Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 6

1074 słów5 minut czytania

Gdy Chen Juan poruszył opuszkami palców, w okamgnieniu z jego opuszków wydobyła się przerażająca aura. Rytm Pustki, niosący magiczną energię, niczym ostrze sztyletu, przeciął szczelinę w powietrzu!
W chwili, gdy ta szczelina się otworzyła, jakby pradawne pieczęcie zostały zerwane, jakby złamano jakieś niewysłowione tabu, wiatr i chmury się zebrały, a niebo i ziemia zmieniły barwy, a kilkanaście gromów rozdarło pogodną przestrzeń!
Chen Juan spojrzał w szczelinę, wewnątrz panowała nieskończona ciemność. Już samo spojrzenie sprawiło, że niezdefiniowane memy przeniknęły do jego mózgu, a jego wzrok natychmiast stał się tępy i szalony!
Kto by pomyślał, że całe to zamieszanie wcale nie miało miejsca.
Prawdą jest, że gdy Chen Juan aktywował Rytm Pustki, jego palce wykonały w powietrzu ruch po nieprostoliniowej trajektorii z punktu A do punktu B.
Mówiąc prościej, lekki ruch ręki, nic się nie stało.
W końcu władza, którą mógł dysponować Nadprzyrodzony Poziomu Gościa, nie była wystarczająca, by wywołać zauważalny wpływ na obiekty zewnętrzne. To dlatego wielu mówi, że Nadprzyrodzeni Poziomu Gościa, poza statusem, niewiele różnią się od zwykłych ludzi.
Jak wielką głęboką wiedzę o ciężarze historii może posiąść turysta przemykający przez muzeum?
Tylko że on dostał bilet wstępu do badań pogłębionych.
Wynik tego eksperymentu nieco pozbawił Chen Juana entuzjazmu.
Nudne, pójdzie robić coś ciekawszego.
W związku z tym wysłał szefowi wiadomość: „Biorę trzy dni wolnego”.
Być może zastanawia cię, dlaczego Chen Juan, stawszy się Nadprzyrodzonym, nie ćwiczy, by stać się potężniejszy?
Tu dochodzimy do specyfiki Nadprzyrodzonych.
Nie są jak mistrzowie w powieściach fantasy, którzy stają się silniejsi po prostu absorbując energię otoczenia.
Jeśli trzeba by to podsumować jednym zdaniem, brzmiałoby ono: „Wiedza to siła, zrozumienie to awans”.
Proces wzmacniania się Nadprzyrodzonych nie przypomina „ładowania baterii”, ale raczej „rozwiązywania zadań matematycznych” i „uzyskiwania dostępu do laboratoriów wyższego poziomu”.
Na przykład energia Rytmu Pustki, powiązana ze Ścieżką Pustki, jest obecna w całym wszechświecie, ale do jej odczuwania i wykorzystania potrzebna jest właściwa metoda. Wiedza jest podręcznikiem obsługi i instrukcją bezpieczeństwa. Bez wiedzy, nawet posiadając energię, nie można jej efektywnie wykorzystać, a nawet może ona zaszkodzić.
Natomiast zrozumienie, czyli głębokość poznania, to poziom uprawnień. Im głębsze zrozumienie zasad wszechświata reprezentowanych przez Drogę Przeznaczenia, tym wyższe uprawnienia przyznaje ci bóg, tym więcej energii możesz wykorzystać i tym bardziej złożone operacje możesz przeprowadzić.
Dlatego, aby Nadprzyrodzony mógł zwiększyć swoją siłę, potrzebuje trzech kroków:
Pierwszym jest akumulacja i rafinacja energii.
Nadprzyrodzeni mogą poprawić swoją wrażliwość na energię ich Drogi Przeznaczenia i zwiększyć jej zapasy poprzez medytację, specyficzne rytuały lub działania.
Na przykład Nadprzyrodzeni związani ze Ścieżką Czasu Reversal mogą gromadzić Płomień Czasu poprzez manipulowanie precyzyjnymi zegarami; Nadprzyrodzeni związani ze Ścieżką Wygasania Życia mogą czerpać Źródło Życia poprzez kultywowanie życia i odczuwanie witalności ekosystemów.
Mówiąc potocznie, determinuje to, „ile umiejętności możesz użyć” oraz „siłę” i „precyzję” tych umiejętności.
Drugim jest najbardziej przyziemne zdobywanie i integrowanie wiedzy. To rozszerza twój „zbiór umiejętności”.
Polega to na studiowaniu kluczowych tekstów i najnowszych artykułów naukowych związanych z daną Drogą Przeznaczenia, przeprowadzaniu eksperymentów, rysowaniu magicznych kręgów, analizowaniu starożytnych artefaktów oraz konsultowaniu się z osobami na wyższych szczeblach. To określa, co będziesz robić. Znając rachunek różniczkowy i całkowy, możesz obliczać trajektorie; znając zasady edycji genów, możesz modyfikować życie. Od instynktownego błysku Poziomu Gościa, po bardziej zaawansowane przepisywanie rzeczywistości, każdy krok wymaga ogromnego przełomu wiedzy.
