Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

1092 słów5 minut czytania

Serce Chen Juna lekko zadrżało.
Czy to znowu był krok w stronę nieba?
„Fuzja Techniki Zabójczej Hakera!”
„Technika Zabójcza Hakera to technika strzelecka króla wśród snajperów, człowiek i karabin stają się jednością, szybcy, zabójczy i celni!”
„Prawdziwa Technika Zabójcza Hakera polega na ukrywaniu broni, a jej użycie musi oznaczać śmierć!”
W jednej chwili rozmaite techniki i doświadczenia dotyczące ukrywania i wyprowadzania broni popłynęły do umysłu Chen Juna, stając się częścią jego wspomnień.
A wraz z fuzją Techniki Zabójczej Hakera, Chen Jun zaczął odczuwać naturalne zespolenie z bronią palną.
W ciągu zaledwie kilku oddechów Chen Jun poczuł, że sam jest bronią!
Oczywiście, Chen Jun strzelał już wcześniej, ale podczas trzymiesięcznego szkolenia w jednostce rekruckiej jego umiejętności strzeleckie były najgorsze, a po przybyciu do Regionu nr 1, dowódca plutonu również przeprowadził wiele treningów strzeleckich, ale jego talent był ograniczony i nadal nie potrafił opanować podstaw strzelania.
Ale w tej chwili Chen Jun czuł się jak strzelecki mistrz!
Jeśli nic nie zrobi, to nic się nie stanie; jeśli wyprowadzi broń, to zabije!
„Nie można się dziwić Technice Zabójczej Hakera, podoba mi się.”
Chen Jun doskonale zdawał sobie sprawę, że najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na zabicie tych bojowników jest strzał.
W przeciwnym razie, z metodami ukrywania się, które Chen Jun opanował wcześniej, mógłby zlikwidować znacznie więcej bojowników.
Oczywiście, gdyby pierwotny właściciel był tak potężny, Chen Jun nie miałby teraz nic do roboty.
„Szkoda, że teraz nie mam broni, inaczej mógłbym wypróbować czucie, mam ochotę postrzelać!”
Chen Jun powstrzymał impuls.
„Wzmocnienie ciała!”
Chen Jun nie wahał się dłużej i natychmiast wybrał wzmocnienie.
To była podstawa jego przemiany w silniejszego.
Klokot z tysiąca mil zaczyna się od małego kamienia, podstawa jest najważniejsza, im silniejsze będzie jego ciało, tym silniejszy stanie się.
W jednej chwili ciepłe strumienie ponownie przepłynęły przez jego ciało, nieustannie wzmacniając skórę, mięśnie, ścięgna i kości...
„Wzmocnienie ciała żywiciela zakończone, wszystkie atrybuty zwiększone o 0,5!”
Chen Jun lekko się zdziwił.
„Dlaczego tylko 0,5, czy to nie powinno być 1?” zapytał zaskoczony Chen Jun.
Ostatnie wzmocnienie podwoiło atrybuty jego ciała, ale tym razem było tylko połowę.
Efekt o połowę tańszy?
System powiedział: „Żywicielu, przypominam, że żywiciel musi stać się silniejszy krok po kroku, a nie jednym skokiem do nieba. Efekt wzmocnienia będzie coraz mniejszy, a w późniejszym okresie potrzebne będzie samodzielne wzmocnienie treningu, aby głębiej go poczuć.
Jako silna osoba, musi być nie tylko silny fizycznie, ale także silny psychicznie. Proces stawania się silniejszym jest również procesem samodoskonalenia żywiciela."
Chen Jun zamilkł na chwilę.
„Systemie, jesteś wielkim szefem, mówisz, co chcesz. W każdym razie nie skrzywdzisz mnie, prawda?”
Chen Jun, jako człowiek dwóch żywotów, naturalnie wiedział, że nie można się najeść jednego kęsem.
„Ale wzmocnienie o 0,5 za jednym razem to przerażająca sprawa, inni ciężko trenując przez rok, być może nie osiągną takiego efektu."
Chen Jun czuł w swoim ciele potężną siłę. Już samo zaciśnięcie pięści pozwalało mu odczuć, że siła jest znacznie większa niż wcześniej, a mięśnie i kości całego ciała wydają się być twardsze i mocniejsze niż przedtem.
A reakcja ciała jest bardziej czuła, a prędkość poruszania się szybsza.
Zaledwie 0,5 wzrostu sprawiło, że Chen Jun poczuł przepaść.
„Gdybym mógł osiągnąć 3, jak bardzo byłbym silniejszy?”
Myśl Chen Juna przemknęła, a lista atrybutów wyskoczyła mu w głowie.
