Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1171 słów6 minut czytania

— Starszy przodku!
— Ja… naprawdę awansowałam do Pierwszego Poziomu Królestwa Prawdziwej Energii?
— To, to jest po prostu niewiarygodne!
Przez miesiąc Czen Junśuan nieustannie trenował u boku Czen Czang-ana.
Czen Czang-an zapewniał zasoby, a Czen Junśuan musiał tylko bez przerwy trenować.
Czen Junśuan początkowo myślał, że miesiąc wystarczy, by awansować z Siódmego Poziomu Królestwa Gromadzenia Ducha do Piątego Poziomu Królestwa Formowania Esencji, co już uznałby za bardzo szybkie tempo.
Ale nie spodziewał się, że od razu przebije się do Pierwszego Poziomu Królestwa Prawdziwej Energii, co było już równoznaczne z poziomem Czen Dżen-juana, Patriarchy rodu Czen, sprzed miesiąca.
Dla Czen Junsuana ten miesiąc był jak sen, i to najpiękniejszy sen, jaki kiedykolwiek miał.
Widząc podekscytowaną minę Czen Junsuana, Czen Czang-an doskonale go rozumiał – jak to jest nagle się wzbogacić!
— Junśuan, twoje talenty właściwie nie są złe.
— Po prostu w przeszłości ród Czen nie miał wystarczającego zaplecza, a do tego Wielkie Państwo Zhou jest położone na uboczu, jest to jałowy teren.
— Inaczej, nie miałbyś szesnastu lat i tylko Sódmego Poziomu Królestwa Gromadzenia Ducha.
— Myślisz, że ci Super-geniusze, poza posiadaniem niezrównanego talentu, polegają na czymś innym?
— Powiem ci, na zapleczu, posiadane przez nich Zasoby do kultywacji daleko przewyższają wyobrażenie zwykłych ludzi.
— Ten świat jest wielki, Wielkie Państwo Zhou to tylko mały zakątek, niewart wspomnienia.
— Jeśli naprawdę chcesz coś osiągnąć, Junśuan, musisz wyjść i zobaczyć. — Czen Czang-an uśmiechnął się łagodnie.
Wyjść i zobaczyć?
Słysząc te słowa, Czen Junśuan poczuł podekscytowanie. Tak, tylko wychodząc z tego małego zakątka, być może znajdzie się dla niego nowe niebo.
— Gdybyś od dziecka żył w miejscu prawdziwie nasyconym energią duchową, i miał zasoby do kultywacji.
— W twoim wieku szesnastu lat, jak mógłbyś być tylko na Pierwszym Poziomie Królestwa Prawdziwej Energii.
— Nawet Drugi Poziom Królestwa Nadprzyrodzonego nie byłby niemożliwy!
Choć Czen Czang-an mieszkał w ukryciu z mistrzem, od czasu do czasu wymykał się, żeby się zabawić.
Nie znał on specjalnie spraw zewnętrznych, ale kilku prawdziwych błogosławionych dzieci znał.
Ci ludzie, wszyscy byli Super-geniuszami, którzy w młodym wieku osiągnęli potężne moce, byli legendami swojego pokolenia!
— Starszy przodku… masz na myśli, że naprawdę ktoś w wieku szesnastu lat może osiągnąć poziom Drugiego Poziomu Królestwa Nadprzyrodzonego?
Czen Junśuan był w szoku, było to coś, do czego nie miał dostępu i czego całkowicie nie potrafił sobie wyobrazić.
Drugi Poziom Królestwa Nadprzyrodzonego w wieku szesnastu lat, to tempo kultywacji jest po prostu zbyt szybkie!
— Dlatego musisz wyjść i zobaczyć, poszerzyć horyzonty.
— Jak żaba w studni może wiedzieć, jakie wysokie jest niebo i jak jest wielkie? — Czen Czang-an uśmiechnął się.
— Starszy przodku, przyjmuję nauki.
Czen Junśuan jeszcze bardziej zapragnął poznać zewnętrzny świat, nasionko zostało zasiane w jego sercu.
Czen Czang-an tak przemawiał do Czen Junsuana, po pierwsze, miał nadzieję, że on wyjdzie i zdobędzie doświadczenie, co miało mu tylko przynieść korzyści.
Po drugie, Czen Czang-an miał własne plany.
Teraz, gdy Perła, Koralik Dzieciątka zaginęła, a świat jest wielki, odzyskanie jej w pojedynkę może być trudne.
Ale jeśli ktoś pomoże, efektywność znacznie wzrośnie.
Kiedy Czen Junśuan wyjdzie, może pomóc mu zbierać informacje na ten temat.
Kiedy ta dwójka rozmawiała, Czen Dżen-juan przybył na dziedziniec, gdzie mieszkał Czen Czang-an.
Czen Dżen-juan najpierw spojrzał na Czen Junsuana, w jego oczach widać było dumę i satysfakcję.
Teraz, gdy jego syn trenuje pod okiem Starszego przodka, jego siła rzeczywiście gwałtownie rośnie, a jego przyszłość jest nieograniczona!
— Pozdrawiam Starszego przodka!
