Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 9

1230 słów6 minut czytania

Li Shuisheng zeskrobał najpierw odrobinę proszku z nasion lilii śnieżnej z Tian Shan, włożył do ust i popił wodą.
W brzuchu pojawiło się gorąco, a moc wewnętrzna zaczęła się szybko regenerować.
„Stary Ren to porządny człowiek!
„Godny tego, by być przywódcą gangu!
„Nie tylko potrafi szybko przywrócić moc wewnętrzną, ale połknięcie całości może zwiększyć siłę!
„Ten efekt jest o wiele lepszy niż kąpiele lecznicze!
„Nic dziwnego, że Tian Shan jest pierwszą wielką sektą.
„To jest dobra rzecz, trzeba jeść oszczędnie.
W razie pościgu w przyszłości, będzie mógł polegać na nasionach lilii śnieżnej z Tian Shan, aby odzyskać moc wewnętrzną i używać lekkiej stopy dłużej, a tym samym uciec dalej.
Inni nawet nie zdążyliby go dogonić.
Dopóki będę biegać wystarczająco szybko i długo, śmierć mnie nie dogoni!
Przez ten czas przez miasteczko unosił się gęsty zapach krwi, większość sklepów była już zamknięta, otwarta była tylko zbrojownia.
Li Shuisheng zamknął drzwi do lecznicy, czekając, aż starszyzna gangu Zabójców Wielorybów przeskoczy przez mur.
Minęło pół miesiąca.
Zastępca przywódcy gangu Solnego, Xie Quan, otarł krew z ramienia. „Zabójcy Wielorybów, co oni wyprawiają, dlaczego wyglądają, jakby chcieli walczyć na śmierć i życie?”
Właśnie wtedy zjawili się uczniowie gangu Solnego, by zameldować: „Zastępco przywódcy, ten łotr Li Heng znowu tu przychodzi!”
Xie Quan wściekł się: „Niemożliwe, przecież niedawno go zraniłem, jak śmiał znów się pokazać?”
Xie Quan wspiął się na stanowisko obserwacyjne w górze obozu i spojrzał w dal. Czyżby ten, kto sieje zniszczenie wśród tłumu, nie był rannym Li Hengiem?
Oczy Xie Quana zapłonęły gniewem. „Podajcie mi mój miecz!
„Pójdę z nim walczyć!
Po pierwszej wymianie ciosów Xie Quan wyczuł, że coś jest nie tak.
W ostatnich dniach nieustannie walczył, a jego siła wynosiła tylko osiemdziesiąt procent.
Ale Li Heng, który otrzymał od niego cios, również nie powinien czuć się dobrze i jego siła powinna wynosić tylko około osiemdziesięciu procent.
Ale po tej walce wyraźnie wyczuł, że przeciwnik wciąż jest w szczytowej formie.
Po walce trwającej zaledwie dwadzieścia rund, Xie Quan wycofał się, pozostawiając wielu uczniów gangu Solnego. „Coś jest nie tak, odwrót!”
Podobna sytuacja powtarzała się w różnych miejscach gangu Solnego.
Przez cały gang Solny rozprzestrzeniła się atmosfera żalu.
Minęło kolejne pół miesiąca, Xie Quan odniósł kolejne obrażenia, patrząc na Li Henga po drugiej stronie, który wciąż był pełen wigoru i siły.
Dzierżąc w ręku długi kij, stąpał po falach, przeskakując z łodzi na łódź i zabijając uczniów gangu Solnego!
„Zastępco przywódcy, co mamy robić?”
Xie Quan zaśmiał się z pogardą. „Co robić, co mamy robić?
„A przywódca?
„Siedzi w obozie głównym.
Xie Quan ponownie uniósł rękę. „Podajcie mi mój miecz!
„Nawet jeśli będę ciężko ranny, będę walczył na śmierć i życie dla przywódcy!
Skoczył przez powierzchnię rzeki i starł się z Li Hengiem. Po dwunastu ciosach obaj się wycofali.
Li Heng stanął na dziobie statku i wyciągnął z rękawa lekki, niepozorny rzutek, który wcześniej cisnął w niego Xie Quan.
Na rzutce znajdował się zwinięty kawałek papieru.
„Ucieczka z Portu Widzący Księżyc?
„Hahaha, sprawa jest załatwiona!
Trzy dni później.
Port Widzący Księżyc.
Mała łódź powoli wypłynęła z szuwarów i przybiła do brzegu.
Przywódca gangu Solnego zszedł na ląd, ale zobaczył Ren Ping Szenga stojącego w deszczu z olejowym parasolem.
„Ren Ping Szeng?
„Co ty tu robisz?
„Nie, to nie tak!
Ren Ping Szeng nagle ryknął w powietrzu, wstrząsając umysłem przywódcy gangu Solnego. „Jeśli teraz nie zaczniesz działać, to kiedy?
Od tyłu wbił mu się w plecy długi miecz. Przywódca gangu Solnego odwrócił głowę, jego twarz wykrzywiła się w grymasie. „Xie Quan, ty psie!
„Nawet jeśli zginę, zabiorę cię ze sobą!
Xie Quan szybko zawołał: „Pomocy, przywódco Ren!”
Wywiązała się wielka bitwa, a woda w rzece chlustała na wszystkie strony.
Po godzinie Xie Quan czołgał się z szuwarów, otrząsnął się i kopnął leżące obok ciało przywódcy gangu Solnego.
