Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 13

1072 słów5 minut czytania

W jednej chwili poranna mgła ustąpiła miejsca niebu usianemu zorzą, kolejny piękny dzień na zbiory.
„Ding. Poziom 0 Organiczna Biała Rzodkiew dojrzała, proszę zebrać.”
【Zebrano 3025 sztuk Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Sprzedano 3000 sztuk Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Kupiono 100 nasion Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Wszystko zasiane】
Piesku, czy to jest właśnie to codzienne życie, pełne bólu i radości?
Host, ludzie żyją dla jedzenia, powinieneś być podekscytowany, że możesz codziennie zbierać tyle żywności! Czyż życie bez obaw o jedzenie nie jest tym, czego Host pragnął?
„Ding. Poziom 0 Organiczna Biała Rzodkiew dojrzała, proszę zebrać.”
Nie, znowu? Czy to możliwe, że dojrzało w ułamku sekundy?
【Zebrano 907 sztuk Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Sprzedano 900 sztuk Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Kupiono 30 nasion Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek】
【Wszystko zasiane】
Doświadczenie Postaci: 2717.45/4800
【Nieskończony Magazyn】
3 sztuki Poziomu 0 Białych Rzodkiewek
100 sztuk Poziomu 0 Organicznych Białych Rzodkiewek
【Pieniądze】
14 Złotych Monet
【Systemowy Czas】
62 godziny 55 minut 50 sekund
【Czas Rzeczywisty】
181 rok ery Pańskiej, 8 marca, godzina Mao (5:00-7:00), trzecia kwadrans
Host, mówisz, że to cierpienie, ale w głębi serca kwiczysz z radości, prawda!
Piesku, mam wrażenie, że podkopujesz mi dół?
Kopię, a ty zasypujesz! Czyż to nie jest cykl życia rolnika?
Piesku, nie prowokuj mnie jeszcze, mam chyba coś ważnego do zrobienia. Pomóż mi sobie przypomnieć, co to jest.
Hej! Co za ważna sprawa, czyżby Zhang Fei dzisiaj znowu się nie zaręczał.
Tak, chodzi o jego sprawę. Muszę go obudzić, musimy ruszać.
Host, pozwól mi, mój głos jest głośniejszy.
Wang wang~ Wang wang wang~ Wang~ Wang~ Wang wang wang~
„Wielki Bracie, co się stało, czy mamy włamywacza w domu?”
„Drugi bracie, spójrz na niebo i pomyśl, co dzisiaj ważnego mamy do zrobienia?”
„Wczoraj zakochałem się w Juan'er od pierwszego wejrzenia i dzisiaj ja powinienem…
Wielki Bracie, ruszajmy szybko, muszę najpierw iść do Tao Village i dać znać moim rodzicom, żeby się przygotowali. Dzisiaj jest pierwszy krok mojego życiowego wydarzenia i nie można pozwolić sobie na żadne potknięcie.”
„Drugi bracie, nie martw się, zjedz najpierw organiczną białą rzodkiewkę, żeby się uspokoić, zrelaksuj się.
Drugi bracie, nie spiesz się! Jedzmy i idźmy.
To jest dla ciebie, piesku, łap, to dla ciebie.”
Organiczna biała rzodkiewka przecinała powietrze pięknym łukiem parabolicznym. Piesek gwałtownie odepchnął się tylnymi łapami, podskakując jak złota strzała z cięciwy – puszysty ogon w blasku zorzy tworzył smugopodobne cienie, przednie łapy były zwinięte w idealnie opływową linię, a szyja uniesiona pod takim kątem, że otwarte kły mogły precyzyjnie chwycić kość.
Z chrupnięciem, jak tylko psie kły zagłębiły się w organiczną białą rzodkiewkę, ta zwinnie obróciła się w powietrzu. Po wylądowaniu cztery łapy pewnie chwyciły ziemię, a lśniące futro na grzbiecie falowało w rytm rozpędu.
Zhang Fei wyciągnął rękę, a gdy opuszkami palców dotknął powierzchni organicznej białej rzodkiewki, poczuł lekki chłód – korzeń był biały jak nefryt, a skórka tak cienka, że przepuszczała światło.
Zhang Fei, rozdrażniony, poczuł, jak jego serce uspokaja się lekko w chwili, gdy dotknął organicznej białej rzodkiewki. Patrząc na elegancką, stojącą organiczną białą rzodkiewkę, przypomniał sobie o delikatnej skórze swojej Juan'er. Ugryzienie w organiczną białą rzodkiewkę było jak pocałunek swojej Juan'er, tak słodkie i pyszne.
„Nie, drugi bracie, jedz, ale nie miej tych oczu pełnych tęsknoty!”
„Wielki Bracie, tęsknię za Juan'er!”
„Stop...
Najpierw pójdziemy do twojego domu, żeby ustalić wasze sprawy. Kiedy się pobierzecie, będziecie mogli przebywać razem każdego dnia.”
