Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 7

1199 słów6 minut czytania

Jeden z disciples Salt Gang kopnął otwarte drzwi przychodni i wbiegł z nożem w ręku.
Rozejrzał się dookoła. "Gdzie oni są?"
Pf!
Srebrna igła zatruta przeniknęła przez jego lewe ucho i wyleciała z prawego.
Plusk.
Szeroki miecz upadł na ziemię, a pierwszy disciple Salt Gang runął na ziemię, z czerwona krwią wypływającą z kącika ust.
"Czen Er, co się stało?"
Brak odpowiedzi.
Przywódca disciples Salt Gang wszedł z ludźmi, a wtedy usłyszeli świst powietrza.
Srebrna igła za srebrną igłą leciała, a disciples Salt Gang, którzy ćwiczyli sztuki walki zaledwie kilka lat, w ogóle nie byli w stanie się uchylić ani odskoczyć. Wkrótce wszyscy leżeli na ziemi.
Patrząc na siedmiu martwych disciples Salt Gang na ziemi, Li Shuisheng westchnął z bezradnością.
"Jestem Physician, po co mnie zaczepiać?"
"Ach, ja, jak nikt inny, nie lubię walki i zabijania, musisz mnie do tego zmuszać."
Chociaż miał tylko sześćdziesiąt lat treningu, nie był kimś, kogo zwykli członkowie gangu mogli pokonać.
Nawet Instructor Ge mógłby nie być w stanie zablokować Supreme Purity Silver Needles w perfekcyjnym stopniu, nie wspominając o tych małych rybach.
Chyba że mistrz drugiego poziomu osobiście by wkroczył, nikt inny nie byłby w stanie go pokonać.
Patrząc na krew w całym pokoju, westchnął i przeszukał ich kieszenie w poszukiwaniu srebra.
"Tylko dwadzieścia liang?"
"Rzeczywiście, gdyby mieli srebro, skąd by się wzięli, żeby wykonywać tak niebezpieczną robotę?"
Na srebrnych igłach znajdowała się czerwona i biała substancja, co sprawiło, że Li Shuisheng poczuł mdłości.
Jako Physician widział wielu zmarłych.
Ale zabicie kogoś osobiście i sprzątanie ludzkich szczątków nadal sprawiało, że jego żołądek się przewracał.
"Och....."
Kiedy Li Shuisheng sprzątał, Instructor Ge i Szef Sali Yuan przybyli z obozu wodnego.
Instructor Ge złapał jednego z disciples sali treningowej. "Gdzie są ci łajdacy z Salt Gang?"
"Poszli do przychodni Doktora Li!"
Instructor Ge ściągnął brwi. "Źle, Doktor Li jest bezbronny, na pewno teraz ucierpi!"
Szef Sali Yuan powiedział: "Szybko, może jeszcze zdążymy go uratować!"
Ale kiedy dotarli przed przychodnię, byli zdumieni.
"Jaki gęsty zapach krwi."
Szef Sali Yuan i Instructor Ge spojrzeli na siebie, obaj stali się ostrożni.
Weszli do przychodni i zobaczyli ciała leżące wszędzie na ziemi.
Patrząc na Li Shuishenga, który sprzątał obok, od razu wszystko zrozumieli.
Wielu disciples sali treningowej, patrząc na Li Shuishenga, miało w oczach strach.
Ten zazwyczaj bardzo życzliwy Doktor Li, okazuje się, że jest tak przerażający, gdy zabija!
Instructor Ge z radością powiedział: "Doktorze Li, jak dobrze, że nic ci się nie stało."
Li Shuisheng miał trudny wyraz twarzy. "Stary bracie, dobrze, że przyszedłeś, czy możesz mi pomóc posprzątać ciała!"
Instructor Ge powiedział: "Oczywiście, to my powinniśmy je sprzątać!"
Disciples sali treningowej szybko podeszli i załadowali disciples Salt Gang na wóz, aby ich odtransportować.
Ciała zostały odtransportowane za miasto, Szef Sali Yuan i Instructor Ge ominęli disciples sali treningowej i podeszli na bok.
Instructor Ge powiedział: "Wszystkie przeszły przez ucho, zabite jednym strzałem, nie mam takiej umiejętności."
Szef Sali Yuan powiedział: "Ta magiczna technika, obawiam się, że ja też mogę nie być jego przeciwnikiem."
Instructor Ge zapytał: "Czy Szef Sali Yuan potrafi rozpoznać, jakie to sztuki walki?"
Szef Sali Yuan potrząsnął głową. "Nigdy nie słyszałem o tak dziwnych sztukach walki!"
"Ale niezależnie od wszystkiego, musimy to zgłosić przywódcy gangu, tej sprawy nie możemy już sami rozwiązać."
Następnego dnia.
Przywódca Zabójców Wielorybów, Ren Ping Szeng, odłożył parasol przed przychodnią, wszedł do środka i usiadł.
Deszcz padał, brukowana ulica była spowita mgłą.
Ren Ping Szeng wyglądał na nie więcej niż czterdzieści lat, ale miał siwe skronie.
Kwadratowa twarz, szczupła sylwetka, długie włosy niedbale przerzucone przez ramiona, w białej szacie.
Odezw_ał się dość łagodnie. "Wygląda na to, że w pełni odziedziczyłeś spuściznę po starym Du."
