Południowa część miasta Jincheng była bazą garnizonową Armii Miejskiej. Po przybyciu Xu Shaojie, Tang Yao rozkazał zbudować kolejny garnizon na północy miasta. Obecnie Xu Shaojie i jego świta przebywają w południowym obozie Jincheng.
„Generał Luo Cheng składa hołd gubernatorowi i panu.” Xu Shaojie siedział w namiocie przez długi czas, zanim pojawił się młody generał w białej szacie, który rozchylił zasuwy namiotu i wkroczył z wielkimi krokami.
„Generale Luo, proszę wstać. Shaojie od dawna słyszał o dokonaniach generała Luo. Gdyby nie generał Luo, Jincheng byłby już wielokrotnie splądrowany przez bandytów i zbójów. Shaojie nie śmie przyjąć waszego pokłonu, to ja powinienem oddać generałowi Luo głęboki ukłon.” Xu Shaojie pośpiesznie podtrzymał Luo Chenga. Szczerze mówiąc, jego drobna postawa faktycznie nie była w stanie podtrzymać silnego generała takiego jak Luo Cheng, którego siła bojowa zbliżała się do setki.