Słowa Qin Shaofenga wywołały u Steward Fanga pewne zaskoczenie, ale przede wszystkim ucieszyły.
W końcu przecież wiele Demonicznych Bestii z Beast Areny zostało rannych i straciło zdolność do walki.
Jeśli udałoby się je w ten sposób pozbyć, byłoby to bardzo dobre dla areny.
W tym momencie, słysząc słowa Qin Shaofenga, twarz Zhang Lingyuna nieco się zmieniła.
Chociaż ranne Demoniczne Bestie tracące zdolność do walki nie były wiele warte, to i tak coś one znaczyły.
Ale po chwili Zhang Lingyun roześmiał się zimno w duchu.
Czego miał się bać?
W końcu na końcu i tak on wygra, więc nawet jeśli pieniądze na zakup Demonicznych Bestii byłyby większe, to i tak go to nie dotyczyło!
Co więcej, jeśli kupi dużo Demonicznych Bestii, będzie mógł później zorganizować w Mieście Lanjiang Wielką Ucztę Stu Bestii, zapraszając wszystkie rody z Miasta Lanjiang, aby wyśmiać Ród Qin.
Jak by na to nie patrzeć, była to niezwykle opłacalna gra!
— Jeśli nie masz problemu, zróbmy to! — Zhang Lingyun zaśmiał się zimno i natychmiast się zgodził.
— Dobrze, w takim razie zgoda, Steward Fang jest świadkiem tej sprawy, wierzę, że Drugi Młody Panie Zhang nic więcej nie powie! —
Poczuł, że Qin Shaofeng obawia się, że Zhang Lingyun się wycofa, więc zaraz po tym odezwał się Qin Shaofeng.
Wygląd Qin Shaofenga nagle wywołał u Zhang Lingyuna lekki niepokój, ale zaraz potem przestał się tym przejmować.
Ponieważ wierzył, że to nie on będzie ostatecznym przegranym!
Zaś Steward Fang był wciąż lekko oszołomiony.\}Taka wielka transakcja tak po prostu doszła do skutku?\ — zapytał sam siebie Steward Fang z pewnym brakiem pewności, ale ostatecznie uśmiechając się powiedział: — Skoro obaj Młodzi Panowie są w takim nastroju, niech tak będzie!
Po co się tak dużo martwić?\Ta jedna walka byłaby dobra dla naszej Beast Areny, nie ma potrzeby o tym za dużo myśleć.
Nawet w dobrym nastroju Steward Fang ogłosił bezpośrednio, że Qin Shaofeng i Zhang Lingyun mogą całkowicie za darmo wybrać niskopoziomowe Demoniczne Bestie do walki.
Chociaż jedna w pełni sił Demoniczna Bestia, nawet niskopoziomowa, kosztowałaby co najmniej trzysta, czterysta sztuk złota, tym razem dzięki tej transakcji mogliby zarobić ponad dziesięć tysięcy sztuk złota, więc jak Steward Fang mógłby żałować tych kilkuset sztuk złota?
W związku z tym ani Qin Shaofeng, ani Zhang Lingyun nie mieli nic przeciwko i od razu poszli wybierać.
Pół godziny później, na małym placu na zapleczu Beast Areny, walka Demonicznych Bestii Qin Shaofenga i Zhang Lingyuna miała się rozpocząć.
Po stronie atakującej, Zhang Lingyun wybrał zaciekłego wilka — niskopoziomową Demoniczną Bestię, Króla Wściekłych Demon Wilków!
Gdy Steward Fang zobaczył Demoniczną Bestię wybraną przez Zhang Lingyuna, był zadziwiony.
On bowiem doskonale znał wszystkie Demoniczne Bestie w tym zapleczu.
Chociaż Król Wściekłych Demon Wilków był niskopoziomową Demoniczną Bestią, w normalnych okolicznościach odpowiadałby maksymalnieharam o sile poziomu piątego lub szóstego etapu Hartowania Ciała.
Ale ten wybrany przez Zhang Lingyuna, był Królem Wściekłych Demon Wilków, Demoniczną Bestię z szczytu siódmego etapu niskiego poziomu.
A ponadto, gdy wpadał w szał, nawet siedmiopoziomowa Demoniczna Bestia niskiego poziomu niekoniecznie byłaby jego przeciwnikiem.
Wygląda na to, że Zhang Lingyun, ośmielając się rozpocząć tę grę, miał już jakiś plan.
Steward Fang był lekko zdumiony, a potem zaczął martwić się o Qin Shaofenga.
Ale w tym momencie, widząc Demoniczną Bestię przyprowadzoną przez Qin Shaofenga, kompletnie się zdziwił.
Steward Fang wcale nie spodziewał się, że Qin Shaofeng wybierze tę Demoniczną Bestię.
To było prawdziwe zaskoczenie!
...
W tej chwili obok Qin Shaofenga podążała całkowicie biała, mała Demoniczna Bestia Duch Lis.
Stanowiło to wyraźny kontrast w stosunku do złowrogiego Króla Wściekłych Demon Wilków przed Zhang Lingyunem!
— Haha, Qin Shaofeng, czyżbyś się poddał? Wybrałeś taką «szczególną» Demoniczną Bestię? —
Gdy zobaczył małą Demoniczną Bestię Duch Lis przed Qin Shaofengiem, Zhang Lingyun natychmiast zaczął wyśmiewać Qin Shaofenga.
Jednocześnie poczuł się całkowicie spokojny, w jego oczach samo porównanie wyglądu obu bestii było już oczywiste, kto wygra.
Nie było nawet potrzeby dalszej rywalizacji.
Jakże ta mała Duch Lis mogła być przeciwnikiem Króla Wściekłych Demon Wilków obok niego?
Myślałem, że ten nieudacznik naprawdę potrafi coś z technik walki bestii, ale okazało się, że to była moja nadmierna obawa.
W jednej chwili Zhang Lingyun poczuł się uszczęśliwiony, widząc zwycięstwo na wyciągnięcie ręki.