Wielki Tang,
Ósmy rok Zhenguan, trzeci miesiąc wiosny!
Obecnie, gdy ptaki śpiewają, a trawa rośnie, wiśnie za miastem Yizhou rozkwitły, a pod wpływem wiosennego wiatru falują jak spódnice młodych dziewcząt, pełne wdzięku.
Na gościńcu powoli jechał zapylony końmi powóz, zatrzymując się w końcu za stojącym w kolejce tłumem.
Stary sługa powoli podszedł do powozu i powiedział szeptem: "Wasza Wysokość, dotarliśmy do granic Yizhou!"
"Kaszl, kaszl!"
Zasłona drzwi powozu została odsunięta, a z powozu wyszedł młody człowiek ubrany w purpurową szatę z motywem pytona, patrząc ze złożoną miną na Yizhou przed sobą.
"Naprawdę przeniosłem się do Wielkiego Tangu i stałem się Li Ke, trzecim synem Li Shimin. To rzeczywiście sprawka losu!" Li Ke nie mógł się powstrzymać od mamrotania.
Tak, młody człowiek był podróżnikiem w czasie.
Gdy się obudził, stał się nowym Li Ke, w drodze do objęcia urzędu w Yizhou.
Zanim zdążył się ucieszyć, odkrył, że jego ciało zostało otrute. Chociaż przyjął antidotum, jego ciało nadal było bardzo słabe, co sprawiało mu wielki dyskomfort.
"Wasza Wysokość, dotarliśmy do Yizhou, jesteśmy bezpieczni." Stary sługa, myśląc, że Li Ke nadal martwi się o zabójców, pocieszył go szeptem.
Li Ke potrząsnął głową i rzekł ponuro: "Nie jesteśmy bezpieczni ani trochę, nie wolno nam rozluźniać czujności!"
Wcześniej przyjął wspomnienia poprzedniego ciała i wiedział, że ktoś go śledzi, a najbardziej prawdopodobnym podejrzanym był sam cesarz, Zhangsun Wuji.
Gdy rok temu Zhangsun Wuji i inni nagle zaatakowali, oskarżając Li Ke o kontakt z pozostałościami dynastii Sui i złe zamiary przywrócenia dynastii Sui.
Na chwilę wszyscy się na niego rzucili.
Aby ocalić Li Ke, Li Shimin pozbawił go prawa do sukcesji, przyspieszył jego objęcie urzędu i mianował go Wielkim Dowódcą Yizhou.
Myślano, że przeciwnik ustąpi, ale nie spodziewano się, że ponownie go zaatakuje. To było oczywiste przygotowanie do wykorzenienia, jakże mogli przerwać w połowie drogi.
"Ach!"
Shou Bo służył Li Ke od wielu lat i naturalnie wyczuł jego niepokój, pocieszając go szeptem: "Wasza Wysokość, cierpliwość prowadzi do spokoju, krok wstecz otwiera szerokie niebo. Obecnie Wasza Wysokość jest sam i bezsilny, musicie unikać jego ostrza, aby mieć szansę."
Był pełen wzruszenia. Jego Wasza Wysokość od młodości był błyskotliwy, ambitny, wszechstronny w literaturze i wojskowości, czołowa postać wśród książąt.
Niestety, jego matką była księżniczka dynastii Sui, co sprawiło, że jego tożsamość budziła obawy wielu ministrów, w przeciwnym razie Wasza Wysokość mógłby walczyć o tron.
Teraz znalazł się w takim położeniu, co jest naprawdę godne pożałowania.
Czuł się trochę winny. Pilnował Waszej Wysokości, a mimo to ktoś go otruł. Był naprawdę winien wobec księżniczki.
"Krok wstecz otwiera szerokie niebo?"
Słysząc jego słowa, błysk gorzkiego uśmiechu przemknął przez oczy Li Ke. To była tylko samooszukanie.
