Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1219 słów6 minut czytania

Wschód! Wschód! Wschód!
Drzwi antywłamaniowe jęknęły pod naporem. Każde uderzenie wstrząsało futryną, wzbijając w powietrze kurz.
Skrzypiący dźwięk drapania przyprawiał o gęsią skórkę.
Na drzwiach pojawiło się lekkie wybrzuszenie! Dowód potężnej siły z zewnątrz.
Twarz Yú Huī natychmiast zbladła, ostatnie ślady koloru zniknęły. Uśmiech losu został całkowicie zmiażdżony przez ten przerażający odgłos walenia w drzwi i pogrzebany głęboko pod ziemią!
Strach zalał go niczym lodowata fala, plecami przylegał do ściany. W panice jego wzrok omiatał małe, ciasne lokum, z którego nie było ucieczki.
Skończone...
„Czy naprawdę mam umrzeć tak żałośnie? Ja jeszcze... ja jeszcze nigdy naprawdę nie żyłem...”
[Wykryto fale ducha użytkownika, podróżnika w czasie, które są wysoce zgodne z obecnym ekstremalnym środowiskiem o wysokim ciśnieniu... spełnia warunki powiązania... System Loterii Przetrwania Apokalipsy w aktywacji...]
[Powiązano jedynego użytkownika: Yú Huī]
[Przyznano pakiet startowy: Zaawansowana Karta Loterii Dziesięciokrotnego Losowania x1]
[Czy użyć natychmiast?]
Ogromny, wspaniały, połyskujący ciemnozłotym blaskiem, iluzoryczny interfejs narzucił się na jego przerażony, drżący wzrok!
System?!
Yú Huī przeszedł przez dreszcz, jakby trafiony potężnym prądem. Jego wcześniej bezwładne ciało nabrało nagle siły, sprawiając, że niemal podskoczył z ziemi!
Rozszerzył oczy, gałki oczne lekko wysunęły się z powodu ekscytacji i niedowierzania. Wpatrywał się w unoszący się, niewątpliwie istniejący panel systemu, a jego oddech stał się nagle ciężki i szybki!
Dwadzieścia cztery lata! Dwadzieścia cztery lata tkwił w tym przeklętym świecie! Czy wiecie, jak spędziłem te dwadzieścia cztery lata?! Harowałem jak wół, żyłem jak społeczny niewolnik, byłem pokorny jak pyłek kurzu! Gdzie moje złote palce? Gdzie dziadek? Gdzie obiecywane profity dla podróżników w czasie?
Prawie pogodził się z losem! A teraz, gdy nadchodzi apokalipsa i stoisz na krawędzi śmierci – oto jest!
Nadzieja! Dzika, szalona, płonąca nadzieja wybuchła niczym wulkan, chwilowo zalewając tamę strachu, płonąc gwałtownie w jego piersi!
„Użyj! Użyj natychmiast! Użyj zaraz!” – wykrzyknął prawie w myślach, bojąc się, że jeśli będzie o sekundę za późno, ta ratująca życie deska zniknie.
Bum—!
Z głębi umysłu, jakby podczas stworzenia wszechświata, eksplodowały gwiazdy!
Dziesięć gwiazd, ciągnących za sobą wspaniałe, różnobarwne smugi światła, rozerwało ciemność przestrzeni świadomości, niosąc niepokonaną siłę, pędząc z hukiem! Obraz był ogromny i piękny, pełen nieprzewidywalności losu i możliwości obdarowania!
Białe, zielone, niebieskie... pierwsze dziewięć gwiazd eksplodowało niczym fajerwerki na festiwalu, pozostawiając rozmazane ślady i informacje o przedmiotach.
