Chen Yunxuan czuł się nieco zagubiony w rytmie wydarzeń.
Kiedy wznosili toast i wznosili kieliszki, a rozmowa toczyła się w najlepsze, Chen Yunxuan był przekonany, że obaj są przyjaciółmi od bardzo dawna.
Ale dlaczego teraz Starszy tak oceniał Wang Tianji?
Czyżby pojawienie się Wang Tianji miało inny cel?
Chen Yunxuan zastanowił się głęboko, przypominając sobie wszystko, co wydarzyło się od momentu spotkania z Wang Tianji.
Chen Czang-an siedział z boku i spokojnie obserwował, nie przerywając jego toku myślenia.
— Starszy.
— Wang Tianji rzeczywiście wyliczał niebiańskie tajemnice i przyszedł tu, żeby porozmawiać ze starymi przyjaciółmi.
— Ale jedyną rzeczą, której nie powiedział zgodnie z prawdą, jest to, że jego przybycie tutaj nie było tylko po to, by odwiedzić starego przyjaciela.
— Skoro wie, że ma wydarzyć się coś wielkiego, musi wiedzieć jakieś szczegóły z tym związane.
— Ale o tym nie wspomniał, prawdopodobnie miał złe zamiary — powiedział Chen Yunxuan po chwili namysłu.
— Hm, analiza jest całkiem niezła — zgodził się z zadowoleniem Chen Czang-an, kiwając głową.
— Starszy, skoro tak, dlaczego nie wykorzystać chwili, gdy stracił całą swoją moc i nie zmusić go do zeznań?
— Albo po prostu... — powiedział Chen Yunxuan niższym głosem.
— Chłopcze, czy naprawdę myślisz, że stracił całą swoją moc, tak jak powiedział?
— Czyż nie zauważyłeś, że jego aura zniknęła nagle po opuszczeniu tej karczmy?
— Czy człowiek, który stracił całą swoją moc, mógłby to zrobić? — zapytał Chen Czang-an z lekkim uśmiechem.
— To...
Chen Yunxuan faktycznie nie zwrócił na to uwagi. Czyżby tamten też skłamał w tej kwestii?
Ale jaki był jego cel?
— Wang Tianji jest człowiekiem przebiegłym i sprytnym, ale nic nam nie zrobi — powiedział Chen Czang-an z uśmiechem.
— Dlaczego? — zapytał Chen Yunxuan zdezorientowany.
— Bo się boi!
Chen Czang-an i Wang Tianji znali się przez jakiś czas. Chociaż nie było to długo, Wang Tianji odczuwał wobec Chen Czang-ana pewien niepokój, taki, którego nawet Wang Tianji nie potrafił wytłumaczyć.
W tym czasie Wang Tianji, podczas gdy Chen Czang-an i jego rozmówca rozmawiali, znajdował się już tysiące kilometrów dalej.
— Kłaniam się, Panie Pawilonu!
Wang Tianji odzyskał swój pierwotny wygląd i spokojnie skinął głową członkom Tianji Pavilion, którzy stali przed nim.
— Po powrocie, musicie uważnie śledzić każdy ruch Chen Yunxuan.
— Choć ten człowiek dopiero zaczyna się objawiać, jego przyszłe osiągnięcia są nieograniczone.
— Im więcej o nim będziemy wiedzieć, tym lepiej dla nas, zapamiętaliście?
— Tak, Panie Pawilonu.
— A co z tym Chen Czang-anem?
Chen Czang-an?
Wang Tianji lekko zmarszczył brwi, przez chwilę nie potrafił go rozgryźć.
Celem jego podróży do Wielkiego Państwa Zhou było właśnie przeprowadzenie próby.
Jednak, tak jak wtedy, gdy spotkał Chen Czang-ana po raz pierwszy, nadal nie potrafił go przeniknąć.
Nie spodziewał się, że jego trzy tysiące lat ciężkiej praktyki nadal okażą się bezużyteczne w obliczu Chen Czang-ana.
— Chen Yunxuan posiada wielkie szczęście; w przyszłości będzie odgrywał znaczącą rolę w tej burzy dziejów.
— Ale jaką rolę w tym wielkim wydarzeniu odgrywa Chen Czang-an?
— Biorąc pod uwagę jego relacje z Chen Yunxuanem, z pewnością nie jest osobą postronną.
Wang Tianji wyliczył, że świat pogrąży się w chaosie, a wszystkie siły zostaną w niego wciągnięte. Jeśli zdołają zdobyć przewagę, może uda się doprowadzić Tianji Pavilion do wyższego poziomu.
Dlatego to, jaką rolę odgrywa Chen Czang-an, jest bardzo ważną kwestią, która zadecyduje o tym, jak powinien postępować w przyszłości w swojej relacji z Chen Czang-anem.
— Czy on jest tym, który wchodzi do gry, czy tym, który ją łamie?
Nie było wielu ludzi ani spraw, które mogłyby wywołać takie zamieszanie u Wang Tianji, co wzbudziło ciekawość członków Tianji Pavilion.
Kim właściwie jest ten Chen Czang-an? Dlaczego Tianji Pavilion nigdy nie posiadał żadnych informacji o tym człowieku?
