O tym, co się działo w okolicy, Jen Ch'en i pozostali nie mieli pojęcia. Szli dalej, zagłębiając się w pustkowie. Jen Ch'en co jakiś czas rozglądał się na boki. Kiedy towaru było niewiele, po prostu szedł dalej.
„Bracie Chen, tutaj już nikogo nie ma, idziemy dalej?”
„Oczywiście, zaufaj mi… Aj, cholera!”