[Otrzymano: Woda mineralna x10 butelek (biały)]
[Otrzymano: Herbatniki x8 (biały)]
[Otrzymano: Łom stalowy x1 (biały)]
[Otrzymano: Apteczka pierwszej pomocy (zawiera bandaże uciskowe, środek dezynfekujący, tabletki przeciwbólowe) x1 (zielony)]
[Otrzymano: Latarka o wysokiej jasności (mocna, ładowalna) x1 (biały)]
[Otrzymano: Niskopoziomowy środek wzmacniający ciało x1 (niebieski)]
[Otrzymano: Wytrzymały plecak płócienny x1 (biały)]
[Otrzymano: Zapalniczka wiatroszczelna x1 (biały)]
[Otrzymano: Wykwintne konserwy wołowe x3 (białe)]
Ale wzrok Yú Huī prawie nie zatrzymał się na tych nagrodach. Cała jego uwaga skupiła się na ostatniej gwieździe, ciągnącej za sobą najczystszy, najbardziej dominujący, jakby zdolny zapalić duszę, spalić pustkę, płomień złota!
Złoty błysk! Oślepiające światło zmusiło Yú Huī do zmrużenia oczu.
[Gratulacje! Otrzymano przedmiot legendarnej, złotej klasy: Zanpakuto - Ryūjin Jakka!]
Ryūjin Jakka?!!
Umysł Yú Huī „zadzwonił” i prawie przestał działać!
Świat Bleacha! Najsilniejszy, najstarszy Zanpakuto typu ognistego! Miecz wielkiego ognia, który spala wszystko do popiołu! Jego Bankai, Zanka no Tachi, posiada temperaturę rdzenia słońca, wystarczającą do zniszczenia całego świata!
To... to po prostu... boski artefakt zesłany w apokalipsie?!!
Przez chwilę, dzierżąc Ryūjin Jakka, obrazy płomieni spalających osiem kierunków, zombie zamieniających się w popiół jak zwykłe chwasty, pędziły w jego umyśle niekontrolowanie! Czuł nawet, że przedziera się przez tę apokalipsę, zdolny do wszystkiego! Kąciki ust szalenie mu się uniosły!
[Czy wyekstrahować?]
„Tak! Tak! Tak!” – drżał z podniecenia.
Oślepiające złote światło szybko zniknęło.
Starodawny, smukły miecz samurajski pojawił się znikąd, zawisł w powietrzu, a następnie powoli opadł, idealnie dopasowując się do jego boku.
Ciemnoczerwona pochwa, jakby wykuta z zastygłej lawy i wyschniętej krwi, emanowała starożytną, surową i niezwykle niebezpieczną aurą. Zużyte czarne bandaże ciasno opasywały rękojeść, a na końcu wisiał pęk ciemnoczerwonych, krótkich frędzli.
Cały miecz nie był krzykliwy, nawet nieco skromny w swojej prostocie, ale wewnętrzne, gwałtownie zniekształcające otaczające powietrze, aż do dreszczu duszy, przerażające uczucie gorąca bezszelestnie się rozprzestrzeniało.
Jednak wraz z tym przyspieszającym bicie serca gorącem, przekazany został również zimny, wyraźny łańcuch mentalny:
[Ostrzeżenie: Poziom życia użytkownika jest zbyt niski (nieoznaczony)! Nie jest w stanie udźwignąć mocy Shikai ani Bankai! Wymuszone uwolnienie spowoduje nieodwracalne uszkodzenia, takie jak spalenie duszy, zniszczenie ciała! Warunek odblokowania Shikai: Poziom życia użytkownika osiągnie pierwszy stopień ewolucjonisty!]
Yú Huī zachwycony wyraz twarzy nagle zamarł.
Nie no, panie władzo?! Dopiero co dostałem nieśmiertelnego questa, a ty od razu zablokowałeś mi konto?! Tylko patrzeć, ale nie używać?! Grasz ze mną?!
Niezwykłe poczucie przygnębienia i frustracji zalało jego serce, prawie doprowadzając go do wymiotów.
Jednocześnie, w rogu jego pola widzenia automatycznie otworzył się panel informacji o użytkowniku:
[Imię: Yú Huī]
[Poziom: Nieoznaczony (0/100)]
[Stan: Głód (lekki), Odwodnienie (lekkie), Przerażenie (średnie)]
[Zdolności: Brak]
[Przedmioty: Zanpakuto · Ryūjin Jakka (stan zapieczętowany), Woda mineralna x10, Herbatniki x8, Łom stalowy x1...]