W historii Li Ke żył ostrożnie, powściągliwie, a nawet musiał się zniżać, aby uniknąć prześladowań, ale ostatecznie nie uniknął śmierci.
Dlatego krok wstecz nie zadziała, podobnie jak u oryginalnego Li Ke, zostanie powieszony przez Zhangsun Wuji.
Cisza i ustępstwo nie dawały szansy na przeżycie, tylko walka dawała iskierkę nadziei.
Grom!
Gdy tylko ta myśl pojawiła się w jego umyśle, w głębi duszy rozległ się błysk światła, powodując, że Li Ke na chwilę zdrętwiał.
"Ding! Gratulacje dla gospodarza za aktywację Systemu Przywołań Cesarza."
"Gospodarz może, poprzez łupienie przeznaczenia, przywoływać wybitnych generałów i wiecznych ministrów, aby służyli mu w bitwach i ostatecznie osiągnęli wielkie cesarskie dzieło!"
"Uwaga: Obiekty łupienia obejmują ludzi, przedmioty, kraje itp. Łupienie ich przeznaczenia może odwdzięczyć się gospodarzowi, a jednocześnie gospodarz uzyska premię do przeznaczenia. W procesie łupienia istnieje możliwość bezpośredniego uzyskania okazji do przywołania. Proszę gospodarza o rozsądne wykorzystanie."
System Przywołań Cesarza!
Oczy Li Ke zwęziły się. Okazało się, że posiada system. To była wielka sprawa, prawdziwa zmiana losu.
Nie zwracając uwagi na Shou Bo, wrócił do powozu, aby zbadać sytuację systemu.
Gdy dowiedział się o wszystkim, stał się jeszcze bardziej podekscytowany. Ten system był stworzony dla takich książąt jak on.
Z systemem mógł nie tylko łupić przeznaczenie innych, ale także uzyskać szansę na przywołanie wiecznych ministrów i wybitnych generałów.
Te dwie rzeczy nie były żartem. Z wsparciem tych dwóch sług, jeśli nadal by mu się nie udało, to tylko znaczyłoby, że gospodarz jest do niczego.
Przywołania były podzielone na poziomy: Złoty, Diamentowy, Koronny i ostatecznie Poziom Wybitny.
Wybitny, naturalnie, był niewiarygodnie potężny, na poziomie Lü Bu.
Chociaż przywołania nie zawsze były najsilniejsze, jeśli się pojawiły, na pewno byli to najlepsi ludzie, idealni do wspierania go, absolutnie niepokonani.
Co najważniejsze, ten system miał jeszcze bardziej cudowny efekt: poprzez łupienie przeznaczenia, mógł wzmocnić gospodarza, zwiększając w ten sposób wszystkie jego zdolności.
"Ding! Gratulacje dla gospodarza za zmianę losu, łupienie statusu mądrego króla Księcia Shu Li Ke, uzyskanie jednej okazji do bezwarunkowego przywołania."
"Ding! Gratulacje dla gospodarza za otrzymanie pakietu powitalnego, otrzymanie dziesięciu tysięcy jin nasion ziemniaków wysokowydajnych, otrzymanie Niebiańskiej Tarczy Jedwabnika."
"Ding! Gratulacje dla gospodarza za uzyskanie Królewskiego Ciała, uzyskanie podstawowej odporności na choroby, poprawa cech fizycznych dziesięciokrotnie, poprawa wnikliwości dziesięciokrotnie!"
Bezwarunkowe przywołanie?
Oczy Li Ke rozjaśniły się. To była prawdziwa dobra rzecz, co oznaczało, że mógł uzyskać najlepsze rzeczy po najniższych kosztach.
Jednak to zależało od szczęścia. Nie wiedział jeszcze, jakie ma szczęście.
Natomiast to Królewskie Ciało, czym to jest? Brzmi okrutnie, z tak wysoką premią.
Wzmocnienie!
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie ekscytującej treści!