Oczywiście, jest też niewielka garstka geniuszy, którzy dzięki obserwacji świata mogą bezpośrednio pojmować niektóre zasady.
Na przykład najwspanialszy alchemik epoki klasycznej, Ajzaak Niuton, dzięki własnym obserwacjom i badaniom, otworzył drogę do Ścieżki Pierwotnego Źródła w kwestii grawitacji, bezpośrednio osiągając Poziom Agenta!
Ostatnim krokiem jest oczywiście awans, czyli przełom poznawczy i rytuał.
Jest to klucz do przejścia od ilości do jakości. Kiedy osiągniesz szczyt zrozumienia wiedzy na obecnym poziomie, potrzebujesz „rytuału awansu”, aby udowodnić swoje zrozumienie bogom i uzyskać wyższe uprawnienia.
Jest to niezwykle osobisty, wysokoryzykowne i trudne zadanie praktyczne. Wymaga ono od ciebie zintegrowanego wykorzystania całej wiedzy i energii obecnego poziomu, aby wykonać niemal niemożliwe zadanie.
Oczywiście, rytuał wiąże się z ryzykiem. Porażka w ceremonii skutkuje co najwyżej poważnymi obrażeniami i uszkodzeniem poznania, a w najgorszym przypadku może doprowadzić do zaprzeczenia przez energię lub zagubienia w warstwie konceptualnej, co oznacza bezpośrednie odrodzenie.
Oznacza to, że aby teraz Chen Juan stał się silniejszy, musi albo zajmować się badaniami związanymi z przestrzenią, albo zarejestrować się w oficjalnym Stowarzyszeniu Niezwyciężonych Unii Słonecznej i uzyskać podstawowe metody medytacji, albo poszukać odpowiednich artykułów naukowych online, a tego wszystkiego nie da się zrobić od razu, więc nie ma pośpiechu.
Szczególnie ta ostatnia opcja, czyli kontakt z oficjalnym Stowarzyszeniem Niezwyciężonych, jest czymś, czego Chen Juan teraz najbardziej unika.
Ponieważ zgodnie z Ustawą o Rejestracji i Zarządzaniu Nadprzyrodzonymi, wszyscy obudzeni Nadprzyrodzeni muszą zarejestrować się w oficjalnych instytucjach swojego regionu, podając Drogę Przeznaczenia, jej gałąź i obecny poziom. Niezarejestrowani są traktowani jako „Nielegalni Nadprzyrodzeni” i są ścigani.
Rejestracja ta nie polega jedynie na wpisaniu na listę, ale jest formą nadzoru i kontroli.
Chociaż pozwoli to na uzyskanie zasobów, równocześnie oznacza utratę „wolności”.
To wszystko są przecież tajemnice państwowe!
Hm?
Pytasz, skąd Chen Juan to wie?
On naturalnie ma swoje kanały i metody. O tak prywatne sprawy lepiej nie pytać, bo jeśli Biuro Śledcze Porządku Unii Słonecznej się dowie, będzie to niedobrze dla nas obojga!
Kiedy Chen Juan zastanawiał się, co zjeść na kolację, nadeszła odpowiedź od szefa:
„Bezprawne wzięcie urlopu traktowane jest jako nieobecność w pracy, trzy dni nieobecności równają się potrąceniu pensji za pół miesiąca”.
Patrząc na okno czatu, które sam oznaczył jako „Stiu Pidiet”, Chen Juan wpisał szybko słowa:
„Czy w takim razie, jeśli zemdleję w pracy, będzie to traktowane jako wypadek przy pracy?”
Wkrótce nadeszła odpowiedź:
„Czy grozisz firmie?”
Widząc te słowa, Chen Juan mógł sobie wyobrazić zirytowaną i gniewną minę swojego szefa, Dżou Dżinfǎ, po drugiej stronie.
Tak, ten Dżou Dżinfǎ to naturalnie ten sam szef, który otoczony był przez grupę ludzi podczas firmowego wyjazdu integracyjnego dwa dni temu.
Chen Juan przekrzywił głowę:
„Nie chciałbyś chyba, żeby wszyscy pracownicy dowiedzieli się o przerwaniu ich ubezpieczenia społecznego, prawda?”
Tym razem okno dialogowe zamilkło.
Chen Juan uśmiechnął się, obserwując pojawiające się i znikające ciągle „Druga strona pisze...” na górze ekranu.
W następnej chwili:
„Dobrze się lecz, do zobaczenia w czwartek”.
Psiakrew, czy on już się poddał? Myślałem, że będziemy mogli sobie do woli pogawędzić!
Chen Juan odłożył telefon, oparł się o oparcie krzesła i zaczął rozmyślać nad sprawami życia.
Jest niedziela, pogoda też dopisuje, czy spędzić cały dzień w domu, czy może zorganizować sobie wycieczkę po domu?
Tchórz, jeszcze nie zdecydowałem, co zjem na kolację...
Myśląc o tym, Chen Juan nagle rozjaśnił się!
Chyba wiem, gdzie można dostać darmowy posiłek!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…