"Trzy lata temu doznałem wewnętrznego urazu, który nigdy nie został wyleczony, proszę, Doktorze Li, abyś mi pomógł."
Li Shuisheng położył rękę na jego pulsie, wewnętrzna energia w ciele tej osoby była jak długa rzeka, potężna i niezmierzona.
Jednak wśród tej wewnętrznej energii wyraźnie istniała inna wewnętrzna energia, niczym skała, która blokowała przepływ wewnętrznej energii Ren Ping Szenga.
Li Shuisheng wziął srebrne igły, wbił je w kilka zablokowanych punktów meridianowych, a następnie uruchomił wewnętrzną energię, przeprowadzając ją przez srebrne igły.
Zbliżał się zmierzch, Li Shuisheng udawał, że jest spocony, i wyciągnął igły.
Zazwyczaj za taką robotę mistrz brał sto liang.
"Sto liang, proszę."
Ren Ping Szeng rozciągnął swoje kości, jego wewnętrzna energia płynęła płynnie, a iskra wyszła z jego oczu. "Naprawdę świetnie!"
"Wreszcie wróciłem z dziewięciu dziesiątych siły do ​​pełnej mocy, Doktorze Li, cudowne ręce!"
Ren Ping Szeng wyjął ze swojej piersi sto liang w banknotach i położył je na stole.
"Doktorze Li, czy zechciałby pan dołączyć do Zabójców Wielorybów?"
Li Shuisheng potrząsnął głową, w tej chwili jeszcze nie chciał się w to mieszać.
"Nie jestem dobry w walce i zabijaniu."
Nie będąc na drugim poziomie, wciąż nie można było uznać go za wielką postać.
Wchodzenie w to otwarcie wciąż było zbyt niebezpieczne.
Ren Ping Szeng lekko zasmucił się. "Czy mógłby pan zostać gościem honorowym Zabójców Wielorybów?"
"Nie będę ujawniał tożsamości Doktora Li, a Doktor Li nie musi osobiście zabijać, wystarczy, że będzie leczył wewnętrzne urazy w świecie sztuk walki wśród starszyzny Zabójców Wielorybów."
Li Shuisheng wiedział, że dalsze odmawianie w tym momencie byłoby niegrzeczne.
Salt Gang nie pozwoliłby na istnienie w swoim rewirze mistrza o pięćdziesięcio- lub sześćdziesięcioletnim treningu, którego nie kontrolowaliby.
Co więcej, wykonał ten ruch, aby zarobić więcej pieniędzy i szybko zostać mistrzem drugiego poziomu.
"To inny koszt."
Ren Ping Szeng ucieszył się. "Czego chce Doktor Li?"
Li Shuisheng zadał pytanie, które go trapiło od dawna. "Zawsze chciałem nauczyć się jakiejś techniki lekkostopy."
Ren Ping Szeng wyjął księgę z tajnymi technikami i położył ją na stole. "To jest tajna technika lekostopy Zabójców Wielorybów, Chodzenie po Falach."
"Po opanowaniu tej techniki lekkostopy, można chodzić po falach, by przekroczyć wielką rzekę."
Li Shuisheng podszedł, skłonił się i złożył ręce w geście pozdrowienia. "Wasza skromna osoba wita przywódcę gangu!"
Technika lekkostopy była kluczowym elementem jego przetrwania.
Mając technikę lekkostopy, miał kapitał, by uciec.
Gdyby to miejsce było niebezpieczne, mógłby łatwo uciec.
Ren Ping Szeng podniósł Li Shuishenga i roześmiał się. "Doktorze Li, jest pan uprzejmy."
"Zastępca przywódcy gangu i dwaj szefowie sal również mają wewnętrzne urazy."
Li Shuisheng szybko powiedział: "Raz na trzy dni, wieczorem. "
Ren Ping Szeng wstał. "Do widzenia."
Po pół miesiąca Li Shuisheng zdobył trzysta liang i poznał trzech ważnych członków Zabójców Wielorybów.
"Teraz wreszcie mam pieniądze na codzienne kąpiele lecznicze, muszę szybko sprawdzić, o ile zwiększyła się moja szybkość treningu."
Obóz wodny Zabójców Wielorybów.
Obóz wodny składał się z połączonych starych statków, całości pokrytej specjalną farbą ognioodporną, wyglądał na czarny.
Ogromny obóz wodny rozciągał się na wielkiej rzece, niczym olbrzymia bestia przyczajona na rzece.
Ren Ping Szeng siedział na pierwszym krześle obozu wodnego, gładząc skórę rekina na dużym krześle.
Inni ważni członkowie Zabójców Wielorybów siedzieli po bokach, z ekscytacją rozmawiając o Li Shuishengu.
"Doktor Li jest naprawdę cudownie uzdrowicielski, tak jakbym wrócił do młodości!"
"Przywódco gangu, moja siła powróciła z osiemdziesięciu procent do szczytu!"
"Teraz zobaczymy, jak grupa łajdaków z Salt Gang będzie mogła na nas wchodzić!"
Ren Ping Szeng spokojnie machnął ręką. "Nikt nic nie może o tym powiedzieć."
"Od tego roku, wykorzystajmy cały zapas pieniędzy, aby potajemnie zrekrutować pięciuset disciples."
Wielu ważnych członków Zabójców Wielorybów od razu wyczuło zapach krwi.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…