— Starszy przodku, nasze wywiadowcy w Mieście Yan Gui donoszą, że rodziny Siu i Ning znów coś knują.
— Podejrzewam, że zmierzają w kierunku naszej rodziny Czen. — Czen Dżen-juan zmarszczył brwi.
Dwie pozostałe rodziny w Mieście Yan Gui, rodzina Siu i rodzina Ning?
— Niech przychodzą.
— Z obecną siłą rodziny Czen, wątpię, żeby odnieśli jakiekolwiek korzyści.
— Jak przebiegły się awanse w ciągu ostatniego miesiąca? — zapytał Czen Czang-an.
— Odpowiadam Starszemu przodkowi.
— W ciągu ostatniego miesiąca siła naszej rodziny Czen znacznie wzrosła, to także dzięki rzeczom, które Starszy przodku nam przyniósł.
— Moja siła wzrosła do Drugiego Poziomu Królestwa Nadprzyrodzonego, a siła kilku Starszych w klanie osiągnęła Szczyt Dziewiątego Poziomu Królestwa Prawdziwej Energii.
— Siła pozostałych członków klanu osiągnęła Królestwo Prawdziwej Energii, ale siła młodszych pokoleń klanu wciąż jest na Poziomie Królestwa Formowania Esencji.
Czen Dżen-juan był w tym momencie bardzo podekscytowany. Po miesiącu od powrotu Starszego przodka, rodzina Czen przeobraziła się jakby zrodzona na nowo.
Jeśli czas będzie sprzyjał, czy rodzina Czen nie mogłaby jeszcze za jego pokolenia powrócić do dawnej świetności? A może nawet osiągnąć nowe wyżyny?
— Skoro już tak wiele się poprawiło, czego się boisz?
Jeden komentarz Czen Czang-ana sprawił, że Czen Dżen-juan zamarł – tak, czego się bał? Czego się martwił?
Z obecną siłą rodziny Czen, dlaczego miałby obawiać się rodziny Siu i Ning?
— Wzrost siły musi iść w parze ze wzrostem świadomości.
— Rozumiesz?
— Starszy przodku, przyjmuję nauki.
— Skończcie gadać, już są.
W tym momencie, słowa Da Huanga sprawiły, że twarze Czen Dżen-juana i Czen Junsuana stężały.
Fakt, że Da Huang potrafi mówić, nie był już tajemnicą w rodzinie Czen.
Przecież to nie jest zwykły pies!
To jest Dog King!
— Starszy przodku, tym zajmiemy się my, nie powinien pan się tym martwić...
— Nie trzeba, ja też pójdę zobaczyć widowisko, nie zwracajcie na mnie uwagi.
— To… w porządku!
W tym momencie rodziny Siu i Ning wysłały swoich najlepszych wojowników, cel był oczywisty – zdobyć ten Skarb od rodziny Czen za wszelką cenę!
— Siu Dzia-dżu, Ning Dzia-dżu, nasza rodzina Czen naprawdę nikogo nie przyjmuje, może wy…
— Hmph, co za wiele gadania, wasza rodzina Czen ma naprawdę wielkie mniemanie o sobie, że ośmielacie się zamykać nam drzwi, gdy przychodzimy osobiście?
— Ty…
Ning Dzia-dżu mówił, nagle poczuł, że coś jest nie tak, to kultywacja ludzi z rodziny Czen…
— Bracie Ning, jeśli się nie mylę, to jest Czen Dżen-juan z rodziny Czen, prawda? Czy on nie miał tylko poziomu Królestwa Formowania Esencji?
— Ale teraz… jest na poziomie Królestwa Prawdziwej Energii?
Siu Dzia-dżu również zauważył, że coś jest nie tak. Siła ludzi z rodziny Czen naprawdę się zmieniła?
W ciągu zaledwie miesiąca, osoba z Poziomu Królestwa Formowania Esencji awansowała do Poziomu Królestwa Prawdziwej Energii?
To tempo awansu jest po prostu zbyt szybkie, prawda?
Momento to, spojrzeli na siebie, a ich spojrzenia stały się jeszcze bardziej gorące!
Skarb, to musi być Skarb do kultywacji!
Dopóki zdobędą ten Skarb, z pewnością ich kultywacja wzrośnie!
Potężne pragnienie i chciwość sprawiły, że obaj całkowicie przestali myśleć, Czen Dżen-juan awansował tak bardzo, a co z innymi ludźmi z rodziny Czen?
Czy nadal mogą mierzyć obecną rodzinę Czen ich poprzednią siłą?
Niestety, w tym momencie całkowicie nie brali tego pod uwagę, ich umysły były pełne Skarbu wspomagającego kultywację!
— Otwierajcie!
— W przeciwnym razie nie dziwcie się, że nasze dwie rodziny nie będą grzeczne! — Siu Dzia-dżu spojrzał lodowato na Czen Dżen-juana.
Czen Dżen-juan również nie chciał ustąpić. Cholera, przez tyle czasu nękali naszą rodzinę Czen, czy naprawdę myśleli, że obecna rodzina Czen jest łatwa do zastraszenia?
— Niegrzeczne?
— Ja…
— Dżen-juan, wpuść ich.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…