Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1335 słów7 minut czytania

Sfera Duchów to wielka sekta na Kontynencie Dziewięciu Błękitów, przez wielu nazywana Sektą Zła i Demoniczną Sektą. Mimo to niezliczeni kultywujący dążą do niej tłumnie. Mówi się, że jej podwładni kultywujący liczą miliony.
W świecie kultywacji liczy się siła, a tzw. dobro i zło to tylko plotki. Praktyka podwójnej kultywacji jest popularna w sekcie, naturalnie wiele osób jest w związku Dao Companion.
Cel Huang Yu Yanga jest całkowicie pewny. Wcześniej, na siódmym poziomie etapu Spirit Transformation, był sam, oddany wyłącznie Drodze, bez Dao Companion. Po zbudowaniu więzi typu Wzór Runiczny nastąpił przełom.
Teraz planuje zmienić kierunek, cel pozostał niezmieniony. Wszystko dla Wielkiej Drogi! Od śmiertelnika stał się wojownikiem, a potem kultywującym, przechodząc przez wiele cierpień, jego serce kultywującego jest bardzo silne!
W tym świecie jest wielu kultywujących, wielu śmiertelników ma również predyspozycje do kultywacji, ale brakuje im sposób i zasoby. W świecie kultywacji nawet trawa może stać się duchem; każdy, kto potrafi absorbować i rafinować Heaven and Earth Spiritual Energy, może wkroczyć na ścieżkę kultywacji. Kiedy Huang Yu Yang był jeszcze wojownikiem, jego ręce były splamione krwią; wspinał się od samego dołu.
Później przypadkowo zdobył kilka kamieni duchowych i wypróbował ich absorpcję, a rafinacja powiodła się. Po latach gromadzenia kamieni duchowych i nieustannej absorpcji, zrządzeniem losu, przełamał się do etapu Spirit Transformation, czego nawet sam nie wiedział. Kiedy Huang Yu Yang wstąpił do Sfery Duchów, został od razu uczniem zewnętrznego dziedzińca, co go zaskoczyło i ucieszyło.
Wejście do sekty kultywujących, zwłaszcza do Sfery Duchów, było dla niego jak ryba w wodzie. Na pozór był entuzjastyczny, ale prywatnie nieustannie uciekał się do podstępów; jego poprzednie zajęcie wyrobiło w nim instynktowne nawyki. Często wychodził z uczniami zewnętrznego dziedzińca na treningi, a gdy brakowało mu zasobów, okradał nawet współbraci, a jego poziom kultywacji rósł całkiem szybko.
Nigdy nie został zdemaskowany. W Sferze Duchów jest zbyt wielu członków sekty; zniknięcie kilku po cichu nikogo by nie zaniepokoiło. Następnego dnia.
Ktoś wołał z zewnątrz; Huang Yu Yang otworzył drzwi z wahaniem: — Och, to młodszy brat Xu. W czym mogę pomóc? Czarnoskóry młodzieniec nieśmiało podrapał się po głowie i powiedział: — Starszy bracie, muszę wykonać zadanie dla zewnętrznego dziedzińca i niezbyt znam Góry Pustkowia.
Czy mógłbyś mnie tam zabrać! Młodzieniec nazywał się Xu Cang, kilka razy wcześniej prosił Huang Yu Yanga o pomoc. Oprócz uprzejmości w mowie był też skąpcem.
Huang Yu Yang nie był frajerem; to byli potencjalni „pasiącysi”, których trzeba było wykorzystać, gdy tylko nadarzyła się okazja. Na świecie nie ma darmowych obiadów; chcesz czerpać korzyści od innych, nie dając niczego w zamian, to niemożliwe. Wcześniej okradał tych, którzy chcieli tylko czerpać korzyści, nie dając niczego w zamian.