[Zwykłe losowania: 1]
[Loterie premium: 0]
[Specjalna wskazówka: Wykryto powiązanego partnera bojowego – Zmutowanego chińskiego psa domowego: Èr Gǒu Zi!]
[Poziom: Nieoznaczony]
[Stan: Stabilny (lekki głód), czujny]
[Zdolności: Brak]
Łup! Bum!
W tym momencie, z dźwiękiem łamanego metalu, rdzeń zamka w drzwiach antywłamaniowych całkowicie wyleciał!
Drzwi antywłamaniowe zostały otwarte potężną siłą, tworząc szczelinę wystarczającą do wsadzenia ręki!
Zgniła, spuchnięta ręka z odpadającymi czarnymi paznokciami wcisnęła się przez szczelinę, a jej pięć palców gorączkowo drapało powietrze, unosząc ze sobą gęsty odór.
Następnie, wpół zgnita twarz, z mętnymi, wypadającymi gałkami ocznymi, z ustami rozdartymi aż do uszu, nieustannie kapiąca lepka ślina, z najbardziej zachłannym rykiem na świeże mięso, wcisnęła się na siłę w otwieraną szczelinę, jej martwo białe gałki oczne wbiły się w Yú Huī w środku!
Hrr! Hrr!
Z zewnątrz dobiegły kolejne ryki!
Zombie przebijają się przez drzwi!
„Ryk!!!”
Zmutowany Èr Gǒu Zi wydał ryk! Jego muskularne ciało z impetem ruszyło do przodu, mięśnie napęły się, a on zderzył się swoim barkiem z chwiejącymi się drzwiami antywłamaniowymi.
Bum!
Ciężkie uderzenie towarzyszyło stłumionemu dźwiękowi pękających kości! Zombie, który jako pierwszy wcisnął się w szczelinę, pół ciała zostało wyrzucone do tyłu przez nagłą siłę, przewracając przy okazji jeszcze jednego lub dwóch zombie pchających się z tyłu.
Ale więcej zombie natychmiast ryknęło i wypełniło lukę. Nie czuły strachu, tylko szalały napierając do środka!
Wykrzywione drzwi antywłamaniowe wydały ostatni jęk przed całkowitym złamaniem, a szczelina stawała się coraz większa!
Serce Yú Huī prawie wyskoczyło mu do gardła, ale gorąco bijące od miecza na jego biodrze zmusiło go do stłumienia paniki.
Chociaż Shikai i Bankai nie działały, ale... to w końcu był Ryūjin Jakka! Jako najsilniejszy Zanpakuto typu ognistego, jego podstawa musiała być niezniszczalna i niezwykle ostra! Nawet używany tylko jako broń biała, byłby zdecydowanie dziesięć tysięcy razy lepszy od broni dostępnych na rynku!
Co więcej... miał jeszcze system! I Èr Gǒu Zi!
„Na psa urok! Mając system, dlaczego mam się bać!” Dziki i namiętny impuls pchnięty do ostateczności uderzył mu do głowy, a w oczach Yú Huī pojawił się błysk bestialstwa!
„Èr Gǒu Zi! Trzymaj się!” – krzyknął, dodając sobie odwagi, i ruszył w stronę drzwi.
Chwycił mocno rękojeść Ryūjin Jakka owiniętą czarnym materiałem i z sykiem pociągnął!
Zgrzyt!
Nagle rozległ się czysty, długi dźwięk miecza! Zimny błysk przeciął powietrze!
Ryūjin Jakka, ostrze wysunięte z pochwy!
Nawet w stanie zapieczętowanym, zimny błysk ostrza wciąż przemierzał złowieszczy, powściągliwy blask!
Za drzwiami – ryczące, żywe trupy.
W środku – młodzieniec z mieczem i zmutowany pies bojowy.
Przetrwanie w apokalipsie właśnie się rozpoczęło!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…