Nagle, ból eksplodował w jego ciele, Li Ke prawie krzyknął.
Ból sprawił, że jego twarz się wykrzywiła, całe ciało wydawało się zmiażdżone, trucizna była powoli wypychana.
Jednocześnie jego ciało zaczęło szaleńczo ewoluować.
Trzask! Trzask! Trzask!
Po długim czasie jego ciało przestało drżeć, całe ciało zostało odrodzone, nie był już tym samym Li Ke.
Lekki ruch, a ciało wydało dźwięk trzaskających stawów, co było oznaką braku adaptacji siły.
W tej chwili czuł się, jakby miał nieskończoną energię.
Wyraźnie czuł, że trucizna zniknęła, jego siła nie tylko wróciła, ale także znacznie wzrosła.
Jednym jego uderzeniem, Zhangsun Wuji z pewnością by umarł!
Ponadto jego sposób myślenia stał się jaśniejszy, książki, których wcześniej nie rozumiał, nagle się rozjaśniły, a ich prawdziwe znaczenie zostało zrozumiane.
Dziesięciokrotna wnikliwość, straszliwa!
W tej chwili Li Ke odzyskał pewność siebie, stał się pełen energii i pewności siebie.
Posiadając Niebiańską Tarczę Jedwabnika, może chronić swoje życie przed śmiercią, a dziesięć tysięcy jin nasion ziemniaków zapewni mu brak żywności w przyszłości.
Z tym było już wystarczająco, aby zmienić jego los. Miał jeszcze jedną kartę bezwarunkowego przywołania, która była jego akceleratorem rozwoju.
Systemie, przywołaj mi!
Pomyślał cicho, a system nagle zaświecił, po czym karta pojawiła się w rękach Li Ke.
"Ding! Gratulacje dla gospodarza za eksplozję szczęścia, uzyskanie Wybitnego Generała Li Cunxiao, uzyskanie dziesięciu tysięcy elitarnych kawalerzystów pod dowództwem Li Cunxiao."
Wybitny!
Oczy Li Ke rozjaśniły się, ledwo powstrzymał radość i uśmiechnął się z tłumionym głosem: "Haha, okazało się, że to Wybitny Generał Li Cunxiao, tym razem mamy pewność!"
Jak potężny był legendarny Li Cunxiao? Był porównywalny z Xiang Yu.
Kiedy został rozerwany przez pięć koni, nawet instynktownie przyciągnął pięć koni do tyłu, co było niewątpliwie oszołomiającym ciałem.
To była tylko naturalna reakcja ciała, a gdyby walczył z całej siły, byłby jak duch lub bóg.
Nie mówiąc już o tym, że był wart dziesięciu tysięcy ludzi, co najmniej stu ludzi nie wystarczyłoby mu do walki, inaczej nie istniałaby jego reputacja jako "najlepszy z generałów".
A tym razem przywołanie nie tylko przyniosło jego, ale także miało błyskawiczną premię w postaci dziesięciu tysięcy elitarnych kawalerzystów, to było niewiarygodne, jakby poduszka została podrzucona, gdy ktoś chciał spać.
Z tymi ludźmi i końmi, wystarczyło, aby ustabilizować się w Yizhou.
Jednak teraz nie było odpowiedniego momentu na jego przywołanie, w końcu było to zbyt ostentacyjne, musiał nadal działać dyskretnie.
Gdy dotrze do rezydencji dowódcy, znajdzie okazję, by go przywołać, będzie znacznie bezpieczniej.
Uporządkował swoje myśli, a konwój ruszył dalej.
.......... Gdzieś w oddali zagrał dźwięk kowalskiego młota.......
W mgnieniu oka, powóz dotarł do bramy Yizhou, ale został zatrzymany.
"Stój!"
