Po setkach lat powolnego przemijania wieków pierwotne plemię zniknęło bez śladu, a u podnóża góry wyrosło małe miasteczko. Wang Changming stał na szczycie góry, spoglądając na miasteczko poniżej, z zadowoleniem w oczach.
Na szczycie góry wznosił się kamienny pałac. Chociaż nie można go było nazwać wspaniałym ani okazałym, mieszkańcy miasta zbudowali go spontanicznie, kierując się szacunkiem i uwielbieniem dla Wanga Changminga.
Mimo że Wang Changming nie mieszkał tam często, szczere uczucia mieszkańców napawały go wielką satysfakcją.
Przez ostatnie sto lat Wang Changming napracował się jak nikt inny. Od zera uczył mieszkańców mówić po chińsku, pisać chińskie znaki, przekazywał im różne umiejętności przetrwania, a nawet wszelkiego rodzaju wiedzę.
Aby lepiej pouczać wszystkich, Wang Changming sam z nimi studiował. Dzięki księgom zgromadzonym w Spirit Spring Space, obecnie posiada podstawową wiedzę w zakresie wiedzy ogólnej.
Oczywiście, bardziej zaawansowanej wiedzy nie był w stanie już pojąć, ponieważ sam był analfabetą, a mieszkańcy poniżej również mieli trudności ze zrozumieniem zbyt głębokiej wiedzy.
Już samo przekształcenie ich ze stanu pierwotnego w obecny stan było niezwykle trudne, w końcu, patrząc wkoło, pozostałe miejsca nadal przypominały pierwotne plemiona.
W ciągu tych stu lat Wang Changming nigdy nie porzucił poszukiwań zewnętrznej cywilizacji. Spał nawet tysiące mil, ale wciąż nie znalazł ludzi ani bardziej zaawansowanej cywilizacji, której by oczekiwał.
Z biegiem czasu stopniowo wygasła w nim chęć dalszego eksplorowania, a zamiast tego skupił się na rozwoju tego małego miasta, które nazwał Longyuan City.
W ciągu tych długich stu lat siła samego Wanga Changminga również osiągnęła swój limit. Obecnie jego siła fizyczna wynosi 5000 kg, ale ta wartość nie wzrosła od prawie pięćdziesięciu lat. Nawet cudowna woda ze świętego źródła prawie nie przynosiła mu już żadnych korzyści.
Pamiętał, że kiedy przybył do tego świata, Wang Changming myślał, że dźwięk łamiący się przez powietrze, który towarzyszył jego ciosom w stylu Eight-Level Fist, oznaczał osiągnięcie legendarnego stanu Vivid Strength.
Ale rzeczywistość szybko go oświeciła, powieści i rzeczywistość w końcu się różnią. W rzeczywistości, jeśli prędkość uderzenia wystarczająco szybko, można wygenerować dźwięk łamiący się przez powietrze.
Po stu latach prób i błędów odkrył, że nie ma czegoś takiego jak Hidden Strength ani Transforming Strength. Tajemnica sztuk walki polega jedynie na technice wykorzystania siły, czyli na tym, jak przy minimalnej sile osiągnąć maksymalny efekt. Jest to w istocie proces głębokiej kontroli nad ciałem.
Po stuleciu nawet świnia mogłaby coś wywnioskować, zważywszy że miał Baji Quan jako podstawę do badań.
Teraz jest w stanie kontrolować ruchy z dowolną swobodą, wykorzystując swoją siłę ramienia wynoszącą 5000 kg i subtelną technikę, jest w stanie wygenerować przerażającą siłę X kg.
Był to wynik jego ciężkich badań trwających prawie pięćdziesiąt lat, gdy jego siła stała w miejscu. W każdym razie, po zranieniu odzyskiwał siły niezwykle szybko, dzięki czemu osiągnął taki przełom.
Co więcej, czuł, że posiada w sobie ogromną siłę życiową, a jednocześnie stopniowo odkrywał niewielkie zastosowanie tej srebrzysto-szarej poświaty w przestrzeni świadomości.
Obecnie jest niezwykle wrażliwy na otoczenie, a jego duchowe zmysły uległy niewyobrażalnemu wzmocnieniu. Może wejść do Spirit Spring Space lub wyjąć coś z niego jednym pomyśleniem.
Dzięki tej wrażliwości jego zrozumienie sztuk walki i własnego ciała osiągnęło bezprecedensowy poziom, prawie na poziomie subtelności. Czasami nawet zastanawia się, czy nie osiągnął już poziomu ruchów zgodnych z subtelnymi ruchami opisywanymi w pewnych powieściach.
