Lin Feng prychnął z pogardą, najbardziej nie lubił takich ludzi.
Wyskokowi na początku, a potem wołają innych, gdy nie dają rady. Bijesz jednego, przyciągasz drugiego.
Krok po kroku podszedł do Zhao Qingchenga, który ze strachu cofał się w kółko.
1206 słów6 minut czytania