Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 5

1591 słów8 minut czytania

Gdy Meng Chuan odpoczywał w dobrym nastroju, Zhao Tiezhu, niosąc dwa wiadra z wodą, zatoczył się, wchodząc do wioski.
Widząc wygląd Meng Chuana, złość zapłonęła w jego sercu!
— Dachuan! Oboje jesteśmy pomocnikami, dlaczego moje życie jest takie gorzkie?
Zhao Tiezhu postawił wiadra i zaczął narzekać, nie zapominając o drapaniu się po całym ciele.
Po drapaniu włożył ręce do wiadra, żeby je umyć.
Meng Chuan przewrócił oczami tak bardzo, że jego gałki oczne prawie wyskoczyły. W tym momencie pamiętał o higienie i o tym, żeby ręce umyć!
Codziennie wymyślał nowe sposoby na dodawanie urozmaiceń do posiłków dla panów kultywatorów!
Nie wiadomo, czy robił to celowo, przypadkiem, czy celowo nieświadomie!
— Szybko idź zanieść wodę, panowie kultywatorzy już pewnie niecierpliwie czekają. Podobno dziś w głównej rezydencji odbywa się uczta!
Na te słowa Zhao Tiezhu podniósł wiadra i pognał w stronę głównej rezydencji!
......
Główna rezydencja rodziny Lin.
Na środku dziedzińca stało kilka okrągłych stołów, zastawionych różnymi potrawami.
Gdy Lin Peizhou przybył, został przez głowę klanu zaproszony do pierwszego stołu.
— Kuzynie, Zilu wczoraj przełamał się do pierwszego etapu oczyszczania Qi. Prędkość jest niewiele mniejsza niż twoja wówczas!
Lin Peizhou, który był w dobrym nastroju, natychmiast pociemniał na twarzy.
Zgadza się, to on był niegdyś Niebiańskim Korzeniem Ducha rodziny Lin, okrzykniętym ulubieńcem rodziny Lin, który tuż po przełamaniu się do pierwszego etapu oczyszczania Qi został zabrany przez przybyłych członków Sekty Tianxuan.
Trenował w Sekcie Tianxuan przez ponad trzydzieści lat, aż dwanaście lat temu wrócił do Wioski rodziny Lin.
Wówczas jego pole duchowe zostało zniszczone, a jego kultywacja utracona.
— Nie wspominajmy przeszłości. Dziś są wielkie radości Zilu. Pijmy, pijmy!
Wielki Starszy, widząc niezadowolenie Lin Peizhou, natychmiast odezwał się, próbując załagodzić sytuację.
Lin Zilu również spojrzał na niego z zaskoczeniem. Nie spodziewał się, że ten starzec przed nim również jest kultywatorem.
Jednak przez te lata nigdy o tym nie słyszał, więc Lin Zilu wstał i podniósł toast na cześć Lin Peizhou.
— Kuzynie, Zilu wznosi za ciebie toast. Mam nadzieję, że w przyszłości będziesz mi wiele służył wskazówkami w kultywacji!
Wszyscy wokół mieli dziwne miny, ale Lin Peizhou nie zwracał na to uwagi i sam wypił kieliszek!
— Ten starzec nie ma teraz żadnej kultywacji, obawiam się, że nie będę w stanie ci służyć wskazówkami w kultywacji!
Lin Peiyuan szybko pociągnął syna na miejsce i po cichu opowiedział mu o sytuacji Lin Peizhou.
Lin Zilu zrozumiał mniej więcej i natychmiast przestał być uprzejmy wobec Lin Peizhou. W końcu był to tylko niedołężny starzec.
Lin Peinan, widząc, że nikt się nie odzywa, postanowił przełamać impas.
— Zilu, od dziś jesteś priorytetowym obiektem pielęgnowania w naszej rodzinie. Co miesiąc będziesz mógł otrzymywać pięć kamieni duchowych na wsparcie kultywacji!
Po tych słowach Lin Peinan wyjął pięć kamieni duchowych z torby-przechowalni i podał je.
Wszyscy kultywatorzy przy stole byli zdumieni. Nie spodziewali się, że Lin Peinan jest tak hojny, pięć kamieni duchowych miesięcznie.
Trzeba wiedzieć, że zwykle potomkowie, u których wykryto korzeń ducha, otrzymywali co miesiąc jeden kamień duchowy tylko przez pierwsze dwa lata.
— Dziękuję Wielkiemu Wujkowi za wsparcie. Zilu z pewnością dołoży wszelkich starań i będzie pilnie kultywował!
Lin Zilu z radością przyjął pięć kamieni duchowych od Lin Peinana.