W końcu Tianji Pavilion gromadzi wiele informacji i danych. Nawet o niektórych superpotężnych postaciach Tianji Pavilion posiada ich dane.
Jednak Chen Czang-an całkowicie nie istniał w ich pamięci.
— Panie Pawilonu, skoro nie potrafimy go rozgryźć, może powinniśmy...
Zanim członek Tianji Pavilion dokończył swoje słowa, nagle potężna aura spowiła wszystkich.
Ten przerażający nacisk był jakby niebo i ziemia się waliły.
Wyraz twarzy Wang Tianji uległ drastycznej zmianie. Użył całej swojej mocy, by się obronić, ale okazało się to daremne. Nie mógł się obronić!
Bum!
Bum!
Bum!
Wang Tianji i inni nie byli w stanie się obronić i padli na kolana, wgniatając ziemię i tworząc wielki dół.
— Tianji Pavilion?
— Kim jest dla ciebie Wang Beichuan?
Rozległ się przyjemny głos, który jednak zdradzał przenikliwy, lodowaty chłód.
Wang Tianji wpadł w panikę. Nie spodziewał się, że przybyszka okazuje się być kobietą? I zna imię Wang Beichuan?
Wang Tianji z trudem uniósł głowę. Chociaż ruch był niewielki, zajęło mu to sporo czasu.
Niedaleko stała kobieta w purpurowej sukni, z purpurową zasłoną na twarzy.
Zasłona była cienka, ale Wang Tianji nie widział jej twarzy.
Tą osobą była mistrzyni Chen Czang-ana, Mu Jun-jao.
— Tak, to mój... to mój przodek z rodziny Wang — powiedział zdenerwowany Wang Tianji.
— Hmph, ze względu na tego łobuza Wang Beichuana, dziś ci odpuszczę.
— Pamiętaj, kimkolwiek jesteś i cokolwiek robisz.
— Nie waż się spiskować przeciwko Chen Czang-anowi.
— W przeciwnym razie, unicestwię całą twoją rodzinę Wang.
— Moi ludzie nie są kimś, kogo wy możecie szpiegować!
Po tych słowach Wang Tianji oblał się zimnym potem. Nie znał pochodzenia Chen Czang-ana. Wiedział tylko, że ten chłopak jest silny i tajemniczy.
Nie mógł sobie wyobrazić, że ma u swojego boku istną superpotęgę.
Jaki jest związek między nimi?
Moi ludzie?
Czyżby to była kobieta Chen Czang-ana?
Jeśli tak...
Czy Chen Czang-an zrobił to celowo, aby ostrzec mnie przed małymi ruchami?
— Starsza pani, proszę się nie martwić. Znałem brata Czang-ana i z pewnością go nie będę szpiegował.
— Lepiej, żebyś tego nie robił.
— Mów, co odkrył Tianji Pavilion podczas swojej obecnej wizyty?
— Czy słyszała starsza pani o trzech listach Nieba, Ziemi i Człowieka, które znów pojawiły się na świecie?
Trzy listy Nieba, Ziemi i Człowieka?
— Kiedy? — Mu Jun-jao nagle zmarszczyła brwi i zapytała głębokim głosem.
— Początkowo było to tylko moje wyliczenie, ale miesiąc temu nasz Tianji Pavilion otrzymał pewne wieści.
— Trzy listy Nieba, Ziemi i Człowieka rzeczywiście się pojawiły.
— Starsza pani powinna wiedzieć, co oznacza pojawienie się Trzech Listów Nieba, Ziemi i Człowieka, prawda?
Co to oznacza?
Mu Jun-jao znała to aż za dobrze. Przeżyła pojawienie się Trzech Listów Nieba, Ziemi i Człowieka w przeszłości, ale to było już dziesiątki tysięcy lat temu.
Nie pojawiały się przez dziesiątki tysięcy lat, a nagle pojawiły się w tym okresie?
— Czy zna dokładny dzień ich pojawienia się? — zapytała głębokim głosem Mu Jun-jao.
— Powinno to być... szóstego dnia szóstego miesiąca.
Szóstego dnia szóstego miesiąca?
Słysząc to, Mu Jun-jao poczuła w sercu wstrząs.
Szóstego dnia szóstego miesiąca? To właśnie w tym dniu Chen Czang-an wchłonął Koralik Dzieciątka i mógł zacząć praktykować.
Ale Trzy Listy Nieba, Ziemi i Człowieka miały zasady i ograniczenie wiekowe, do którego Chen Czang-an oczywiście nie pasował.
Ale dlaczego on mógł praktykować, a Trzy Listy Nieba, Ziemi i Człowieka pojawiły się ponownie?
Przypadek? Czy istniał inny powód?
Niezależnie od tego, Mu Jun-jao doskonale zdawała sobie sprawę, jakie zmiany wywołały Trzy Listy Nieba, Ziemi i Człowieka w świecie po ich pojawieniu się.
Wiele ówczesnych potężnych sił powstało właśnie wtedy.
Jakie działania podejmą tym razem, aby nie powtórzyć błędów i nie zostać zastąpionym przez innych?
Świat... naprawdę pogrąża się w chaosie!