Telefon po drugiej stronie wyraźnie zaniemówił, stary kumpel nie spodziewał się, że Lin Feng coś takiego powie.
„Lin Feng, słyszałem, że wróciłeś do Liyang, może spotkajmy się dziś wieczorem?”
„Dobrze, nie ma problemu, Dingwangfu, stawiam ja!”
Lin Feng wyświadczył przysługę, której kosztował jedynie dodatkowe sztućce.
Stary kumpel Ye Chen, chociaż nie miał z Lin Fengiem najlepszych relacji, nie mieli też żadnych zatargów.
Po odłożeniu telefonu Lin Fenga, Ye Chen miał dziwne przeczucie.
Pomyślał, żeby dać znać grupie, ale przypomniał sobie, że Lin Feng sam się nie odezwał, więc gdyby on się odezwał, wyglądałoby to tak, jakby chciał przyćmić gospodarza.
„Su Yao, dom możemy obejrzeć później, i tak nigdzie się nie wybierze.”
Mówiąc to, pociągnął Su Yao za sobą i wyszedł.
„Xiao Feng, gdzie jeszcze idziemy?”
„Oczywiście na jedzenie, zapraszam cię do najlepszej restauracji, idziemy na wielką ucztę.”
Liu Yan patrząc na Lin Fenga, tak blisko z Su Yao, poczuła ukłucie zazdrości.
Ale pomyślała,
że przez te lata to Su Yao finansowała naukę Lin Fenga, są jak najbliższa rodzina, więc to normalne, że Lin Feng i Su Yao są ze sobą blisko.
„Lin Feng, w takim razie dzisiaj będę stołować się u bogacza, chodźmy do Dingwangfu!”
„Dingwangfu?”
Lin Feng nie znał dobrze miasta, więc miejsce, do którego mogła wybrać się Liu Yan, musiało być wysokiej klasy.
„Dobrze, pójdziemy do Dingwangfu.”
Miejsce, o którym mówił Qin Hui, to właśnie Dingwangfu, przy okazji można zobaczyć widowisko!
„Panie Lin, w takim razie ja już wracam, oto moja wizytówka, proszę dzwonić w razie potrzeby, pojawią się na każde wezwanie.”
Qin Bing dyskretnie przygotowywała się do wyjścia, na pożegnanie włożyła wizytówkę do ręki Lin Fenga.
„Dziękuję, Pani Qin, następnym razem zaproszę panią na obiad.”
„W takim razie nie będę skromna, będę czekać na zaszczytne przybycie pana Lin.”
Po wyjściu z budynku Lin Feng spojrzał z powrotem na dom, teraz brakowało już tylko dobrego samochodu.
Dingwangfu!
Najbardziej luksusowa restauracja w powiecie Liyang, bez dwóch zdań.
Położona na starym mieście Niancheng, obok Wanghu Lou, z widokiem na rzekę Wenquan, z kwitnącymi na dziesięć tysięcy mu lotosami.
Lin Feng po raz pierwszy znalazł się w tym miejscu i był głęboko wstrząśnięty otaczającym go przepychem.
Przed wejściem znajdował się parking, który wyglądał jak mała wystawa samochodów luksusowych, Passaty były całkiem niepoważne.
Trzy osoby weszły do Dingwangfu, dwie piękne portierki szybko do nich podeszły.
Każda z portierek mogłaby brać udział w konkursie piękności.
„Trzy osoby, czy mają państwo rezerwację?”
„Och, nie!”
„Dobrze, w takim razie proszę tędy.”
Dziewczyna przez cały czas uśmiechała się, ale Lin Feng zauważył błysk w jej oku, przybycie tutaj bez rezerwacji oznaczało bycie zwykłym człowiekiem, który tylko siedzi w sali.
Liu Yan pierwsza zajęła miejsce przy oknie, skąd roztaczał się piękny widok na Lotosowy Dziedziniec.
„Dwie panie, proszę zamawiać.”
Kelner podał menu, Liu Yan nie była skrępowana i zamówiła trzy domowe dania.
Nawet jeśli były to domowe dania, trzy dania kosztowały 998.
„Liu Yan, ja stawiam, nie krępuj się, zamawiaj co chcesz!”
„Su Yao, ty też, zamawiaj śmiało.”
Lin Feng hojnie pozwolił obu kobietom zamawiać co chcą, bez względu na cenę.
Liu Yan pomyślała, udawaj sobie, całe pieniądze poszły na dom, skąd masz pieniądze na zapłacenie?
Lin Feng wziął menu i zamówił kilka popisowych dań, Su Yao patrzyła z boku, czując głębokie zmartwienie!
„Xiao Feng, wystarczy już!”
„To tylko kilka dań, nie najesz się!”
Mówiąc to, nadal przeglądał menu, przyciągnięte przez jedno z dań.
„Gildia Lawa” ~ „Sekretne Piwniczne Indyjskie Złoto Pec?”
Co to za danie?
„Kelner? Z czego zrobione jest to danie?”
Kelner zerknął, uśmiechnięty powiedział: „Panie, składniki są importowane, marynowane przez człowieka przez trzy dni i trzy noce, a następnie pieczone.”
