Nagle Ning Yuansi podeszła do Lin Hao z obojętną miną.
Yue Dapeng, który cały czas czuwał przy Lin Hao, natychmiast wyszedł mu na spotkanie, zasłaniając go.
„Zejdź z drogi!”
Powiedziała Ning Yuansi zimnym głosem.
Wszyscy w pobliżu spojrzeli w ich stronę, wyczuwając gęstą atmosferę napięcia.
Wielu chciało zobaczyć, jak Ning Yuansi zmiażdży Lin Hao!!!
„Ning Yuansi, zgoda, że wygrałaś z Lin Hao, ale nawet jeśli wygrałaś, nie musisz podchodzić i mówić tych kąśliwych uwag, wpychać soli w rany innych?”
„Wracaj, dzisiaj jestem tutaj i nie pozwolę ci skrzywdzić Lin Hao.”
Ning Yuansi spojrzała na Yue Dapenga, który zazwyczaj trzęsąc się na jej widok, teraz stał niewzruszenie.
Jej wzrok przesunął się ponad Yue Dapengiem i spoczął na Lin Hao. Powiedziała spokojnie:
„Lin Hao, w końcu raz cię pokonałam, ale nie chcę widzieć cię w takim upadku. Jeśli potrzebujesz, mogę ci pomóc.”
„Jeśli powiesz, że nie umiesz przegrywać i będziesz przybity, będę cię lekceważyć!”
„Jutro szkoła zacznie organizować wyprawy do początkowych lochów, żeby zdobywać poziomy. Mogę się z tobą umówić i ci pomóc!”
Po tych słowach Ning Yuansi odwróciła się i odeszła.
„Żart! Kto powiedział, że wygrałaś? Hao ge, nie potrzebujemy pomocy tej baby. Jutro umówimy się, żeby razem zdobywać poziomy.”
Patrząc na oddalającą się sylwetkę Ning Yuansi, Yue Dapeng odwrócił się i spojrzał na Lin Hao.
„Dapeng, dzisiaj masz już cechy obrońcy, tanka.”
Lin Hao poklepał Yue Dapenga po ramieniu i powiedział.
W tym momencie ceremonia przebudzenia dobiegła końca.
Odrzucił absurdalną propozycję Yue Dapenga, by otworzyć Królewską Skrzynię, zamówić kilkanaście dziewczyn i pić na cześć zwycięstwa.
Po prostu wrócił do domu.
Stara, rozpadająca się chatka, właśnie tam mieszkał teraz Lin Hao.
Zamknął drzwi.
Chociaż wcześniej zachowywał spokój, Lin Hao w głębi duszy był bardzo zestresowany. Jeśli nie uda mu się szybko przywołać swojego robaka-zwierzęcia, to jego przebudzenie będzie naprawdę zmarnowane.
Kiedy urośnie, to będzie za jakieś sto lat.
Na pewno przegapi połowę nadchodzącego wielkiego egzaminu bojowego.
Dlatego, by przenieść się do świata robaków, musiał zdobyć swojego pierwszego robaka-zwierzęcia.
Uspokoił się na chwilę.
A potem cicho zawołał: „Shuttle przez świat robaków!”
Natychmiast! Szybko – z tym dźwiękiem.
Natychmiast poczuł, że połączył się z jakimś nieznanym wymiarem czasu i przestrzeni.
Przeniósł się do innego świata.
Czuł się stary, z odwieczną energią.
Znalazł się na miękkim dywanie z liści, czując zapach wilgotnych, gnijących liści.
Powietrze było również nieco duszne.
Rozejrzał się wokół. Gdzie okiem sięgnąć, widział gigantyczne, prastare drzewa.
„To chyba pierwotny las.”
To miejsce, prawdopodobnie od milionów lat, nie widziało ludzkiej stopy?
„Co? Moja siła duchowa szybko się wyczerpuje.”
„Przy takim tempie, jego siła duchowa pozwoli mu pozostać w tym świecie nie dłużej niż pięć minut.”
Dlaczego tak się dzieje?