"Wyjdźcie z powozu, mamy obowiązek sprawdzić, czy nie ukrywają się szpiedzy Nan Man!" Osoba ta brutalnie zatrzymała powóz Li Ke i bezpośrednio zbliżyła się do zasłony drzwi.
"Bezczelność!"
"Tutaj jest Wasza Wysokość Książę Shu, jakże możecie go obrażać? Wszyscy precz!" W tym momencie Shou Bo wyszedł naprzód i zablokował napastnika.
Dla pewności pokazał także insygnia rezydencji Księcia Shu, aby potwierdzić swoją tożsamość.
Gdyby Wasza Wysokość został przeszukany przez tych ludzi, zanim jeszcze objął urząd, zostałoby to zhańbione i prawdopodobnie nie mógłby podnieść głowy aż do śmierci.
Inni strażnicy również przystąpili do akcji, blokując tych urzędników Yizhou.
"Starcze, szukasz śmierci. Jakże Książę Shu mógłby tu przybyć? Ten człowiek wygląda jak szpieg!"
Wiodąca osoba nawet nie spojrzała na insygnia, ruszyła prosto w kierunku Shou Bo.
"Stój!"
W tym momencie Li Ke powoli wyszedł z powozu.
Wróg wyraźnie chciał mu pokazać swoją siłę, jakże mógłby to zignorować, a tym bardziej pozwolić starcowi Shou Bo na samodzielne stawienie czoła.\nSpojrzał na blokujących go ludzi i rzekł ponuro: "Ja jestem Książę Shu Li Ke, trzeci książę obecnego dworu, czy jesteście pewni, że chcecie mnie zatrzymać?"
"To......."
Widząc Li Ke w purpurowej szacie z motywem pytona, wszyscy nieświadomie zrobili krok do tyłu.
W tych czasach ludzie w purpurowych ubraniach byli już niezwykli, a co dopiero ci w szatach z motywem pytona, których nie mogli sprowokować.
Wiodący człowiek również nie odważył się podjąć akcji, nieświadomie spojrzał w kierunku bramy miasta. Ta sprawa nie była czymś, z czym mógł sobie poradzić.
"Marnotrawstwo!"
Wu Tong, który obserwował zamieszanie przy bramie miasta, nie mógł się dłużej powstrzymać.
Podszedł z ponurą miną i rzekł ponuro: "Jestem Sima Yizhou, Wu Tong, z rozkazu zatrzymałem szpiegów Nan Man, aby zapobiec przemytowi broni. Wasza Wysokość twierdzi, że jest Księciem Shu, ale przy tak szlachetnej osobie, jakże mógłby mieć tak małą liczbę strażników. Wręcz przeciwnie, w ostatnich dniach wiele osób podszywało się pod urzędników i wasali, nie możemy nie zachować ostrożności. Skoro Wasza Wysokość twierdzi, że jest Księciem Shu, dlaczego boicie się naszej kontroli?"
Oznaczało to, że powóz musiał zostać przeszukany, w przeciwnym razie nie mógłby przejść.
"Dobrze! Dobrze! Dobrze!" Li Ke śmiał się z zimną furią.
Widząc insygnia rezydencji Księcia Shu i słysząc jego oświadczenie tożsamości, ta osoba nadal chciała przeszukać powóz. Wyglądało na to, że przyszli po niego.
Sima, który stał na bramie, ewidentnie czekał na niego, drwiąc z niego jako z lisa, który spadł z grzbietu.
"Nie ma nic dobrego, zejdź natychmiast do kontroli, w przeciwnym razie uznam cię za szpiega." Wu Tong spojrzał na niego i uśmiechnął się zimno.
Szczyt człowieka jest w jego własnym interesie. Dopóki nie możesz natychmiast udowodnić swojej tożsamości jako księcia, co ci przyjdzie z tego, że cię wykorzystam? Jeśli zechcą mnie później ścigać, mam plecy.
Ten mały rozdział jeszcze się nie skończył, kliknij następną stronę, aby kontynuować czytanie ekscytującej treści!
