła do mnie dziś rano, płacząc i mówiąc, że wczoraj z nią zerwałeś, i że czuje się skrzywdzona i smutna, i że chce z tobą szczerze porozmawiać, i nie chce z tobą zrywać!”
Gdyby nie Xu Ning, samo narzekanie Wang Yingying sprawiłoby, że uznaliby oni mężczyznę inicjującego rozstanie za łotra.
Ale skoro był to Xu Ning, naturalnie nie myśleli w ten sposób.
Znali Xu Ning, wiedzieli, że jest osobą ceniącą uczucia i że nie zerwałby z Wang Yingying bez powodu i bezlitośnie.
Zgadując, prawdopodobnie Xu Ning był ubogi i czuł się niepewnie ze względu na swoje finanse, dlatego zainicjował rozstanie, naiwnie wierząc, że tak będzie dla wszystkich lepiej.
W takim razie musieli go przekonać.
Jednak w tej chwili Xu Ning czuł się jakby między płaczem a śmiechem.
Nie spodziewał się, że Wang Yingying jest taką…
Wyraźnie to ona znalazła sobie bogacza i go kopnęła.
A teraz udaje pokrzywdzoną niewinną dziewczynkę, jakby to ona była ofiarą!
Potrafi to naprawdę świetnie!
Prawdopodobnie po wczorajszej sytuacji, ten co jeździł Porsche 718, Wang Hao, też jej nie lubi?
A teraz chce wrócić do niego?
Naprawdę myśli, że on ją kocha do szaleństwa i wystarczy lekko kiwnąć palcem, by znowu padła mu do stóp?
Myśli naprawdę bardzo dobrze!
„Zablokuj ją!”
„Kiedy poszedłem do niej wczoraj, odjechała z jakimś facetem w Ferrari!”
„Tak, o tym Ferrari, o którym powiedziała, że nigdy w życiu go nie kupię.”
„Myślę, że nie muszę nic więcej tłumaczyć!”
Xu Ning krótko opisał sytuację i rzeczywiście nie chciał się rozwodzić nad tym problemem.
Trzej bracia natychmiast oburzyli się, chcąc natychmiast ukarać tę „zbójniczkę”.
Dobry chłopak!
Czego im brakowało?
Mieli wzrost, mieli wygląd, mieli dobre maniery, jedyną wadą były ich przeciętne warunki rodzinne.
Ale warunki rodzinne to tylko punkt odniesienia, liczy się osobisty wysiłek.
Wierzyli, że z inteligencją Xu Ning i jego pracowitością, jego przyszłość jest z pewnością nieograniczona.
A Wang Yingying?
Teraz wygląda na chciwą, materialistyczną kobietę.
Chce przeskoczyć klasę społeczną, znajdując bogacza?
Albo wystarczy jej kupić kilka torebek, by sprzedała duszę?
Z taką kobietą im wcześniej się rozstaną, tym lepiej!
W przeciwnym razie, kto wie, jak bardzo Trzeci Brat mógłby zostać przez nią w przyszłości oszukany.
„Trzeci Bracie, nie smuć się!”
„Nie potrzebujemy takiej kobiety!”
„Nigdy ci nie mówiliśmy, ale zawsze myśleliśmy, że do siebie nie pasujecie, ona nie jest ciebie warta!”
„Piękne kobiety są wszędzie, po rozstaniu odkryjesz, że masz cały las do wyboru.”
„Chodź, zabierzemy cię wieczorem na miasto, żebyś szybko zapomniał o takiej kobiecie!”
...
Pamięcią o pocieszeniu i dobrych intencjach braci, Xu Ning poczuł ciepło w sercu i wzruszenie.
„Naprawdę się nie smucę.”
„Może uczucia już wygasły.”
„Tak jak mówiliście, dobre dziewczyny są wszędzie, hehe!”
Uśmiechając się, powiedział im, że nic mu nie jest.
„Aha, teraz nie mam już żadnej presji finansowej.”
„Dopiero dowiedziałem się, że mam na świecie jeszcze jednego drugiego dziadka.”
„Dziadek nie miał spadkobierców, więc po śmierci zapisał mi cały spadek.”
„Dlatego od teraz nie będę miał problemów z pieniędzmi.”
To był przygotowany przez Xu Ning tekst. W końcu system, lepiej go nie ujawniać.
Na szczęście, mając film jako podstawę, tak absurdalne historie były łatwiejsze do zaakceptowania.
Jak można się było spodziewać, bracia otworzyli szeroko oczy ze zdumieniem.
„Drugi dziadek?”
„Spadek?”
„Żartujesz sobie, prawda?”
Tego typu rzeczy były trochę dziwne.
Ale gdy tylko zaakceptowali tę historię, wiele rzeczy stało się jasnych.
Przynajmniej Xu Ning nie musiał się już głowić, jak im powiedzieć, że od teraz będzie super bogaczem.
W końcu, nieważne jak dużo pieniędzy będzie miał w przyszłości, zawsze będzie mógł powiedzieć, że dostał je od drugiego dziadka...
Co więcej, cała trójka szczerze cieszyła się z Xu Ning, chociaż nie wiedzieli, ile dokładnie pieniędzy ma, ale na pewno nie będą się już martwić o czesne i koszty utrzymania, jak wcześniej.
Na uczczenie tego, dwa dni później zjedli grill i wypili do syta.
Oczywiście Xu Ning wypił tylko trochę, przecież wieczorem musiał jechać jako kierowca.
Jego bracia byli tym zdziwieni. Skoro odziedziczył spadek, po co miałby jeździć jako kierowca?
Xu Ning wyjaśnił, że zawód to zawód i że jazda jako kierowca jest całkiem ciekawa.
Po usłyszeniu jego wyjaśnień, bracia skinęli głowami, myśląc, że Xu Ning musiał potrzebować zajęcia, żeby nie myśleć o innych rzeczach po rozstaniu.
Następnie cała czwórka bawiła się świetnie, ale była wczesna pora obiadowa, więc pili z umiarem.
Wrócili do akademika i po krótkiej drzemce, obudzili się już bez oznak alkoholu.
Ponieważ nie pili dużo, mieli dobrą samokontrolę.
Gdyby jeździli jako kierowcy po alkoholu, to byłby żart.
Podobne przypadki miały miejsce, były też nagłaśniane w internecie.
Choć właściciel samochodu pił alkohol i chciał tylko bezpiecznie wrócić do domu z kierowcą, to kierowca był pijany.
Kiedy zostali zatrzymani przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu, byli zszokowani!
Wieczorem, przychodząc do restauracji, kelnerka mrugnęła do Xu Ning.
Xu Ning zamrugał, pokazując, że nie rozumie.
W tym momencie Master Li wstał i z irytacją odezwał się do Xu Ning.
„Mały Xu, myślę, że nadal musisz przestrzegać pewnych zasad.”
„Pierwszy klient, którego obsłużyłeś wczoraj, był moim stałym klientem. Zawsze go odprowadzałem do domu.”
„W takiej sytuacji nie powinieneś był przejmować zlecenia!”
„Następnym razem, jeśli zdarzy się taka sytuacja, możesz to zrobić, ale muszę dostać połowę opłaty za kierowanie!”
Patrząc na jego uzasadnioną postawę, Xu Ning zmarszczył brwi.
Stały klient?
Przejęcie zlecenia?
Połowa opłaty za kierowanie?
Co to za zasady!
Zrozumiał, że Master Li uważa, że jest młody i niedoświadczony w życiu, i że łatwo go oszukać!