Czy to dlatego, że jego poziom jest za niski, a siła duchowa za słaba?
„Nie przejmuj się tym teraz, muszę jak najszybciej znaleźć jakiegoś robaka o bojowych zdolnościach, który zostanie moim zwierzęciem.”
Czuł, że w tym rozległym, nieznanym pierwotnym lesie, żyje niezliczona ilość potężnych robaków.
Klaps – klaps – klaps!
Lin Hao był bardzo ostrożny, ale nadal wydawał sporo dźwięków, powoli poruszając się po tym prastarym lesie.
Kapa – kapa – kapa –
Wkrótce minęły cztery minuty.
Lin Hao nadal nie znalazł żadnego robaka, który by mu odpowiadał.
Wycieńczenie siły duchowej sprawiło, że poczuł się osłabiony.
Nagle!
Na pniu drzewa o średnicy ponad dwudziestu metrów pojawił się „modliszka”.
Była większa od dorosłego człowieka, z dwiema gigantycznymi kosami w rękach.
Lin Hao wstrzymał oddech. Bez wątpienia, mogła go zabić w każdej chwili.
Lin Hao poczuł przed nią przytłaczającą moc śmierci.
Bez wątpienia, ta modliszka przed nim była bardzo potężna.
„Kontrakt robaczy!”
Poruszył myślą i uruchomił umiejętność swojej profesji!
Lin Hao natychmiast poczuł, jak jego mentalna świadomość łączy się z inną duszą.
Specyficzna dla hodowcy robaków więź przenikała drugą stronę.
Początkowo obronna postawa drugiej strony powoli się rozluźniała.
„Czy to się uda?”
Lin Hao ucieszył się.
Nagle!
Duchem, który prawie został oswojony, zaczął się szarpać, a jego ruchy stawały się coraz bardziej gwałtowne.
Niewielka siła duchowa Lin Hao szybko przestała sobie radzić.
Bum –
Więź łącząca dwa duchy natychmiast pękła.
„Źle, nie udało się!”
Modliszka, która zawisła na drzewie, nagle stała się niezwykle wściekła.
Nie wiedziała, co zrobił jej ten człowiek przed nią.
Wyciągnęła swoje kosy.
„Chrup!”
Gruba na ludzką rękę gałąź przed Lin Hao złamała się na dwie części.
Potem skoczyła.
Bum –
Pośród wirowanych liści wylądowała przed Lin Hao.
Uniosła kosy, gotowa zadać śmiertelny cios Lin Hao!
W tej samej chwili.
Siła duchowa Lin Hao również całkowicie się wyczerpała.
Natychmiast Lin Hao zamienił się w białe światło i zniknął w miejscu.
„Huuu – „
Lin Hao otworzył gwałtownie oczy w tej starej, rozpadającej się chatce.
Dyszał ciężko.
Jego twarz wciąż była nieco blada.
„Tamten świat robaków jest niezwykle niebezpieczny!”
„Sukces kontraktu robaczego również wydaje się niski!”
Lin Hao zmarszczył brwi.
„Ten nieudany kontrakt z modliszką tym razem, prawdopodobnie był spowodowany tym, że poziom tego robaka był za wysoki, a jego siła duchowa za duża, bym mógł go skontraktować.”
„Shuttle przez świat robaków!”
Lin Hao odpoczął chwilę, aż siła duchowa prawie się odzyskała. Użył umiejętności i szybko ponownie znalazł się w tamtym starożytnym i tajemniczym świecie.
Tym razem pojawił się na jałowej równinie.
Pośród pustkowia, rzadkie, suche źdźbła trawy sterczały jak pionowe druty.
„Boom – „ potężny huk.
Nagle, na dalekim horyzoncie równiny, uniósł się wielki słup ognia, który zasłonił niebo, przerażający.
Długi na tysiące metrów, wężopodobny, segmentowany robak w powietrzu wystrzeliwał w dół strumienie ognistej łuny.
A na ziemi, niezliczone zielone płyny atakowały niebo.
Okazało się, że tym razem natknął się na kilka robaków toczących wielką bitwę!