„Powiedz prościej, jakie składniki?”
„Pieczone bataty!”
„Co? Pieczone bataty? Jedna porcja 998?”
„Liu Yan, Su Yao, jadłyście kiedyś pieczone bataty za 998 za porcję?”
Obie spojrzały na siebie, jakie pieczone bataty mogły kosztować 998 za porcję?
Cholera!
Lin Feng zaklął w duchu, pieczone bataty miały tak wyszukaną nazwę.
Wyraźnie chodziło o oszustwo, specjalnie wyciągające pieniądze.
Świat bogaczy jest naprawdę nie do wyobrażenia.
Lin Feng westchnął.
„Och, czyż to nie Lin Feng? Mówili, że nie żyjesz!”
„Bai Xiaojie płakała, mówiąc, że szkoda, że nie ma już twojego bankomatu.”
„Tak szybko znalazłeś sobie bogatą kobietę? Pierwszy raz w tak luksusowej restauracji?”
„Masz pieniądze w kieszeni, żeby zapłacić?”
Gao Xiaozhang wyskoczył z jakiegoś ciemnego kąta i wygłosił całą litanię.
Lin Feng zmarszczył brwi, nie spodziewał się, że spotka Gao Xiaozhanga podczas posiłku.
„Dwie piękne panie, czemu nie pójdziecie ze mną? Zapewnię wam wszystko, co najlepsze.”
„Ten dzieciak to bankrut, z nim nie macie przyszłości!”
Su Yao i Liu Yan spojrzały na siebie, na ich twarzach pojawił się wyraz obrzydzenia.
„Lin Feng, spójrz, jakich ludzi znasz, to po prostu szalony pies!”
Liu Yan była bezpośrednia, Lin Feng wzruszył ramionami: „Nie znam szalonego psa.”
„Kelner, proszę wyrzucić tego szalonego psa, żeby nie przeszkadzał nam w jedzeniu.”
Lin Feng spojrzał na kelnera, który z uśmiechem na twarzy, typowym dla obsługi, powiedział:
„Ten pan, proszę tędy, zaprowadzę pana do stolika tam.”
Twarz Gao Xiaozhanga zmieniła się, właśnie chciał zareagować, ale zaraz pomyślał, że przyszedł tu jeść.
„Kelner, podejrzewam, że nie ma pieniędzy na zapłatę, lepiej go pilnuj, żeby nie uciekli.”
„Poza tym, poproszę dwie porcje Sekretne Piwniczne Indyjskie Złoto Pec, zazdroszczę wam.”
Kelner skinął głową, a Lin Feng, wskazując na menu, powiedział:
„Hmph, poproszę osiem porcji Sekretne Piwniczne Indyjskie Złoto Pec, po jednej dla każdego, i jedną na wynos.”
„Hahaha, Lin Feng, popisuj się, zobaczymy, czym zapłacisz rachunek.”
„Czym zapłacę, to nie twoja sprawa, czemu tak ciągle narzekasz?”
„Kelner, najlepiej najpierw sprawdź, czy ma pieniądze, zanim podasz dania.”
Kelner wyglądał na zakłopotanego, patrząc na podarte ubranie Lin Fenga, wahał się w duchu.
Gdyby klient uciekł, ona poniosłaby karę.
„Panie, może pan pokaże swoją sytuację finansową?”
Kelnerka zawahała się i zapytała nieśmiało.
Lin Feng zmrużył oczy i spojrzał na kelnerkę: „Czy jest pani pewna, że chce to zrobić?”
„Panie, sprawdzenie nic nie zaszkodzi, a także zapobiegnie niepokojeniu pana z tamtej strony.”
„Heh, wierzysz w to, co mówi?„ Lin Feng powiedział, wyciągając kartę bankową: „Mogę ci pokazać, ale musisz rozważyć konsekwencje.”
„Nie słuchaj go, po prostu blefuje, że nie ma pieniędzy, na tej karcie nigdy nie było więcej niż trzy tysiące.”
Gao Xiaozhang bardzo dobrze znał Lin Fenga, ponieważ pieniądze Lin Fenga trafiały do Bai Xiaojie, a on sam nigdy nie miał więcej niż sto juanów.
Na namowę Gao Xiaozhanga, kelnerka wzięła kartę bankową i sprawnie udała się do punktu obsługi.
„Siostro Gao, proszę sprawdzić saldo karty.”
Siostra Gao przy ladzie zgrabnie wzięła kartę i przesunęła ją przez terminal POS.
Klik!
Na ekranie pojawiła się seria cyfr, kelnerka podeszła bliżej i spojrzała.
Jej twarz pokryła się zielenią, jeden, dwa, trzy... siedem...
Milion?
Kelnerka trzymała kartę w obu dłoniach i drżąc, podeszła do Lin Fenga: „Panie, przepraszam.”
Hahaha!
Gao Xiaozhang usłyszawszy to, natychmiast zaczął się śmiać, czekając, aż Lin Feng zostanie wypędzony.
„Kelnerko, mówiłem wam, że to bankrut, skąd miałby mieć pieniądze na jedzenie?!”