Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1600 słów8 minut czytania

Cela 107 jakby nacisnęła przycisk wyciszenia. Minął dzień od krwawej czystki przeprowadzonej przez Zheng Qi. W powietrzu nadal unosił się delikatny zapach rdzy i nieodchodzący strach. Trzech pierwotnych oprawców: Blizna, ciężko ranny, nie wrócił; podsłyszano, że Żelazna Głowa ma stłuczone chrząstki krtani i przebywa na obserwacji w ambulatorium; tylko Chudy Małpa, ponieważ „jedynie” miał pękniętą przegrodę nosową i potłuczoną twarz, po prostym zabiegu został przez strażnika więziennego wyrzucony z powrotem do celi 107 jak śmieć. Kiedy wrócił, wyglądał żałośnie. Na nosie miał krzywo przyklejony bandaż, policzek spuchnięty od uderzenia, posiniaczony, jedno oko zwężone w szparkę, a podczas chodzenia biodro, kopnięte przez Zheng Qi, nadal odmawiało posłuszeństwa, szedł kulawym krokiem. Patrzył w dół, bojąc się spojrzeć na kogokolwiek, zwłaszcza na Lin Feng, który siedział na najlepszym łóżku i medytował z zamkniętymi oczami.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.