Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1188 słów6 minut czytania

Kaszl, kaszl!
Li Ke odchrząknął, ale jego wzrok spoczął na nim, po czym powiedział głębokim głosem: – Kanclerzu Du, co pan o tym sądzi?
Ojej!
Du Wenji zesztywniał, nie spodziewając się, że zaraz jego własna osoba znajdzie się w ogniu. To było prosto śmiertelne.
Teraz prawie wszystko było jasne. Gdyby nadal nie był sprytny, lista ofiar wśród urzędników mogłaby się powiększyć.
Trudna sprawa!
Przypominając sobie ogłoszenie, które sam wcześniej przygotował, ostatecznie podjął decyzję. Książę Shu przecież nie był potworem.
Poza tym książę Shu swoimi łaskami z pewnością zyskał poparcie ludu. Utrzymywanie dystansu byłoby jedynie kłopotliwe.
Niech tak będzie!
Podniósł brzeg swojej szaty i ukląkł przed Li Ke na jedno kolano, mówiąc głębokim głosem: – Du Wenji z Yizhou wita swojego Pana!
Sam brałem udział w czystkach urzędników w Yizhou. Jak mogłem pozostać na uboczu? Teraz mogłem tylko iść do końca.
Ha ha ha!
Widząc ten ruch, Li Ke natychmiast się uśmiechnął. Z tym kanclerzem po jego stronie sprawy potoczyły się znacznie łatwiej.
Jego aktywna pomoc w załatwianiu spraw a zmuszanie go do tego – różnica była ogromna.
Li Ke wyciągnął rękę i pomógł mu wstać, śmiejąc się: – Kanclerzu Du, bądź spokojny. Nie będziesz żałował, że przyłączyłeś się do mojego wojska. W przyszłości z pewnością zapiszesz się na kartach historii.
Plony ziemniaków będą tylko wysokie. Powierzam ci odpowiedzialność za to. Mam nadzieję, że rozumiesz moje dobre intencje.
Bum!
Słysząc te słowa, Du Wenji, który był jeszcze trochę oporny, natychmiast stracił czujność.
– Dziękuję, Panie, za spełnienie moich oczekiwań. Du Wenji z pewnością dołoży wszelkich starań, aby wykonać to zadanie dla mojego Pana, w przeciwnym razie niech spotka mnie okropny los.
– powiedział z ekscytacją.
Nie miał wyboru. Książę Shu oferował zbyt wiele.
Był to wielki plan, który miał zapisać się na kartach historii i przynieść korzyść ludzkości. Nawet będąc tylko wykonawcą, byłby wystarczająco ważny, by znaleźć się w annałach historii i zostać zasłużonym bohaterem całego Yizhou, a nawet całych Huaxia.
Jego grobowiec przodków musiał dymić od szczęścia, a jego rodowód zyskałby osobną stronę. Taki los był nie do odrzucenia.
Ha ha!
Po załatwieniu sprawy Du Wenji, Li Ke był w doskonałym nastroju. Wszystko rozwijało się w dobrym kierunku, przyszłość wyglądała obiecująco.
.........
Po powierzeniu spraw Yao Guangxiao i Du Wenji, Li Ke wrócił na tyły dworu.
Ledwo wszedł na tyły dworu, zobaczył Du Yutong z podkrążonymi oczami, która wściekle na niego patrzyła, a w jej oczach malowała się uraza.
– Ha ha!
Li Ke nie mógł powstrzymać uśmiechu. Ta dziewczyna była zbyt zabawna.
Wczoraj wieczorem Li Cunxiao zdobył ogromne ilości zapasów. Kiedy skończył je porządkować, wezwał Du Yutong i resztę.
Polecił jej pomóc w liczeniu, a sam poszedł spać. Wyglądało na to, że bardzo ją zirytował.
– Panno Yutong nie spała całą noc, musiała się pani ciężko napracować. Xiao Tao, podaj pani Yutong herbatę. – powiedział z szerokim uśmiechem do stojącej obok służącej.
– Dziękuję, Wasza Wysokość, nie trzeba. Nie jestem spragniona! – Du Yutong miała czarną twarz i usiłowała uśmiechnąć się krzywo.
Nie spała całą noc, a kiedy skończyła liczyć, dostała herbatę. Czy to było ludzkie?
To było po prostu niedorzeczne.
Wczoraj początkowo odmawiała, ale jego słowa: „Przecież nie chcesz, żeby twojemu ojcu coś się stało, prawda?” sprawiły, że posłusznie się zgodziła.
Ten drań był okropny i podstępny.
Li Ke potrząsnął głową, podniósł pudełko z boku i podszedł do sterty skarbów.
Z gor zbieranych skarbów, chwycił garść pereł i kamieni szlachetnych, włożył je do pudełka, po czym jej je podał.
– Yutong, ciężko pracowałaś całą noc. To jest dla ciebie jako nagroda. Nigdy nie krzywdzę swoich ludzi.