W tym momencie, kobieta w lnianej sukni zbiegła po zboczu góry. Wang Changming zobaczył jej twarz i skinął głową z zadowoleniem.
Po urodzeniu kolejnych pokoleń, ludzie w końcu zaczęli wyglądać przyzwoicie. Wcześniej Wang Changming nawet nie chciał wychodzić z domu, ponieważ całe miasto było pełne brzydkich ludzi, a ten widok był nie do zniesienia.
Kobieta ostrożnie podeszła do niego i z szacunkiem uklękła, mówiąc: „Mój Boże, dziś jest 100 rok Shenjiang Calendar, miasto świętuje wielkie uroczystości, czy Mój Boże zechce się pojawić?”
Wang Changming spojrzał na klęczącą kobietę z pewnym bezradnością. Początkowo prosił mieszkańców, aby nie kłaniali się, ale odmówili, mówiąc, że jest to podstawowa pobożność wobec Boga, i że Bóg dał im wszystko, a oni powinni okazywać Mu więcej szacunku.
Wang Changming zastanowił się przez chwilę, a potem nie nalegał. W końcu posiadanie przez ludzi szacunku nie było złe, ponieważ mogło zapobiec pojawieniu się u nich nieodpowiednich myśli.
„Dobrze, w tym roku wezmę udział!” powiedział Wang Changming po chwili namysłu. Odpowiednie ukazanie się wśród ludzi mogło być również konieczne do umocnienia jego pozycji w sercach mieszkańców.
„W takim razie z radością powitamy przybycie Mego Boga!” Kobieta wyprostowała się, z szacunkiem ukłoniła się nisko, a następnie ostrożnie się cofnęła, z radosnymi krokami udając się przygotować.
Wang Changming potrząsnął głową ze śmiechem, gdy zobaczył jej reakcję, i przygotowywał się do wyjścia do miasta. Jednak w tej chwili poczuł nagle silną aurę niebezpieczeństwa, a jego duchowe zmysły szalały.
Wang Changming natychmiast stał się czujny, szybko rozejrzał się wokół, myśląc ze zdziwieniem: Jak coś może stanowić dla mnie zagrożenie?
Nagle, odruchowo spojrzał w górę i zobaczył ogromny meteoryt, ciągnący za sobą długi ogon, niczym śmiertelnie niebezpieczna spadająca gwiazda, pędzący w ich stronę.
Wang Changming momentalnie otworzył szeroko oczy, jego źrenice rozszerzyły się z wściekłości. Było już za późno na cokolwiek. Z niechęcią spojrzał na zbliżający się meteoryt, a z żalem na małe miasteczko poniżej, będące owocem jego stuletnich starań. Bezradnie musiał skoczyć do Spirit Spring Space, aby się ukryć.
Gdy wszedł do Spirit Spring Space, siedział oszołomiony przy stawie ze źródlaną wodą, czując się wyczerpany. Dlaczego to się stało? Czy jego stuletnie wysiłki miały pójść na marne? Wyraźnie czuł przerażającą moc zawartą w meteorycie.
Łzy popłynęły z oczu Wanga Changminga. Po nieokreślonym czasie, zdrętwiały w końcu wstał i powoli wyszedł ze Spirit Spring Space.
Ledwo wyszedł z przestrzeni, jak zaczął gwałtownie spadać. Wang Changming szybko skorygował swoją pozycję, wylądował stabilnie. Ogromna siła uderzenia spowodowała potężny huk na ziemi, a on sam pozostał nietknięty.
Rozejrzał się dookoła, ale nie było już śladu po dawnym małym miasteczku, nawet góra, na której stał, zniknęła bez śladu.
Dookoła szalały płomienie, duża część lasu na odległość była powalona, ogień szybko się rozprzestrzeniał, pochłaniając las. W centrum, gdzie kiedyś znajdowało się miasteczko, powstał ogromny krater.
Wang Changming patrzył na to wszystko z żalem, a jego smutek był widoczny na twarzy, ale nie potrafił opisać słowami tego, co czuł. W obliczu takiej katastrofy nie było możliwości, by ktokolwiek przeżył.
Skierował wzrok na meteoryt leżący na dnie krateru i ze zdziwieniem odkrył, że się nie rozpadł, tylko częściowo zrzucił zewnętrzną warstwę, odsłaniając dziwny, srebrzysto-biały środek. Wang Changming spojrzał ze złożonymi emocjami, westchnął głęboko, podszedł i umieścił ten meteoryt w swoim przestrzeni magazynowej.
Następnie, otępiały, ruszył przed siebie, pogrążony w dezorientacji, nie wiedząc, dokąd iść...