Dżesi zastanowił się i uznał, że to ma sens.
Od dawna nie znosił w Wysokiej Szkole Talentów tego Dia, ani jego ekipy. Przecież jego bogini go polubiła, a co z tego? Chciał go gonić, jakby był chory, wciąż przychodził i kłopotliwy.
Najpierw zastawił go w szkole, nie mógł go pokonać, potem przyprowadził grupę ludzi.