Nigdy nie szczędził nagród swoim ludziom. Następnie obdarował również inne osoby, choć nie tak hojnie jak Du Yutong.
– Wow!
Widząc błyszczące rzeczy, oczy Du Yutong zwęziły się w szparki, a jej wcześniejsza uraza zniknęła w mgnieniu oka. Ten drań był całkiem hojny.
Chociaż była córką kanclerza, jej rodzina była jedynie literacką rodziną. Chociaż pieniędzy im nie brakowało, taka skrzynka podarowana jej w ten sposób, sprawiła, że na chwilę poczuła się oszołomiona.
Ten drań wydawał się całkiem niezły. Przynajmniej nagradzał i karał sprawiedliwie.
Shou Bo obok patrzył na tę scenę z uśmiechem matki. Gdyby tylko ta mała dziewczynka nie pochodziła z tak niskiej rodziny, mogłaby być godna Waszej Wysokości.
Jednak wszystko zależało od myśli Waszej Wysokości. Jego Pan był człowiekiem o silnej woli.
Następnie podał stos rachunków Li Ke i powiedział głębokim głosem: – Wasza Wysokość, tym razem skonfiskowano wiele dóbr. Samo monet miedzianych było ponad milion guanów, a także trzynaście skrzyń różnych cennych przedmiotów. Tereny osiągnęły ponad trzysta tysięcy mu!
– Trzysta tysięcy mu ziemi!
Oczy Li Ke rozszerzyły się ze zdumienia. Nawet przygotowany na wszystko, był oszołomiony tą liczbą. To było po prostu szaleństwo.
Łącznie aresztowano nie więcej niż dwudziestu urzędników, a oni posiadali ponad trzysta tysięcy mu ziemi. Czy ci ludzie po prostu szaleli z powodu korupcji? Jak mogli żyć zwykli ludzie?
W porównaniu do tego, milion guanów było mniej niż Wu Tong sam. Wyraźnie Wu Tong jadł mięso, a oni tylko pili zupę.
Jakby wyczuwając myśli Li Ke, Du Yutong z boku wyjaśniła: – Wasza Wysokość, chociaż część tych ziem została uzyskana przez wyzysk i grabież, większość z nich została kupiona przez tych ludzi. Ryzyko uprawy roli jest znaczne. Gdy występują klęski żywiołowe, plony są prawie zerowe. W tym czasie biedni chłopi są zmuszani do sprzedaży ziemi, czego nie da się uniknąć. Nie mają oni kapitału tych rodzin. Teraz Wielki Gubernator wynajmuje im ziemię po niskiej cenie, co jest największą łaską. Jeśli Pańskie ziemniaki są prawdziwe, to będzie Pan bogiem dla ludu!
Zobaczyła, że Li Ke chce zdobyć serca ludu, ale co z tego? Wcześniej nikt nie dbał o tych zwykłych ludzi, tylko Książę Shu dał im odpowiedź.
Ludziom jest bardzo ciężko. Oczekiwanie na deszcz i niebo do uprawy jedzenia jest niewątpliwie najmniej stabilną rzeczą. Jeśli istnieje coś, co może zagwarantować im życie, byłaby to niewątpliwie największa łaska, ważniejsza niż jakiekolwiek inne dobrodziejstwo.
– Ach!
Li Ke lekko skinął głową. W rzeczywistości początkowo nie myślał tak wiele. Chciał tylko zdobyć serca ludu, a przy okazji odwrócić uwagę. Przecież kto otrzymuje coś od kogoś, jest mu wdzięczny. To prosta zasada. Rodziny szlacheckie miały zbyt wielkie apetyty i trudno było je zadowolić, ale zwykli ludzie byli znacznie prostszy. Mógł zrobić wszystko, co chciał.
Jednak teraz poczuł rodzaj odpowiedzialności, że tylko on może poprowadzić lud do zmiany swojego losu. Ziemniaki były kluczem do tej zmiany losu!
Zdobycze jednej osoby to nic. Zdobycze ludu całego kraju sprawiłyby, że stałby się królem bez tronu. Cesarz nie mógłby mu się przeciwstawić.
Po przejrzeniu ksiąg rachunkowych, Li Ke wykreślił kilka wierszy i powiedział głębokim głosem: – Prześlijcie te kilka skrzyń z biżuterią mojej matce. Moja matka przez całe życie oszczędzała, powinna w końcu się rozkoszować.
Niektórych rzeczy nie można było zerwać, ale pewnych rzeczy nie dało się zerwać, tak jak więź między matką a synem.
W oczach Shou Bo pojawił się błysk ulgi, ale nie mógł się powstrzymać od przypomnienia: – Wasza Wysokość, czy nie należy wysłać czegoś Cesarzowi? W przeciwnym razie mogą pojawić się komentarze.
– Nie martw się. Wysłałem mu najlepszą rzecz. Gwarantuję, że nikt nie będzie mógł powiedzieć ani słowa krytyki. – Li Ke uśmiechnął się lekko i powiedział powoli.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…