— Kiedy osiągniesz drugi etap oczyszczania Qi, ja zdecyduję, abyś mógł wybrać dwie metody nauki!
Lin Peinan pogładził się po brodzie, zadowolony z postawy Lin Zilu.
Kilka osób dokonało jeszcze kilku uprzejmości.
Kilka osób toczyło rozmowy przy kielichach. Lin Peinan był dziś szczęśliwy i wypił kilka drinków więcej.
Dopiero po namowach żony pozwolił pomocnikom zmienić mu wino na wodę.
— Starszy, ostatnio ekipy łowieckie naszej rodziny polują na obrzeżach Gór Tianlu i nie znajdują śladów nisko-poziomowych bestii duchowych!
Odezwiał się Drugi Starszy, z troską w głosie.
Był na szóstym etapie oczyszczania Qi, na tym samym poziomie co Lin Peinan, i był odpowiedzialny za ekipy łowieckie klanu.
— Jaki jest powód?
Lin Peinan był zdziwiony. Ekipy łowieckie klanu były głównym źródłem kamieni duchowych. Jeśli chodzi o pola duchowe, kopalnia żelaza nie przynosiła wiele zysku!
Jeśli zabraknie dochodów z bestii duchowych, obawiam się, że nawet podatki za ten rok dla Qinghe City nie będą mogli zapłacić.
— Nie jestem pewien. Wymieniłem informacje z ekipami łowieckimi z dwóch sąsiednich klanów i ich sytuacja była podobna!
Drugi Starszy wypił trochę wina i mówił powoli.
Ostatnio czuł dużą presję i mógł tylko w ten sposób się zrelaksować.
Bo jeśli na obrzeżach nie znajdą bestii duchowych, będą musieli zapuścić się głębiej, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że natkną się na wysoko-poziomowe bestie duchowe pierwszego stopnia, z którymi ich ekipy łowieckie sobie nie poradzą.
— W porządku, jutro wybiorę się z wami i przy okazji zbadam sprawę!
Odezwiał się Wielki Starszy. Jako osoba na późnym etapie oczyszczania Qi, musiał pomóc klanowi w potrzebie!
Kilka osób rozmawiało jeszcze przez chwilę, a potem się rozeszli.
Tylko Lin Peizhou miał ciężkie myśli. Czuł, że tym razem coś w Górach Tianlu jest nie tak, nie tylko z powodu zniknięcia bestii duchowych.
Trzeba wiedzieć, że Góry Tianlu są ogromne, z wieloma Królami Bestii wysokiego poziomu, każdy z nich miał swoje terytorium, a świadomość terytorialna Królów Bestii była bardzo silna. Nisko-poziomowe bestie duchowe zazwyczaj nie zapuszczały się głęboko!
Dlatego jego zdaniem istniały tylko dwie możliwości.
Pierwsza to obecność wielu kultywatorów wysokiego poziomu, którzy polują na bestie duchowe na obrzeżach.
Druga to obecność Króla Bestii wysokiego poziomu, który zbiera nisko-poziomowe bestie duchowe, wywołując falę bestii atakującą okoliczne miasta i wioski.
Pierwsza opcja jest jeszcze niezła, w końcu kultywatorzy wysokiego poziomu nie gardzili atakiem na kultywatorów Qi.
Jeśli chodzi o drugą, byłoby to znacznie bardziej kłopotliwe. Im dłużej nisko-poziomowe bestie duchowe znikają, tym silniejsza będzie ich eksplozja!
Nie tylko Wioska rodziny Lin, ale nawet Qinghe City mogłoby nie być w stanie się obronić.
Dwadzieścia lat temu Góry Tianlu doświadczyły nienormalnej sytuacji. Nisko-poziomowe bestie duchowe zniknęły z obrzeży na całe pięć miesięcy!
Jednak tym razem było to w pobliżu Sekty Tianxuan, a fala bestii została szybko stłumiona przez kultywatorów wysokiego poziomu Sekty Tianxuan.
Ale wśród okolicznych mieszkańców były poważne ofiary, zwłaszcza ekipy łowieckie, które prawie całkowicie wyginęły.
Jednak Sekta Tianxuan była oddalona o ponad tysiąc mil od Qinghe City i nie wpłynęła na okolicę Qinghe City!
Lin Peizhou opowiedział o swoich przemyśleniach patriarsze, ale Lin Peinan nie przyjął tego do wiadomości, uważając, że Lin Peizhou przesadza.
W końcu w okolicach Qinghe City nie było fali bestii od dziesięcioleci, a co do sytuacji w Sekcie Tianxuan, znajdowała się ona na tysiąc mil stąd!
