– Chłopcze, jeśli masz rozum, puść mnie. Mogę zapomnieć o tym, co było, a nawet mogę się podzielić z tobą Ye Ruxue, jak ci się podoba?
Karzeł stał z nożem Tang Tian przyciśniętym do szyi, jego twarz była okropna, a z jego ust wydobywały się niewyraźne słowa, ale nie osłabiło to jego arogancji.
– Naprawdę? Chcesz, żebym ja, Młody Pan, był z wami, bandą kundli? Nie patrzycie w lustro? Zasługujecie na to?