Haker: Chen Jun
Zawód: Żołnierz
Poziom: 1
Atrybuty: Duch 2,5, Kondycja 2,5, Siła 2,5, Szybkość 2,5 (Zwykły człowiek: 1)
Umiejętności Hakera: Technika Zabójcza Hakera, Technika Strzelecka Hakera
Punkty Doświadczenia: 0/200
Obok Chen Juna, An Ran patrzyła na zwłoki Wu Ji z przerażeniem.
Doskonale wiedziała, jakie umiejętności ma Wu Ji, jej wyszkolenie doprowadziło go do takiego poziomu, zwłaszcza jego siła w walce wręcz była nie mniejsza niż jej własna, zabicie go z pewnością nie było łatwe!
Ale w obliczu przeciwnika nie wytrzymał nawet jednego ciosu, został przebity w szyję.
Cóż to za technika ataku?
An Ran nawet nie zobaczyła, jak przeciwnik wykonał ruch, czuła tylko, jak błysnęła jakaś sylwetka, a Wu Ji został zabity, nie dając mu nawet szansy na reakcję.
Absolutny mistrz zabójczej infiltracji!
Jako doskonały agent, zabójstwo jest podstawową metodą samoobrony, a An Ran jest w tym mistrzynią, ale nie potrafi osiągnąć takiej prędkości zabójstwa jak przeciwnik.
Gdyby ona sama stanęła w obliczu takiego ataku, umarłaby bez wątpienia!
An Ran wzięła głęboki oddech i spojrzała na Chen Juna.
Przeciwnik nie był stary, miał regularne rysy twarzy, można by powiedzieć, że był bardzo przystojny, ale na jego twarzy malowała się pewna ostrość, całkowicie nieodpowiadająca jego wiekowi.
Ujawnione przezroczystą koszulę silne mięśnie emanowały niewypowiedzianą wybuchową siłą, a jego dolne ubranie przypominało w lesie jakiegoś włóczęgę.
Po zabiciu kogoś, na jego twarzy nie było śladu napięcia ani paniki, wręcz przeciwnie, była tam ekscytacja.
To nie była reakcja kogoś, kto zabija po raz pierwszy, a raczej wprawionego w boju.
Skąd An Ran mogła wiedzieć, że ściśle mówiąc, to było pierwsze zabójstwo Chen Juna, ale ciało pierwotnego właściciela, mszcząc dowódcę plutonu, całkowicie wyzwoliło swój potencjał, zabijając pięciu lub sześciu bojowników, ciało już przyzwyczaiło się do uczucia zabijania.
A po fuzji Techniki Zabójczej Hakera, nastawienie Chen Juna również uległo dużej zmianie.
Gdy wykonywał ruch, uważał się po prostu za zabójcę, nie mając żadnych wątpliwości w sercu.
Zabijanie to robota, gdzie białe ostrze wchodzi, a czerwone wychodzi.
Właśnie dlatego, dla Chen Juna, po zabiciu Wu Ji, ani psychicznie, ani fizycznie nie było żadnego dyskomfortu.
„Czy jesteś duchem z pogranicza?” zapytała An Ran.
Wcześniej Wu Ji mówił jej, że w ciągu ostatniego miesiąca w tym rejonie pojawił się twardy zawodnik.
Od pewnego czasu potajemnie zajmował się ludźmi z organizacji Liu, w ciągu zaledwie miesiąca zlikwidował ich siedmiu lub ośmiu.
Siła tej osoby nie była wielka, ale potrafił się świetnie ukrywać, zawsze szukał samotnych celu, zabijał i uciekał.
Szef Liu był tym bardzo zirytowany, jakby dotknięto jego czułego punktu, zebrał wiele ludzi i przyszedł go zwalczać przez całą noc.
Ale ta osoba była zbyt przebiegła, widząc, że jest dużo ludzi, ukrywał się i nie wychodził, aż ostatnim razem szef Liu zastawił pułapkę i prawie go zabił, ale jednak udało mu się uciec.
Po tym nie było żadnych wiadomości o tej osobie.
Ponieważ jego ślady były bardzo dziwne, nadali mu przydomek „Duch”.
Ten wyglądający jak dzikus facet, który nagle pojawił się i uratował ją, oprócz tego legendarnego Ducha, An Ran nie mogła pomyśleć o nikim innym.
„Duch?” Chen Jun spojrzał na An Ran, „Czy wiesz, kto zaatakował Wyspę nr 1 miesiąc temu?”
Zabójcza aura pochodząca z Techniki Zabójczej Hakera wypłynęła z Chen Juna niczym fala.
An Ran natychmiast poczuła zabójczą aurę emanującą z Chen Juna, pory jej ciała nagle zaznały chłodu, a zimny pot spływał po jej czole.
„Jakim silnym zabójczą aurą emanuje, ilu ludzi musiał zabić!”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…