„Dobrze, wszystko słyszę od Wielkiego Brata. Chodźmy szybko.”
W mgnieniu oka obaj mężczyźni i pies szybko dotarli do domu Zhang Feia.
„Ojcze, Matko, syn powrócił. Mam dla was dobrą nowinę.”
„Xiao Fei, jaka dobra nowina? Powiedz matce.”
„Matko, znalazłem ci synową. Dzisiaj jej rodzice mają przyjść do naszego domu, aby omówić termin naszego zaręczyn?”
„Xiao Fei, nie możesz nas oszukiwać. Nikt cię nie przedstawił, skąd wziąłeś żonę?”
„Wujku, Ciociu, to prawda. Widziałem to na własne oczy.”
„Xiao Fei, kto to jest? Taki przystojny i czarujący.”
„Ojcze, Matko, to jest mój Pan/Dowódca, którego rozpoznałem przedwczoraj. Jeszcze wam o tym nie powiedziałem?”
„Synu, wróżbita powiedział, że spotkasz swojego Pana/Dowódcę za trzy lata. Jak to się stało, że wcześniej?”
„Ojcze, Matko, mój Pan/Dowódca nie jest zwykłą osobą. On jest nieśmiertelnym. Widziałem to na własne oczy.”
„Jakim jest nieśmiertelnym? Czy go zapytałeś?”
„Powiedział mi, że jest człowiekiem, a nie nieśmiertelnym. Ale jego uprawy dojrzewają bardzo szybko. Obserwowałem go przez kilka godzin i odkryłem, że jego organiczne białe rzodkiewki dojrzewają od nasiona do dojrzałości w zaledwie 5 godzin.”
„Xiao Fei, czy obraziłeś nieśmiertelnego? Jeśli tak, idź szybko i przeproś. Jego czyny wystarczająco dowodzą, że jest nieśmiertelnym. Tylko nieśmiertelni mają takie zdolności.”
„Ojcze, Matko, Pan/Dowódca traktuje mnie bardzo dobrze. Nigdy go nie obraziłem.”
„Xiao Fei, skoro nieśmiertelny cię przyjął, pod żadnym pozorem nie myśl o nieśmiertelnym.”
„Absolutnie nie.” Zhang Fei odpowiedział, mamrocząc pod nosem: „Kto by się odważył? Zapytajcie o proszek z kamienia, który ma Pan/Dowódca, a poznacie wynik!”
„Yide, po co właściwie wróciłeś?”
„Ojcze, Matko, posprzątajmy najpierw dom, a potem przygotujmy stół z winem i jedzeniem. Zaprosimy ich na lunch.”
„Wujku, Ciociu, mam tu 6 organicznych białych rzodkiewek. Zjedzcie po jednej, a na lunch zróbcie z jednej potrawę dla nich. Gwarantuję, że wszyscy będą klaskać z zachwytu.”
„Boska moc! Boska moc! Jakby można było zdobyć rzeczy z powietrza.”
„Ojcze, czego się dziwisz? Kiedy zobaczysz to więcej razy, pewnie przestaniesz się dziwić!”
„Wielki Bracie, jest już trzecia kwadrans godziny Chen, dlaczego rodzina Juan'er jeszcze nie przybyła!”
„Brat Fei, przybyłem z moim ojcem i wujem.”
„Wy dwoje zakochanych! Pasujecie do siebie jak tęcza, urodzeni dla siebie.”
„Juan'er, Wujku, proszę, usiądźcie.”
„Ojcze, Wujku, to jest ten nieśmiertelny, o którym wam mówiłem.”
„Wujku, te dwie białe rzodkiewki o łącznej wadze 36 jin (1 jin = 250 kg), które kupiłeś, pochodzą od niego.”
„To są te białe rzodkiewki, które po ugotowaniu rodzina szaleńczo jadła. Tamci dwaj kupcy nie wychwalali ich jako specjalnego żeń-szenia? Mówili mi, że mają tylko odrobinę działania żeń-szenia, a co najważniejsze, są pyszne. Wtedy wypróbowałem, czy są pyszne i je kupiłem. Nieśmiertelny, masz jeszcze takie białe rzodkiewki?”
„Rozmawiacie o tej, którą trzymam w ręku?”
Nagle pojawiająca się przed wszystkimi 18-jinowa biała rzodkiewka sprawiła, że oczy tych dwojga, którzy właśnie to widzieli, gwałtownie się skurczyły. Kiedy byli przerażeni, ich oczy wpatrywały się w 18-jinową białą rzodkiewkę.
„Yide, podziel ją na osiem części. Daj każdemu po jednej.”
„Wielki Bracie, komu dam tę część?”
„Mojemu psu, codziennie pilnuje warzyw, ciężko pracował!”
Wszyscy słuchając zaniemówili...
Podzielona na osiem części biała rzodkiewka, siedem osób i jeden pies, jedząc, czuli jakby jedli górskie przysmaki i morskie skarby.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…