Tak oto Lin Peizhou wrócił do lombardu.
Czas szybko minął. Po kolejnych siedmiu czy ośmiu dniach ekipa łowiecka wróciła z Gór Tianlu, ponosząc ciężkie straty.
Z dwudziestu kilku osób, które wyruszyły, wróciła mniej niż połowa.
Według tych, którzy wrócili, początkowo nie znaleźli bestii duchowych na obrzeżach, a potem, nabrawszy odwagi, zapuścili się głębiej.
Niedługo po wejściu natknęli się na trzy wysoko-poziomowe bestie duchowe pierwszego stopnia. Wielki Starszy, nie mogąc sobie poradzić z więcej niż jedną, mógł stawić czoła tylko jednej. Pozostali kultywatorzy zginęli w większości.
Na szczęście szybko uciekli. Po opuszczeniu obrzeży Gór Tianlu, bestie duchowe przestały ich gonić!
Jednak nawet tak, Wielki Starszy odniósł poważne obrażenia.
W tym czasie Wioska rodziny Lin była w panice. Wielu robotników uciekło do Qinghe City.
Meng Chuan nie uciekł. Podpisał wieczysty kontrakt z rodziną Lin. Nie dlatego, że miał silne poczucie obowiązku, ale dlatego, że jeśli jego siostra wróciłaby i go nie znalazła!
Z tego, co wywnioskował od Mistrza Lina, nie zamierzał uciekać. On sam musiał pilnie kultywować, aby zobaczyć, czy uda mu się ochronić Mistrza Lina podczas fali bestii.
— Dzieciaku, jak ci idzie ostatnio kultywacja? — Mistrz Lin zawołał Meng Chuana i zapytał po cichu.
— Jeszcze kilka dni, powinienem się przełamać do drugiego etapu! —
Meng Chuan odpowiedział z pewnością siebie. Być może dlatego, że ostatnio było mniej kultywatorów, nocami energia duchowa zbierała się szybciej, a jego kultywacja nabrała tempa!
— Dobrze. Kiedy przełamiesz się do drugiego etapu, twój ojciec chrzestny sprawi ci niespodziankę!
Mistrz Lin powiedział z uśmiechem.
Nie miał już nadziei na kultywację w tym życiu. Wychowanie Meng Chuana w ostatnich latach było dla niego czymś dobrym!
Tak oto Meng Chuan kultywował jeszcze pilniej. Oprócz nocy, w dzień, kiedy miał wolną chwilę, ściskał czas snu na kultywację. Dopiero gdy jego meridiany nie były w stanie wytrzymać, rezygnował!
Jego hart ducha sprawił, że Lin Peizhou był bardzo szczęśliwy, jakby widział siebie samego z dawnych lat.
Kultywacja jest taka, że towarzyszy jej samotność, inaczej nigdy nie można odnieść sukcesu!
Trzy dni później w nocy, Meng Chuan jak zwykle kultywował, recytując po cichu Główny Rozdział Sztuki Długowieczności, przybierając pozycję Pięciu Serc Skierowanych ku Niebu, i zaczął wchłaniać energię duchową.
Kule energii duchowej z otaczającego świata były zmieniane kolorem przez pierścień, a następnie wchłaniane przez Meng Chuana!
Jedna godzina, dwie godziny, trzy godziny!
Nareszcie, ciało Meng Chuana zadrżało, a duchowa moc w jego ciele zebrała się i ścisnęła, osiągając punkt krytyczny.
Przeprowadził się spory ruch. Meng Chuan poczuł, że mała garstka duchowej mocy w jego dantian, którą miał na pierwszym etapie oczyszczania Qi, stała się o okrąg „grubsza”, tworząc małą wirującą spiralę, która powoli obracała się.
— Huh!
Meng Chuan wypuścił długie westchnienie i powoli otworzył oczy!
Udało mu się. Drugi etap oczyszczania Qi!
Zajęło mu to tylko trzy miesiące. Od zwykłego człowieka bez mocy duchowej do drugiego etapu oczyszczania Qi!
Był przekonany, że ta prędkość zdecydowanie nie jest powolna!
Spojrzał na pierścień z jeszcze większym żarem w oczach.
Jednak Meng Chuan nie spoczął na laurach. Do świtu pozostała jeszcze jedna godzina, którą musiał poświęcić na ustabilizowanie swojej kultywacji!
Gdy nastał świt, Meng Chuan w dużej mierze ustabilizował swoją kultywację. Energia duchowa, która wcześniej wyciekała z jego ciała po przełamaniu, została teraz wewnętrznie zatrzymana.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…