Huang Yu Yang entuzjastycznie zaśmiał się: — Młodszy bracie, tak wcześnie na zadanie? Spieszysz się? — Heh, mam Dao Companion, więc mam duże wydatki, muszę być pracowity — Xu Cang uśmiechnął się.
— Nie jak starszy bracie, który jest sam i wolny od zmartwień! Huang Yu Yang słyszał takie słowa zbyt wiele razy, ale nie był zły, jego uśmiech nie zniknął. Dobrze mieć Dao Companion, to jak poduszka, gdy chcesz spać.
— Młodszy bracie, wcześniej nie słyszałem, żebyś miał Dao Companion. Kim jest twój Dao Companion? — zapytał z ciekawością Huang Yu Yang.
Xu Cang z dumą powiedział: — Mój Dao Companion to Zhang Xinlan! — Och, więc to ona! Tę kobietę Huang Yu Yang też znał; w gronie uczniów zewnętrznego dziedzińca była uważana za bardzo atrakcyjną, uwodzicielską i czarującą.
Zawsze przebywała w sekcie, nigdy nie opuszczała bram. Wielokrotnie zmieniała Dao Companionów, nie kryjąc się z tym. Wskaźnik śmiertelności wśród uczniów zewnętrznego dziedzińca jest wysoki; niektóre żeńskie kultywujące, gdy tylko ich Dao Companion umiera, natychmiast znajdują nowego.
Ta kobieta przyszła do niego wcześniej. Huang Yu Yang był oddany Drodze i stanowczo odmówił. Właściwie też miał pragnienia; albo za pomocą ręki, albo w Pawilonie Radości, albo…
Głównie nie chciał kłopotów, dlatego nie szukał Dao Companion. Kobiety tylko przeszkadzają w kultywacji i przysparzają wielu problemów. W świecie kultywacji, zwłaszcza w sprawach męskich kultywujących, co najmniej połowa jest spowodowana przez żeńskie kultywujące.
Ale teraz jest inaczej; jest bardzo zainteresowany żeńskimi kultywującymi, w końcu kultywacja nie jest czymś wstydliwym, nie jest niczym wstydliwym… Wiedząc, że Xu Cang ma Dao Companion, Huang Yu Yang stał się znacznie bardziej entuzjastyczny. Zabrał Xu Canga w Góry Pustkowia, z grubsza przedstawił otoczenie, był bardzo troskliwy.
— Młodszy bracie, uważaj na drodze, pamiętaj, żeby nie spieszyć się zbytnio, nie rozmawiaj z nieznajomymi, unikaj, jeśli ich spotkasz. W Górach Pustkowia niebezpieczne są nie tylko dzikie bestie; czasami ludzie są bardziej niebezpieczni niż dzikie bestie! — dodał na koniec Huang Yu Yang.
— Dziękuję, starszy bracie! — Xu Cang był pełen wdzięczności. Huang Yu Yang opisał mu wszystko zbyt dokładnie: lokalizację zadania, potencjalne niebezpieczeństwa.
— Cóż, młodszy bracie, dbaj o siebie! Mam jeszcze inne sprawy, więc wracam. Huang Yu Yang promieniał radością.
— Do widzenia, starszy bracie! — Xu Cang złożył dłonie w geście pożegnania, jego twarz wyrażała wdzięczność. Gdy tylko Huang Yu Yang zniknął mu z oczu, jego twarz ściemniała.
— Cóż za kaleka. Prawdopodobnie jest mięczakiem, który nie daje sobie rady pod kołdrą. Wiedział też o wizycie Zhang Xinlan u Huang Yu Yanga.
W pewnym sensie żywił do Huang Yu Yanga pewną urazę, przecież był wyborem drugorzędnym… Ponieważ Huang Yu Yang był entuzjastyczny i pomocny wśród uczniów zewnętrznego dziedzińca, wiele żeńskich kultywujących chciało zostać jego Dao Companion, ale odmówił. W oczach wszystkich Huang Yu Yang był entuzjastycznym, uczciwym człowiekiem, a jego wygląd był lepszy niż u większości męskich kultywujących.