„Przywódco, łódź tonie, to nie moja wina.
Ren Ping Szeng, wycierając krew, podszedł. Xie Quan natychmiast skłonił się i złożył ręce z szacunkiem. „Podwładny wita przywódcę!
Ren Ping Szeng powiedział: „Ty najlepiej znasz sprawy gangu Solnego, szybko znajdź i zabierz wszystkie ich techniki walki i metody treningowe!
„Szczególnie Serca Krwawej Szabli.
......
Gęsty zapach krwi nie ustępował, aż do czasu, gdy spadł ulewny deszcz, a po wyjaśnieniu się pogody, tylko wtedy się rozwiał.
Li Shuisheng od trzech dni nie słyszał odgłosów walki.
„Chyba już się skończyło?
Wyjął z rękawa nasiona lilii śnieżnej z Tian Shan, została tylko połowa.
„Ach, szkoda.
Właśnie wtedy usłyszał szum wiatru, a Ren Ping Szeng stabilnie wylądował na dziedzińcu.
Na jego czole malowało się zmęczenie. „Doktorze Li, ciężko pracowałeś przez ten czas.
Li Shuisheng machnął ręką. „To mój obowiązek.
Ren Ping Szeng powiedział: „Sprawy gangu Solnego zostały całkowicie rozwiązane, Doktorze Li, możesz wrócić do prowadzenia lecznicy.
Li Shuisheng odetchnął z ulgą. „To dobrze, przez ostatni miesiąc moja siła znacząco się cofnęła.
Ren Ping Szeng powiedział: „Teraz, gdy gang Solny został zniszczony, a to miasteczko Yutang całkowicie należy do naszego gangu Zabójców Wielorybów, zastanawiam się, czy Doktor Li zechciałby dołączyć do naszego gangu Zabójców Wielorybów?
„Objąłem stanowisko zastępcy przywódcy, utworzyłem stanowiska Czterech Wielkich Strażników, wciąż brakuje jednego miejsca.
„Jeśli Doktor Li będzie zainteresowany dołączeniem, gdy Doktor Li awansuje na mistrza wyższej klasy, na pewno nie potraktujemy go źle!
Li Shuisheng pomyślał sobie: „Jak na przywódcę, całkiem nieźle obiecuje.
„Ja, marny człowiek, ćwiczę tylko zwykłą moc wewnętrzną, jak mogę zostać mistrzem drugiej klasy?
Ren Ping Szeng powiedział: „Doktor Li zasłużył się w tym czasie, nawet jeśli podaruję ci niskiej jakości metodę wewnętrzną Serca Krwawej Szabli, nikt nic nie powie.
Czyżby uważał go za prawdziwego powiernika?
Czyżby był gotów dać mu niskiej jakości metodę wewnętrzną?
Ale on już posiada Supreme Purity Heart Sutra, po co mu kolejna niskiej jakości metoda wewnętrzna?
Nawet jeśli będzie ćwiczyć wiele niskiej jakości metod wewnętrznych, nie zostanie mistrzem pierwszej klasy.
Lepiej uczciwie ćwiczyć własną Supreme Purity Heart Sutra i najpierw zostać mistrzem drugiej klasy.
„Ta metoda wewnętrzna brzmi jak jakaś nieprawowierna metoda, prawdopodobnie nie będzie zgodna z moją metodą wewnętrzną.
„Co więcej, Serca Krwawej Szabli nie pasuje do mojego charakteru.
„W życiu nie lubię zabijać, skupiam się na leczeniu ludzi.
Ren Ping Szeng powiedział skinął głową. „Rzeczywiście.
Dowódca Ren z pewnością zbadał tego Doktora Li.
Powiedzieć, że jest tylko lekarzem, ale jego siła wewnętrzna jest nie do przecenienia, nie odważy się powiedzieć, że może go pokonać bez stabilności mistrza tej klasy.
Powiedzieć, że jest podróżnikiem po rzekach i jeziorach, ale jest uczciwym lekarzem, nawet jeśli kłóci się z ludźmi, tylko żartobliwie ich wyzywa, nigdy nie wdaje się w bójkę.
Li Shuisheng spojrzał na marszczące się brwi Ren Ping Szenga. Zbyt wiele przysług staje się długiem, a gdy długów jest za dużo, jest tylko jeden sposób spłaty.
Dług zostaje anulowany po śmierci.
Li Shuisheng ostrożnie zapytał: „Te nasiona lilii śnieżnej z Tian Shan, dobrze mi się jadły, czy przywódca ma sposób, by je zdobyć?
Marszczące się brwi Ren Ping Szenga rozluźniły się. „Mówiąc szczerze, kiedy zdobyłem nasiona lilii śnieżnej z Tian Shan, spotkałem ucznia Tian Shan podczas podróży i uratowałem mu życie za cenę życia, więc dostałem jedno.
„Zawsze byłem skąpy i dopiero w tym krytycznym momencie je wyjąłem.
„Chociaż jest to trudne, dzięki cudownym umiejętnościom medycznym Doktora Li, nie jest tak, że nie ma sposobu.
Ren Ping Szeng nie bał się, że Li Shuisheng będzie miał jakieś żądania, bał się, że Li Shuisheng nie będzie miał żadnych żądań.
„Zajmę się tym, chociaż obawiam się, że to zajmie trochę czasu.
Li Shuisheng najbardziej nie boi się czekać. „W takim razie proszę przywódcę.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…