"Bardzo dobrze!"
Li Ke zaśmiał się z gniewu. Został zmuszony do takiej sytuacji, a ci ludzie nadal nie dawali mu spokoju. Byli naprawdę zdeterminowani, by go wykończyć.
Gdyby nie miał siły, znosiłby to. Ale teraz, gdy miał możliwość przewrócenia stołu, ośmielili się go tak naciskać.
Do tej pory nawet Sima odważył się na niego wchodzić, to było po prostu zbyt aroganckie.
Skoro tak, niech nie wini mnie za przewracanie stołu.
Skoro nie ma dla mnie drogi do życia, to wybiję sobie drogę. Skoro nie pozwolicie mi żyć, to nikt nie będzie żył!
Li Ke spojrzał na Wu Tong, a zabójcza aura w jego oczach stała się namacalna. Chłodno powiedział: "Ja jestem tu z rozkazu, reprezentuję oblicze Cesarza Wielkiego Tangu, reprezentuję najprawowitą władzę Wielkiego Tangu. Gdy ujawniłem swoją tożsamość, ty nadal ośmielasz się mnie blokować, ewidentnie nie szanujesz Cesarza i masz zamiar gromadzić wojsko i buntować się."
"Przybywajcie, zabijcie go!"
"Każdy, kto odważy się przeszkodzić, będzie miał ten sam los, wyginie dziewięć pokoleń!"
Co?
Słysząc jego słowa, Wu Tong najpierw był zaskoczony, ale potem zaczął się śmiać.
"Zabij mnie?"
"Wasza Wysokość, nie żartujcie. Pozwólcie mi przeszukać samochód, aby uniknąć nieprzyjemności, aby nikt nie był niezadowolony." Uśmiechnął się, ale jego głos był wyjątkowo zimny.
Po prostu kilkudziesięciu ludzi, a oni mają ponad trzystu. Jeśli Li Ke chce go zabić, to jest to czyste marzenie. Naprawdę myślał, że jest jeszcze księciem w Chang'an, wciąż tak wysoko postawionym.
Li Ke spojrzał na niego chłodno i wzgardliwie powiedział: "Króla nie można obrazić. Dziś dowiesz się, jaka jest cena mnie obrażania. Będziesz żałował do końca życia!"
Po czym machnął ręką, jakby wydał rozkaz.
Grom!
W tym momencie, nagle z otoczenia rozległ się ryk kopyt, jakby przemierzał tysiące żołnierzy, zmierzając w ich kierunku.
"Co?"
Wu Tong przestał się uśmiechać, a jego twarz wypełniła się przerażeniem.
Słuchając tych dźwięków, wyglądało na to, że zbliża się armia, i to całkiem spora.
Nie! Dźwięk jest z tyłu!
Odwracając się, jego twarz pobladła.
Na końcu ulicy wyjechała grupa w pełni uzbrojonych kawalerzystów, skierowana prosto w kierunku jego i bramy miasta. Jego ludzie prawie bez oporu zostali rozerwani przez nich.
Po przełamaniu linii, ku przerażeniu Wu Tong, ich dowódca zeskoczył z konia i ukląkł na jednym kolanie przed Li Ke.
"Podwładny Li Cunxiao wita Wielkiego Dowódcę wkraczającego do Yizhou!!!"
"Witamy Wielkiego Dowódcę!"
Na chwilę wszyscy żołnierze zeskoczyli z koni i uklękli przed Li Ke, witając swojego króla.
"Ludzie Księcia Shu?"
Wu Tong zadrżał cały, sparaliżowany strachem, padł na ziemię, patrząc na Li Ke z niedowierzaniem. Jak głęboko ten człowiek się ukrywał.
Nigdy nie mógł uwierzyć, że Li Ke, znany jako samotny i bezsilny, miał dziesięć tysięcy ludzi w Yizhou, i to pod jego nosem.