Wszystkie latające i chodzące bestie w promieniu tysiąca mil uciekły.
„Gdybym pojawił się w ich pobliżu, prawdopodobnie nie zostałoby po mnie nawet popiołu?”
Lin Hao uśmiechnął się gorzko.
Teraz ukrywał się w zagłębieniu pagórka.
Nie śmiał się swobodnie poruszać.
Te robaki, bez wątpienia, były niezwykle potężne. Ludzie, którzy byli mistrzami, przy nich prawdopodobnie nie wytrzymaliby jednego ciosu.
Gdyby… mogły stać się moimi zwierzętami, jakże by to było wspaniale.
Ale Lin Hao też wiedział, że teraz nie mógł ich przywołać.
Może kiedy podniesie poziom, będzie miał szansę.
Po pięciu minutach.
Lin Hao zamienił się w białe światło i zniknął z tego obcego świata.
Lin Hao ponownie obudził się w swojej chatce.
Spojrzał na informacje na panelu: Shuttle przez świat robaków (1 raz).
Została tylko jedna szansa! \ Zrobił głęboki wdech.
Jeśli ta ostatnia próba się nie powiedzie, będzie musiał poczekać do 10. poziomu.
„Shuttle przez świat robaków!”
Lin Hao stanowczo powiedział. \ Ponownie pojawił się w świecie robaków. \ Tym razem pojawił się u podnóża wulkanu. \ Bum – bum – bum! \ Olbrzymia góra, prawie sięgająca nieba, ziejąca czerwonym ogniem ze szczytu. \ Ogromne płomienie rozprzestrzeniły się, zasłaniając niebo. \ „Tym razem chyba znowu trafiłem w złe miejsce!” \ U podnóża wulkanu wszędzie leżały popioły wulkaniczne. \ W takim środowisku żadne stworzenie nie mogłoby przeżyć. \ Jakby potwierdzając przypuszczenia Lin Hao, wyczuł wokół brak jakichkolwiek oznak życia. \ Po ponad czterech minutach. \ Lin Hao nie znalazł żadnych robaków. \ Nawet mrówki nie było widać. \ „Ach, znowu porażka?” \ Właśnie gdy miał zniknąć ze świata robaków. \ Jakiś latający robak z pancerzem niezgrabnie przeleciał obok Lin Hao. \ Ten robak z pancerzem był wielkości pięści, a jego pancerz był twardy. \ Zaciekawiony spojrzał na Lin Hao. \ Nie zatrzymał się i poleciał dalej. \ „Nie spodziewałem się, że w tak surowym środowisku wciąż żyją jakieś robaki!” \ Jednak ten robak z pancerzem nie wydawał się silny. \ „Ach, jedna szansa shuttle, a trafiłem na tak słabego robaka?” \ Czy go schwytać? \ Jeśli go nie schwyta, będzie musiał czekać do dziesiątego poziomu. \ W końcu Lin Hao uruchomił swoją profesjonalną umiejętność „Kontrakt robaczy”! \ Więź, niosąca specyficzną dla hodowcy robaków więź, połączyła się z duszą robaka. \ Robak zamarł. \ Przestał lecieć. \ Potem, zdawał się nie szarpać zbytnio. \ A może był oszołomiony, jakby dopiero co się obudził. \ Nie do końca rozumiejąc, co się dzieje. \ Został skontraktowany przez Lin Hao i z powodzeniem stał się jego robakiem-zwierzęciem. \ Ponownie wrócił do rzeczywistości. \ Lin Hao natychmiast zauważył przed sobą bzyczącego, czarnego robaka. \ „To… to robak, którego skontraktowałem z obcego świata?” \ W tym momencie zobaczył informacje o robaku: \ [Robak pożerający złoto, starożytny, cudowny robak, zdolny do pożarcia wszystkiego, co istnieje, dzięki swojemu twardemu pancerzowi i niezwykłej odporności, odporny na wodę i ogień.] \ „Starożytny, cudowny robak? Robak pożerający złoto?”