Huang Yu Yang był w dobrym nastroju; w drodze powrotnej nucił melodie. Zadanie Xu Canga zajmie co najmniej trzy do pięciu dni; idealna okazja, żeby odwiedzić młodszą siostrę. Nie ma brata w domu, więc opieka nad młodszą siostrą jest uzasadniona, prawda?
Bardzo uzasadnione! Powrót do Sfery Duchów. Teren uczniów zewnętrznego dziedzińca był bardzo rozproszony; istniały specjalne strefy dla męskich i żeńskich uczniów, a także strefy mieszane lub prywatnie otwarte jaskinie.
Po zebraniu informacji Huang Yu Yang udał się do miejsca zamieszkania Zhang Xinlan i zapukał do jej drzwi. Wkrótce pojawiła się kobieta w różowej sukience. Jej włosy były wysoko upięte, sylwetka proporcjonalna, usta cienkie, brwi cienkie, twarz lekko umalowana, pełna wdzięku.
Pierwotnie nie był nią zainteresowany, ale teraz Huang Yu Yang czuł silne pożądanie! Wszystko dla Wielkiej Drogi! — Starszy bracie Huang?
— Zhang Xinlan spojrzała zdezorientowana. Huang Yu Yang roześmiał się: — Czy nie zaprosisz starszego brata do środka? — O czym mówi starszy bracie?
Zapraszam, zapraszam! — Zhang Xinlan uśmiechnęła się niezręcznie i wpuściła Huang Yu Yanga do środka. Spojrzenie Boskich Oczu Run.
【Poziom sympatii 30】 — Systemie, czy 30 poziomu sympatii wystarczy do Wzoru Runicznego? 【Nie wystarczy】 Szkoda, wygląda na to, że potrzebuję 40 poziomu sympatii. Ji Hong Yue potrzebowała 40, aby ukończyć budowę.
Po tym, jak Zhang Xinlan nalała Huang Yu Yangowi herbaty, zapytała zdezorientowana: — Starszy bracie, przyszedłeś mnie odwiedzić, czy masz jakąś sprawę? — Słyszałem, że masz Dao Companion, więc przyszedłem zobaczyć. — powiedział szczerze Huang Yu Yang.
Zhang Xinlan spojrzała na Huang Yu Yanga ze złożonym wyrazem twarzy. — Tak, starszy bracie Huang. Czy masz jakąś sprawę?
— Hahaha, jesteśmy z Xu Cang dobrymi braćmi! — Huang Yu Yang mówił poważnie, choć kłamał. W rzeczywistości wcale nie znał Xu Canga.
Mówiąc to, wyjął zza pazuchy torbę przestrzenną i położył ją na małym stoliku, przesuwając ją w stronę Zhang Xinlan. — Starszy bracie, to jest? — Mały gest z mojej strony, proszę, przyjmij go, młodsza siostro — powiedział z uśmiechem Huang Yu Yang.
— Starszy bracie, nie przyjmuję podarków bez powodu. — Zhang Xinlan odepchnęła torbę, ale jej oczy nie odrywały się od torby przestrzennej, jakby nie mogła się oderwać. Huang Yu Yang zaśmiał się: — Młodsza siostro, proszę, przyjmij to.
Ostatnio trochę się obłowiłem, ty i ja mamy pewne przeznaczenie. — Trudno jest nam, kultywującym z niższych szczebli, pomagać sobie nawzajem! — Zhang Xinlan powiedziała nieśmiało: — W takim razie przyjmę to, starszy bracie.
Bardzo szybko sięgnęła po torbę przestrzenną, obawiając się, że Huang Yu Yang zmieni zdanie. Dobrze, że przyjęła; gdy ktoś bierze prezent, jest zobowiązany; potem będzie łatwiej coś zrobić. …

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…